Autor
Wiadomość
   Hyde Park -> Topic o polityce? << początek   < poprzednia   l   następna >   ostatnia >>     idź na dół   
eM
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4801 dni

**




Odp: Topic o polityce? - 26/05/2009 21:46

  Cytat:  
Toasty i zaklęcia

Felieton · tygodnik „Nasza Polska” · 2009-05-26 | www.michalkiewicz.pl

Czym żyje kraj? To zależy, co przez to rozumiemy. Na przykład z mediów wynika, że kraj żyje dwiema sprawami: przygotowaniami do obchodów 4 czerwca i wyborami do Parlamentu Europejskiego. Taka na przykład „Gazeta Wyborcza” nawołuje, by 4 czerwca „wznieść toast”. Toast - czemu nie. Do toastu każda okazja jest doba, a nawet jak okazji nie ma, to można i bez okazji. No, ale 4 czerwca jest okazja, bo - jak to przed 20 laty powiedziała pani Joanna Szczepkowska - w Polsce „upadł komunizm”. Prawie wszyscy tak mówią, więc pewnie to prawda, a najlepszym tego dowodem było wybranie wkrótce potem symbolu tegoż komunizmu w osobie generała Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta Polski. Inna rzecz, ze niektórzy do dziś nie wierzą, że komunizm upadł. Na przykład jedna pani powiedziała mi już ładnych parę lat temu, że dla niej komunizm upadnie dopiero wtedy, kiedy będzie mogła zlikwidować lewy magazyn. Ponieważ nie słychać, by było to już możliwe; przeciwnie - GUS z uporem podaje, że około 30 procent produktu krajowego brutto, a więc tego, co w Polsce jest produkowane i sprzedawane, powstaje w szarej strefie, to pomyślmy sami - iluż lewych magazynów potrzeba, żeby to wszystko przechować w tajemnicy przez policją skarbową, Centralnym Biurem Antykorupcyjnym, Centralnym Biurem Śledczym, Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i ich tajnymi współpracownikami? O zwyczajnej policji i jej konfidentach już nawet nie wspominam, bo i bez tego widać, że niewiara w upadek komunizmu nie tylko 4 czerwca 1989 roku, ale nawet i dzisiaj ma solidne podstawy.

Skoro zatem nie ma pewności, czy komunizm rzeczywiście upadł, to w jakiej intencji wzniesiemy toast? Wznieść, ma się rozumieć musimy, skoro taki jest rozkaz, a zresztą toast można wznieść również bez rozkazu. Wydaje się, że nawet jeśli komunizm by nie upadł, to powód do wzniesienia toastu bez trudu znajdziemy. Ach, co ja mówię, jaki powód? Nie jeden powód, ale nawet dwa powody! Po pierwsze, 4 czerwca 1989 roku wywiad wojskowy, kierowany przez generała Wojciecha Jaruzelskiego i generała Czesława Kiszczaka, tego dnia dopuścił do zewnętrznych znamion władzy niektórych przedstawicieli tak zwanej opozycji demokratycznej. Rekrutowali się oni przede wszystkim ze środowiska tzw. lewicy laickiej, a więc dawnych stalinowców w pierwszym, albo drugim pokoleniu, a także garstki przedstawicieli środowisk antykomunistycznych, bo przecież to i owo trzeba było zmienić, żeby wszystko zostało po staremu. Powód do toastu zatem jest jak najbardziej, zwłaszcza, że spora część owych dygnitarzy umiejętnie wykorzystała tę okazję. Niektórzy pozakładali stare rodziny, a inni, w najgorszym razie, zostali autorytetami moralnymi lub prorokami mniejszymi, jak np. pan red. Jacek Żakowski. Krótko mówiąc, naród zasiadł w przybytkach władzy zadami swoich umiłowanych przedstawicieli. Czyż to nie jest powód do radości, a jeśli nawet nie do radości, to przynajmniej do toastu? Oczywiście, że jest, a przecież nie jest to powód jedyny, bo drugi jest znacznie ważniejszy i podejrzewam, że nie bez przyczyny właśnie „Gazeta Wyborcza” nawołuje, żeby właśnie 4 czerwca toastować.

Chodzi oczywiście o kolejna rocznicę obalenia rządu premiera Jana Olszewskiego w następstwie próby ujawnienia komunistycznej agentury w strukturach państwa. „Gazeta Wyborcza” z wielkim zaangażowaniem objęła patronat medialny nad tym zamachem stanu, ostrym piórem Lesława Maleszki dźgając zwolenników lustracji w chore z nienawiści oczy, co pozostawiło niezatarty ślad nie tylko w publicystyce, ale nawet w poezyi, bo poetessa Wisława Szymborska, której demon natchnienia najwyraźniej musiał postawić włosy na sztorc, opublikowała na gościnnych łamach „GW” słynny wiersz „Nienawiść”, który już na zawsze pozostanie pomnikiem literatury zaangażowanej, podobnie jak wcześniejsze poetesy poezyje o Stalinie i partii. Czyż to nie jest powód do toastu? Nie tylko do jednego, ale nawet do całej serii toastów, w następstwie których można by upić się na smutno.

A tu jeszcze, jakby tego było mało, kraj żyje wyborami do Parlamentu Europejskiego, to znaczy - paneuropejskim konkursem o kilkaset znakomicie płatnych synekur, z których Polsce przypadło w udziale niestety tylko 50, co oczywiście tylko zaostrza apetyty, Problem w tym, że rozstrzygnięcie tego konkursu nie może odbyć się bez udziału statystów, a w dodatku - im więcej ich będzie, tym lepsze wrażenie to wywoła. Dlatego też niezależne media wychodzą ze skóry, by wzbudzić zainteresowanie konkursem całego ludu pracującego miast i wsi. Zadanie mają trudne, bo niepodobna znaleźć żadnego powodu, dla którego pies z kulawą nogą miałby się tym konkursem interesować. Cóż bowiem komu z tego przyjdzie, że na przykład pan poseł Kamiński spotka się w Brukseli dajmy na to z posłem Markiem Siwcem i po obfitym obiedzie, który oby poszedł im na zdrowie, wzniosą toast na intencję dobrego fartu? Nic nikomu z tego nie przyjdzie, oczywiście poza tym, że za tę wyżerke i wypitkę będziemy musieli dodatkowo zapłacić, co wielu zapewne skłoni do założenia jeszcze jednego lewego magazynu.

Więc nic dziwnego, że w tej sytuacji media ratują się opisami odwiedzin byłego prezydenta naszego państwa Lecha Wałęsy na mityngach paneuopejskiej partii Libertas oraz transmitowaniem zgrzytania zębów, jakie wywołuje to w Salonie, który nie może przecież tak od razu z propagandy hagiograficznej przestawić się na propagandę czarną. „Człowiek drobnych krętactw” doskonale to rozumie, więc korzysta, póki może. Ale i on wie, że lepiej nie przeciągać struny, toteż zaczyna już włączać hamulce, co objawia się w oskarżeniach, jakoby „prasa kłamie”. Żeby oskarżeniom swoim przydać więcej wiarygodności, przysięga „na wszystkie świętości”. Ależ po co od razu na wszystkie? Czyż nie wystarczyłoby, przynajmniej na początek, przysiąc tylko „na krzyżyk”, jak niegdyś w Gdańsku? Też wyglądałoby wiarygodnie, a poza tym mielibyśmy jeszcze jeden dowód, że historia zatoczyła koło - w dodatku większe, niż tylko do jednego, czy drugiego 4 czerwca.



PS.ani razu nie padło słowo żyd :( wybacz Kriss...


Olaf
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5917 dni




Odp: Topic o polityce? - 26/05/2009 22:05

  Cytat:  
Po wnikliwej analizie aktualnej sytuacji społeczno-politycznej, doszedłem do wniosku, że ustrojem panującym obecnie w Polsce jest biurwokracja.

Cóż to jest biurwokracja?


Jest to, jak łatwo się domyślić, ustrój, w którym rządzą biurwy. Co to są biurwy nie będę wyjaśniał. Podpowiem tylko, że biurwy siedzą w biurach.


Nie ma co narzekać, biurwokracja nie jest taka zła. Pod warunkiem, oczywiście, że się jest biurwą. Jeżeli się nią nie jest, jest trochę gorzej. Ale nie do takich rzeczy Polak potrafi się przyzwyczaić!


Przyzwyczailiśmy się więc, że żeby móc sprzedawać na bazarze pierogi domowej roboty, trzeba wpierw założyć firmę. Zakładanie firmy polega na chodzeniu od urzędu do urzędu po prośbie. Nie jest to wielki problem, idzie się przyzwyczaić do żebrania.


Tym bardziej, że w zasadzie biurwy z Sądu Rejestrowego, Urzędu Statystycznego, Urzędu Skarbowego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie mogą tak po prostu nie pozwolić ludziom na sprzedawanie pierogów. To znaczy: niby mogą, bo właściwie to one tu rządzą, ale trzeba pamiętać, że każda biurwa ma nad sobą inną biurwę i ona ją trochę hamuje w zapędach do rządzenia, bo ona też chce porządzić. Albowiem w biurwokracji panuje zasada: każda biurwa ma nad sobą inną biurwę!


Jak już zaczniemy sprzedawać pierogi, musimy pamiętać o tym, że w Polsce istnieje coś z 200 instytucji uprawnionych do kontroli. Kontrola polega na tym, że przychodzi biurwa-kontrolerka i orzeka: czy wielkość pieroga jest zgodna z normami europejskimi, czy gaśnica nie jest o 5 cm za nisko nad podłogą, czy droga z kibla do pokoju nie krzyżuje się z drogą z kuchni do łazienki, czy pracownik myje ręce 17 razy dziennie atestowanym mydłem ze znaczkiem "teraz Polska", czy co godzinę robi sobie 5 minut przerwy w lepieniu pierogów, czy klatka schodowa w bloku jest na tyle szeroka, żeby w razie pożaru mógł się przez nią przecisnąć 200-kilowy grubas, czy ilość soli w pierogu nie jest szkodliwa dla zdrowia i tak dalej.


Musisz też zrobić wszystko, żeby biurwa nie nabrała uzasadnionego podejrzenia. Bo jeżeli biurwa usłyszy akurat w radiu piosenkę po rosyjsku i nabierze podejrzenia, że pracuje u ciebie nielegalnie baba z Ukrainy, to biurwa będzie zmuszona zamknąć cały interes. A w raporcie z zamknięcia firmy napisze uzasadnienie: No bo przecież to niemożliwe, żeby pani X dała radę sama ulepić codziennie tak dużo tych pierogów. Ja bym nie dała rady. Więc podejrzewam, że ktoś musi jej pomagać. A na zatrudnienie pracownika legalnie jej nie stać, więc na pewno zatrudniła na czarno babę z Ukrainy. No to zamykamy!


Takie rzeczy są w polskiej biurwokracji tak powszechne, że tylko obcokrajowców to jeszcze szokuje.


Przyzwyczailiśmy się też do tego, że nie wolno tak po prostu budować domu na własnej ziemi z własnych materiałów. Wszak cóż by to była za biurwokracja, gdyby nie trzeba było prosić jakiejś biurwy o pozwolenie! W tym wypadku zbieranie pozwoleń trwa z rok i kosztuje więcej niż sama budowa domu. Ale co tam - idzie się przyzwyczaić. Oczywiście.


Biurwokracja szczególnie dba o nasze dzieci. Specjalna kasta szczególnie biurwastycznych biurw - są to biurwy socjalne - zadba o to, żeby twoje dziecko trafiło do państwowej placówki opieki, jeżeli wyjdzie z domu w zimie bez szalika. Oczywiście to rzadkie, ekstremalne wypadki.


Zazwyczaj biurwy pozwalają ci wychowywać własne dziecko po swojemu. Póki nie wiedzą, jak je wychowujesz. A nie wiedzą tylko dlatego, że jest ich za mało, żeby wejść do każdego domu z wizytą biurwpasterską. Albowiem inna zasada biurwokracji mówi: biurw jest zawsze za mało.


Czyż nie jest to wyjątkowym osiągnięciem cywilizacji i postępu, że w biurwokracji biurwy mają większą władzę nad dzieckiem niż rodzice dziecka? Biurwy mogą nawet odebrać mamie i tacie prawa rodzicielskie do dziecka! A kto słyszał, żeby mama i tata kiedykolwiek odebrali prawa do dziecka biurwom?


Ale nie jest tak źle, nie ma co narzekać. Polacy twardy naród: z zaborcami sobie radziliśmy, z okupacją sobie radziliśmy, z sowietami sobie radziliśmy - to z biurwami sobie nie poradzimy?


Poradzimy sobie! Ale pod jednym warunkiem: że nigdy nie zaakceptujemy biurwokracji i nigdy się do niej nie przyzwyczaimy.


Tak jak nie zaakceptowaliśmy zaborców ani okupacji, tak nie dajmy sobie teraz wmówić, że państwowe biurwy mają większe prawo decydować o naszym życiu niż my sami. To my jesteśmy u siebie, a oni mają nam służyć! Nie odwrotnie.


Nie jest jeszcze za późno, żeby z tej Biurwolandii zrobić na powrót Polskę



Pieniądze to nie wszystko.... potrzebne są jeszcze złoto i diamenty.
Janek80
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4159 dni




Odp: Topic o polityce? - 27/05/2009 00:29

  Olaf napisał:  

  Cytat:  
Po wnikliwej analizie aktualnej sytuacji społeczno-politycznej, doszedłem do wniosku, że ustrojem panującym obecnie w Polsce jest biurwokracja.

Cóż to jest biurwokracja?


Jest to, jak łatwo się domyślić, ustrój, w którym rządzą biurwy. Co to są biurwy nie będę wyjaśniał. Podpowiem tylko, że biurwy siedzą w biurach.


Nie ma co narzekać, biurwokracja nie jest taka zła. Pod warunkiem, oczywiście, że się jest biurwą. Jeżeli się nią nie jest, jest trochę gorzej. Ale nie do takich rzeczy Polak potrafi się przyzwyczaić!


Przyzwyczailiśmy się więc, że żeby móc sprzedawać na bazarze pierogi domowej roboty, trzeba wpierw założyć firmę. Zakładanie firmy polega na chodzeniu od urzędu do urzędu po prośbie. Nie jest to wielki problem, idzie się przyzwyczaić do żebrania.


Tym bardziej, że w zasadzie biurwy z Sądu Rejestrowego, Urzędu Statystycznego, Urzędu Skarbowego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie mogą tak po prostu nie pozwolić ludziom na sprzedawanie pierogów. To znaczy: niby mogą, bo właściwie to one tu rządzą, ale trzeba pamiętać, że każda biurwa ma nad sobą inną biurwę i ona ją trochę hamuje w zapędach do rządzenia, bo ona też chce porządzić. Albowiem w biurwokracji panuje zasada: każda biurwa ma nad sobą inną biurwę!


Jak już zaczniemy sprzedawać pierogi, musimy pamiętać o tym, że w Polsce istnieje coś z 200 instytucji uprawnionych do kontroli. Kontrola polega na tym, że przychodzi biurwa-kontrolerka i orzeka: czy wielkość pieroga jest zgodna z normami europejskimi, czy gaśnica nie jest o 5 cm za nisko nad podłogą, czy droga z kibla do pokoju nie krzyżuje się z drogą z kuchni do łazienki, czy pracownik myje ręce 17 razy dziennie atestowanym mydłem ze znaczkiem "teraz Polska", czy co godzinę robi sobie 5 minut przerwy w lepieniu pierogów, czy klatka schodowa w bloku jest na tyle szeroka, żeby w razie pożaru mógł się przez nią przecisnąć 200-kilowy grubas, czy ilość soli w pierogu nie jest szkodliwa dla zdrowia i tak dalej.


Musisz też zrobić wszystko, żeby biurwa nie nabrała uzasadnionego podejrzenia. Bo jeżeli biurwa usłyszy akurat w radiu piosenkę po rosyjsku i nabierze podejrzenia, że pracuje u ciebie nielegalnie baba z Ukrainy, to biurwa będzie zmuszona zamknąć cały interes. A w raporcie z zamknięcia firmy napisze uzasadnienie: No bo przecież to niemożliwe, żeby pani X dała radę sama ulepić codziennie tak dużo tych pierogów. Ja bym nie dała rady. Więc podejrzewam, że ktoś musi jej pomagać. A na zatrudnienie pracownika legalnie jej nie stać, więc na pewno zatrudniła na czarno babę z Ukrainy. No to zamykamy!


Takie rzeczy są w polskiej biurwokracji tak powszechne, że tylko obcokrajowców to jeszcze szokuje.


Przyzwyczailiśmy się też do tego, że nie wolno tak po prostu budować domu na własnej ziemi z własnych materiałów. Wszak cóż by to była za biurwokracja, gdyby nie trzeba było prosić jakiejś biurwy o pozwolenie! W tym wypadku zbieranie pozwoleń trwa z rok i kosztuje więcej niż sama budowa domu. Ale co tam - idzie się przyzwyczaić. Oczywiście.


Biurwokracja szczególnie dba o nasze dzieci. Specjalna kasta szczególnie biurwastycznych biurw - są to biurwy socjalne - zadba o to, żeby twoje dziecko trafiło do państwowej placówki opieki, jeżeli wyjdzie z domu w zimie bez szalika. Oczywiście to rzadkie, ekstremalne wypadki.


Zazwyczaj biurwy pozwalają ci wychowywać własne dziecko po swojemu. Póki nie wiedzą, jak je wychowujesz. A nie wiedzą tylko dlatego, że jest ich za mało, żeby wejść do każdego domu z wizytą biurwpasterską. Albowiem inna zasada biurwokracji mówi: biurw jest zawsze za mało.


Czyż nie jest to wyjątkowym osiągnięciem cywilizacji i postępu, że w biurwokracji biurwy mają większą władzę nad dzieckiem niż rodzice dziecka? Biurwy mogą nawet odebrać mamie i tacie prawa rodzicielskie do dziecka! A kto słyszał, żeby mama i tata kiedykolwiek odebrali prawa do dziecka biurwom?


Ale nie jest tak źle, nie ma co narzekać. Polacy twardy naród: z zaborcami sobie radziliśmy, z okupacją sobie radziliśmy, z sowietami sobie radziliśmy - to z biurwami sobie nie poradzimy?


Poradzimy sobie! Ale pod jednym warunkiem: że nigdy nie zaakceptujemy biurwokracji i nigdy się do niej nie przyzwyczaimy.


Tak jak nie zaakceptowaliśmy zaborców ani okupacji, tak nie dajmy sobie teraz wmówić, że państwowe biurwy mają większe prawo decydować o naszym życiu niż my sami. To my jesteśmy u siebie, a oni mają nam służyć! Nie odwrotnie.


Nie jest jeszcze za późno, żeby z tej Biurwolandii zrobić na powrót Polskę




Olaf wreszcie jakiś dobry cytat wrzuciłeś, bo jak dobrze pamiętam to czasami jakieś takie banialukowate Ci się zdarzały.


eM
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4801 dni

**




Odp: Topic o polityce? - 27/05/2009 09:59

  Cytat:  
Rząd dołożył do sprzedaży stoczni 450 mln
Aktualizacja: 2009-05-26 1:35 pm

Jak dobry interes, to tylko z rządem. Minister skarbu sprzedał stocznie w Szczecinie i Gdyni za 488 milionów złotych. Tyle, że Polska do tej sprzedaży dołożyła. Na same odprawy stoczniowców pójdzie 370 milionów, a potem trzeba dołożyć jeszcze 540 milionów na utrzymanie zakładu.

Sprzedaż stoczni to zwolnienie 9200 pracowników. Każdy z nich ma dostać od 20 do 60 tysięcy netto odprawy. Będą więc kosztować 370 milinów złotych. To jednak nie wszystkie koszty, które musiał ponieść budżet. Bo trzeba jeszcze utrzymać majątek zakładów, do czasu przejęcia go przez inwestora. A to koszty nie mniejsze od 540 milionów - pisze “;Puls Biznesu”.

To z kolei oznacza, że państwo wydało ponad 900 milionów na przygotowanie zakładów na sprzedaż. Przypomnijmy, że stocznie poszły za 450 milionów złotych. Łatwo więc wyliczyć, że skarb państwa do transakcji dołożył drugie 450 milionów.

Jednocześnie minister skarbu Aleksander Grad zapewnia, że stocznie będą produkować statki. Twierdzi, że otrzymał deklaracje inwestorów, którzy kupili majątki.

“Inwestor zapowiedział, że będzie i w jednej i w drugiej stoczni kontynuował produkcję. W związku z tym pozostawmy to mądrości inwestora. Nie po to ludzie kupują i wydają duże pieniądze, żeby potem coś likwidować” - mówił minister na antenie Polskiego Radia. Powiedział również, że wszelkie informacje dotyczące inwestora będą podane po 6 czerwca, czyli po sfinalizowaniu transakcji.

Puls Biznesu, Polskie Radio



Oczywiscie to tylko przypadek ze informacje na temat inwestora podane zostaną dopiero po wyborach do europarlamentu :)


TheBebzons
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 3855 dni




Odp: Topic o polityce? - 27/05/2009 10:21

  eM napisał:  

  Cytat:  
Rząd dołożył do sprzedaży stoczni 450 mln
Aktualizacja: 2009-05-26 1:35 pm

Jak dobry interes, to tylko z rządem. Minister skarbu sprzedał stocznie w Szczecinie i Gdyni za 488 milionów złotych. Tyle, że Polska do tej sprzedaży dołożyła. Na same odprawy stoczniowców pójdzie 370 milionów, a potem trzeba dołożyć jeszcze 540 milionów na utrzymanie zakładu.

Sprzedaż stoczni to zwolnienie 9200 pracowników. Każdy z nich ma dostać od 20 do 60 tysięcy netto odprawy. Będą więc kosztować 370 milinów złotych. To jednak nie wszystkie koszty, które musiał ponieść budżet. Bo trzeba jeszcze utrzymać majątek zakładów, do czasu przejęcia go przez inwestora. A to koszty nie mniejsze od 540 milionów - pisze “;Puls Biznesu”.

To z kolei oznacza, że państwo wydało ponad 900 milionów na przygotowanie zakładów na sprzedaż. Przypomnijmy, że stocznie poszły za 450 milionów złotych. Łatwo więc wyliczyć, że skarb państwa do transakcji dołożył drugie 450 milionów.

Jednocześnie minister skarbu Aleksander Grad zapewnia, że stocznie będą produkować statki. Twierdzi, że otrzymał deklaracje inwestorów, którzy kupili majątki.

“Inwestor zapowiedział, że będzie i w jednej i w drugiej stoczni kontynuował produkcję. W związku z tym pozostawmy to mądrości inwestora. Nie po to ludzie kupują i wydają duże pieniądze, żeby potem coś likwidować” - mówił minister na antenie Polskiego Radia. Powiedział również, że wszelkie informacje dotyczące inwestora będą podane po 6 czerwca, czyli po sfinalizowaniu transakcji.

Puls Biznesu, Polskie Radio



Oczywiscie to tylko przypadek ze informacje na temat inwestora podane zostaną dopiero po wyborach do europarlamentu :)



Mi sie nasowa takie pytanie troche z innej beczki ale w temacie ,zeby ktos mi logicznie odpowiedzial:
czemu ten ktory wykupil stocznie moze produkowac statki a POlska nie moze? :D


Obrazek png wstawiony na forum
avelyn
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5912 dni




Odp: Topic o polityce? - 27/05/2009 10:55

  Bebzon napisał:  


Mi sie nasowa takie pytanie troche z innej beczki ale w temacie ,zeby ktos mi logicznie odpowiedzial:
czemu ten ktory wykupil stocznie moze produkowac statki a POlska nie moze? :D


bo amerykanie, angole, francuzi i szwaby moga dotowac przedsiebiorstwa, a polacy nie.


Jeśli historia mogłaby nas czegokolwiek nauczyć, to niewątpliwie tego, że żaden naród nie stworzył wyższej cywilizacji bez poszanowania prawa do posiadania własności prywatnej
Ludwig von Mises
Sampaio
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5580 dni

*




Odp: Topic o polityce? - 27/05/2009 11:09

  avelyn napisał:  

  Bebzon napisał:  


Mi sie nasowa takie pytanie troche z innej beczki ale w temacie ,zeby ktos mi logicznie odpowiedzial:
czemu ten ktory wykupil stocznie moze produkowac statki a POlska nie moze? :D


bo amerykanie, angole, francuzi i szwaby moga dotowac przedsiebiorstwa, a polacy nie.



Ale jak tu stocznia ma normalnie prosperować, kiedy jej zarząd od lat zabawia się w walutowe spekulacje, które kończą się później meganiekorzystnymi kontraktami. Poza tym jeden z naszych kolegów pisał już, że w XXI wieku nie można być konkurencyjnym i rentownym w przemyśle stoczniowym uprawiając klasyczną manufakturę


Statystycznie gołąb żyje tylko kilka lat (choroby, wypadki i ogólnie "ciężkie życie")
Olaf
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5917 dni




Odp: Topic o polityce? - 27/05/2009 13:04
Dyskusję tę trzeba podzielić na dwa punkty:
1. Rentowność produkcji statków w Szczecinie i innych stoczniach w Polsce.
2.Zasady obowiązujące w tzw. UE dotyczące ponoć wszystkich w jednakowych stopniu. Choć jak się okazuje są równi i równiejsi. Niemcy mogą z powodzeniem dotować swoje stocznie i włos im z głowy nie spadnie. Natomiast słabsze państwa, w tym Polska( choć np również Chorwacja starająca się o wejście do "UE") muszą pod naciskiem Brukseli swoje stocznie zamykać. Czy przypadkiem nie chodzi o to by Niemcy zdobyły w Europie pozycję monopolistyczną na rynku stoczniowym? Podobnie jest z deficytem budżetowym Niemcy i Francja mogą bez konsekwencji przekraczać 3% deficytu budżetowego i nic się nie dzieje natomiast Portugalia miała przez to duże problemy.


Pieniądze to nie wszystko.... potrzebne są jeszcze złoto i diamenty.
Janek80
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4159 dni




Odp: Topic o polityce? - 27/05/2009 15:59

  Olaf napisał:  
Dyskusję tę trzeba podzielić na dwa punkty:
1. Rentowność produkcji statków w Szczecinie i innych stoczniach w Polsce.
2.Zasady obowiązujące w tzw. UE dotyczące ponoć wszystkich w jednakowych stopniu. Choć jak się okazuje są równi i równiejsi. Niemcy mogą z powodzeniem dotować swoje stocznie i włos im z głowy nie spadnie. Natomiast słabsze państwa, w tym Polska( choć np również Chorwacja starająca się o wejście do "UE") muszą pod naciskiem Brukseli swoje stocznie zamykać. Czy przypadkiem nie chodzi o to by Niemcy zdobyły w Europie pozycję monopolistyczną na rynku stoczniowym? Podobnie jest z deficytem budżetowym Niemcy i Francja mogą bez konsekwencji przekraczać 3% deficytu budżetowego i nic się nie dzieje natomiast Portugalia miała przez to duże problemy.



To wynika też z tego, że tak na prawde to nasz rząd nie chciał utrzymywać stoczni tylko pozbyć się jej, żeby pozbyć się problemu, a zająć się jakimś ściemnianiem, albo lenieniem się :)


TheBebzons
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 3855 dni




Odp: Topic o polityce? - 27/05/2009 17:15
Heh,miało być sensownie ;) Na jakiej zasadzie manufaktury? Ze wykorzystuje sie tam prace ludzi? Ciekaw jestem jak wyglądają stocznie np. w Chinach czy Japonii,pewnie każdy ma tam swojego robota a co to młotek to nie wiedza...
Właśnie bo Polska nie możne,z jakiej do cholery racji ja pytam?! dlaczego w Państwie wolnym,niezależnym jak się mienimy maja miejsce takie rzeczy dlaczego ludzie na to pozwalają,to jest w zasadzie moje pytanie bo czemu stało się jak stało to się orientuje. Coraz bardziej widać słowa S.Michalkiewicza ze Polska staje się landem pracowniczym,to co nie udało się Hitlerowi możne udać się unii europejskiej. Bo tak na dobra sprawę w Polsce nic swojego nie produkujemy,posyłani jesteśmy do pracy potem do multipleksu a potem siusiu(bo o paciorku powoli trzeba zacząć po cichu mówić) i spać bo na rana do roboty. To jest dobrobyt albo wolność? chyba nie...


Obrazek png wstawiony na forum
Olaf
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5917 dni




Odp: Topic o polityce? - 27/05/2009 19:43
Bebzon masz rację. Zastanawia mnie czy ten ktoś, kto pisał o manufakturach widział kiedykolwiek casco wykonane w Chinach. Różnica w jakości między casco z polskich st oczni, a casco chińskim to przepaść. Chińczycy są lata świetlne za nami. Widziałem w tamtym roku w Holandii próbę balastową casco chińskiego, efekt był taki, że tankami paliwowymi lała się woda. Może i chińskie produkty są tańsze jednak uwzględniając liczne poprawki, stracony czas to już tak atrakcyjne cenowo nie są.
Masz rację państwem wolnym to się tylko mienimy, tak samo jak PO mieni się partią liberalną:) W jednej z debat przed traktatem akcesyjnym Olechowskiemu wymkneło się, że po wstąpieniu do tzw.UE będziemy współdecydować o własnych sprawach. Czyli część wolność straciliśmy, a po ratyfikacji traktatu lesbońskiego, stracimy i tą część, bo już nikt nie będzie się musiał pytać nas o zdanie.


Pieniądze to nie wszystko.... potrzebne są jeszcze złoto i diamenty.
eM
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4801 dni

**




Odp: Topic o polityce? - 28/05/2009 10:52

  Olaf napisał:  
Zastanawia mnie czy ten ktoś, kto pisał o manufakturach widział kiedykolwiek casco wykonane w Chinach. Różnica w jakości między casco z polskich st oczni, a casco chińskim to przepaść. Chińczycy są lata świetlne za nami



Dlatego tez mnóstwo stoczniowców z naszej szczecińskiej "manufaktury" wyjezdza na kontrakty do Chin, gdzie min.szkolą ich pracowników.
Dziwne ze nagle ktoś sie martwi iż w Stoczni muszą pracować pod gołym niebem a nie w magazynach/halach.
Jakoś przez kilkadziesiąt lat nikomu to nie przeszkadzało.


Sampaio
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5580 dni

*




Odp: Topic o polityce? - 28/05/2009 16:03

  eM napisał:  

  Olaf napisał:  
Zastanawia mnie czy ten ktoś, kto pisał o manufakturach widział kiedykolwiek casco wykonane w Chinach. Różnica w jakości między casco z polskich st oczni, a casco chińskim to przepaść. Chińczycy są lata świetlne za nami



Dlatego tez mnóstwo stoczniowców z naszej szczecińskiej "manufaktury" wyjezdza na kontrakty do Chin, gdzie min.szkolą ich pracowników.
Dziwne ze nagle ktoś sie martwi iż w Stoczni muszą pracować pod gołym niebem a nie w magazynach/halach.
Jakoś przez kilkadziesiąt lat nikomu to nie przeszkadzało.



Czy ktoś z was orientuje się może jakie są mniej więcej różnice w kosztach przy budowie statków przez stocznie u nas i przez stocznie chińskie? Tak z ciekawości pytam


Statystycznie gołąb żyje tylko kilka lat (choroby, wypadki i ogólnie "ciężkie życie")
eM
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4801 dni

**




Odp: Topic o polityce? - 28/05/2009 20:57

  Cytat:  
Program Wojciecha Cejrowskiego „Boso przez świat został” został usunięty z ramówki. – informuje TVN24.

Według Prawicy Rzeczpospolitej fakt, iż władze TVP zdecydowały się zdjąć z ramówki popularny program Wojciecha Cejrowskiego, ma być karą za udzielenie przez znanego podróżnika poparcia wobec kandydatury Marka Jurka w wyborach do Europarlamentu.

„Jak wyskrobiesz życie to autostrady tracą sens, niskie podatki tracą sens, jak wyskrobiesz życie, wszystko traci sens”. Tymi słowami Cejrowski dawał do namysłu, dlaczego warto poprzeć kandydaturę Jurka.

Telewizja Polska nie podała oficjalnego powodu zdjęcia autorskiego programu podróżnika. Prawica Rzeczpospolitej uważa, że jest to skutek zaangażowania się Cejrowskiego w ich kampanię wyborczą.
Widmo cenzury straszy dziś media publiczne – ocenia szef partii, Marek Jurek. To już nie jest sprawa poglądów konserwatywnych czy liberalnych, prawicy lewicy, to jest sprawa wolności, ponieważ dzisiaj, przy takich praktykach, wolność jest zagrożona. Potem Polacy nie pytają: „kto ma rację?”, ale: „kto ma szansę u pana Wijasa czy Farfała?”- powiedział na konferencji prasowej Marek Jurek.

- Widzom odbiera się lubiany program znanego podróżnika, którego „wina” polegać ma na tym, że zachęcał Polaków do udziału w wyborach. Robią to władze telewizji publicznej, dla której zachęcanie Polaków do udziału w życiu publicznym stanowi ustawowy obowiązek i rację istnienia. Sytuacja byłaby groteskowa, gdyby nie to, że oznacza realne ograniczenie wolności słowa oraz praw dziennikarzy i twórców telewizyjnych. – ocenia w oświadczeniu rzecznik Prawicy Rzeczpospolitej, Piotr Strzembosz

źródło: TVN24

gp



kijevo
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5310 dni




Odp: Topic o polityce? - 29/05/2009 07:23

  Cytat:  
...Wystawienie prawicowego polityka z list PO był dużym zaskoczeniem również dla działaczy Platformy...


niezależna.pl :D


eM
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4801 dni

**




Odp: Topic o polityce? - 29/05/2009 12:46

  Cytat:  
4 czerwca celebrujemy swoją głupotę. Cały proces wyborczy był inscenizowany , a my się upieramy, by tego nie zauważać - mówi w rozmowie z Dziennikiem Andrzej Gwiazda, współtwórca NSZZ “Solidarność”.

Piotr Gursztyn: Martwi się pan tym, że uroczystości 4 czerwca odbędą się w atmosferze ostrego sporu politycznego?

Andrzej Gwiazda: Nie wiem, czy ta kłótnia ma sens. Wszyscy się podniecają sporem o miejsce uroczystości, a lepiej zadać sobie pytanie, co faktycznie chcemy świętować? Problem w tym, że w tych wyborach podział mandatów był z góry ustalony, jedną trzecią kandydatów wyznaczył Lech Wałęsa, a dwie trzecie Czesław Kiszczak. Społeczeństwo nie miało nic do powiedzenia, tylko miało posłusznie wrzucić kartki. To nie były nawet częściowo demokratyczne wybory.

Nie ma więc pana zdaniem sensu świętować tej daty?

Świętujemy swoją głupotę. Cały proces wyborczy był inscenizowany, a my się upieramy, by tego nie zauważyć.

Mimo tego, co pan mówi, wszyscy chcą świętować tę datę. Popierany przez pana prezydent Kaczyński tak samo jak Donald Tusk. “Solidarność” i PiS, tak samo jak PO. Kto tutaj ma największy mandat, by to świętować?

Kiszczak. Gdyby to było święto ku jego czci, to byłoby to uczciwe postawienie sprawy. Obchodząc 4 czerwca, świętujemy ciągłość prawną z PRL.

Czyli Lech Kaczyński niepotrzebnie chce w tym uczestniczyć?

Uważam, że niepotrzebnie.

A Donald Tusk?

Nie chciałbym być nieuprzejmy wobec krakowian, ale wolałbym, by się wyniósł do Krakowa.

W ogóle, czy tylko na 4 czerwca?

Ostatnio żartowano, że jeszcze lepiej, jakby wyjechał do Pułtuska. Ale powtórzę na poważnie: 4 czerwca to święto polskiej głupoty.

Pan to nazywa “świętem polskiej głupoty”, ale każdy chce być w nim najważniejszy. “Solidarność” też. Niech pan sobie przypomni, co mówił Wałęsa w czasie debaty z Miodowiczem. “Nowa ‘S’” będzie zupełnie inna niż ta w 1981?. No i była zupełnie inna.
Stoczniowcy nie mają racji, domagając się dla siebie miejsce w czasie obchodów?

Ich sprawa. Kiedyś stocznia zatrudniała 17 tys. pracowników i wodowała ponad 40 statków rocznie.Teraz jeden co trzy lata. Więc mówienie dziś o uratowaniu stoczni oznacza jej symboliczne istnienie. Gdy decydowano o likwidacji przemysłu, ci sami stoczniowcy darli się: “nie przeszkadzać Wałęsie”. I akceptowali plan Balcerowicza. Stoczniowcy w tej chwili mają rację, tylko spóźnili się z nią o 20 lat.

Kaczyński jest oskarżany o niszczenie III RP. Teraz bardzo chce świętować.

Kaczyński był przy Okrągłym Stole i trudno to ukryć. W związku z tym musi jakoś bronić swojego udziału, jeśli nawet potem się okazało, że chodziło mu o coś innego.

Tusk za to nie uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu.

O Tusku jedyny komentarz, jaki mogę powiedzieć, to jego wypowiedź w ankiecie z 1987 r.: “;Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski. Polskość to nienormalność. Nie mam zamiaru dźwigać tego brzemienia, którego historia i geografia włożyły na moje barki”. Wtedy był szczery.

Uważa pan, że to dowód na brak jego patriotyzmu? I że słowa sprzed 22 lat nadal obowiązują?

Uważam, że cały czas myśli tak samo, ale dla realizacji swych celów musi mówić, że kocha Polskę.

A nie kocha?

Według mnie nie. Np. cała jego polityka zagraniczna jest prowadzona na klęczkach.

Czy to odbiera Tuskowi prawo do bycia jednym ze spadkobierców “Solidarności”? Był działaczem opozycyjnym, także w 1987 r., gdy pisał zacytowane słowa.

On jest zaprzeczeniem “Solidarności”. Cała ideologia neoliberalna, którą Tusk wyznaje, jest zaprzeczeniem lub odwróceniem idei, z których wyrosła “Solidarność”. Nie wiem zresztą, co Tusk robił w “Solidarności”, bo ja go z 1980 r. nie pamiętam.

Był jej członkiem.

Linia Tuska jest dokładnie sprzeczna z wartościami i istotą “Solidarności”. Tusk wywodzi się z Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Pod koniec lat 80. spotkałem ludzi z jego grupy, kiedy jechali do Warszawy. Opowiadali mi, że skoro komuniści są bliscy upadku, to oni właśnie jadą z ofertą. By komuniści zachowali połowę majątku narodowego, a opozycja przejęła drugą. Nie wiem, czy Tusk tam był, bo ich wtedy nie rozróżniałem, ale to byli ludzie z jego środowiska.

Co pan będzie czuł, gdy zobaczy Tuska składającego kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców?

Nie będzie mnie tam, a w telewizji nie będę miał czasu tego zobaczyć. Chyba że będą powtórki, bo Tusk przecież przez cały czas jest na wszystkich antenach. Więc nie będzie to dla mnie szokiem. Złożyć kwiaty ma oczywiście prawo. Każdy może. Nikt nie ma prawa mu tego odmówić.

Podsumowując, czyli najlepiej byłoby nie czcić w ogóle rocznicy 4 czerwca?

Nie stawiam w ogóle takich postulatów. Sam nie będę uczestniczył. Ale mówienie o tym, że to powinno być święto ponad podziałami, jest hipokryzją. I Okrągły Stół, i odtworzenie nowej “Solidarności”, i wybory - wszystko było poprzedzone układami z ludźmi takimi jak Kiszczak. Podział społeczeństwa został już wtedy dokonany. Część ludzi i część poglądów już wtedy zostały wykluczone i zepchnięte na margines. Obecne podziały to nic nowego. Polska Platformy i Polska PiS to mniej więcej ciąg dalszy tamtych sporów.

ANDRZEJ GWIAZDA, związkowiec, współtworzył NSZZ “Solidarność” Rozmawiał: Piotr Gursztyn,



Janek80
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4159 dni




Odp: Topic o polityce? - 29/05/2009 14:49

  eM napisał:  

  Cytat:  
4 czerwca celebrujemy swoją głupotę. Cały proces wyborczy był inscenizowany , a my się upieramy, by tego nie zauważać - mówi w rozmowie z Dziennikiem Andrzej Gwiazda, współtwórca NSZZ “Solidarność”.

Piotr Gursztyn: Martwi się pan tym, że uroczystości 4 czerwca odbędą się w atmosferze ostrego sporu politycznego?

Andrzej Gwiazda: Nie wiem, czy ta kłótnia ma sens. Wszyscy się podniecają sporem o miejsce uroczystości, a lepiej zadać sobie pytanie, co faktycznie chcemy świętować? Problem w tym, że w tych wyborach podział mandatów był z góry ustalony, jedną trzecią kandydatów wyznaczył Lech Wałęsa, a dwie trzecie Czesław Kiszczak. Społeczeństwo nie miało nic do powiedzenia, tylko miało posłusznie wrzucić kartki. To nie były nawet częściowo demokratyczne wybory.

Nie ma więc pana zdaniem sensu świętować tej daty?

Świętujemy swoją głupotę. Cały proces wyborczy był inscenizowany, a my się upieramy, by tego nie zauważyć.

Mimo tego, co pan mówi, wszyscy chcą świętować tę datę. Popierany przez pana prezydent Kaczyński tak samo jak Donald Tusk. “Solidarność” i PiS, tak samo jak PO. Kto tutaj ma największy mandat, by to świętować?

Kiszczak. Gdyby to było święto ku jego czci, to byłoby to uczciwe postawienie sprawy. Obchodząc 4 czerwca, świętujemy ciągłość prawną z PRL.

Czyli Lech Kaczyński niepotrzebnie chce w tym uczestniczyć?

Uważam, że niepotrzebnie.

A Donald Tusk?

Nie chciałbym być nieuprzejmy wobec krakowian, ale wolałbym, by się wyniósł do Krakowa.

W ogóle, czy tylko na 4 czerwca?

Ostatnio żartowano, że jeszcze lepiej, jakby wyjechał do Pułtuska. Ale powtórzę na poważnie: 4 czerwca to święto polskiej głupoty.

Pan to nazywa “świętem polskiej głupoty”, ale każdy chce być w nim najważniejszy. “Solidarność” też. Niech pan sobie przypomni, co mówił Wałęsa w czasie debaty z Miodowiczem. “Nowa ‘S’” będzie zupełnie inna niż ta w 1981?. No i była zupełnie inna.
Stoczniowcy nie mają racji, domagając się dla siebie miejsce w czasie obchodów?

Ich sprawa. Kiedyś stocznia zatrudniała 17 tys. pracowników i wodowała ponad 40 statków rocznie.Teraz jeden co trzy lata. Więc mówienie dziś o uratowaniu stoczni oznacza jej symboliczne istnienie. Gdy decydowano o likwidacji przemysłu, ci sami stoczniowcy darli się: “nie przeszkadzać Wałęsie”. I akceptowali plan Balcerowicza. Stoczniowcy w tej chwili mają rację, tylko spóźnili się z nią o 20 lat.

Kaczyński jest oskarżany o niszczenie III RP. Teraz bardzo chce świętować.

Kaczyński był przy Okrągłym Stole i trudno to ukryć. W związku z tym musi jakoś bronić swojego udziału, jeśli nawet potem się okazało, że chodziło mu o coś innego.

Tusk za to nie uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu.

O Tusku jedyny komentarz, jaki mogę powiedzieć, to jego wypowiedź w ankiecie z 1987 r.: “;Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski. Polskość to nienormalność. Nie mam zamiaru dźwigać tego brzemienia, którego historia i geografia włożyły na moje barki”. Wtedy był szczery.

Uważa pan, że to dowód na brak jego patriotyzmu? I że słowa sprzed 22 lat nadal obowiązują?

Uważam, że cały czas myśli tak samo, ale dla realizacji swych celów musi mówić, że kocha Polskę.

A nie kocha?

Według mnie nie. Np. cała jego polityka zagraniczna jest prowadzona na klęczkach.

Czy to odbiera Tuskowi prawo do bycia jednym ze spadkobierców “Solidarności”? Był działaczem opozycyjnym, także w 1987 r., gdy pisał zacytowane słowa.

On jest zaprzeczeniem “Solidarności”. Cała ideologia neoliberalna, którą Tusk wyznaje, jest zaprzeczeniem lub odwróceniem idei, z których wyrosła “Solidarność”. Nie wiem zresztą, co Tusk robił w “Solidarności”, bo ja go z 1980 r. nie pamiętam.

Był jej członkiem.

Linia Tuska jest dokładnie sprzeczna z wartościami i istotą “Solidarności”. Tusk wywodzi się z Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Pod koniec lat 80. spotkałem ludzi z jego grupy, kiedy jechali do Warszawy. Opowiadali mi, że skoro komuniści są bliscy upadku, to oni właśnie jadą z ofertą. By komuniści zachowali połowę majątku narodowego, a opozycja przejęła drugą. Nie wiem, czy Tusk tam był, bo ich wtedy nie rozróżniałem, ale to byli ludzie z jego środowiska.

Co pan będzie czuł, gdy zobaczy Tuska składającego kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców?

Nie będzie mnie tam, a w telewizji nie będę miał czasu tego zobaczyć. Chyba że będą powtórki, bo Tusk przecież przez cały czas jest na wszystkich antenach. Więc nie będzie to dla mnie szokiem. Złożyć kwiaty ma oczywiście prawo. Każdy może. Nikt nie ma prawa mu tego odmówić.

Podsumowując, czyli najlepiej byłoby nie czcić w ogóle rocznicy 4 czerwca?

Nie stawiam w ogóle takich postulatów. Sam nie będę uczestniczył. Ale mówienie o tym, że to powinno być święto ponad podziałami, jest hipokryzją. I Okrągły Stół, i odtworzenie nowej “Solidarności”, i wybory - wszystko było poprzedzone układami z ludźmi takimi jak Kiszczak. Podział społeczeństwa został już wtedy dokonany. Część ludzi i część poglądów już wtedy zostały wykluczone i zepchnięte na margines. Obecne podziały to nic nowego. Polska Platformy i Polska PiS to mniej więcej ciąg dalszy tamtych sporów.

ANDRZEJ GWIAZDA, związkowiec, współtworzył NSZZ “Solidarność” Rozmawiał: Piotr Gursztyn,




Polacy to mają jakąś taką tendencje do świętowania swojej głupoty czy to Powstanie Warszawskie, czy 4 czewca. Na uroczystości Leszka znowu upali w damskim kiblu jakąś koleżankę porządnym dmuchańcem, a póżniej będzie się śmiała z zamroczonym po kilku ciężkich blantach Donaldem, że koleżanka się naćpała. Cóż za chamstwo. Sami znowu się ujarają, a społeczeństwu nie pozwalają legalnie palić.


eM
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4801 dni

**




Odp: Topic o polityce? - 29/05/2009 15:33
Orginal Janek ty to jestes swiadkiem głupoty każdego ranka gdy potrzysz w lustro.Nie porównuj 4 czerwca do Powstania Warszawskiego!
ps.opis masz mistrzowski, + za akcje, 10 pkt w lidze SLU ci sie należy lol


jns
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5170 dni




Odp: Topic o polityce? - 29/05/2009 15:58
Janek, marszałku - Twoja wypowiedź jest tak samo kretyńska jak Twoja nowa sygnaturka. I nie cytuj artykułów, które wrzucane są post wyżej bo się tylko temat niepotrzebnie rozciąga.

Ostatnio edytowany przez: jns, 29 maja 2009, 16:04 [1 raz(y)]


Janek80
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4159 dni




Odp: Topic o polityce? - 29/05/2009 17:24

  eM napisał:  
Orginal Janek ty to jestes swiadkiem głupoty każdego ranka gdy potrzysz w lustro.Nie porównuj 4 czerwca do Powstania Warszawskiego!
ps.opis masz mistrzowski, + za akcje, 10 pkt w lidze SLU ci sie należy lol



Nie wrzucaj takich długich cytatów jakiś pedałów, a najlepiej dołącz z jankosiem do ekipy polityków i z nimi się naćpaj od rana do wieczora tak jak lubisz. To jest odpowiedznie towarzystwo dla takiego frajera jak ty pustaku :)


 - 1  - 2  - 3  - 4  - 5  - 6  - 7  - 8  - 9  - 10  - 11  - 12  - 13  - 14  - 15  - 16  - 17  - 18  - 19  - 20  - 21  - 22  - 23  - 24  - 25  - 26  - 27  - 28  - 29  - 30  - 31  - 32  - 33  - 34  - 35  - 36  - 37  - 38  - 39  - 40  - 41  - 42  - 43  - 44  - 45  - 46  - 47  - 48  - 49  - 50  - 51  - 52  - 53  - 54  - 55  - 56  - 57  - 58  - 59  - 60  - 61  - 62  - 63  - 64  - 65  - 66  - 67  - 68  - 69  - 70  - 71  - 72  - 73  - 74  - 75  - 76  - 77  - 78  - 79  - 80  - 81  - 82  - 83  - 84  - 85  - 86  - 87  - 88  - 89  - 90  - 91  - 92  - 93  - 94  - 95  - 96  - 97  - 98  - 99  - 100  - 101  - 102  - 103  - 104  - 105  - 106  - 107  - 108  - 109  - 110  - 111  - 112  - 113  - 114  - 115  - 116  - 117  - 118  - 119  - 120  - 121  - 122  - 123  - 124  - 125  - 126  - 127  - 128  - 129  - 130  - 131  - 132  - 133  - 134  - 135  - 136  - 137  - 138  - 139  - 140  - 141  - 142  - 143  - 144  - 145  - 146  - 147  - 148  - 149  - 150  - 151  - 152  - 153  - 154  - 155  - 156  - 157  - 158  - 159  - 160  - 161  - 162  - 163  - 164  - 165  - 166  - 167  - 168  - 169  - 170  - 171  - 172  - 173  - 174  - 175  - 176  - 177  - 178  - 179  - 180  - 181  - 182  - 183  - 184  - 185  - 186  - 187  - 188  - 189  - 190  - 191  - 192  - 193  - 194  - 195  - 196  - 197  - 198  - 199  - 200  - 201  - 202  - 203  - 204  - 205  - 206  - 207  - 208  - 209  - 210  - 211  - 212  - 213  - 214  - 215  - 216  - 217  - 218  - 219  - 220  - 221  - 222  - 223  - 224  - 225  - 226  - 227  - 228  - 229  - 230  - 231  - 232  - 233  - 234  - 235  - 236  - 237  - 238  - 239  - 240  - 241  - 242  - 243  - 244  - 245  - 246  - 247  - 248  - 249  - 250  - 251  - 252  - 253  - 254  - 255  - 256  - 257  - 258  - 259  - 260  - 261  - 262  - 263  - 264  - 265  - 266  - 267  - 268  - 269  - 270  - 271  - 272  - 273  - 274  - 275  - 276  - 277  - 278  - 279  - 280  - 281  - 282  - 283  - 284  - 285  - 286  - 287  - 288  - 289  - 290  - 291  - 292  - 293  - 294  - 295  - 296  - 297  - 298  - 299  - 300  - 301  - 302  - 303  - 304  - 305  - 306  - 307  - 308  - 309  - 310  - 311  - 312  - 313  - 314  - 315  - 316  - 317  - 318  - 319  - 320  - 321  - 

idź do góry   
  Użytkownicy on-line: 0 - Rekord: 102 - 06/04/2010 21:51

 Nie jesteś zalogowany. Możesz czytać forum, jednak aby napisać wiadomość lub zmienić ustawienia musisz się zalogować.
 l: h:


czas wykonania skryptu: 0.08 s. | wersja forum: 2.0-dev [historia]

regulamin | ostrzeżenia użytkowników
Forum służy do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.

© Pogoń On-Line 2000-2005