Autor
Wiadomość
   Hyde Park -> Topic o polityce? << początek   < poprzednia   l   następna >   ostatnia >>     idź na dół   

Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5670 dni




Odp: Topic o polityce? - 08/09/2010 23:29

  Cytat:  
A jednak dales sie wpuscic w maliny. Gdybys byl krytyczny to bys zakwestionowal te SLD-ska 'wybiorczosc' w sprawie tego ich rzekomego antyklerykalizmu. Dlaczego? Ano dlatego ze atakuja wylacznie KK...a z drugiej strony np. afiszuja sie rabinami czy tez popieraja incjatywe budowy meczetu w Warszawie. Taka postawa SLD to nie jest antyklerykalizm lecz szowinizm pokierowany osobista zemsta. Powracajac do pieniedzy... Czy potrafisz wyliczyc ile panstwo traci z powodu KK oraz innych grup wyznaniowych w kraju a ile stracilo z powodu rozkradania majatku narodowego po 1989 roku, afer, walkow itp.? Dlaczego SLD poluje wiec na KK a broni aferzystow (PO tez nie chce ich rozliczac)? Jak sadzisz...co by przynioslo wieksze zyski dla skarbu panstwa...rozliczenie KK czy tez aferzystow? Z niecierpliwoscia czekam na lekture...



A co ma jedno do drugiego ? Bo tylko KK ma religię w szkołach (dyrektor szkoły nie ma wpływu na katechetę czyli pracownika w jego szkole - paranoja!), wciska kapelana gdzie tylko się da, nie można nic w Polsce otworzyć bez poświęcenia. Tylko księża płacą mniejszy podatek (i to nie wszyscy, reszta nie płaci w ogóle a swoje dostają) z którego wystarczy że złożą oświadczenie, którego tak naprawdę nikt nie sprawdza. Podobne przykłady można by wymieniać. Gdzie ta równość ? Wymień mi jakie specjalne przywileje w świeckim państwie czyli Polsce ma inny Kościół czy religia ? Oczywiście takie za które można ich krytykować. Z tego właśnie wynika niechęć SLD do KK jako instytucji, gdyż tylko on czerpie od państwa takie przywileje i wielu przypadkach robi to świadomie mają przy tym postawę roszczeniową. Zauważ że ani razu nie napisałem nic na religię jak taką i ich wyznawców...

A co do ostatniego zdania.. jak dla mnie oba rozwiązania przyniosły by podwójne zyski :] W przeciwieństwie do Ciebie nie każe nikomu wybierać. Jedno nie wyklucza drugiego.. tak trudno to zrozumieć i przyjąć do wiadomości ?

PS: Nie żebym bronił Tuska bo jestem daleki od tego, ale medal ma zawsze dwie strony. Jak Lechu bawił w Japonii a Maria latała w kimono to wszystko było w porządku. Więcej dystansu.. każdy z premierów i prezydentów jeździł i latał w mniej lub bardziej dziwne miejsca. Zresztą jak ktoś się chce przyczepić to się przyczepi do wszystkiego :]


Pogoń to barwy, historia, stadion, klimat - POGOŃ TO MY! || Hala Madrid!
Gryfsz
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 6423 dni




Odp: Topic o polityce? - 08/09/2010 23:58

  Cytat:  
Wymień mi jakie specjalne przywileje w świeckim państwie czyli Polsce ma inny Kościół czy religia ? Oczywiście takie za które można ich krytykować. Z tego właśnie wynika niechęć SLD do KK jako instytucji, gdyż tylko on czerpie od państwa takie przywileje i wielu przypadkach robi to świadomie mają przy tym postawę roszczeniową.



1. Muzeum Historii Zydow Polskich.
2. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ze swego budżetu, czyli pieniędzy każdego z nas datuje m.in. dwa żydowskie pisma: „Słowo Żydowskie” i „Midrasz”.
3. Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce - W roku 2008 (stan na 9 maja 200Cfaniak Towarzystwu przyznano dotacje w łącznej kwocie 577 983,- PLN (źródło: www.mswia.gov.pl).
4. O roszczeniowcach chyba juz nie musze pisac.
5. http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/61/38/Podstawowe_prawa.html
6. http://pl.wikipedia.org/wiki/Dotacje_pa%C5%84stwa_dla_ko%C5%9Bcio%C5%82%C3%B3w_i_zwi%C4%85zk%C3%B3w_wyznaniowych_w_Polsce

Mam nadzieje ze zrewidujesz swoje poglady w tej sprawie badz przynajmniej bedziesz od tej pory jechal rowno i po wszystkich.


  Cytat:  
PS: Nie żebym bronił Tuska bo jestem daleki od tego, ale medal ma zawsze dwie strony. Jak Lechu bawił w Japonii a Maria latała w kimono to wszystko było w porządku.



Pierwsze slysze zeby wszystko bylo w porzadku... Przywołujesz Marie Kaczyńską, przecież poprzednia para prezydencka była najbardziej atakowana ze wszystkich ludzi życia publicznego w ostatnim 20-leciu. Otrząśnij się! W mediach , internecie i gdzie tylko można było. Szydzono w sposób chamski, uruchomiono wrecz cały przemysł nienawiści. Zreszta ze zdjec Kaczynskiej w kimonie wynikalo ze caly czas byla w towarzystwie dostojnikow Japoni! Tusek zas cala srode czyli dzis poswiecil na osobista wycieczke ... oddalajac sie ok. 2000 km od miejsca oficialnego pobytu!



Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5670 dni




Odp: Topic o polityce? - 09/09/2010 09:56
Nie mam zamiaru prowadzić dyskusji z osobą która nie widzi różnicy miedzy finansowaniem a dotacją.


  Cytat:  
Przywołujesz Marie Kaczyńską, przecież poprzednia para prezydencka była najbardziej atakowana ze wszystkich ludzi życia publicznego w ostatnim 20-leciu. Otrząśnij się! W mediach , internecie i gdzie tylko można było. Szydzono w sposób chamski, uruchomiono wrecz cały przemysł nienawiści.



Nie mam siły.. widać stan psychiczny prezesa przechodzi na jego wyznawców.


Pogoń to barwy, historia, stadion, klimat - POGOŃ TO MY! || Hala Madrid!
kijevo
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5589 dni




Odp: Topic o polityce? - 09/09/2010 11:12

  śmielaq89 napisał:  
Nie mam zamiaru prowadzić dyskusji z osobą która nie widzi różnicy miedzy finansowaniem a dotacją.


  Cytat:  
Przywołujesz Marie Kaczyńską, przecież poprzednia para prezydencka była najbardziej atakowana ze wszystkich ludzi życia publicznego w ostatnim 20-leciu. Otrząśnij się! W mediach , internecie i gdzie tylko można było. Szydzono w sposób chamski, uruchomiono wrecz cały przemysł nienawiści.



Nie mam siły.. widać stan psychiczny prezesa przechodzi na jego wyznawców.


Akurat jako osoba nie będąca zwolennikiem PiS-u przyznaje rację Gryfiszowi, a ty mógłbyś wycieczki osobiste sobie odpuścić.
PS: Wiecie co Napieralski powiedział na studiach gdy spytano go dlaczego chce zostać politykiem? Bo lubi garnitury :P

W Polsce do żydowskiego pochodzenia przyznaje się tysiąc osób (spis powszechny) więc jeśli ich instytucje religijne i kulturowe otrzymują takie sumy to jest to finansowanie a nie dotacja :]


Paweł85
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5001 dni




Odp: Topic o polityce? - 09/09/2010 14:04

  Gryfsz napisał:  
Wiadomosc Dnia!!! Donald Tusk odwiedził Indie! Widoczny na zdjeciu premier...zarowno jego ubior, u boku malzonka z przeciwslonecznymi okularami w reku na tle slynnej budowli Taj Mahal w miescie Agra dobitnie swiadcza o charakterze wizyty tego dostojnika. Ciekawe ile to wszystko koszowalo polskiego podatnika?



1) Wizyta Tuska w Indiach oczywiście że za kasę podatnika, oczywiście że są tam jakieś spotkania jest pewnie też czas na zwiedzanie itp.
2) Wizyta Prezydenta L. Kaczyńskiego i jego małżonki w Japonii -i tam najważniejsze spotkanie nie doszło do skutku (z powodu choroby cesarza co media obracały w skand) ale czas na zwiedzanie i delektowanie się miejscowymi specjałami był zaplanowany również (m.in. słynne w prasie zdjęcia M. Kaczyńskiej w japońskim stroju)
3) za prezydentury Kwaśniewskiego też było wiele wojaży nie tylko związanych z oficjalnymi spotkaniami

Dla mnie to nic dziwnego, a jest to na pewno jakaś forma marketingu politycznego. Oczywistym jest również fakt, że wszyscy rządzący bawią się za nasze podatki, zresztą nie tylko bawią.

Wszyscy są siebie warci, nieważne czy z PiS, PO, SLD, LPR, Samoobrony, czy PSL. Każdy myśli jak tu się dorwać do koryta.


Radziu
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4800 dni




Odp: Topic o polityce? - 09/09/2010 14:26
Jedyne co mnie dziwi to, ze żaden z Naszych prezydentów nie poleciał do Tajlandii na dziewczyny z kasy budżetu, ale wtedy pewnie nie brałby żony na takie super ekstra pro wojaże po świecie :P



Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5670 dni




Odp: Topic o polityce? - 09/09/2010 15:08
kijevo - Gryfsz napisał wyłącznie o dotacjach więc odniosłem się tylko do tego. Z wycieczką osobistą rzeczywiście może przesadziłem więc sorry. Oczywiście w stosunku do Gryfsza, nie J.K :]


Pogoń to barwy, historia, stadion, klimat - POGOŃ TO MY! || Hala Madrid!
seeedzik
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5805 dni




Odp: Topic o polityce? - 09/09/2010 17:33

  śmielaq89 napisał:  
Z tego właśnie wynika niechęć SLD do KK jako instytucji, gdyż tylko on czerpie od państwa takie przywileje i wielu przypadkach robi to świadomie mają przy tym postawę roszczeniową. Zauważ że ani razu nie napisałem nic na religię jak taką i ich wyznawców...



dziwi mnie taki wybor, przeciez SLD jest jednym z synonimow czerpania od panstwa przywilejow (od czasu rywingate), i niechec SLD do Kosciola mysle ze wogole nie z tego wynika ;]
PS. czy wiesz ze czlonkiem SLD jest niejaki Jozef Oleksy ? co obala tezy ze dzisiejsz SLD rozni sie zasadniczo od SDRP, maja za czlonka moskiewskiego agenta (co potwierdzil Sad Lustracyjny), ktory do tego sam opluwal swoich kolegow. Komedia
PS 2. az musze przytoczyc cytat z Jozia "Rezygnuję, bo jestem niewinny" rotfl


"My wszyscy wolimy zginąć, walcząc, aniżeli żyć na klęczkach." - gen. Anders
eM
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5080 dni

**




Odp: Topic o polityce? - 10/09/2010 00:13

  Radziu napisał:  
Jedyne co mnie dziwi to, ze żaden z Naszych prezydentów nie poleciał do Tajlandii na dziewczyny z kasy budżetu, ale wtedy pewnie nie brałby żony na takie super ekstra pro wojaże po świecie :P



Może ze względu na duże ryzyko , gdyż w Tajlandii nie kazda ''dziewczyna'' jest ''dziewczyną'' ... Cool


Gryfsz
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 6423 dni




Odp: Topic o polityce? - 10/09/2010 11:32
Racza nas Kaczynskim, Jakubowska, Migalskim, Krzywonos...a tymczasem lodziarnia w spokoju dalej kreci lody...




  Cytat:  
Autostrady sowicie przepłacone


Najwyższa Izba Kontroli przekazała do Sejmu raport, z którego wynika, że wskutek zaniedbań urzędników Ministerstwa Infrastruktury i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad firmom eksploatującym autostrady A2 i A4 wypłacono o 200 mln złotych za dużo.

Na podstawie dokumentów potwierdzających ten bardzo kosztowny błąd urzędników NIK skierowała już do prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy Ministerstwa Infrastruktury i GDDKiA. Miało ono polegać na wyrządzeniu szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w związku z nadużyciem przez nich uprawnień lub niedopełnieniem obowiązków służbowych.
Zdaniem kontrolerów NIK, do przestępstwa doszło w ten sposób, iż GDDKiA w roku 2007 podczas negocjacji stawek rekompensat z firmami eksploatującymi autostrady nie uzgodniła ich w przypadku autostrady A2, jak każe ustawa o autostradach, z właściwym ministrem, a przyjęto propozycję przedstawioną przez operatora trasy Autostradę Wielkopolską SA (AW SA). Stało się to zgodnie z przepisem, który mówił, że w przypadku propozycji nowej stawki GDDKiA miała obowiązek zajęcia stanowiska i powiadomienia o nim koncesjonariusza. Przewidywała również, że brak takiego powiadomienia oznacza, iż rekomendowana przez AW SA stawka refundacyjna zostaje zaakceptowana.
Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że w ten sposób z Krajowego Funduszu Drogowego wypłacono AW SA, w okresie od 1 listopada 2007 r. do 30 listopada 2009 r., nienależne pieniądze w wysokości około 170 mln złotych. Według raportu NIK, generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad dopuścił także do nadpłaty środków wypłacanych koncesjonariuszowi autostrady A4 w wysokości około 30 mln zł, przeciągając negocjacje na temat rekompensat w sytuacji, gdy wiedział (od sierpnia 2006 r.), że model finansowy służący do wyliczenia refundowanych kwot jest nieaktualny. Przez niemal dwa lata GDDKiA ponosiła ponadto koszty związane z zatrudnieniem do negocjacji firm doradczych.
Adam Białous



anathema
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4908 dni




Odp: Topic o polityce? - 11/09/2010 15:17
co to za kraj, w którym każdy kto nie jest "wstrętnym pisiorem" jest "wiernym obrońcą Donalda", oczywiście vice versa.

wybaczcie, ale sami takie podziały sobie serwujecie wypowiadając się w takim a nie innym tonie

IMO lepsi od tych których krytykujecie nie jesteście

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że Polska i Polacy potrzebują autokraty wzorem Putina.

Wszystko inne sami spierdolą.


'Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!"

Odwagę, bym mógł zmieniać rzeczy, które mogą i powinny być zmienione,
Łagodność, bym akceptował rzeczy, które nie mogą być zmienione i
Mądrość, bym umiał odróżnić jedne rzeczy od drugich.
Bzyku
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5608 dni

*




Odp: Topic o polityce? - 11/09/2010 19:42

  anathema napisał:  

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że Polska i Polacy potrzebują autokraty wzorem Putina.

Wszystko inne sami spierdolą.



Przecież jest, Unia Europejska.


tomek77
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4366 dni




Odp: Topic o polityce? - 12/09/2010 00:48

  Cytat:  
Nowa strategia komunikowania się przygotowana przez Jarosława Kaczyńskiego zakładać ma ograniczenie dostępu mediów do informacji o działaniach Komitetu Politycznego PiS - pisze "Rzeczpospolita". Zdaniem informatorów gazety, jest to ważne, bowiem właśnie to gremium będzie zatwierdzać samorządowe listy wyborcze i ma przygotować jesienną kampanię.

Jeden z polityków Komitetu tłumaczy na łamach dziennika, że jest to związane z analizą przedstawioną przez Kaczyńskiego, w której media zostały określone jako "siła mająca rozbić PiS".




Ten człowiek jest chory i im prędzej trafi do szpitala dla umysłowo chorych, tym lepiej dla Polski.


"MY PORTOWCY, MY PORTOWCY NASZ CHARAKTER SIŁĄ JEST!!!"
eM
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5080 dni

**




Odp: Topic o polityce? - 12/09/2010 01:02
Ty za to jesteś ''zdrowy'' przekształcając Che w Jarka. Wytlumacz mi czym sie kierowaleś tworząc taki avatar? Co wspólnego ma Kaczyński z tym mordercą , zbrodniarzem i komunistą?

Ostatnio edytowany przez: eM, 12 września 2010, 01:22 [2 raz(y)]


Gryfsz
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 6423 dni




Odp: Topic o polityce? - 12/09/2010 11:44

  Cytat:  
Ten człowiek jest chory i im prędzej trafi do szpitala dla umysłowo chorych, tym lepiej dla Polski.



Czy Tomku77 jestes doktorem psychiatra a jesli tak, to kiedy badales prezesa Kaczynskiego? Z politowaniem co do 'diagnozy' i avatara...


Metyl
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4603 dni




Odp: Topic o polityce? - 12/09/2010 13:35

  Gryfsz napisał:  

  Cytat:  
Ten człowiek jest chory i im prędzej trafi do szpitala dla umysłowo chorych, tym lepiej dla Polski.



Czy Tomku77 jestes doktorem psychiatra a jesli tak, to kiedy badales prezesa Kaczynskiego? Z politowaniem co do 'diagnozy' i avatara...



Prezesa Kaczyńskiego wybadał naród, dlatego dziś nie jest prezydentem ani premierem. I nigdy już nie będzie nawet vice, ponieważ niebywałe zdolności prezesa Kaczyńskiego sprawiły, że jego ugrupowanie utraciło wszelką zdolność koalicyjną.


avelyn
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 6191 dni




Odp: Topic o polityce? - 12/09/2010 13:59
Obrazek jpg wstawiony na forum


Jeśli historia mogłaby nas czegokolwiek nauczyć, to niewątpliwie tego, że żaden naród nie stworzył wyższej cywilizacji bez poszanowania prawa do posiadania własności prywatnej
Ludwig von Mises
J.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 3781 dni

*




Odp: Topic o polityce? - 12/09/2010 19:25
Tekst szczególnie kieruje do osób kpiących z roli Lecha Kaczyńskiego w Sierpniu '80 roku.



  Cytat:  

Sprawa Lecha K., czyli cień Orwella nad Wisłą

Od pierwszych dni budowania „Solidarności” we wrześniu 1980 roku Lech Kaczyński był w centrum grupy działaczy tworzących nowy ruch. Czy znalazłby się w czołówce jego twórców, gdyby w Sierpniu nikt go nie widział?


W pierwszej chwili wydawało się, że to tylko jedna z wielu wymian ciosów między Jarosławem Kaczyńskim a sierpniowymi celebrytami popierającymi Platformę. Lider PiS oskarżył doradców strajkowych o asekuranctwo, a swojego brata przedstawił jako rzecznika robotników w dyskusji z doradcami. A jednak retorsja była szokująca brutalna.

Najpierw Wałęsa orzekł, że w czasie Sierpnia „Lech Kaczyński był daleko, daleko, jeszcze dalej, w ogóle nie [był] liczącym się działaczem w tamtym czasie” (PAP, 31.08.2010 r.). Potem w wypowiedzi dla „Super Expressu” Wałęsa poszedł jeszcze dalej i ogłosił, że Lech Kaczyński był w czasie strajków tak tchórzliwy, że bał się własnego cienia (7.09.2010 r.).

Tadeusz Mazowiecki na łamach ostatniego numeru „Wprost” określa byłego prezydenta jako poznanego w stoczni młodego człowieka, który „nie odegrał żadnej roli w sprawie politycznej koncepcji porozumienia sierpniowego”.

Bogdan Borusewicz ogłosił, że Lech Kaczyński „pojawił się na dwa dni przed zakończeniem strajku i nie musiał nikogo reprezentować z grupy doradców”. Dodał, iż jest przyzwyczajony, że słyszy o nowych rolach osób, które były na strajku krótko albo w ogóle ich tam nie było. (PAP, 31.08.2010 r.)

Bogdan Lis z kolei ogłosił, że „Lech Kaczyński z nikim w naszym imieniu nie negocjował, był na stoczni może godzinę, może godzinę 15 minut. Jerzy Borowczak poszedł jeszcze dalej, mówiąc, że „Kaczyńskich tam (czyli na stoczni) nie było” (oba cytaty za stroną HYPERLINK "http://www.tvn24.pl/" t "_blank" www.tvn24.pl z 2.09.2010 r.).
Wrażenie wymazywania z kart historii Kaczyńskiego wzmacniają znani historycy. Andrzej Friszke na łamach "Polityki" pisze: „Jak wspomina Borusewicz [Kaczyński] na strajku pojawił się na dwa lub trzy dni przed jego zakończeniem, nie wszedł jednak do żadnych ekip kierowniczych lub doradczych”. Oto poważny badacz orzeka o istotnej okoliczności w biografii byłego prezydenta jedynie na podstawie jednej, aktualnej wypowiedzi uczestnika tamtych wydarzeń, dziś ostro zaangażowanego w politykę. Jeszcze dalej posunął się Norman Davies, nieznany dotąd z prac o historii „Solidarności”. Ogłasza on, że nie słyszał o Kaczyńskich ani w sierpniu 1980, ani w 1989. Nikt nie komentuje jakoś tej burleski.

Dwa tygodnie czy godzina?

Przeciwnicy Jarosława Kaczyńskiego wskazują, że wyolbrzymiając rolę swego brata czy głosząc, że przyćmi on legendę Wałęsy, wywołuje u swoich oponentów przesadę w drugą stronę. A jednak nawet najwięksi jego adwersarze nie zdobyli się nawet w burzliwych latach 2005 – 2010 na sugerowanie tchórzostwa Lecha Kaczyńskiego w latach opozycji czy tezy o pobycie na strajku sierpniowym „tylko godzinę”.

W ciągu ostatnich 20 lat zdarzyło mi się przeprowadzić przynajmniej cztery długie rozmowy z Lechem Kaczyńskim o epopei WZZ i Sierpnia, z których tylko jedna ukazała się drukiem. Dziś żałuję, że wspomnień tych nie nagrywałem lub nie przelewałem choćby w skrócie na papier.

Kiedy Lech Kaczyński dołączył do strajku? Najbardziej cenne są źródła pisane, bo są nieczułe na dzisiejsze polityczne emocje wokół tej sprawy.
W wywiadzie „O dwóch takich” Lech Kaczyński przyznaje, że nie został poinformowany przez Borusewicza o przygotowaniach do rozpoczęcia strajku, ale z jego relacji wynika, że był na strajku niemal od początku.

„Kiedy się zaczęło, załatwiłem sobie jeszcze pół etatu w pomaturalnej szkole dla opiekunów społecznych, a potem, korzystając z wakacji, poszedłem pod bramę stoczni. Wpuścili mnie na godzinę, ale już zostałem. Wałęsa zapytał: Pomożesz? Wtedy przeszedłem z nim na ty” – wspomina Lech Kaczyński w „Alfabecie braci Kaczyńskich”.
Ile czasu trwało to załatwianie połówki etatu – zabezpieczenia na wypadek wyrzucenia z Uniwersytetu Gdańskiego za udział w strajku? Można zaryzykowac tezę, że pierwsze cztery dni strajku.

W 2002 roku na łamach „Tygodnika Powszechnego” ukazały się pośmiertnie wspomnienia Aliny Pienkowskiej m.in. o Sierpniu „80. Czytamy w nich: „Leszek Kaczyński. Przez przypadek nie został doradcą MKS. Ale sam sobie winien, bo się gdzieś na cztery dni zawieruszył. Wszedł do stoczni, jak już zamknęliśmy skład grupy ekspertów. To było tak samo jak z zakładami pracy – najpierw była ich garstka, potem mnóstwo, ale (jeszcze później – przyp. aut.) nie dało się do prezydium wprowadzać bez przerwy nowych ludzi, nawet jeśli byli uczciwi”.

Ale jak się zdaje – była i dodatkowa, wcześniejsza przyczyną opóźnienia.

W 2003 roku Lech Kaczyński udzielił długiego filmowego wywiadu Jerzemu Zalewskiemu. Reżyser wspomina, że Kaczyński wyjaśnił wtedy, że nie uczestniczył w pierwszych dniach strajku, bo wcześniej wyjechał na konferencję o prawie pracy na Węgrzech.

Potwierdza to Andrzej Gwiazda, który 31 sierpnia br. wypowiadając się dla PAP wspominał:
„Lech Kaczyński nie znalazł się we władzach MKS, gdyż nie było go w tym czasie w Polsce. – Wrócił do kraju na wieść o strajku, ale ten już się zaczął. Gdyby przyjechał na rozpoczęcie strajku, a przynajmniej był obecny przy zawiązaniu MKS, zapewne by się w nim znalazł i nie byłoby na ten temat spekulacji”.
Długoletni sopoccy przyjaciele rodziny Kaczyńskich małżeństwo Mira i Krzysztof Żukowscy przypominają, że Lecha w domu w pierwszych dniach strajku oprócz załatwiania połówki etatu w szkole dla opiekunów społecznych – mogła zatrzymać opieka nad niedawno urodzoną córeczką. Marta Kaczyńska urodziła się 22 czerwca i w chwili wybuchu strajku miała siedem tygodni.

Krzysztof Żukowski wspomina: „Wróciliśmy z gór z urlopu, który skończył się 17 sierpnia. Gdzieś w środę, 20 sierpnia, lub czwartek, 21 sierpnia, odwiedziliśmy Leszka i Marię. Leszek jadł obiad po powrocie ze stoczni. Był bardzo rozemocjonowany, opowiadał o entuzjaźmie robotników i szykował się do powrotu na strajk”.
Róża Janiec, przyjaciółka rodziny Kaczyńskich, wspomina z kolei, że w pierwszej, pełnej ryzyka fazie strajku –koledzy z WZZ mieli prosić, by nie włączał się w strajk bo w razie pacyfikacji jako specjalista od prawa pracy miał pomagać ewentualnym ofiarom represji.

Jan Olszewski, który z ofertą doradztwa prawnego przyjechał do stoczni, wspomina na łamach „Naszego Dziennika”, że pierwszą osobą, którą spotkał za bramą, był Lech Kaczyński, którego notabene pomylił z bratem Jarosławem. Było to, jak wspomina Olszewski, po przybyciu grupy warszawskich doradców, czyli po 24 sierpnia.
Ile Lech Kaczyński spędził czasu na strajku? Dziś bardzo trudno to ocenić. Mając własne wspomnienia ze strajków w Stoczni im. Lenina w maju i sierpniu 1988 r., mogę stwierdzić, że byli tacy działacze, którzy siedzieli w stoczni non stop, i byli tacy, którzy co rusz pojawiali się i znikali. Było oczywiste i akceptowane, że część działaczy pojawia się na stoczni w chwilach kluczowych narad, a potem na przykład organizuje druk i kolportaż ulotek na mieście. Reguły konspiracji nakazywały unikać wypytywania, dlaczego ktoś raz się pojawia, a drugi raz opuszcza strajkujących. Z jaką misją znika i dlaczego akurat w danym momencie się pojawia. Nikt nie liczył z zegarkiem w ręku, kiedy Kaczyński był na terenie stoczni, a kiedy jechał do domu „zmienić koszulę”.

Z pewnością przez cały okres protestu Lech Kaczyński był rozdwojony między świadomością wielkiej szansy na zmianę Polski a oczekiwaniami swojej żony. Miała ona prawo wymagać od męża, aby pomagał jej przy parotygodniowym dziecku. Na pewno sprowadzanie udziału Kaczyńskiego w Sierpniu do „dwóch dni” czy „godziny” jest żenujące. Przeczą temu świadectwa sprzed lat.

WZZ w jądrze strajku

Działacze WZZ stanowili faktyczne jądro strajku. To ta grupa (powstała w 1978 roku) zaplanowała strajk, dostrzegając w zwolnieniu Anny Walentynowicz dobry powód do szerszego protestu politycznego. Lech Kaczyński był w tym środowisku od samego początku obok Krzysztofa Wyszkowskiego, małżeństwa Joanny i Andrzeja Gwiazdów, a potem Anny Walentynowicz. Z czasem do tego środowiska dołączył Lech Wałęsa na czele grupy młodych bojowych robotników, ale bardzo długo przed strajkiem był uważany raczej za podopiecznego niż partnera. Dlatego strajk zaplanowali Bogdan Borusewicz pełniący wówczas rolę zawodowego rewolucjonisty, który wyznaczył rolę inicjatorów trzem młodym robotnikom: Bogdanowi Felskiemu, Jerzemu Borowczakowi i Ludwikowi Prądzyńskiemu.

16 sierpnia, gdy Wałęsa chciał zakończyć strajk po spełnieniu postulatu przywrócenia do pracy słynnej suwnicowej i podwyżek, to Walentynowicz wraz z Aliną Pienkowską oraz Henryką Krzywonos zatrzymały rozchodzących się robotników. Mimo rozdrażnienia przystaniem Wałęsy na szybkie zakończenie strajku otrzymał on od WZZ-owców zgodę na dalsze kierowanie strajkiem i szybko wykazał taki talent w roli trybuna ludowego, że usunął w cień Walentynowicz i Gwiazdę. W drugiej linii był Bogdan Borusewicz, który pełnił rolę nieformalnego koordynatora strajku. W całej tej konstelacji pozycja Lecha Kaczyńskiego była istotna, bo to on pełnił rolę doradcy WZZ-owskiej grupy.

Podobną rolę potem w NSZZ „Solidarność” odgrywać będą Jacek Kuroń czy Adam Michnik, którzy nie dyskutowali o najważniejszych sprawach strategii na forum KKW, tylko forsowali swoje pomysły w rozmowach w cztery oczy z Wałęsą czy Gwiazdą.

Jeszcze inną rolę odgrywali doradcy z Warszawy. Formalnie to oni byli głównymi doradcami MKS, ale faktycznie ich poglądy ścierały się niekiedy z opiniami Borusewicza, Olszewskiego czy właśnie Lecha Kaczyńskiego. A przecież byli jeszcze wysłannicy Kościoła – Romuald Kukułowicz reprezentujący prymasa Wyszyńskiego czy Edward Myczka, wysłannik biskupa gdańskiego Lecha Kaczmarka.

Wszyscy oni tworzyli coś w rodzaju grup lobbystów – bardziej lub mniej sprawnych, rywalizujących we wpływaniu na strategię prezydium MKS w negocjacjach z ekipą rządową.

Starzy WZZ-owcy, tacy jak: Borusewicz, Lech Kaczyński czy Krzysztof Wyszkowski, byli w cieniu, ale faktycznie mieli wpływ na liderów strajku podobny jak Tadeusz Mazowiecki i Bronisław Geremek. A może większy, bo konspirowali razem z liderami strajku od dwóch lat. Sytuację komplikował fakt, że Wałęsa walczył po cichu o uniezależnienie się od niedawnych mentorów. Z tego powodu starał się równoważyć i rozgrywać na swoją korzyść rywalizację różnych grup doradczych.
Gdy sięgnie się po wcześniej drukowane wspomnienia, to przynależność Lecha Kaczyńskiego do grupy istotnych doradców opisywana była jako kwestia niebudząca żadnych kontrowersji. We wspomnieniach Waldemara Kuczyńskiego z Sierpnia ’80 spisanych w 1983 roku autor pisze, że doradców warszawskich w razie aresztowania ich w drodze do stoczni mogli zastapić równie kompetentni doradcy:

"Przy MKS [formowała się] i tak instytucja »osób wspomagających strajk« (np. Konrad Bieliński wydawał biuletyn »Solidarność«, Ewa Milewicz wykonywała różne prace administracyjne, Borusewicz był faktycznym doradcą prezydium, podobnie prawnik gdański Leszek Kaczyński itp.)".

Opinia Kuczyńskiego pokazuje, że rola Lecha Kaczyńskiego w Sierpniu ’80 nie była obiektem kontrowersji ani 27 lat temu, ani jeszcze nawet osiem lat temu (zapis Pienkowskiej). Dziś wojna z PiS każe części bohaterów tamtych wydarzeń mówić inaczej. Choć akurat Kuczyński jako jedyny z byłych ekspertów oburzył się dzisiejszym przypisywaniem przez Wałęsę Kaczyńskiemu tchórzostwa.

Andrzej Gwiazda twierdzi, że gdyby nie parodniowe spóźnienie Kaczyńskiego – wszedłby pewnie do MKS. Krzysztof Wyszkowski sądzi z kolei, że Borusewicz próbował „wcisnąć” Lecha Kaczyńskiego do zespołu doradców, ale Mazowiecki się na to nie zgodził. Dlaczego?

Można podejrzewać, że pan Tadeusz chciał, aby jego grupa składała się z osób dobrze się znających z „warszawskiego podwórka”, ale, i dbał też o jej „umiarkowanie”. Dlaczego? Pamiętajmy, że sam status „zawodowych rewolucjonistów” w czasie strajku był delikatną sprawą. Już przy tworzeniu „grupy warszawskiej” Bronisław Geremek dbał, by nie było w jej składzie zdeklarowanych korowców.

Udział w strajku „sił antysocjalistycznych” nie mógł być wyzywający dla władz, choć bez nich robotnicy nie daliby sobie rady.
Formalnie władzą strajku był Międzyzakładowy Komitet Strajkowy z 15-osobowym prezydium. Byli wśród nich ludzie doświadczeni, ale i ludzie politycznie naiwni. Jednak wszelka ostentacja aktywistów WZZ w wyznaczaniu strategii strajku mogła być wykorzystana przez władze PRL do ilustracji propagandy o „zewnętrznej, pozarobotniczej inspiracji protestu”.

Znacznie łatwiej od Lecha Kaczyńskiego było aspirować do roli liderów strajku Wałęsie, który miał za sobą legendę jednego z członków komitetu strajkowego w 1970 roku; Annie Walentynowicz, która przepracowała w stoczni ponad 30 lat, czy nawet Andrzejowi Gwieździe, który był pracownikiem gdańskiego przedsiębiorstwa Elmor. Podobnie jak inni korowcy i erempowcy Kaczyński nie pchał się przed kamery i obiektywy, co dziś wykorzystują oczywiście jego wrogowie.

Ale tak samo rzadkie są strajkowe zdjęcia Konrada Bielińskigo czy Ewy Milewicz z KOR czy Aleksandra Halla i Arkadiusza Rybickiego z RMP. Wszyscy oni nie wątpili, że po ewentualnej pacyfikacji mogą być dobrymi kandydatami na jakiś proces pokazowy jako „siły antyscojalistyczne”. Dziś wiemy, że protest się udał, więc śmieszyć mogą takie obawy. Ale wtedy punktem odniesienia był Grudzień ’70.

Kaczyński był wiec faktycznym doradcą prezydium MKS, choć poza grupą warszawską.

Z racji przebytej wcześniej drogi z liderami WZZ doradzał głównie Wałęsie, Borusewiczowi i Gwieździe. Wałęsa i Gwiazda wysunęli się na czoło w drugiej fazie strajku, gdy rozpoczęły się rozmowy z wicepremierem Jagielskim. Dziś Lech Wałęsa lekceważy wiedzę Lecha Kaczyńskiego, znawcy kodeksu pracy, wyśmiewając go w bardzo głupi sposób jako doradcę, „który trzymał się niewolniczo PRL-owskiego prawa pracy”. To bardzo płytkie szyderstwa. Właśnie doskonała znajomość prawa pracy była niezbędna przy negocjowaniu z przedstawicielami władz gwarancji dla strajkujących i dyskusji o postulatach robotniczych.

Dyskretna rywalizacja

Jeśli dziś Jarosław Kaczyński wspomina o sporze o realizm postulatu wolnych związków zawodowych, to oczywiście nie ma na myśli otwartych polemik z udziałem prezydium MKS, doradców gdańskich i doradców warszawskich.

Owszem, grupy doradców społecznych w pewnych kwestiach rywalizowały o posłuch u liderów strajku. Szacowni „warszawiacy” nie znali także hierarchii gdańskiej opozycji. Był też z ich strony paternalizm, wynikły z różnicy pokoleń (nawet dziś Mazowiecki wspomina Lecha Kaczyńskiego w sierpniu 1980 r. jako "młodego człowieka"). Spór o wybór taktyki odbywał się jednak w pojedynczych rozmowach lub w trakcie dyskretnych narad. Doradcy swoich zastrzeżeń nie chcieli wynosić na forum Sali BHP – po pierwsze, aby nie gorszyć robotników dyskusjami w swoim gronie, a po drugie z racji opozycyjnych nawyków woleli szeptać swoje rady do ucha strajkowego liderów niż wystawiać arkana polityki na dyskusje, w MKS, gdzie dominowali ludzie bardzo słabo wyrobieni politycznie. Pamiętajmy o jeszcze jednym czynniku – liderzy strajku cały czas się obawiali, że SB mogła mieć wśród delegatów zakładów swoje wtyczki. Podejmowanie decyzji było więc wypadkową woli Wałęsy, stanowiska twardego WZZ-owskiego jądra i wreszcie prezydium MKS.

Na tym tle dopiero można się domyślić, że Lech Kaczyński polemizował z doradcami z Warszawy lub krytykował ich zbytnią ostrożność nie w otwartej dyskusji na forum MKS, tylko w rozmowach w cztery oczy z Wałęsą, Walentynowicz, Gwiazdami czy Wyszkowskim. Jaki był zakres tych rozmów, nigdy nie ustalimy. Jak rozumiem, Jarosław Kaczyński, przywołując je, opierał się na relacjach brata. I w tym sensie jest to opinia równie trudna do weryfikacji jak wszystkie relacje dotyczące powstawania decyzji politycznych w wąskich, przyzwyczajonych do konspiracji gronach.

Ale w wywiadzie dla „Arcanów” z 2000 roku Lech Kaczyński przyznawał, że w pewnym momencie także doradcy warszawscy przyjęli postulaty wolnych związków za swój i od tego momentu wszyscy działali razem.

I jeszcze jedno. Faktem jest, że gdy strajk się zakończył, Lech Kaczyński już od pierwszych dni budowania „Solidarności” był w samym centrum grupy działaczy, którzy tworzyli nową organizację. Czy byłby w czołówce twórców przyszłego NSZZ „Solidarność”, gdyby w Sierpniu nikt go nie widział?

Pamięć jak plastelina

Pamięć o sierpniowej wspólnocie działania nie może paraliżować mówienia o sporach, które rozgrywały się w opozycji. Jeśli Jarosław Kaczyński powinien się zastanowić, czy podnosić taką kwestię na rocznicowym zjeździe „Solidarności”, to dlatego, że porusza temat, który musi wywołać kontrowersje i który bardzo trudno jednoznacznie rozstrzygnąć. Sam wprawdzie podkreślał, że warszawscy doradcy byli ludźmi dobrej woli i że nie należy ich ówczesnego stanowiska uważać za zdradę, ale bardzo szybko obrońcy Mazowieckiego i Geremka ukuli tezę, że chciał wykreować ich na niemal sojuszników władzy.

Spory byłyby łatwiejsze, gdyby istniały poważne monografie przedstawiające z różnych stron wydarzenia sierpniowe. Cóż zrobić jednak, gdy IPN nie wykazuje inicjatywy na tym polu? Czy można się dziwić, że po doświadczeniach Sławomira Cenckiewicza nie widać jakoś nowych młodych badaczy, którzy braliby się za temat WZZ i Sierpnia? Także starsi naukowcy też omijają te wydarzenia szerokim łukiem, bo się boją, że jeśli napiszą coś, co urazi tego czy innego weterana Sierpnia, to zamiast dyskutować z nimi, nazwie ich on partyjnymi propagandzistami.

A skoro niezależnych prac na temat wydarzeń sprzed 30 lat nie ma zbyt wiele, Lis czy Borowczak mogą mówić, co chcą, a media bezkrytycznie to puszczają.
Fakt, że były prezydent nie może już się bronić – nikogo nie skłania do jakiejś choćby szczątkowej kurtuazji. Takie czasy.

Piotr Semka



Sprawa Lecha K. czyli cień Orwella nad Wisłą - Piotr Semka, "Rzeczpospolita", dodatek "PlusMinus" 11.09.2010


zostawiam więzy, wola odzyskała niepodległość
siłę i pewność, jeśli czujesz to chodź ze mną
jak nie zostawiam na którymś przystanku strach
i tych słabych, co marzenia umieją spełnić tylko w snach
avelyn
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 6191 dni




Odp: Topic o polityce? - 15/09/2010 11:54

  Cytat:  
Film TVN o TW 'Bolku' wyciekł do sieci

W materiale dostępnym w Internecie nie ma napisów tytułowych i listy realizatorów. Jak jednak udało się ustalić "Rz", autorami tej produkcji jest trójka krakowskich dziennikarzy: Monika Góralewska, Piotr Pizło i Krzysztof Brożyk. Film dotyczy współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa.

"Rzeczpospolita" porównuje film TVN do głośnej książki "SB a Lech Wałęsa", autorstwa historyków Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. W filmie pokazano rozmowy z byłymi funkcjonariuszami SB. Potwierdzają oni, że Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB, donoszącym na kolegów z pracy na początku lat 70. Wskazywali przy tym, że mieli z nim problemy, gdyż często w stoczni wypowiadał się przeciwko systemowi komunistycznemu. Pod koniec lat 70. funkcjonariusze SB mieli już twierdzić w raportach, że Wałęsa "stanowi zagrożenie".

W materiale TVN została także przedstawiona historia fałszowania dokumentów mających świadczyć o współpracy Wałęsy z SB już po wyrejestrowaniu go z sieci agenturalnej "z powodu niechęci do współpracy". Mowa jest m.in. o akcji "Ambasador", w ramach której preparowano materiały mające wskazywać, iż Wałęsa współpracował z SB dłużej, niż to naprawdę miało miejsce. W filmie wypowiedzieli się również politycy i historycy. Niektórzy tłumaczą zachowanie Wałęsy tym, że próbował on "negocjować" z władzą i oszukać ją, podając mało istotne informacje.

"Rz": prace nad filmem skończyły się w marcu

Linki z dostępem do filmu, który jest zamieszczony na rosyjskim serwerze, rozsyłają sobie użytkownicy Facebooka.

Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że trwające półtora roku prace montażowe zakończyły się w marcu. Dlaczego więc stacja jeszcze nie wyemitowała materiału? Rzecznik prasowy TVN Karol Smoląg twierdzi, że film nie jest gotowy do emisji. - Musimy dopracować ten materiał, by nie narazić się na procesy sądowe - mówi Smoląg w rozmowie z "Rz". Jak dodaje, nie nagrano jeszcze m.in. wypowiedzi Lecha Wałęsy.


ma ktos link?


Jeśli historia mogłaby nas czegokolwiek nauczyć, to niewątpliwie tego, że żaden naród nie stworzył wyższej cywilizacji bez poszanowania prawa do posiadania własności prywatnej
Ludwig von Mises
eM
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5080 dni

**




Odp: Topic o polityce? - 15/09/2010 15:05
Sprawdz tu:

http://niepoprawni.pl/content/wykradziony-film-o-walesie-wciaz-mozna-obejrzec

http://chomikuj.pl/PISowcy/TW+Bolek

http://hotfile.com/dl/69509865/64c385e/TW.Bolek.zip.html


 - 1  - 2  - 3  - 4  - 5  - 6  - 7  - 8  - 9  - 10  - 11  - 12  - 13  - 14  - 15  - 16  - 17  - 18  - 19  - 20  - 21  - 22  - 23  - 24  - 25  - 26  - 27  - 28  - 29  - 30  - 31  - 32  - 33  - 34  - 35  - 36  - 37  - 38  - 39  - 40  - 41  - 42  - 43  - 44  - 45  - 46  - 47  - 48  - 49  - 50  - 51  - 52  - 53  - 54  - 55  - 56  - 57  - 58  - 59  - 60  - 61  - 62  - 63  - 64  - 65  - 66  - 67  - 68  - 69  - 70  - 71  - 72  - 73  - 74  - 75  - 76  - 77  - 78  - 79  - 80  - 81  - 82  - 83  - 84  - 85  - 86  - 87  - 88  - 89  - 90  - 91  - 92  - 93  - 94  - 95  - 96  - 97  - 98  - 99  - 100  - 101  - 102  - 103  - 104  - 105  - 106  - 107  - 108  - 109  - 110  - 111  - 112  - 113  - 114  - 115  - 116  - 117  - 118  - 119  - 120  - 121  - 122  - 123  - 124  - 125  - 126  - 127  - 128  - 129  - 130  - 131  - 132  - 133  - 134  - 135  - 136  - 137  - 138  - 139  - 140  - 141  - 142  - 143  - 144  - 145  - 146  - 147  - 148  - 149  - 150  - 151  - 152  - 153  - 154  - 155  - 156  - 157  - 158  - 159  - 160  - 161  - 162  - 163  - 164  - 165  - 166  - 167  - 168  - 169  - 170  - 171  - 172  - 173  - 174  - 175  - 176  - 177  - 178  - 179  - 180  - 181  - 182  - 183  - 184  - 185  - 186  - 187  - 188  - 189  - 190  - 191  - 192  - 193  - 194  - 195  - 196  - 197  - 198  - 199  - 200  - 201  - 202  - 203  - 204  - 205  - 206  - 207  - 208  - 209  - 210  - 211  - 212  - 213  - 214  - 215  - 216  - 217  - 218  - 219  - 220  - 221  - 222  - 223  - 224  - 225  - 226  - 227  - 228  - 229  - 230  - 231  - 232  - 233  - 234  - 235  - 236  - 237  - 238  - 239  - 240  - 241  - 242  - 243  - 244  - 245  - 246  - 247  - 248  - 249  - 250  - 251  - 252  - 253  - 254  - 255  - 256  - 257  - 258  - 259  - 260  - 261  - 262  - 263  - 264  - 265  - 266  - 267  - 268  - 269  - 270  - 271  - 272  - 273  - 274  - 275  - 276  - 277  - 278  - 279  - 280  - 281  - 282  - 283  - 284  - 285  - 286  - 287  - 288  - 289  - 290  - 291  - 292  - 293  - 294  - 295  - 296  - 297  - 298  - 299  - 300  - 301  - 302  - 303  - 304  - 305  - 306  - 307  - 308  - 309  - 310  - 311  - 312  - 313  - 314  - 315  - 316  - 317  - 318  - 319  - 320  - 321  - 

idź do góry   
  Użytkownicy on-line: 0 - Rekord: 102 - 06/04/2010 21:51

 Nie jesteś zalogowany. Możesz czytać forum, jednak aby napisać wiadomość lub zmienić ustawienia musisz się zalogować.
 l: h:


czas wykonania skryptu: 0.14 s. | wersja forum: 2.0-dev [historia]

regulamin | ostrzeżenia użytkowników
Forum służy do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.

© Pogoń On-Line 2000-2005