Rząd dołożył do sprzedaży stoczni 450 mln
Aktualizacja: 2009-05-26 1:35 pm
Jak dobry interes, to tylko z rządem. Minister skarbu sprzedał stocznie w Szczecinie i Gdyni za 488 milionów złotych. Tyle, że Polska do tej sprzedaży dołożyła. Na same odprawy stoczniowców pójdzie 370 milionów, a potem trzeba dołożyć jeszcze 540 milionów na utrzymanie zakładu.
Sprzedaż stoczni to zwolnienie 9200 pracowników. Każdy z nich ma dostać od 20 do 60 tysięcy netto odprawy. Będą więc kosztować 370 milinów złotych. To jednak nie wszystkie koszty, które musiał ponieść budżet. Bo trzeba jeszcze utrzymać majątek zakładów, do czasu przejęcia go przez inwestora. A to koszty nie mniejsze od 540 milionów - pisze “uls Biznesu”.
To z kolei oznacza, że państwo wydało ponad 900 milionów na przygotowanie zakładów na sprzedaż. Przypomnijmy, że stocznie poszły za 450 milionów złotych. Łatwo więc wyliczyć, że skarb państwa do transakcji dołożył drugie 450 milionów.
Jednocześnie minister skarbu Aleksander Grad zapewnia, że stocznie będą produkować statki. Twierdzi, że otrzymał deklaracje inwestorów, którzy kupili majątki.
“Inwestor zapowiedział, że będzie i w jednej i w drugiej stoczni kontynuował produkcję. W związku z tym pozostawmy to mądrości inwestora. Nie po to ludzie kupują i wydają duże pieniądze, żeby potem coś likwidować” - mówił minister na antenie Polskiego Radia. Powiedział również, że wszelkie informacje dotyczące inwestora będą podane po 6 czerwca, czyli po sfinalizowaniu transakcji.
Puls Biznesu, Polskie Radio
Oczywiscie to tylko przypadek ze informacje na temat inwestora podane zostaną dopiero po wyborach do europarlamentu
Rząd dołożył do sprzedaży stoczni 450 mln
Aktualizacja: 2009-05-26 1:35 pm
Jak dobry interes, to tylko z rządem. Minister skarbu sprzedał stocznie w Szczecinie i Gdyni za 488 milionów złotych. Tyle, że Polska do tej sprzedaży dołożyła. Na same odprawy stoczniowców pójdzie 370 milionów, a potem trzeba dołożyć jeszcze 540 milionów na utrzymanie zakładu.
Sprzedaż stoczni to zwolnienie 9200 pracowników. Każdy z nich ma dostać od 20 do 60 tysięcy netto odprawy. Będą więc kosztować 370 milinów złotych. To jednak nie wszystkie koszty, które musiał ponieść budżet. Bo trzeba jeszcze utrzymać majątek zakładów, do czasu przejęcia go przez inwestora. A to koszty nie mniejsze od 540 milionów - pisze “uls Biznesu”.
To z kolei oznacza, że państwo wydało ponad 900 milionów na przygotowanie zakładów na sprzedaż. Przypomnijmy, że stocznie poszły za 450 milionów złotych. Łatwo więc wyliczyć, że skarb państwa do transakcji dołożył drugie 450 milionów.
Jednocześnie minister skarbu Aleksander Grad zapewnia, że stocznie będą produkować statki. Twierdzi, że otrzymał deklaracje inwestorów, którzy kupili majątki.
“Inwestor zapowiedział, że będzie i w jednej i w drugiej stoczni kontynuował produkcję. W związku z tym pozostawmy to mądrości inwestora. Nie po to ludzie kupują i wydają duże pieniądze, żeby potem coś likwidować” - mówił minister na antenie Polskiego Radia. Powiedział również, że wszelkie informacje dotyczące inwestora będą podane po 6 czerwca, czyli po sfinalizowaniu transakcji.
Puls Biznesu, Polskie Radio
Oczywiscie to tylko przypadek ze informacje na temat inwestora podane zostaną dopiero po wyborach do europarlamentu
Mi sie nasowa takie pytanie troche z innej beczki ale w temacie ,zeby ktos mi logicznie odpowiedzial:
czemu ten ktory wykupil stocznie moze produkowac statki a POlska nie moze?
Mi sie nasowa takie pytanie troche z innej beczki ale w temacie ,zeby ktos mi logicznie odpowiedzial:
czemu ten ktory wykupil stocznie moze produkowac statki a POlska nie moze?
bo amerykanie, angole, francuzi i szwaby moga dotowac przedsiebiorstwa, a polacy nie.
Jeśli historia mogłaby nas czegokolwiek nauczyć, to niewątpliwie tego, że żaden naród nie stworzył wyższej cywilizacji bez poszanowania prawa do posiadania własności prywatnej
Ludwig von Mises
Mi sie nasowa takie pytanie troche z innej beczki ale w temacie ,zeby ktos mi logicznie odpowiedzial:
czemu ten ktory wykupil stocznie moze produkowac statki a POlska nie moze?
bo amerykanie, angole, francuzi i szwaby moga dotowac przedsiebiorstwa, a polacy nie.
Ale jak tu stocznia ma normalnie prosperować, kiedy jej zarząd od lat zabawia się w walutowe spekulacje, które kończą się później meganiekorzystnymi kontraktami. Poza tym jeden z naszych kolegów pisał już, że w XXI wieku nie można być konkurencyjnym i rentownym w przemyśle stoczniowym uprawiając klasyczną manufakturę
Statystycznie gołąb żyje tylko kilka lat (choroby, wypadki i ogólnie "ciężkie życie")
Odp: Topic o polityce? - 27/05/2009 13:04
Dyskusję tę trzeba podzielić na dwa punkty:
1. Rentowność produkcji statków w Szczecinie i innych stoczniach w Polsce.
2.Zasady obowiązujące w tzw. UE dotyczące ponoć wszystkich w jednakowych stopniu. Choć jak się okazuje są równi i równiejsi. Niemcy mogą z powodzeniem dotować swoje stocznie i włos im z głowy nie spadnie. Natomiast słabsze państwa, w tym Polska( choć np również Chorwacja starająca się o wejście do "UE") muszą pod naciskiem Brukseli swoje stocznie zamykać. Czy przypadkiem nie chodzi o to by Niemcy zdobyły w Europie pozycję monopolistyczną na rynku stoczniowym? Podobnie jest z deficytem budżetowym Niemcy i Francja mogą bez konsekwencji przekraczać 3% deficytu budżetowego i nic się nie dzieje natomiast Portugalia miała przez to duże problemy.
Pieniądze to nie wszystko.... potrzebne są jeszcze złoto i diamenty.
Dyskusję tę trzeba podzielić na dwa punkty:
1. Rentowność produkcji statków w Szczecinie i innych stoczniach w Polsce.
2.Zasady obowiązujące w tzw. UE dotyczące ponoć wszystkich w jednakowych stopniu. Choć jak się okazuje są równi i równiejsi. Niemcy mogą z powodzeniem dotować swoje stocznie i włos im z głowy nie spadnie. Natomiast słabsze państwa, w tym Polska( choć np również Chorwacja starająca się o wejście do "UE") muszą pod naciskiem Brukseli swoje stocznie zamykać. Czy przypadkiem nie chodzi o to by Niemcy zdobyły w Europie pozycję monopolistyczną na rynku stoczniowym? Podobnie jest z deficytem budżetowym Niemcy i Francja mogą bez konsekwencji przekraczać 3% deficytu budżetowego i nic się nie dzieje natomiast Portugalia miała przez to duże problemy.
To wynika też z tego, że tak na prawde to nasz rząd nie chciał utrzymywać stoczni tylko pozbyć się jej, żeby pozbyć się problemu, a zająć się jakimś ściemnianiem, albo lenieniem się
Odp: Topic o polityce? - 27/05/2009 17:15
Heh,miało być sensownie Na jakiej zasadzie manufaktury? Ze wykorzystuje sie tam prace ludzi? Ciekaw jestem jak wyglądają stocznie np. w Chinach czy Japonii,pewnie każdy ma tam swojego robota a co to młotek to nie wiedza...
Właśnie bo Polska nie możne,z jakiej do cholery racji ja pytam?! dlaczego w Państwie wolnym,niezależnym jak się mienimy maja miejsce takie rzeczy dlaczego ludzie na to pozwalają,to jest w zasadzie moje pytanie bo czemu stało się jak stało to się orientuje. Coraz bardziej widać słowa S.Michalkiewicza ze Polska staje się landem pracowniczym,to co nie udało się Hitlerowi możne udać się unii europejskiej. Bo tak na dobra sprawę w Polsce nic swojego nie produkujemy,posyłani jesteśmy do pracy potem do multipleksu a potem siusiu(bo o paciorku powoli trzeba zacząć po cichu mówić) i spać bo na rana do roboty. To jest dobrobyt albo wolność? chyba nie...
Odp: Topic o polityce? - 27/05/2009 19:43
Bebzon masz rację. Zastanawia mnie czy ten ktoś, kto pisał o manufakturach widział kiedykolwiek casco wykonane w Chinach. Różnica w jakości między casco z polskich st oczni, a casco chińskim to przepaść. Chińczycy są lata świetlne za nami. Widziałem w tamtym roku w Holandii próbę balastową casco chińskiego, efekt był taki, że tankami paliwowymi lała się woda. Może i chińskie produkty są tańsze jednak uwzględniając liczne poprawki, stracony czas to już tak atrakcyjne cenowo nie są.
Masz rację państwem wolnym to się tylko mienimy, tak samo jak PO mieni się partią liberalną W jednej z debat przed traktatem akcesyjnym Olechowskiemu wymkneło się, że po wstąpieniu do tzw.UE będziemy współdecydować o własnych sprawach. Czyli część wolność straciliśmy, a po ratyfikacji traktatu lesbońskiego, stracimy i tą część, bo już nikt nie będzie się musiał pytać nas o zdanie.
Pieniądze to nie wszystko.... potrzebne są jeszcze złoto i diamenty.
Zastanawia mnie czy ten ktoś, kto pisał o manufakturach widział kiedykolwiek casco wykonane w Chinach. Różnica w jakości między casco z polskich st oczni, a casco chińskim to przepaść. Chińczycy są lata świetlne za nami
Dlatego tez mnóstwo stoczniowców z naszej szczecińskiej "manufaktury" wyjezdza na kontrakty do Chin, gdzie min.szkolą ich pracowników.
Dziwne ze nagle ktoś sie martwi iż w Stoczni muszą pracować pod gołym niebem a nie w magazynach/halach.
Jakoś przez kilkadziesiąt lat nikomu to nie przeszkadzało.
Zastanawia mnie czy ten ktoś, kto pisał o manufakturach widział kiedykolwiek casco wykonane w Chinach. Różnica w jakości między casco z polskich st oczni, a casco chińskim to przepaść. Chińczycy są lata świetlne za nami
Dlatego tez mnóstwo stoczniowców z naszej szczecińskiej "manufaktury" wyjezdza na kontrakty do Chin, gdzie min.szkolą ich pracowników.
Dziwne ze nagle ktoś sie martwi iż w Stoczni muszą pracować pod gołym niebem a nie w magazynach/halach.
Jakoś przez kilkadziesiąt lat nikomu to nie przeszkadzało.
Czy ktoś z was orientuje się może jakie są mniej więcej różnice w kosztach przy budowie statków przez stocznie u nas i przez stocznie chińskie? Tak z ciekawości pytam
Statystycznie gołąb żyje tylko kilka lat (choroby, wypadki i ogólnie "ciężkie życie")
Program Wojciecha Cejrowskiego „Boso przez świat został” został usunięty z ramówki. – informuje TVN24.
Według Prawicy Rzeczpospolitej fakt, iż władze TVP zdecydowały się zdjąć z ramówki popularny program Wojciecha Cejrowskiego, ma być karą za udzielenie przez znanego podróżnika poparcia wobec kandydatury Marka Jurka w wyborach do Europarlamentu.
„Jak wyskrobiesz życie to autostrady tracą sens, niskie podatki tracą sens, jak wyskrobiesz życie, wszystko traci sens”. Tymi słowami Cejrowski dawał do namysłu, dlaczego warto poprzeć kandydaturę Jurka.
Telewizja Polska nie podała oficjalnego powodu zdjęcia autorskiego programu podróżnika. Prawica Rzeczpospolitej uważa, że jest to skutek zaangażowania się Cejrowskiego w ich kampanię wyborczą.
Widmo cenzury straszy dziś media publiczne – ocenia szef partii, Marek Jurek. To już nie jest sprawa poglądów konserwatywnych czy liberalnych, prawicy lewicy, to jest sprawa wolności, ponieważ dzisiaj, przy takich praktykach, wolność jest zagrożona. Potem Polacy nie pytają: „kto ma rację?”, ale: „kto ma szansę u pana Wijasa czy Farfała?”- powiedział na konferencji prasowej Marek Jurek.
- Widzom odbiera się lubiany program znanego podróżnika, którego „wina” polegać ma na tym, że zachęcał Polaków do udziału w wyborach. Robią to władze telewizji publicznej, dla której zachęcanie Polaków do udziału w życiu publicznym stanowi ustawowy obowiązek i rację istnienia. Sytuacja byłaby groteskowa, gdyby nie to, że oznacza realne ograniczenie wolności słowa oraz praw dziennikarzy i twórców telewizyjnych. – ocenia w oświadczeniu rzecznik Prawicy Rzeczpospolitej, Piotr Strzembosz
4 czerwca celebrujemy swoją głupotę. Cały proces wyborczy był inscenizowany , a my się upieramy, by tego nie zauważać - mówi w rozmowie z Dziennikiem Andrzej Gwiazda, współtwórca NSZZ “Solidarność”.
Piotr Gursztyn: Martwi się pan tym, że uroczystości 4 czerwca odbędą się w atmosferze ostrego sporu politycznego?
Andrzej Gwiazda: Nie wiem, czy ta kłótnia ma sens. Wszyscy się podniecają sporem o miejsce uroczystości, a lepiej zadać sobie pytanie, co faktycznie chcemy świętować? Problem w tym, że w tych wyborach podział mandatów był z góry ustalony, jedną trzecią kandydatów wyznaczył Lech Wałęsa, a dwie trzecie Czesław Kiszczak. Społeczeństwo nie miało nic do powiedzenia, tylko miało posłusznie wrzucić kartki. To nie były nawet częściowo demokratyczne wybory.
Nie ma więc pana zdaniem sensu świętować tej daty?
Świętujemy swoją głupotę. Cały proces wyborczy był inscenizowany, a my się upieramy, by tego nie zauważyć.
Mimo tego, co pan mówi, wszyscy chcą świętować tę datę. Popierany przez pana prezydent Kaczyński tak samo jak Donald Tusk. “Solidarność” i PiS, tak samo jak PO. Kto tutaj ma największy mandat, by to świętować?
Kiszczak. Gdyby to było święto ku jego czci, to byłoby to uczciwe postawienie sprawy. Obchodząc 4 czerwca, świętujemy ciągłość prawną z PRL.
Czyli Lech Kaczyński niepotrzebnie chce w tym uczestniczyć?
Uważam, że niepotrzebnie.
A Donald Tusk?
Nie chciałbym być nieuprzejmy wobec krakowian, ale wolałbym, by się wyniósł do Krakowa.
W ogóle, czy tylko na 4 czerwca?
Ostatnio żartowano, że jeszcze lepiej, jakby wyjechał do Pułtuska. Ale powtórzę na poważnie: 4 czerwca to święto polskiej głupoty.
Pan to nazywa “świętem polskiej głupoty”, ale każdy chce być w nim najważniejszy. “Solidarność” też. Niech pan sobie przypomni, co mówił Wałęsa w czasie debaty z Miodowiczem. “Nowa ‘S’” będzie zupełnie inna niż ta w 1981?. No i była zupełnie inna. Stoczniowcy nie mają racji, domagając się dla siebie miejsce w czasie obchodów?
Ich sprawa. Kiedyś stocznia zatrudniała 17 tys. pracowników i wodowała ponad 40 statków rocznie.Teraz jeden co trzy lata. Więc mówienie dziś o uratowaniu stoczni oznacza jej symboliczne istnienie. Gdy decydowano o likwidacji przemysłu, ci sami stoczniowcy darli się: “nie przeszkadzać Wałęsie”. I akceptowali plan Balcerowicza. Stoczniowcy w tej chwili mają rację, tylko spóźnili się z nią o 20 lat.
Kaczyński jest oskarżany o niszczenie III RP. Teraz bardzo chce świętować.
Kaczyński był przy Okrągłym Stole i trudno to ukryć. W związku z tym musi jakoś bronić swojego udziału, jeśli nawet potem się okazało, że chodziło mu o coś innego.
Tusk za to nie uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu.
O Tusku jedyny komentarz, jaki mogę powiedzieć, to jego wypowiedź w ankiecie z 1987 r.: “iękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski. Polskość to nienormalność. Nie mam zamiaru dźwigać tego brzemienia, którego historia i geografia włożyły na moje barki”. Wtedy był szczery.
Uważa pan, że to dowód na brak jego patriotyzmu? I że słowa sprzed 22 lat nadal obowiązują?
Uważam, że cały czas myśli tak samo, ale dla realizacji swych celów musi mówić, że kocha Polskę.
A nie kocha?
Według mnie nie. Np. cała jego polityka zagraniczna jest prowadzona na klęczkach.
Czy to odbiera Tuskowi prawo do bycia jednym ze spadkobierców “Solidarności”? Był działaczem opozycyjnym, także w 1987 r., gdy pisał zacytowane słowa.
On jest zaprzeczeniem “Solidarności”. Cała ideologia neoliberalna, którą Tusk wyznaje, jest zaprzeczeniem lub odwróceniem idei, z których wyrosła “Solidarność”. Nie wiem zresztą, co Tusk robił w “Solidarności”, bo ja go z 1980 r. nie pamiętam.
Był jej członkiem.
Linia Tuska jest dokładnie sprzeczna z wartościami i istotą “Solidarności”. Tusk wywodzi się z Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Pod koniec lat 80. spotkałem ludzi z jego grupy, kiedy jechali do Warszawy. Opowiadali mi, że skoro komuniści są bliscy upadku, to oni właśnie jadą z ofertą. By komuniści zachowali połowę majątku narodowego, a opozycja przejęła drugą. Nie wiem, czy Tusk tam był, bo ich wtedy nie rozróżniałem, ale to byli ludzie z jego środowiska.
Co pan będzie czuł, gdy zobaczy Tuska składającego kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców?
Nie będzie mnie tam, a w telewizji nie będę miał czasu tego zobaczyć. Chyba że będą powtórki, bo Tusk przecież przez cały czas jest na wszystkich antenach. Więc nie będzie to dla mnie szokiem. Złożyć kwiaty ma oczywiście prawo. Każdy może. Nikt nie ma prawa mu tego odmówić.
Podsumowując, czyli najlepiej byłoby nie czcić w ogóle rocznicy 4 czerwca?
Nie stawiam w ogóle takich postulatów. Sam nie będę uczestniczył. Ale mówienie o tym, że to powinno być święto ponad podziałami, jest hipokryzją. I Okrągły Stół, i odtworzenie nowej “Solidarności”, i wybory - wszystko było poprzedzone układami z ludźmi takimi jak Kiszczak. Podział społeczeństwa został już wtedy dokonany. Część ludzi i część poglądów już wtedy zostały wykluczone i zepchnięte na margines. Obecne podziały to nic nowego. Polska Platformy i Polska PiS to mniej więcej ciąg dalszy tamtych sporów.
ANDRZEJ GWIAZDA, związkowiec, współtworzył NSZZ “Solidarność” Rozmawiał: Piotr Gursztyn,
4 czerwca celebrujemy swoją głupotę. Cały proces wyborczy był inscenizowany , a my się upieramy, by tego nie zauważać - mówi w rozmowie z Dziennikiem Andrzej Gwiazda, współtwórca NSZZ “Solidarność”.
Piotr Gursztyn: Martwi się pan tym, że uroczystości 4 czerwca odbędą się w atmosferze ostrego sporu politycznego?
Andrzej Gwiazda: Nie wiem, czy ta kłótnia ma sens. Wszyscy się podniecają sporem o miejsce uroczystości, a lepiej zadać sobie pytanie, co faktycznie chcemy świętować? Problem w tym, że w tych wyborach podział mandatów był z góry ustalony, jedną trzecią kandydatów wyznaczył Lech Wałęsa, a dwie trzecie Czesław Kiszczak. Społeczeństwo nie miało nic do powiedzenia, tylko miało posłusznie wrzucić kartki. To nie były nawet częściowo demokratyczne wybory.
Nie ma więc pana zdaniem sensu świętować tej daty?
Świętujemy swoją głupotę. Cały proces wyborczy był inscenizowany, a my się upieramy, by tego nie zauważyć.
Mimo tego, co pan mówi, wszyscy chcą świętować tę datę. Popierany przez pana prezydent Kaczyński tak samo jak Donald Tusk. “Solidarność” i PiS, tak samo jak PO. Kto tutaj ma największy mandat, by to świętować?
Kiszczak. Gdyby to było święto ku jego czci, to byłoby to uczciwe postawienie sprawy. Obchodząc 4 czerwca, świętujemy ciągłość prawną z PRL.
Czyli Lech Kaczyński niepotrzebnie chce w tym uczestniczyć?
Uważam, że niepotrzebnie.
A Donald Tusk?
Nie chciałbym być nieuprzejmy wobec krakowian, ale wolałbym, by się wyniósł do Krakowa.
W ogóle, czy tylko na 4 czerwca?
Ostatnio żartowano, że jeszcze lepiej, jakby wyjechał do Pułtuska. Ale powtórzę na poważnie: 4 czerwca to święto polskiej głupoty.
Pan to nazywa “świętem polskiej głupoty”, ale każdy chce być w nim najważniejszy. “Solidarność” też. Niech pan sobie przypomni, co mówił Wałęsa w czasie debaty z Miodowiczem. “Nowa ‘S’” będzie zupełnie inna niż ta w 1981?. No i była zupełnie inna. Stoczniowcy nie mają racji, domagając się dla siebie miejsce w czasie obchodów?
Ich sprawa. Kiedyś stocznia zatrudniała 17 tys. pracowników i wodowała ponad 40 statków rocznie.Teraz jeden co trzy lata. Więc mówienie dziś o uratowaniu stoczni oznacza jej symboliczne istnienie. Gdy decydowano o likwidacji przemysłu, ci sami stoczniowcy darli się: “nie przeszkadzać Wałęsie”. I akceptowali plan Balcerowicza. Stoczniowcy w tej chwili mają rację, tylko spóźnili się z nią o 20 lat.
Kaczyński jest oskarżany o niszczenie III RP. Teraz bardzo chce świętować.
Kaczyński był przy Okrągłym Stole i trudno to ukryć. W związku z tym musi jakoś bronić swojego udziału, jeśli nawet potem się okazało, że chodziło mu o coś innego.
Tusk za to nie uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu.
O Tusku jedyny komentarz, jaki mogę powiedzieć, to jego wypowiedź w ankiecie z 1987 r.: “iękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski. Polskość to nienormalność. Nie mam zamiaru dźwigać tego brzemienia, którego historia i geografia włożyły na moje barki”. Wtedy był szczery.
Uważa pan, że to dowód na brak jego patriotyzmu? I że słowa sprzed 22 lat nadal obowiązują?
Uważam, że cały czas myśli tak samo, ale dla realizacji swych celów musi mówić, że kocha Polskę.
A nie kocha?
Według mnie nie. Np. cała jego polityka zagraniczna jest prowadzona na klęczkach.
Czy to odbiera Tuskowi prawo do bycia jednym ze spadkobierców “Solidarności”? Był działaczem opozycyjnym, także w 1987 r., gdy pisał zacytowane słowa.
On jest zaprzeczeniem “Solidarności”. Cała ideologia neoliberalna, którą Tusk wyznaje, jest zaprzeczeniem lub odwróceniem idei, z których wyrosła “Solidarność”. Nie wiem zresztą, co Tusk robił w “Solidarności”, bo ja go z 1980 r. nie pamiętam.
Był jej członkiem.
Linia Tuska jest dokładnie sprzeczna z wartościami i istotą “Solidarności”. Tusk wywodzi się z Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Pod koniec lat 80. spotkałem ludzi z jego grupy, kiedy jechali do Warszawy. Opowiadali mi, że skoro komuniści są bliscy upadku, to oni właśnie jadą z ofertą. By komuniści zachowali połowę majątku narodowego, a opozycja przejęła drugą. Nie wiem, czy Tusk tam był, bo ich wtedy nie rozróżniałem, ale to byli ludzie z jego środowiska.
Co pan będzie czuł, gdy zobaczy Tuska składającego kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców?
Nie będzie mnie tam, a w telewizji nie będę miał czasu tego zobaczyć. Chyba że będą powtórki, bo Tusk przecież przez cały czas jest na wszystkich antenach. Więc nie będzie to dla mnie szokiem. Złożyć kwiaty ma oczywiście prawo. Każdy może. Nikt nie ma prawa mu tego odmówić.
Podsumowując, czyli najlepiej byłoby nie czcić w ogóle rocznicy 4 czerwca?
Nie stawiam w ogóle takich postulatów. Sam nie będę uczestniczył. Ale mówienie o tym, że to powinno być święto ponad podziałami, jest hipokryzją. I Okrągły Stół, i odtworzenie nowej “Solidarności”, i wybory - wszystko było poprzedzone układami z ludźmi takimi jak Kiszczak. Podział społeczeństwa został już wtedy dokonany. Część ludzi i część poglądów już wtedy zostały wykluczone i zepchnięte na margines. Obecne podziały to nic nowego. Polska Platformy i Polska PiS to mniej więcej ciąg dalszy tamtych sporów.
ANDRZEJ GWIAZDA, związkowiec, współtworzył NSZZ “Solidarność” Rozmawiał: Piotr Gursztyn,
Polacy to mają jakąś taką tendencje do świętowania swojej głupoty czy to Powstanie Warszawskie, czy 4 czewca. Na uroczystości Leszka znowu upali w damskim kiblu jakąś koleżankę porządnym dmuchańcem, a póżniej będzie się śmiała z zamroczonym po kilku ciężkich blantach Donaldem, że koleżanka się naćpała. Cóż za chamstwo. Sami znowu się ujarają, a społeczeństwu nie pozwalają legalnie palić.
Odp: Topic o polityce? - 29/05/2009 15:33
Orginal Janek ty to jestes swiadkiem głupoty każdego ranka gdy potrzysz w lustro.Nie porównuj 4 czerwca do Powstania Warszawskiego!
ps.opis masz mistrzowski, + za akcje, 10 pkt w lidze SLU ci sie należy
Odp: Topic o polityce? - 29/05/2009 15:58
Janek, marszałku - Twoja wypowiedź jest tak samo kretyńska jak Twoja nowa sygnaturka. I nie cytuj artykułów, które wrzucane są post wyżej bo się tylko temat niepotrzebnie rozciąga.
Ostatnio edytowany przez: jns, 29 maja 2009, 16:04 [1 raz(y)]
Orginal Janek ty to jestes swiadkiem głupoty każdego ranka gdy potrzysz w lustro.Nie porównuj 4 czerwca do Powstania Warszawskiego!
ps.opis masz mistrzowski, + za akcje, 10 pkt w lidze SLU ci sie należy
Nie wrzucaj takich długich cytatów jakiś pedałów, a najlepiej dołącz z jankosiem do ekipy polityków i z nimi się naćpaj od rana do wieczora tak jak lubisz. To jest odpowiedznie towarzystwo dla takiego frajera jak ty pustaku
Forum służy do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi. Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.