Autor
Wiadomość
   Hyde Park -> Liga Mistrzów/Europejska << początek   < poprzednia   l   następna >   ostatnia >>     idź na dół   
anathema
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4901 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 09/03/2011 11:08
Podziękujcie Arsenalowi za ten mecz, byli tak żenujący że to Barca musiała strzelić sobie gola by były jakieś emocje. Oni nie oddali przez cały mecz ani jednego strzału! A chachmęty z van Persim jaki to on nie kontuzjowany zostało ukarane. Do tego nie podyktowany karny w pierwszej połowie.

swoja droga szkoda że Barca zawaliła pierwszy mecz z nieuznanym golem Messiego włącznie, bo Arsenal to tylko marna podróba Barcelony. Zagrali w najsilniejszym możliwym składzie i co pokazali? Nic.


'Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!"

Odwagę, bym mógł zmieniać rzeczy, które mogą i powinny być zmienione,
Łagodność, bym akceptował rzeczy, które nie mogą być zmienione i
Mądrość, bym umiał odróżnić jedne rzeczy od drugich.
tribu
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5647 dni

*




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 09/03/2011 11:42

  anathema napisał:  
Zagrali w najsilniejszym możliwym składzie i co pokazali? Nic.


no tylko ze ten najmocniejszy mozliwy troche odbiega od najmocniejszego w ogole;) w sumie to samo w Barcy


100% PD
anathema
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4901 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 09/03/2011 11:54

  tribu napisał:  

  anathema napisał:  
Zagrali w najsilniejszym możliwym składzie i co pokazali? Nic.


no tylko ze ten najmocniejszy mozliwy troche odbiega od najmocniejszego w ogole;) w sumie to samo w Barcy



To tylko niuanse, nieważne aspekty, Barca nie płakała że zagrali bez nominalnych srodkowych obrońców. I jeszcze jedno-nigdy nie zdarzy sie juz taki dwumecz, ze valdes (pierwszy mecz) z sergio podaruja rywalowi dwie bramki. mowie - arsenal niech sie cieszy, ze przynajmniej w prasie moga pisac o bussace, ktory ich okradl,a nie o tym, ze byli o dwie klasy slabszym zespolem.


'Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!"

Odwagę, bym mógł zmieniać rzeczy, które mogą i powinny być zmienione,
Łagodność, bym akceptował rzeczy, które nie mogą być zmienione i
Mądrość, bym umiał odróżnić jedne rzeczy od drugich.
D.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4598 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 09/03/2011 12:38
Dwie klasy gorsza to była Roma, Arsenal był słabszy to nie ulega wątpliwości, ale w pierwszym meczu szczególnie w drugiej odsłonie zagrali naprawdę nieprzeciętnie.


Wszyscy co nam źle życzyli, mówili byśmy skończyli
to w tej chwili zobaczyli jak bardzo się pomylili

Obrazek gif wstawiony na forum
anathema
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4901 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 09/03/2011 13:14

  D. napisał:  
Dwie klasy gorsza to była Roma, Arsenal był słabszy to nie ulega wątpliwości, ale w pierwszym meczu szczególnie w drugiej odsłonie zagrali naprawdę nieprzeciętnie.



Roma przechodzi transformacje i słusznie i czas tam na wietrzenie składu, ze starzejącym sie Tottim włącznie. Właśnie rozwiązali kontrakt z Adriano który sobie zakpił i zrobił sobie z klubu płatne wczasy. Po sezonie ma w klub wejść jakies amerykańskie konsorcjum, zobaczymy jak to bedzie rzutowało na wyniki sportowe, bo o stabilizacje finansową bym sie nie martwił.

Co do Barcy, w pierwszym meczu p o prostu siedli kondycyjnie, dlatego Arsenal końcówkę meczu przeważał i wykorzystał. W lutym za czasów Guardioli zawsze jest tak że w tym okresie więcej czasu przesiadują w siłowni pracując nad tym elementem a także nad wytrzymałością a to rzutuje na elementu wlanie jak świeżość, szybkość i kondycja.

Barca nie miażdżyła i nie była lepsza o dwie klasy? Ja Cie proszę, garść statystyk

posiadanie 76% - 24%
strzały 20 - 0
celne 12 - 0 :D

To jest zatrważające dla drużyny która walczy o mistrza rzekomo najlepszej ligi świata.


'Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!"

Odwagę, bym mógł zmieniać rzeczy, które mogą i powinny być zmienione,
Łagodność, bym akceptował rzeczy, które nie mogą być zmienione i
Mądrość, bym umiał odróżnić jedne rzeczy od drugich.
Ambasador
Moderator**
IP: zapisany
Na forum od 5532 dni

****




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 09/03/2011 13:52

  anathema napisał:  
Barca nie miażdżyła i nie była lepsza o dwie klasy? Ja Cie proszę, garść statystyk

posiadanie 76% - 24%
strzały 20 - 0
celne 12 - 0 :D

To jest zatrważające dla drużyny która walczy o mistrza rzekomo najlepszej ligi świata.



Najlepsze jest to, że te wszystkie statystyki mogły iść w piździec, gdyby drewniany Bendtner umiał przyjąć piłkę w 90 minucie:)


Szczecin moim miastem, Pogoń moim życiem!
Obrazek jpg wstawiony na forum
D.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4598 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 09/03/2011 14:03

  anathema napisał:  


Roma przechodzi transformacje i słusznie i czas tam na wietrzenie składu, ze starzejącym sie Tottim włącznie. Właśnie rozwiązali kontrakt z Adriano który sobie zakpił i zrobił sobie z klubu płatne wczasy. Po sezonie ma w klub wejść jakies amerykańskie konsorcjum, zobaczymy jak to bedzie rzutowało na wyniki sportowe, bo o stabilizacje finansową bym sie nie martwił.

Co do Barcy, w pierwszym meczu p o prostu siedli kondycyjnie, dlatego Arsenal końcówkę meczu przeważał i wykorzystał. W lutym za czasów Guardioli zawsze jest tak że w tym okresie więcej czasu przesiadują w siłowni pracując nad tym elementem a także nad wytrzymałością a to rzutuje na elementu wlanie jak świeżość, szybkość i kondycja.

Barca nie miażdżyła i nie była lepsza o dwie klasy? Ja Cie proszę, garść statystyk

posiadanie 76% - 24%
strzały 20 - 0
celne 12 - 0 :D

To jest zatrważające dla drużyny która walczy o mistrza rzekomo najlepszej ligi świata.



Co do statystyk to grający w 11 - Real Madryt, miał niewiele lepsze wskaźniki podczas Gran Derbi, to jest zatrważające dla drużyny, która walczy o mistrza rzekomo drugiej najlepszej ligi świata. Barcelona gdy się zepnie gra futbol na poziomie nieosiągalnym przez żaden inny zespół na świecie, pokazała to wczoraj będąc zespołem o klasę lepszym.


Wszyscy co nam źle życzyli, mówili byśmy skończyli
to w tej chwili zobaczyli jak bardzo się pomylili

Obrazek gif wstawiony na forum
anathema
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4901 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 09/03/2011 14:04
masakra ;/


'Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!"

Odwagę, bym mógł zmieniać rzeczy, które mogą i powinny być zmienione,
Łagodność, bym akceptował rzeczy, które nie mogą być zmienione i
Mądrość, bym umiał odróżnić jedne rzeczy od drugich.
D.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4598 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 09/03/2011 22:43
Niemiecki przeciętniak pożegnał Valencię z LM, i tyle w temacie wielkiej siły ligi hiszpańskiej, którą ciągnie od lat tylko Barca.


Wszyscy co nam źle życzyli, mówili byśmy skończyli
to w tej chwili zobaczyli jak bardzo się pomylili

Obrazek gif wstawiony na forum
anathema
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4901 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 10/03/2011 01:44

  D. napisał:  
Niemiecki przeciętniak pożegnał Valencię z LM, i tyle w temacie wielkiej siły ligi hiszpańskiej, którą ciągnie od lat tylko Barca.



Suchy wynik w dwumeczu i w konsekwencji odpadniecie Valencii typowy przykład niesprawiedliwości w sporcie jakim jest piłka nożna. Bramka na 3-1 padła w momencie kiedy Valencia siedziała na rywalu i totalnie postawiła wszystko na jedną kartę, wiec nie dorabiałbym tezy o sile ligi bo takie diagnozowanie jest niemiarodajne, wręcz płytkie.

Pisanie o siłach lig jest totalną bzdurą-przypomnę tylko kto jest zdobywcą ligi europejskiej i superpucharu po wygranej z Interem ("dzięki" temu Inter juz po roku nie powtórzył wyczynu zdawało sie niemożliwego Barcy 6 pucharów) To nie wina ligi hiszpańskiej jest to że w jej skład wchodzi zespół na który w normalnych warunkach , kiedy jest w formie i nie ma słabszego dnia po prostu nei ma bata. Nie jej winą jest to że Real dokłada wszelkich starań, przyczepiła sie liną holownicza i stara sie jej dotrzymać kroku (swoja droga jakos jestem przekonany że jesli obie ekipy nie wpadną na siebie po drodze to bedziemy mieli kolejne GD, tym razem w finale na Wembley) W sumie dawno nie widziałem zespołu aby postawiła warunki Barcelonie jak Valencia na Mestalla tydzien temu, czy Bilbao w dwumeczu o puchar króla.

Porównywanie lig-słaba, silna, jak to zmierzyć? oczywiście ciężko dawać jakieś wytyczne bez rzeczywistej konfrontacji. Ale skoro stosujemy obrana terminologie, wychodzi na to że taka serie a jest ogórkowa i liczy sie tylko Inter (akurat jesli tak ktos twierdzi ten ma racje) bo skoro słaba Roma gdyby sie nie sfrajerowała zostałąby mistrzem a dzis w czubie tabeli mamy przeciętne Napoli czy jeszcze gorsze Lazio..a Juve to chyba bedzie biło sie o 7 miejsce. Czyli jak sie ma do tego bundesliga która niewykluczone ze bedzie miałą dwóćh przedstawicieli, zasadniczo słąbo spisujacych sie we włąsnej lidze (Schalke) czy mizernie jak na aspiracje (Bayern)

Siła premiership to osobny rozdział-gru znawców imputował i z uporem maniaka snuje wizje jako o najlepszej lidze świata-na jakich podstawach ja sie pytam? Że łądowana tam kasa nijak daje wyniki zarówno reprezentacji Anglii jak i wynikom w ostatnim okresie tychże lokalnych druzyn? Wczoraj Barca rozjechała Arsenal (choc opisywana na początku niesprawiedliwość futbolu mogła w końcówce potwierdzić swoją regułę) w takiej formie zrobiła by to z każdym kto stanąłby na jej drodze. Czekam na Real, który pewnie tylko dokończy to co rozpoczął w Lyonie i chyba przestanie sie frajerzyć na poletku LM. Na dzis dzien w cwiercfinale mamy takie ekipy jak Schalke, Tottenham, Szachtar (brawo, mimo wszystko za wykorzystanie rozpiździeju jaki dzieje sie teraz w Romie) no i Barca. Ja zakładam że kolejnymi czterema będą Chelsea-to pewniak, 90% Real, 80% MU no i am dylemat co do pary Bayern - Inter, który mocno łąpie forme, jak to zwykle bywa po pewnym przestoju, ale to jest ich okres. I taki skłąd ma sie nijak do wyższosci lig, bo wyjdzie cos na kształt oksymorony że liga Ukraińska jest lepsza od Serie a (pomimo pokonania jej przedstawiciela)


'Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!"

Odwagę, bym mógł zmieniać rzeczy, które mogą i powinny być zmienione,
Łagodność, bym akceptował rzeczy, które nie mogą być zmienione i
Mądrość, bym umiał odróżnić jedne rzeczy od drugich.
Gryfsz
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 6416 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 10/03/2011 07:34
Na podstawie wczorajszego meczu z Valencja oraz 2X z Bayernem Monachium ktore to Schalke wygrala, uwazam ze zawdzieczaja to niesamowitym interwencjom Neuer-a. Owszem, we wszystkich tych meczach grali OK ale bez tak dobrze grajacego bramkarza to by awansu/wygranej raczej nie bylo. Osobiscie licze na awans Bayernu (nie mozna chyba wtopic 3 meczy pod rzad?)...choc zgadzam sie z anathema ze moze byc roznie czyli ciekawie.


D.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4598 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 10/03/2011 10:16
Rozumiem, że Schalke przy korzystnym wyniku aby dowieść słuszności teorii o tym, iż niemiecki średniak jest lepszy od zespołu spoza "wielkiej dwójki" powinna ich cisnąć pressingiem w końcówce meczu na swojej połowie tak? Kiepski żart i kiepska argumentacja, bo mecz co najwyżej ze skrótów oglądałeś.

Wynik dwumeczu wcale jakoś wielce nie krzywdzi Nietoperzy, o ile w pierwszym spotkaniu byli lepsi to już na wyjeździe oprócz hiszpańskiego "bycia przy piłce" nic wielkiego nie pokazali. A już z pewnością nie górowali nad S04, wiadomo co jest było i będzie siłą niemieckich ekip, siła, taktyka, upór, motoryka, i tylko to wystarczyło by pokonać hiszpański zespół.

Jedyne w czym nie odbiorę słuszność poprzedniego posta to słabość ligi włoskiej, którą wyprzedziła już Bundesliga i od następnego roku to właśnie nasi sąsiedzi będą mogli cieszyć się dodatkowym miejscem dla swoich klubów w Pucharach.

Pytanie jak zmierzyć? No bardzo prosta odpowiedź nie trzeba być Einsteinem, statystyka na podstawie osiągnięć przedstawicieli danych lig na boiskach Europy. Oczywiście odezwą się głosy, że suche wyniki nie są miarodajne, z tym się mogę zgodzić bo za 20 lat ktoś spojrzy na zdobywcę Ligi Mistrzów w 2010 roku, zobaczy Inter, który lepszy od Barcelony nie był, miał więcej szczęścia i tyle.

Jednak "przypadkowość" statystyk minimalizowana jest również poprzez fakt, iż ranking nie jest on tworzony na podstawie jednego roku czy czy dwóch - uwzględnia bowiem wyniki z 5 lat gry w międzynarodowych rozgrywkach europejskich, w których to przypomnę przedstawiciele angielskich klubów, czterokrotnie mieli swojego reprezentanta w finale (w tym raz doszło do finału który był wewnętrzną sprawą Angoli, wprawdzie 2000 roku Hiszpanie również dokonali takiego wyczynu aczkolwiek wówczas jeszcze Real Madryt uprawiał piłkę nożną, gdyż od dłuższego czasu wychodzi im tylko pajacowanie poza boiskiem i ewentualnie ogrywanie Malagi). I raz jeszcze powtórzę, że jedyną eksportową drużyną z Półwyspu Iberyjskiego jest Barcelona, zespół którą swoją grą wykroczyła obecnie poza piłkarską galaktykę i to jest główna siła hiszpańskiej piłki również tej reprezentacyjnej gdyż to własnie gracze tego klubu mieli decydujący wpływ na Mistrzostwo Świata. Oczywiście można się pokusić o stwierdzenie, że skoro Barcelona jest najlepsza na świecie to automatycznie liga w której gra również powinna być, ja z takim uproszczeniem się nie zgadzam bo poziom ligi hiszpańskiej wyznaczają dwa kluby, reszta stawki gra "radosny futbol" - w Anglii jest takich drużyn przynajmniej 4.


Wszyscy co nam źle życzyli, mówili byśmy skończyli
to w tej chwili zobaczyli jak bardzo się pomylili

Obrazek gif wstawiony na forum
anathema
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4901 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 10/03/2011 22:57
No dobrze, to ja obiorę Twoją nomenklaturę i napisze tak-A, wielkie kluby z wielkiej ligi dostały dzisiaj w dupę od takich mocarzy jak Braga czy Dynamo Kijów. Wspaniała liga! ;)


'Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!"

Odwagę, bym mógł zmieniać rzeczy, które mogą i powinny być zmienione,
Łagodność, bym akceptował rzeczy, które nie mogą być zmienione i
Mądrość, bym umiał odróżnić jedne rzeczy od drugich.
kiko
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4746 dni

*




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 10/03/2011 23:13

  anathema napisał:  
No dobrze, to ja obiorę Twoją nomenklaturę i napisze tak-A, wielkie kluby z wielkiej ligi dostały dzisiaj w dupę od takich mocarzy jak Braga czy Dynamo Kijów. Wspaniała liga! ;)



Nie bierz na poważnie wyników tego Pucharu, który okazał się jednym wielkim bublem. Nudne mecze, małe zainteresowanie, małe pieniądze, lepsze ekipy odpuszczają wyraźnie te rozgrywki. Lepszą kasę mają za mecze w lidze, gdzie walczą o mistrzostwa czy start w LM. W zdecydowanej większości ci lepsi odpadają przez olewające podejście samych piłkarzy.
Platiniemu wybitnie nie pykło z LE.


anathema
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4901 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 10/03/2011 23:22

  kiko napisał:  

  anathema napisał:  
No dobrze, to ja obiorę Twoją nomenklaturę i napisze tak-A, wielkie kluby z wielkiej ligi dostały dzisiaj w dupę od takich mocarzy jak Braga czy Dynamo Kijów. Wspaniała liga! ;)



Nie bierz na poważnie wyników tego Pucharu, który okazał się jednym wielkim bublem. Nudne mecze, małe zainteresowanie, małe pieniądze, lepsze ekipy odpuszczają wyraźnie te rozgrywki. Lepszą kasę mają za mecze w lidze, gdzie walczą o mistrzostwa czy start w LM. W zdecydowanej większości ci lepsi odpadają przez olewające podejście samych piłkarzy.
Platiniemu wybitnie nie pykło z LE.



Ja bym tak nie deprecjonował tego pucharu, pamiętajmy ze jeszcze jakis czas temu były trzy puchary. Bo jesli obierzemy taki tok myślenia to po co np starach sie o puchar danego kraju, jesli wszystko bedzie w taki sposób tłumaczyc? Po co w ogole w lidze walczyc o 5 czy 6 miejsce skoro z gruntu odpuszczamy sobie te rozgrywki? Patrzyłem na skłąd takiego City i bynajmniej nie widziałęm by np wystawili rezerwy.

Oczywiscie moj wcześniejszy nius był troche przekorny, ale nie ma co nawet wyników w LM stawiac jako podstawowy wyznacznik o sile danej ligi. Bo nie oszukujmy sie-taki Bayern w tamtym sezonie do finału doszedł trochę na farcie (Fiorentina) czy na indolencji rywali( MU). Inter zas wykorzystał słabszy pierwszy mecz Barcy-który im zwyczajnie nie wyszedł plus pomoc sędziego, rewanz pamiętamy jaka był farsą. Załuzmy że jak w tym roku w finale LM spotka sie Real z Barca to nagle ta liga urośnie do rangi mocarnej? Wiec ja na pewne rzeczy brałbym poprawke.


'Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!"

Odwagę, bym mógł zmieniać rzeczy, które mogą i powinny być zmienione,
Łagodność, bym akceptował rzeczy, które nie mogą być zmienione i
Mądrość, bym umiał odróżnić jedne rzeczy od drugich.
D.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4598 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 11/03/2011 10:25

  anathema napisał:  

Ja bym tak nie deprecjonował tego pucharu, pamiętajmy ze jeszcze jakis czas temu były trzy puchary. Bo jesli obierzemy taki tok myślenia to po co np starach sie o puchar danego kraju, jesli wszystko bedzie w taki sposób tłumaczyc? Po co w ogole w lidze walczyc o 5 czy 6 miejsce skoro z gruntu odpuszczamy sobie te rozgrywki? Patrzyłem na skłąd takiego City i bynajmniej nie widziałęm by np wystawili rezerwy.

Oczywiscie moj wcześniejszy nius był troche przekorny, ale nie ma co nawet wyników w LM stawiac jako podstawowy wyznacznik o sile danej ligi. Bo nie oszukujmy sie-taki Bayern w tamtym sezonie do finału doszedł trochę na farcie (Fiorentina) czy na indolencji rywali( MU). Inter zas wykorzystał słabszy pierwszy mecz Barcy-który im zwyczajnie nie wyszedł plus pomoc sędziego, rewanz pamiętamy jaka był farsą. Załuzmy że jak w tym roku w finale LM spotka sie Real z Barca to nagle ta liga urośnie do rangi mocarnej? Wiec ja na pewne rzeczy brałbym poprawke.



Załóżmy, więc że Katalończycy otrzymują autonomię państwową, i stwierdzają, że znudziło ich kopanie w Pirmera Division (bo za ciepło, zbyt wiele spotkań a wygrywanie z Realem stało się już nudne), zatem nasza wyimaginowana Barcelona - zostaje dokooptowana do Orange Ekstraklasy. I co teraz nasza liga będzie najsilniejsza? Bo jest w niej Barcelona i wygrywa wszystko co się to nagle ta liga urośnie do rangi mocarnej? Skoro tylko jeden zespół gra w piłkę a reszta się kopie w czoło? Przykład skrajny ale mający coś uzmysłowić.

Resztą jak widzę, nie wczytałeś się w to co piszę bo po pierwsze mówiłem o przypadkowości, jednej drużynie się poszczęści przy losowaniu, innej sędzia da karnego z dupy itp. ale nie jest przypadkiem, że taki Bayern od kilku lat regularnie dochodzi do ćwierćfinału, to samo przedstawiciele ligi angielskiej czy hiszpańskiej, których dzięki popisom przez 7 ostatnich lat Realu Madryt pechowo odpadał?(bo więcej tych eksportowych drużyn tam po prostu nie ma). Kończąc zmagania na fazie 1/8.

W Premiership mamy czterech różnych przedstawicieli United, Chelsea, LFC, Arsenal którzy dochodzili do finału tej imprezy w ostatnich latach. To jest ja dla mnie prawdziwy wyznacznik potencjału ligi w dłuższym okresie czasu - ok może w roku Premiership ma spory kryzys (chciałbym doczekać takich kryzysów w Polsce). Aczkolwiek patrząc z perspektywy 5 lat, bo taki czas się uwzględnia w rankingach jest bezsprzecznie najsilniejsza ze względu na liczbę klasowych drużyn której ekipy z Półwyspu Iberyjskiego nie posiadają.

Co do LE, nie wiem na ile Mubaraki traktują serio te rozgrywki prawdopodobnie z równym zaangażowaniem co Juventus Turyn. Tak czy inaczej dla mnie wyznacznikiem jest wyłącznie LM bo grają w niej najlepsze kluby, LE to taka zabawa dla średniaków i czy się to komuś podoba czy nie - wynikami tychże rozgrywek jara się mało kto. Jeszcze za czasów gdy w LM grały zespoły faktycznie mistrzowskie, oraz istniał Puchar UEFA i PZP wówczas pojedynki w ramach tych rozgrywek budziły jakiś dreszczyk emocji.


Wszyscy co nam źle życzyli, mówili byśmy skończyli
to w tej chwili zobaczyli jak bardzo się pomylili

Obrazek gif wstawiony na forum
anathema
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4901 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 11/03/2011 11:10

  D. napisał:  

  anathema napisał:  

Ja bym tak nie deprecjonował tego pucharu, pamiętajmy ze jeszcze jakis czas temu były trzy puchary. Bo jesli obierzemy taki tok myślenia to po co np starach sie o puchar danego kraju, jesli wszystko bedzie w taki sposób tłumaczyc? Po co w ogole w lidze walczyc o 5 czy 6 miejsce skoro z gruntu odpuszczamy sobie te rozgrywki? Patrzyłem na skłąd takiego City i bynajmniej nie widziałęm by np wystawili rezerwy.

Oczywiscie moj wcześniejszy nius był troche przekorny, ale nie ma co nawet wyników w LM stawiac jako podstawowy wyznacznik o sile danej ligi. Bo nie oszukujmy sie-taki Bayern w tamtym sezonie do finału doszedł trochę na farcie (Fiorentina) czy na indolencji rywali( MU). Inter zas wykorzystał słabszy pierwszy mecz Barcy-który im zwyczajnie nie wyszedł plus pomoc sędziego, rewanz pamiętamy jaka był farsą. Załuzmy że jak w tym roku w finale LM spotka sie Real z Barca to nagle ta liga urośnie do rangi mocarnej? Wiec ja na pewne rzeczy brałbym poprawke.



Załóżmy, więc że Katalończycy otrzymują autonomię państwową, i stwierdzają, że znudziło ich kopanie w Pirmera Division (bo za ciepło, zbyt wiele spotkań a wygrywanie z Realem stało się już nudne), zatem nasza wyimaginowana Barcelona - zostaje dokooptowana do Orange Ekstraklasy. I co teraz nasza liga będzie najsilniejsza? Bo jest w niej Barcelona i wygrywa wszystko co się to nagle ta liga urośnie do rangi mocarnej? Skoro tylko jeden zespół gra w piłkę a reszta się kopie w czoło? Przykład skrajny ale mający coś uzmysłowić.

Resztą jak widzę, nie wczytałeś się w to co piszę bo po pierwsze mówiłem o przypadkowości, jednej drużynie się poszczęści przy losowaniu, innej sędzia da karnego z dupy itp. ale nie jest przypadkiem, że taki Bayern od kilku lat regularnie dochodzi do ćwierćfinału, to samo przedstawiciele ligi angielskiej czy hiszpańskiej, których dzięki popisom przez 7 ostatnich lat Realu Madryt pechowo odpadał?(bo więcej tych eksportowych drużyn tam po prostu nie ma). Kończąc zmagania na fazie 1/8.

W Premiership mamy czterech różnych przedstawicieli United, Chelsea, LFC, Arsenal którzy dochodzili do finału tej imprezy w ostatnich latach. To jest ja dla mnie prawdziwy wyznacznik potencjału ligi w dłuższym okresie czasu - ok może w roku Premiership ma spory kryzys (chciałbym doczekać takich kryzysów w Polsce). Aczkolwiek patrząc z perspektywy 5 lat, bo taki czas się uwzględnia w rankingach jest bezsprzecznie najsilniejsza ze względu na liczbę klasowych drużyn której ekipy z Półwyspu Iberyjskiego nie posiadają.

Co do LE, nie wiem na ile Mubaraki traktują serio te rozgrywki prawdopodobnie z równym zaangażowaniem co Juventus Turyn. Tak czy inaczej dla mnie wyznacznikiem jest wyłącznie LM bo grają w niej najlepsze kluby, LE to taka zabawa dla średniaków i czy się to komuś podoba czy nie - wynikami tychże rozgrywek jara się mało kto. Jeszcze za czasów gdy w LM grały zespoły faktycznie mistrzowskie, oraz istniał Puchar UEFA i PZP wówczas pojedynki w ramach tych rozgrywek budziły jakiś dreszczyk emocji.



Ależ ja Cie doskonale rozumiem i zdaje sobie sprawę czym sie kierujesz argumentując swoje tezy i zdaje sie masz w tym sporo racji. Ja juz dawno stwierdziłem że problemem ligi hiszpańskiej (choć na dłuższą metę może wyjść jej to na dobre) jest teraz Barcelona, ale tu mogą tez nastąpić relacje wzajemne i problemem Barcy może byc liga hiszpańska-po prostu może-słowo klucz, nastąpić kiedyś cos takiego że stracą motywacje (choc mając za rywala Real, który czyni progres i chce byc coraz lepszy depcząc jej po pietach nie sądze by to nastąpiło) Mysle, ba jestem przekonany że ta Barcelona wygrywała by każdą lige w cuglach. Ale nie o tym miało być...

Jesli postawisz jako wyznacznik LM masz niepodważalne dowody i wychodzi na to e faktycznie liga angielska jest nallepsza. ale z drugiej strony mierzi mnie stawianie sprawy że Stoke>Santander Everton>Bilbao czy Tottenham>Valencia, bo to spłycenie okrutnie sprawy.

Piszesz tez że drużyny olewają LE, na jakiej podstawie? To po co w ogole biorą w nich udział?


'Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!"

Odwagę, bym mógł zmieniać rzeczy, które mogą i powinny być zmienione,
Łagodność, bym akceptował rzeczy, które nie mogą być zmienione i
Mądrość, bym umiał odróżnić jedne rzeczy od drugich.
tribu
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5647 dni

*




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 11/03/2011 13:31

  Ambasador napisał:  
Najlepsze jest to, że te wszystkie statystyki mogły iść w piździec, gdyby drewniany Bendtner umiał przyjąć piłkę w 90 minucie:)


najlepsze to jest to, ze nikt do konca nie wie co to drewno robi w Arsenalu;) w ogole moim zdaniem Kanonierzy maja problem z napastnikami. Van Persie potrzebuje 5 okazji zeby 1 bramka wpadla, prawa noga u niego nie istnieje. Chamakh tez jakiejs rewelacji nie robi, Bendtner juz dawno powinien odejsc a najlepszy jest "wielki" talent, ktorego pod niebiosa wychwalal jeszcze niedawno Wenger czyli C.Vela ktory sie nawet do kadry meczowej nie lapie i go tylko wypozyczaja... niby zeby sie rozwijal ale typ ma 22 lata to juz chyba powinien byc rozwiniety, nie? Wilshere ma mniej i sie lapie do podstawowego skladu:)


100% PD
D.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4598 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 11/03/2011 13:57

  anathema napisał:  


Jesli postawisz jako wyznacznik LM masz niepodważalne dowody i wychodzi na to e faktycznie liga angielska jest nallepsza. ale z drugiej strony mierzi mnie stawianie sprawy że Stoke>Santander Everton>Bilbao czy Tottenham>Valencia, bo to spłycenie okrutnie sprawy.

Piszesz tez że drużyny olewają LE, na jakiej podstawie? To po co w ogole biorą w nich udział?



Dlaczego biorą udział to nie pytanie do mnie tylko do właścicieli tych drużyn. Najprościej stwierdzić, iż wynikło to z zajmowanego miejsca w tabeli? Wystarczy spojrzeć na farsę w wykonaniu włoskich drużyn w tych rozgrywkach. Jedynie głodne sukcesów Napoli grało na swoim poziomie ligowym (który jest kiepski, choć na Serie A jak widać i tyle wystarcza), nie przez przypadek do finału w LE dochodzą "potęgi" w stylu Fulham, Zenit, Sevilla czy Szachtar Donieck (czyli kluby, które w swoich ligach albo nic nie znaczą, ewentualnie wywodzą się ze słabszych rozgrywek). Oglądałem Bragę z LFC, oprócz tego, że nie mógł grać Suarez i kilku innych grajków wyraźnie było widać w nich brak takiego zaangażowania jak ze spotkania z United. Nie wiem jak było z City w Kijowie, bo to zespół strasznie nierówny w dużej mierze uzależniony od dyspozycji Teveza.

W każdym razie wartość LE jest drugorzędna i jakakolwiek dyskusja w tej kwestii jest moim zdaniem bezzasadna, i można się z tym nie zgadzać ale to LM jest wyznacznikiem.


Wszyscy co nam źle życzyli, mówili byśmy skończyli
to w tej chwili zobaczyli jak bardzo się pomylili

Obrazek gif wstawiony na forum
anathema
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4901 dni




Odp: Liga Mistrzów 10/11 - 11/03/2011 19:41

  D. napisał:  

  anathema napisał:  


Jesli postawisz jako wyznacznik LM masz niepodważalne dowody i wychodzi na to e faktycznie liga angielska jest nallepsza. ale z drugiej strony mierzi mnie stawianie sprawy że Stoke>Santander Everton>Bilbao czy Tottenham>Valencia, bo to spłycenie okrutnie sprawy.

Piszesz tez że drużyny olewają LE, na jakiej podstawie? To po co w ogole biorą w nich udział?



Dlaczego biorą udział to nie pytanie do mnie tylko do właścicieli tych drużyn. Najprościej stwierdzić, iż wynikło to z zajmowanego miejsca w tabeli? Wystarczy spojrzeć na farsę w wykonaniu włoskich drużyn w tych rozgrywkach. Jedynie głodne sukcesów Napoli grało na swoim poziomie ligowym (który jest kiepski, choć na Serie A jak widać i tyle wystarcza), nie przez przypadek do finału w LE dochodzą "potęgi" w stylu Fulham, Zenit, Sevilla czy Szachtar Donieck (czyli kluby, które w swoich ligach albo nic nie znaczą, ewentualnie wywodzą się ze słabszych rozgrywek). Oglądałem Bragę z LFC, oprócz tego, że nie mógł grać Suarez i kilku innych grajków wyraźnie było widać w nich brak takiego zaangażowania jak ze spotkania z United. Nie wiem jak było z City w Kijowie, bo to zespół strasznie nierówny w dużej mierze uzależniony od dyspozycji Teveza.

W każdym razie wartość LE jest drugorzędna i jakakolwiek dyskusja w tej kwestii jest moim zdaniem bezzasadna, i można się z tym nie zgadzać ale to LM jest wyznacznikiem.



A może bagatelizujesz niesłusznie zresztą sile drużyn ktore wymieniłeś? Ten sam Szachtar bezboleśnie Pogońił Rome, bądź co bądź wicemistrza kraju. Może taka Braga czy Zenit to nie takie lelaki jakimi je rysujesz i wcale nie odstają od takiego Liverpoolu, City czy innego Juventusu? Warto sie zastanowić, bo wyjdzie że jakiś tam monopol na wygrywanie będą mieć tylko Barca, MU, Chelsea, może Bayern, Real czy Inter reszta to tylko tło.


'Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!"

Odwagę, bym mógł zmieniać rzeczy, które mogą i powinny być zmienione,
Łagodność, bym akceptował rzeczy, które nie mogą być zmienione i
Mądrość, bym umiał odróżnić jedne rzeczy od drugich.
 - 1  - 2  - 3  - 4  - 5  - 6  - 7  - 8  - 9  - 10  - 11  - 12  - 13  - 14  - 15  - 16  - 17  - 18  - 19  - 20  - 21  - 22  - 23  - 24  - 25  - 26  - 27  - 28  - 29  - 30  - 31  - 32  - 33  - 34  - 35  - 36  - 37  - 38  - 39  - 40  - 41  - 42  - 43  - 44  - 45  - 46  - 47  - 48  - 49  - 50  - 51  - 52  - 53  - 54  - 55  - 56  - 57  - 58  - 59  - 60  - 61  - 62  - 63  - 64  - 65  - 66  - 67  - 68  - 69  - 70  - 71  - 72  - 73  - 74  - 75  - 76  - 77  - 78  - 79  - 80  - 81  - 82  - 83  - 84  - 85  - 86  - 87  - 88  - 89  - 90  - 91  - 92  - 93  - 94  - 95  - 96  - 97  - 98  - 99  - 100  - 101  - 102  - 103  - 104  - 105  - 106  - 107  - 108  - 109  - 110  - 111  - 112  - 113  - 114  - 115  - 116  - 117  - 118  - 119  - 120  - 121  - 122  - 123  - 124  - 125  - 126  - 127  - 128  - 

idź do góry   
  Użytkownicy on-line: 0 - Rekord: 102 - 06/04/2010 21:51

 Nie jesteś zalogowany. Możesz czytać forum, jednak aby napisać wiadomość lub zmienić ustawienia musisz się zalogować.
 l: h:


czas wykonania skryptu: 0.08 s. | wersja forum: 2.0-dev [historia]

regulamin | ostrzeżenia użytkowników
Forum służy do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.

© Pogoń On-Line 2000-2005