Autor
Wiadomość
   Hyde Park -> Inwestycje w Szczecinie << początek   < poprzednia   l   następna >   ostatnia >>     idź na dół   
avelyn
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5854 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 26/12/2007 14:04

  Olaf napisał:  
Jadąc do Warszawy jedżiesz oglądać Teatr Narodowy?


ja np odwiedzam, zawsze ide na jakas sztuke

rece opadaja jak sie czyta posty przeciwnika filharmoni. kazde wieksze miasto powinno takie miejsce posiadac, zwlaszcza ze przeciez chcemy ubiegac sie o bycie europejska stolica kultury. O to czy bedzie sie zapelniac bym sie nie martwil bo wbrew pozorom istnieje spore zapotrzebowanie na kulture. skoro jakis Jan Tirsen zapełnił cała filharmonie, a ladysmith black mambazo (w wersji acapella) katedre na wyszka, to nie ma powodow watpic w rentownosc nowej filharmoni jezeli beda jeszcze wieksze gwiazdy przyjezdzac. moge sie natomiast zgodzic, ze najwiekszym mankamentem obiektu bedzie zaleznosc od wladz, co chwila wymiana dyrektorów, powstawanie niepotrzebnych etatow, marnowanie kasy publicznej (czyli niczyjej;p). chociaz jezeli mentalnosc politykow sie zmieni to nie ma co sie bac (oczywiscie jest to tylko pobozne zyczenie...).
stocznia co chwila stanowi problem i generuje koszty, moze czas ja zlikwidowac? stworzyc muzem grudnia'70 i innych wydarzen, zostawic jedna wieksza maszyne, reszte zezlomowac, a ziemie sprzedac pod domki?


Jeśli historia mogłaby nas czegokolwiek nauczyć, to niewątpliwie tego, że żaden naród nie stworzył wyższej cywilizacji bez poszanowania prawa do posiadania własności prywatnej
Ludwig von Mises
D.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4268 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 26/12/2007 14:37

  Olaf napisał:  

  Dyzio napisał:  
Budynek w którym mieścić się będzie filharmonia może spełniać wiele innych funkcji oprócz tej iście związanej z muzyką, inna rzecz, że nowa lokalizacja da większe możliwości dla wszelkiej maści artystów związanych ze sceną a co za tym idzie stwarza szansę na wizyty w Szczecinie znanych postaci w tym światku nie tylko wąskiej grupie osób. Dwa nowatorski wygląd (plagiat czy też nie okażę się wkrótce) daje szansę na przyciągniecie turystów.



Mogę się z Tobą założyć o co chcesz, że ta inwestycja będzię generować tylko koszty i nigdy nie wyjdzie na plus z prostego powodu gdyż, będzie to własność samorządowa i pensja takiego dyrektora nie będzie zależeć od efektywności działania, a jego pozycja będzie zalezeć od wielkości budżetu którym będzię zarządzał i od liczby pracowników którzy będą zatrudnieni. Dla przykładu zobacz co dzieje się z kinematografia. Przemysł jeden z najbardziej dochodowych na świecie u nas jest dotowany. Wydział produkcji filmowej banku JP Morgan, który finansuje 80% największych produkcji USA zatrudnia 20 osób, w polskim Państwowym Instytucie Sztuki Filmowej zatrudnionych jest 56.Poza tym czy obecnie coś wielkiego się dzieje w szczecińskiej kulturze? To dlaczego mialoby się to zmienić po wybudowaniu nowej filharmonii. Co do drugiego to chyba sam nie wierzysz, że turyści będą przyjeżdżać do Szczecina oglądać nową filharmonię. Jadąc do Warszawy jedżiesz oglądać Teatr Narodowy?



Moim zdaniem pewne obiekty mają swoją rację bytu nawet jeśli nie są źródłem dochodu. Zresztą tak wyglądający obiekt bez większych problemów powinien znaleźć sobie sponsorów skoro obecną Filharmonię stać było aby takowych uzyskać. Oczywiście nie twierdzę, że będzie ona samowystarczalna jednakże według mnie nie będzie stanowić tak wielkiego ciężaru by pogrążyć to miasto. A porównywanie polskich realiów z Hollywódzkim światkiem nie jest przykładem szczególnie trafnym co nie oznacza, iż nie zgadzam się z faktem bardzo słabej gospodarności naszych instytucji publicznych. Odnosząc się do drugiej części Twojego postu, otóż TN w Warszawie znajduję się w takim a nie innym miejscu, więc rzuca się w oczy chcąc nie chcąc a fakt, iż nie byłe on celem mojej podróży nie był przeszkodą dla innych których wokół było całkiem sporo.


Wszyscy co nam źle życzyli, mówili byśmy skończyli
to w tej chwili zobaczyli jak bardzo się pomylili

Obrazek gif wstawiony na forum
LeOnik
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 6337 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 26/12/2007 14:52

  Goral* napisał:  
a ja mam pytanie , mianowicie : na trasie poznańskiej za skrętem na Ustowo coś się buduje , co ?

Dzięki za odpowiedź ;)




Tor gokartowy a tam dalej podobno hipermarket ;-)


Veni, vidi, vici
U84%
RM
WNB
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4709 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 26/12/2007 15:34

  Dyzio napisał:  

  Olaf napisał:  

  Dyzio napisał:  
Budynek w którym mieścić się będzie filharmonia może spełniać wiele innych funkcji oprócz tej iście związanej z muzyką, inna rzecz, że nowa lokalizacja da większe możliwości dla wszelkiej maści artystów związanych ze sceną a co za tym idzie stwarza szansę na wizyty w Szczecinie znanych postaci w tym światku nie tylko wąskiej grupie osób. Dwa nowatorski wygląd (plagiat czy też nie okażę się wkrótce) daje szansę na przyciągniecie turystów.



Mogę się z Tobą założyć o co chcesz, że ta inwestycja będzię generować tylko koszty i nigdy nie wyjdzie na plus z prostego powodu gdyż, będzie to własność samorządowa i pensja takiego dyrektora nie będzie zależeć od efektywności działania, a jego pozycja będzie zalezeć od wielkości budżetu którym będzię zarządzał i od liczby pracowników którzy będą zatrudnieni. Dla przykładu zobacz co dzieje się z kinematografia. Przemysł jeden z najbardziej dochodowych na świecie u nas jest dotowany. Wydział produkcji filmowej banku JP Morgan, który finansuje 80% największych produkcji USA zatrudnia 20 osób, w polskim Państwowym Instytucie Sztuki Filmowej zatrudnionych jest 56.Poza tym czy obecnie coś wielkiego się dzieje w szczecińskiej kulturze? To dlaczego mialoby się to zmienić po wybudowaniu nowej filharmonii. Co do drugiego to chyba sam nie wierzysz, że turyści będą przyjeżdżać do Szczecina oglądać nową filharmonię. Jadąc do Warszawy jedżiesz oglądać Teatr Narodowy?



Moim zdaniem pewne obiekty mają swoją rację bytu nawet jeśli nie są źródłem dochodu. Zresztą tak wyglądający obiekt bez większych problemów powinien znaleźć sobie sponsorów skoro obecną Filharmonię stać było aby takowych uzyskać. Oczywiście nie twierdzę, że będzie ona samowystarczalna jednakże według mnie nie będzie stanowić tak wielkiego ciężaru by pogrążyć to miasto. A porównywanie polskich realiów z Hollywódzkim światkiem nie jest przykładem szczególnie trafnym co nie oznacza, iż nie zgadzam się z faktem bardzo słabej gospodarności naszych instytucji publicznych. Odnosząc się do drugiej części Twojego postu, otóż TN w Warszawie znajduję się w takim a nie innym miejscu, więc rzuca się w oczy chcąc nie chcąc a fakt, iż nie byłe on celem mojej podróży nie był przeszkodą dla innych których wokół było całkiem sporo.



Nawet jeśli Filharmonia przynosić będzie straty to i tak musi powstać w mieście będącym wizytówką regionu!!Zresztą może funkcjonować jako instytucja ,,non profit":]


Siła Płynie Z Krwią , Duma Razem Z Nią ->Duma Pomorza
Olaf
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5859 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 26/12/2007 17:23

  Dyzio napisał:  

  Olaf napisał:  

  Dyzio napisał:  
Budynek w którym mieścić się będzie filharmonia może spełniać wiele innych funkcji oprócz tej iście związanej z muzyką, inna rzecz, że nowa lokalizacja da większe możliwości dla wszelkiej maści artystów związanych ze sceną a co za tym idzie stwarza szansę na wizyty w Szczecinie znanych postaci w tym światku nie tylko wąskiej grupie osób. Dwa nowatorski wygląd (plagiat czy też nie okażę się wkrótce) daje szansę na przyciągniecie turystów.



Mogę się z Tobą założyć o co chcesz, że ta inwestycja będzię generować tylko koszty i nigdy nie wyjdzie na plus z prostego powodu gdyż, będzie to własność samorządowa i pensja takiego dyrektora nie będzie zależeć od efektywności działania, a jego pozycja będzie zalezeć od wielkości budżetu którym będzię zarządzał i od liczby pracowników którzy będą zatrudnieni. Dla przykładu zobacz co dzieje się z kinematografia. Przemysł jeden z najbardziej dochodowych na świecie u nas jest dotowany. Wydział produkcji filmowej banku JP Morgan, który finansuje 80% największych produkcji USA zatrudnia 20 osób, w polskim Państwowym Instytucie Sztuki Filmowej zatrudnionych jest 56.Poza tym czy obecnie coś wielkiego się dzieje w szczecińskiej kulturze? To dlaczego mialoby się to zmienić po wybudowaniu nowej filharmonii. Co do drugiego to chyba sam nie wierzysz, że turyści będą przyjeżdżać do Szczecina oglądać nową filharmonię. Jadąc do Warszawy jedżiesz oglądać Teatr Narodowy?



Moim zdaniem pewne obiekty mają swoją rację bytu nawet jeśli nie są źródłem dochodu. Zresztą tak wyglądający obiekt bez większych problemów powinien znaleźć sobie sponsorów skoro obecną Filharmonię stać było aby takowych uzyskać. Oczywiście nie twierdzę, że będzie ona samowystarczalna jednakże według mnie nie będzie stanowić tak wielkiego ciężaru by pogrążyć to miasto. A porównywanie polskich realiów z Hollywódzkim światkiem nie jest przykładem szczególnie trafnym co nie oznacza, iż nie zgadzam się z faktem bardzo słabej gospodarności naszych instytucji publicznych. Odnosząc się do drugiej części Twojego postu, otóż TN w Warszawie znajduję się w takim a nie innym miejscu, więc rzuca się w oczy chcąc nie chcąc a fakt, iż nie byłe on celem mojej podróży nie był przeszkodą dla innych których wokół było całkiem sporo.



Dlaczego nie mam porównywać kinematografii polskiej z amerykańską. Przed wojną w Polsce państwo nie dotowało produkcji filmowej, a ilością i jakością filmów można było konkurować z amerykanami. Nawet obecnie filmv produkowane w Polsce za prywatne pieniądze bez żadnych dotacji np Świadek koronny Testosteron, Ryś, Dlaczego nie, zgromadziły ponad półtoramilionową publiczność w porównaniu z filmami dotowanymi przez PISF gdzie np film Wieża zgromadził 3 tysięczną publiczność pokazuje ze środki z podatków są marnowane. Wnioski sobie wyciągnij sam.


Pieniądze to nie wszystko.... potrzebne są jeszcze złoto i diamenty.
Olaf
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5859 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 26/12/2007 17:35

  avelyn napisał:  

  Olaf napisał:  
Jadąc do Warszawy jedżiesz oglądać Teatr Narodowy?


ja np odwiedzam, zawsze ide na jakas sztuke

rece opadaja jak sie czyta posty przeciwnika filharmoni. kazde wieksze miasto powinno takie miejsce posiadac, zwlaszcza ze przeciez chcemy ubiegac sie o bycie europejska stolica kultury. O to czy bedzie sie zapelniac bym sie nie martwil bo wbrew pozorom istnieje spore zapotrzebowanie na kulture. skoro jakis Jan Tirsen zapełnił cała filharmonie, a ladysmith black mambazo (w wersji acapella) katedre na wyszka, to nie ma powodow watpic w rentownosc nowej filharmoni jezeli beda jeszcze wieksze gwiazdy przyjezdzac. moge sie natomiast zgodzic, ze najwiekszym mankamentem obiektu bedzie zaleznosc od wladz, co chwila wymiana dyrektorów, powstawanie niepotrzebnych etatow, marnowanie kasy publicznej (czyli niczyjej;p). chociaz jezeli mentalnosc politykow sie zmieni to nie ma co sie bac (oczywiscie jest to tylko pobozne zyczenie...).
stocznia co chwila stanowi problem i generuje koszty, moze czas ja zlikwidowac? stworzyc muzem grudnia'70 i innych wydarzen, zostawic jedna wieksza maszyne, reszte zezlomowac, a ziemie sprzedac pod domki?



W dalszym ciągu twierdzę, że gdyby prowadzenie filharmonii było takim świetnym interesem, gdzie można byłoby zapełniać sale raz po raz to takowa inwestycja powstałaby ze środków prywatnych i ktoś by na tym niezłą kasę zarabiał. Kultura jakoś sobie patrząc na historię nieźle radziła. Istniał mecenat, a skromne środki zmuszały do efektywnego działania, kto chciał się utrzymać musiał dobrze sie napracować, ale na tym wszyscy korzystali. Teraz mamy dotacje, subwencje i produkcja nic nie dających gniotów wzrosła lawinowo,tak samo marnotrawstwo państwowych pieniędzy, tylko różnej maści artyści żyją sobie przez to jak u pana Boga za piecem. Co do stoczni, czy ktoś kiedykolwiek pociągnał do odpowiedzialności menedżerów, którzy podpisuja złe kontrakty???? Do tego dochodzi Unia Europejska, która chce wymusić ograniczenie o 40% mocy produkcyjnych w polskich stoczniach. Tak wygląda wolny rynek w wydaniu urzędasów z Brukseli wszystko ręcznie sterowane.


Pieniądze to nie wszystko.... potrzebne są jeszcze złoto i diamenty.
D.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4268 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 26/12/2007 17:51

  Olaf napisał:  

Dlaczego nie mam porównywać kinematografii polskiej z amerykańską. Przed wojną w Polsce państwo nie dotowało produkcji filmowej, a ilością i jakością filmów można było konkurować z amerykanami. Nawet obecnie filmv produkowane w Polsce za prywatne pieniądze bez żadnych dotacji np Świadek koronny Testosteron, Ryś, Dlaczego nie, zgromadziły ponad półtoramilionową publiczność w porównaniu z filmami dotowanymi przez PISF gdzie np film Wieża zgromadził 3 tysięczną publiczność pokazuje ze środki z podatków są marnowane. Wnioski sobie wyciągnij sam.



Przepraszam bardzo ale ilość polskich produkcji zarówno przed wojną jak i w czasach obecnych, które pozostały w pamięci światowego widzą można policzyć na palcach jednej ręki... Natomiast filmy produkowane pod patronatem PISF to często kino ambitne nie osiągające porywających wyników jeśli chodzi o frekwencje na salach kinowych. Testosteron, Ryś, Dlaczego nie do działu ambitnych bym nie zaliczył. Inna sprawa, że PISF dotuje film i nic ponadto ergo na reklamę z prawdziwego zdarzenia kasy już nie ma. Obecnie w głównej mierze film odnosi sukces dzięki odpowiedniej kampanii reklamowej.


P.S. 19 filmów dofinansowanych przez PISF walczy o Orły 2008

27 filmów walczy o nominacje w 10. edycji Polskich Nagród Filmowych Orły 2008. 19 spośród nich zrealizowano przy finansowym udziale Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Laureatów Orłów poznamy 3 marca.

Kandydatami do Polskich Nagród Filmowych są polskie filmy fabularne oraz ich autorzy, które znalazły się w regularnym rozpowszechnianiu w Polsce przez okres przynajmniej jednego tygodnia na płatnych pokazach w 2007 roku. Lista filmów została sporządzona na podstawie danych pochodzących z dwóch niezależnych źródeł.

Są to (w kolejności alfabetycznej):

• "Aleja gówniarzy", reż. Piotr Szczepański - PISF
• "Benek" reż. Robert Gliński - PISF
• "Dlaczego nie!", reż. Ryszard Zatorski
• "Doskonałe popołudnie", reż. Przemysław Wojcieszek - PISF
• "Dzisiaj jest piątek", reż. Paweł Narożnik
• "Hania", reż. Janusz Kamiński - PISF
• "Hiena", reż. Grzegorz Lewandowski - PISF
• "Jasne błękitne okna", reż. Bogusław Linda - PISF
• "Katyń", reż. Andrzej Wajda - PISF
• "Korowód", reż. Jerzy Stuhr - PISF
• "Nightwatching", reż. Peter Greenaway - PISF
• "Nie ma takiego numeru", reż. Bartek Brzeskot - PISF
• "Parę osób, mały czas", reż. Andrzej Barański
• "Południe - Północ", reż. Łukasz Karwowski
• "Pora umierać", reż. Dorota Kędzierzawska - PISF
• "Rezerwat", reż. Łukasz Palkowski - PISF
• "Ryś", reż. Stanisław Tym
• "Testosteron", reż. Tomasz Konecki, Andrzej Saramonowicz
• "Szaleńcy", reż. Paweł Wendorff - PISF
• "Szklane usta", reż. Lech Majewski
• "Strajk", reż. Volker Schlöndorff - PISF
• "Sztuczki", reż. Andrzej Jakimowski - PISF
• "Świadek koronny", reż. Jarosław Sypniewski, Jacek Filipiak
• "U Pana Boga w ogródku", reż. Jacek Bromski - PISF
• "Wieża", reż. Agnieszka Trzos - PISF
• "Wino truskawkowe", reż. Dariusz Jabłoński - PISF
• "Wszystko będzie dobrze", reż. Tomasz Wiszniewski - PISF


Wszyscy co nam źle życzyli, mówili byśmy skończyli
to w tej chwili zobaczyli jak bardzo się pomylili

Obrazek gif wstawiony na forum
Olaf
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5859 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 26/12/2007 19:46

  Dyzio napisał:  

  Olaf napisał:  

Dlaczego nie mam porównywać kinematografii polskiej z amerykańską. Przed wojną w Polsce państwo nie dotowało produkcji filmowej, a ilością i jakością filmów można było konkurować z amerykanami. Nawet obecnie filmv produkowane w Polsce za prywatne pieniądze bez żadnych dotacji np Świadek koronny Testosteron, Ryś, Dlaczego nie, zgromadziły ponad półtoramilionową publiczność w porównaniu z filmami dotowanymi przez PISF gdzie np film Wieża zgromadził 3 tysięczną publiczność pokazuje ze środki z podatków są marnowane. Wnioski sobie wyciągnij sam.



Przepraszam bardzo ale ilość polskich produkcji zarówno przed wojną jak i w czasach obecnych, które pozostały w pamięci światowego widzą można policzyć na palcach jednej ręki... Natomiast filmy produkowane pod patronatem PISF to często kino ambitne nie osiągające porywających wyników jeśli chodzi o frekwencje na salach kinowych. Testosteron, Ryś, Dlaczego nie do działu ambitnych bym nie zaliczył. Inna sprawa, że PISF dotuje film i nic ponadto ergo na reklamę z prawdziwego zdarzenia kasy już nie ma. Obecnie w głównej mierze film odnosi sukces dzięki odpowiedniej kampanii reklamowej.


P.S. 19 filmów dofinansowanych przez PISF walczy o Orły 2008

27 filmów walczy o nominacje w 10. edycji Polskich Nagród Filmowych Orły 2008. 19 spośród nich zrealizowano przy finansowym udziale Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Laureatów Orłów poznamy 3 marca.

Kandydatami do Polskich Nagród Filmowych są polskie filmy fabularne oraz ich autorzy, które znalazły się w regularnym rozpowszechnianiu w Polsce przez okres przynajmniej jednego tygodnia na płatnych pokazach w 2007 roku. Lista filmów została sporządzona na podstawie danych pochodzących z dwóch niezależnych źródeł.

Są to (w kolejności alfabetycznej):

• "Aleja gówniarzy", reż. Piotr Szczepański - PISF
• "Benek" reż. Robert Gliński - PISF
• "Dlaczego nie!", reż. Ryszard Zatorski
• "Doskonałe popołudnie", reż. Przemysław Wojcieszek - PISF
• "Dzisiaj jest piątek", reż. Paweł Narożnik
• "Hania", reż. Janusz Kamiński - PISF
• "Hiena", reż. Grzegorz Lewandowski - PISF
• "Jasne błękitne okna", reż. Bogusław Linda - PISF
• "Katyń", reż. Andrzej Wajda - PISF
• "Korowód", reż. Jerzy Stuhr - PISF
• "Nightwatching", reż. Peter Greenaway - PISF
• "Nie ma takiego numeru", reż. Bartek Brzeskot - PISF
• "Parę osób, mały czas", reż. Andrzej Barański
• "Południe - Północ", reż. Łukasz Karwowski
• "Pora umierać", reż. Dorota Kędzierzawska - PISF
• "Rezerwat", reż. Łukasz Palkowski - PISF
• "Ryś", reż. Stanisław Tym
• "Testosteron", reż. Tomasz Konecki, Andrzej Saramonowicz
• "Szaleńcy", reż. Paweł Wendorff - PISF
• "Szklane usta", reż. Lech Majewski
• "Strajk", reż. Volker Schlöndorff - PISF
• "Sztuczki", reż. Andrzej Jakimowski - PISF
• "Świadek koronny", reż. Jarosław Sypniewski, Jacek Filipiak
• "U Pana Boga w ogródku", reż. Jacek Bromski - PISF
• "Wieża", reż. Agnieszka Trzos - PISF
• "Wino truskawkowe", reż. Dariusz Jabłoński - PISF
• "Wszystko będzie dobrze", reż. Tomasz Wiszniewski - PISF



Najlepiej powiedzieć, że to filmy ambitne (ciekawe kto decyduje o tym by film zyskał takie miano?). Jeśli to ma być zabawa dla wąskiej grupy ludzi jaki jest sens wydawania państwowych pieniędzy. Czy sądzisz, że dobrze zrobiony nawet ambitny film jest skazany na klęskę? Przecież u nas reżyserzy, scenarzyści, aktorzy zarabiają głównie podczas kręcenia filmu. To czy film będzie udany i przyciągnie widzów do kin to schodzi na dalszy plan. W ameryce Jak reżyser zrobi słaby film ma trudności z kasą na następny a u nas?? Można robić klapę za klapą. We wnioskach do PISF o finansowanie jedynym elementem biznesowym jest konieczność posiadania umowy z dystrybutorem. To, że ktoś nie dbba o reklamę to jest działanie na własną szkodę. Praw ekonomii nie oszukasz. A te nagrody czy myślisz, że kiszenie się we własnym sosie to dobre rozwiązanie. Pokaż mi jakiś film z dotacją z PISF-u który coś na świecie zdziałał. Przykład z Czech pokazuje, że przecież można.


Pieniądze to nie wszystko.... potrzebne są jeszcze złoto i diamenty.
SamAxe
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5201 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 26/12/2007 19:51

  Olaf napisał:  


Najlepiej powiedzieć, że to filmy ambitne (ciekawe kto decyduje o tym by film zyskał takie miano?). Jeśli to ma być zabawa dla wąskiej grupy ludzi jaki jest sens wydawania państwowych pieniędzy. Czy sądzisz, że dobrze zrobiony nawet ambitny film jest skazany na klęskę? Przecież u nas reżyserzy, scenarzyści, aktorzy zarabiają głównie podczas kręcenia filmu. To czy film będzie udany i przyciągnie widzów do kin to schodzi na dalszy plan. W ameryce Jak reżyser zrobi słaby film ma trudności z kasą na następny a u nas?? Można robić klapę za klapą. We wnioskach do PISF o finansowanie jedynym elementem biznesowym jest konieczność posiadania umowy z dystrybutorem. To, że ktoś nie dbba o reklamę to jest działanie na własną szkodę. Praw ekonomii nie oszukasz. A te nagrody czy myślisz, że kiszenie się we własnym sosie to dobre rozwiązanie. Pokaż mi jakiś film z dotacją z PISF-u który coś na świecie zdziałał. Przykład z Czech pokazuje, że przecież można.



Sztuczki


avelyn
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5854 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 26/12/2007 20:28

  Olaf napisał:  

Najlepiej powiedzieć, że to filmy ambitne (ciekawe kto decyduje o tym by film zyskał takie miano?). .


jezeli stawiasz na rowni takie filmy jak sztuczk, pora umierać z dlaczego nie i testosterem to chyba masz totalny brak wyczucia smaku. zreszta chyba dyskutowalismy tu o FILHARMONII, a nie filmach i PISF....

  Cytat:  
. W ameryce Jak reżyser zrobi słaby film ma trudności z kasą na następny a u nas??


tak? oczywiscie chodzi ci jedynie o klape w sensie finansowym, a nie to czy film byl po prostu dobry czy nie. taka badziewna piła ma juz 4ta odslone, a uwe boll co chwila raczy nas chłamem (dla mnie to po prostu fenomen, ze on wciaz ma kase na produklcje...)....


Jeśli historia mogłaby nas czegokolwiek nauczyć, to niewątpliwie tego, że żaden naród nie stworzył wyższej cywilizacji bez poszanowania prawa do posiadania własności prywatnej
Ludwig von Mises
D.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4268 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 26/12/2007 20:38

  Olaf napisał:  

  Dyzio napisał:  

  Olaf napisał:  

Dlaczego nie mam porównywać kinematografii polskiej z amerykańską. Przed wojną w Polsce państwo nie dotowało produkcji filmowej, a ilością i jakością filmów można było konkurować z amerykanami. Nawet obecnie filmv produkowane w Polsce za prywatne pieniądze bez żadnych dotacji np Świadek koronny Testosteron, Ryś, Dlaczego nie, zgromadziły ponad półtoramilionową publiczność w porównaniu z filmami dotowanymi przez PISF gdzie np film Wieża zgromadził 3 tysięczną publiczność pokazuje ze środki z podatków są marnowane. Wnioski sobie wyciągnij sam.



Przepraszam bardzo ale ilość polskich produkcji zarówno przed wojną jak i w czasach obecnych, które pozostały w pamięci światowego widzą można policzyć na palcach jednej ręki... Natomiast filmy produkowane pod patronatem PISF to często kino ambitne nie osiągające porywających wyników jeśli chodzi o frekwencje na salach kinowych. Testosteron, Ryś, Dlaczego nie do działu ambitnych bym nie zaliczył. Inna sprawa, że PISF dotuje film i nic ponadto ergo na reklamę z prawdziwego zdarzenia kasy już nie ma. Obecnie w głównej mierze film odnosi sukces dzięki odpowiedniej kampanii reklamowej.


P.S. 19 filmów dofinansowanych przez PISF walczy o Orły 2008

27 filmów walczy o nominacje w 10. edycji Polskich Nagród Filmowych Orły 2008. 19 spośród nich zrealizowano przy finansowym udziale Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Laureatów Orłów poznamy 3 marca.

Kandydatami do Polskich Nagród Filmowych są polskie filmy fabularne oraz ich autorzy, które znalazły się w regularnym rozpowszechnianiu w Polsce przez okres przynajmniej jednego tygodnia na płatnych pokazach w 2007 roku. Lista filmów została sporządzona na podstawie danych pochodzących z dwóch niezależnych źródeł.

Są to (w kolejności alfabetycznej):

• "Aleja gówniarzy", reż. Piotr Szczepański - PISF
• "Benek" reż. Robert Gliński - PISF
• "Dlaczego nie!", reż. Ryszard Zatorski
• "Doskonałe popołudnie", reż. Przemysław Wojcieszek - PISF
• "Dzisiaj jest piątek", reż. Paweł Narożnik
• "Hania", reż. Janusz Kamiński - PISF
• "Hiena", reż. Grzegorz Lewandowski - PISF
• "Jasne błękitne okna", reż. Bogusław Linda - PISF
• "Katyń", reż. Andrzej Wajda - PISF
• "Korowód", reż. Jerzy Stuhr - PISF
• "Nightwatching", reż. Peter Greenaway - PISF
• "Nie ma takiego numeru", reż. Bartek Brzeskot - PISF
• "Parę osób, mały czas", reż. Andrzej Barański
• "Południe - Północ", reż. Łukasz Karwowski
• "Pora umierać", reż. Dorota Kędzierzawska - PISF
• "Rezerwat", reż. Łukasz Palkowski - PISF
• "Ryś", reż. Stanisław Tym
• "Testosteron", reż. Tomasz Konecki, Andrzej Saramonowicz
• "Szaleńcy", reż. Paweł Wendorff - PISF
• "Szklane usta", reż. Lech Majewski
• "Strajk", reż. Volker Schlöndorff - PISF
• "Sztuczki", reż. Andrzej Jakimowski - PISF
• "Świadek koronny", reż. Jarosław Sypniewski, Jacek Filipiak
• "U Pana Boga w ogródku", reż. Jacek Bromski - PISF
• "Wieża", reż. Agnieszka Trzos - PISF
• "Wino truskawkowe", reż. Dariusz Jabłoński - PISF
• "Wszystko będzie dobrze", reż. Tomasz Wiszniewski - PISF



Najlepiej powiedzieć, że to filmy ambitne (ciekawe kto decyduje o tym by film zyskał takie miano?). Jeśli to ma być zabawa dla wąskiej grupy ludzi jaki jest sens wydawania państwowych pieniędzy. Czy sądzisz, że dobrze zrobiony nawet ambitny film jest skazany na klęskę? Przecież u nas reżyserzy, scenarzyści, aktorzy zarabiają głównie podczas kręcenia filmu. To czy film będzie udany i przyciągnie widzów do kin to schodzi na dalszy plan. W ameryce Jak reżyser zrobi słaby film ma trudności z kasą na następny a u nas?? Można robić klapę za klapą. We wnioskach do PISF o finansowanie jedynym elementem biznesowym jest konieczność posiadania umowy z dystrybutorem. To, że ktoś nie dbba o reklamę to jest działanie na własną szkodę. Praw ekonomii nie oszukasz. A te nagrody czy myślisz, że kiszenie się we własnym sosie to dobre rozwiązanie. Pokaż mi jakiś film z dotacją z PISF-u który coś na świecie zdziałał. Przykład z Czech pokazuje, że przecież można.




Według mnie idziesz w zaparte a konformizm to zły nawyk. Ambitne kino jest skazane na porażkę w konfrontacji z kinem masowym. Pojedyncze tytuły odnoszące sukces są tylko potwierdzeniem reguły. Kolejny aspekt to na pewno nie dam sobie wmówić, iż są reżyserzy w Polsce kręcący kalpę za klapą będący wstanie utrzymać się na rynku... Jeśli tak to proszę o konkrety bo rzucać puste slogany to nie problem. Owszem najlepszym zdarza się kilka słabszych produkcji jednakże wcześniej zapracowali sobie na swoją renomę i takim ludziom można dawać powtórnie szansę. Zresztą rozmawiamy o Instytucji, która ma roczny budżet na poziomie około 100 milionów złotych - nie mam więcej pytań. Ile polskich filmów robionych za prywatne pieniądze zdziałało coś na świecie... Więc tak długo jak ten bilans pozostanie równie mizerny jak obecnie pozostaje nam "kisić się we własnym sosie".


P.S. Jeśli nie wiesz kto a raczej co decyduje o tym czy film jest ambitny czy też nie to odpowiem - treść i przesłanie.


Wszyscy co nam źle życzyli, mówili byśmy skończyli
to w tej chwili zobaczyli jak bardzo się pomylili

Obrazek gif wstawiony na forum
Olaf
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5859 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 26/12/2007 23:32

  Dyzio napisał:  

  Olaf napisał:  

  Dyzio napisał:  

  Olaf napisał:  

Dlaczego nie mam porównywać kinematografii polskiej z amerykańską. Przed wojną w Polsce państwo nie dotowało produkcji filmowej, a ilością i jakością filmów można było konkurować z amerykanami. Nawet obecnie filmv produkowane w Polsce za prywatne pieniądze bez żadnych dotacji np Świadek koronny Testosteron, Ryś, Dlaczego nie, zgromadziły ponad półtoramilionową publiczność w porównaniu z filmami dotowanymi przez PISF gdzie np film Wieża zgromadził 3 tysięczną publiczność pokazuje ze środki z podatków są marnowane. Wnioski sobie wyciągnij sam.



Przepraszam bardzo ale ilość polskich produkcji zarówno przed wojną jak i w czasach obecnych, które pozostały w pamięci światowego widzą można policzyć na palcach jednej ręki... Natomiast filmy produkowane pod patronatem PISF to często kino ambitne nie osiągające porywających wyników jeśli chodzi o frekwencje na salach kinowych. Testosteron, Ryś, Dlaczego nie do działu ambitnych bym nie zaliczył. Inna sprawa, że PISF dotuje film i nic ponadto ergo na reklamę z prawdziwego zdarzenia kasy już nie ma. Obecnie w głównej mierze film odnosi sukces dzięki odpowiedniej kampanii reklamowej.


P.S. 19 filmów dofinansowanych przez PISF walczy o Orły 2008

27 filmów walczy o nominacje w 10. edycji Polskich Nagród Filmowych Orły 2008. 19 spośród nich zrealizowano przy finansowym udziale Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Laureatów Orłów poznamy 3 marca.

Kandydatami do Polskich Nagród Filmowych są polskie filmy fabularne oraz ich autorzy, które znalazły się w regularnym rozpowszechnianiu w Polsce przez okres przynajmniej jednego tygodnia na płatnych pokazach w 2007 roku. Lista filmów została sporządzona na podstawie danych pochodzących z dwóch niezależnych źródeł.

Są to (w kolejności alfabetycznej):

• "Aleja gówniarzy", reż. Piotr Szczepański - PISF
• "Benek" reż. Robert Gliński - PISF
• "Dlaczego nie!", reż. Ryszard Zatorski
• "Doskonałe popołudnie", reż. Przemysław Wojcieszek - PISF
• "Dzisiaj jest piątek", reż. Paweł Narożnik
• "Hania", reż. Janusz Kamiński - PISF
• "Hiena", reż. Grzegorz Lewandowski - PISF
• "Jasne błękitne okna", reż. Bogusław Linda - PISF
• "Katyń", reż. Andrzej Wajda - PISF
• "Korowód", reż. Jerzy Stuhr - PISF
• "Nightwatching", reż. Peter Greenaway - PISF
• "Nie ma takiego numeru", reż. Bartek Brzeskot - PISF
• "Parę osób, mały czas", reż. Andrzej Barański
• "Południe - Północ", reż. Łukasz Karwowski
• "Pora umierać", reż. Dorota Kędzierzawska - PISF
• "Rezerwat", reż. Łukasz Palkowski - PISF
• "Ryś", reż. Stanisław Tym
• "Testosteron", reż. Tomasz Konecki, Andrzej Saramonowicz
• "Szaleńcy", reż. Paweł Wendorff - PISF
• "Szklane usta", reż. Lech Majewski
• "Strajk", reż. Volker Schlöndorff - PISF
• "Sztuczki", reż. Andrzej Jakimowski - PISF
• "Świadek koronny", reż. Jarosław Sypniewski, Jacek Filipiak
• "U Pana Boga w ogródku", reż. Jacek Bromski - PISF
• "Wieża", reż. Agnieszka Trzos - PISF
• "Wino truskawkowe", reż. Dariusz Jabłoński - PISF
• "Wszystko będzie dobrze", reż. Tomasz Wiszniewski - PISF



Najlepiej powiedzieć, że to filmy ambitne (ciekawe kto decyduje o tym by film zyskał takie miano?). Jeśli to ma być zabawa dla wąskiej grupy ludzi jaki jest sens wydawania państwowych pieniędzy. Czy sądzisz, że dobrze zrobiony nawet ambitny film jest skazany na klęskę? Przecież u nas reżyserzy, scenarzyści, aktorzy zarabiają głównie podczas kręcenia filmu. To czy film będzie udany i przyciągnie widzów do kin to schodzi na dalszy plan. W ameryce Jak reżyser zrobi słaby film ma trudności z kasą na następny a u nas?? Można robić klapę za klapą. We wnioskach do PISF o finansowanie jedynym elementem biznesowym jest konieczność posiadania umowy z dystrybutorem. To, że ktoś nie dbba o reklamę to jest działanie na własną szkodę. Praw ekonomii nie oszukasz. A te nagrody czy myślisz, że kiszenie się we własnym sosie to dobre rozwiązanie. Pokaż mi jakiś film z dotacją z PISF-u który coś na świecie zdziałał. Przykład z Czech pokazuje, że przecież można.




Według mnie idziesz w zaparte a konformizm to zły nawyk. Ambitne kino jest skazane na porażkę w konfrontacji z kinem masowym. Pojedyncze tytuły odnoszące sukces są tylko potwierdzeniem reguły. Kolejny aspekt to na pewno nie dam sobie wmówić, iż są reżyserzy w Polsce kręcący kalpę za klapą będący wstanie utrzymać się na rynku... Jeśli tak to proszę o konkrety bo rzucać puste slogany to nie problem. Owszem najlepszym zdarza się kilka słabszych produkcji jednakże wcześniej zapracowali sobie na swoją renomę i takim ludziom można dawać powtórnie szansę. Zresztą rozmawiamy o Instytucji, która ma roczny budżet na poziomie około 100 milionów złotych - nie mam więcej pytań. Ile polskich filmów robionych za prywatne pieniądze zdziałało coś na świecie... Więc tak długo jak ten bilans pozostanie równie mizerny jak obecnie pozostaje nam "kisić się we własnym sosie".


P.S. Jeśli nie wiesz kto a raczej co decyduje o tym czy film jest ambitny czy też nie to odpowiem - treść i przesłanie.



To Ci powiem np Wajda od dawna nic nie nakręcił a Katyń to bardziej się nadaje na program w Discovery. A jednak dostaje pienądze i widowiskowo je marnotrawi. Na szczęście budżet nie jest wysoki bo by się jeszcze więcej pieniędzy zmarnowało. Dlaczego takim ludziom trzeba dawać kolejne szanse? Bankrutujący przedsiębiorca na taką szanse nie zasługuje? Jestem zdania, że wszystkich powinien weryfikować rynek tylko poprzez to można najefektywniej lokować zasoby niestety decyzja urzędnika takiej szansy nie daje.Dlaczego jedni mogą spokojnie spać liczyć na dotacje i posożytować na tych co muszą się nieżle gimnastykować. Chcesz robić filmy ponoś ryzyko związane z działalnością na rynku, wydawaj swoje pienądze, a wtedy trzy razy ktoś się zastanowi co z nimi zrobić. Co mną kieruje. Mogę Ci powiedzieć. Od początku naszej dyskusji probuję Ci pokazać, że praw ekonomii nie da się oszukać. Owszem inwestycje są potrzebne, nie można się tak radośnie zadłużać jak chce to Krzystek. Mierz siły na zamiary. Życie po Krzystku też przecież będzie. Zadam Ci pytanie zadłużył byś tak swoją prywatną firmę w takim tempie i na taką kwotę?


Pieniądze to nie wszystko.... potrzebne są jeszcze złoto i diamenty.
D.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4268 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 27/12/2007 00:16

  Olaf napisał:  

To Ci powiem np Wajda od dawna nic nie nakręcił a Katyń to bardziej się nadaje na program w Discovery. A jednak dostaje pienądze i widowiskowo je marnotrawi. Na szczęście budżet nie jest wysoki bo by się jeszcze więcej pieniędzy zmarnowało. Dlaczego takim ludziom trzeba dawać kolejne szanse? Bankrutujący przedsiębiorca na taką szanse nie zasługuje? Jestem zdania, że wszystkich powinien weryfikować rynek tylko poprzez to można najefektywniej lokować zasoby niestety decyzja urzędnika takiej szansy nie daje.Dlaczego jedni mogą spokojnie spać liczyć na dotacje i posożytować na tych co muszą się nieżle gimnastykować. Chcesz robić filmy ponoś ryzyko związane z działalnością na rynku, wydawaj swoje pienądze, a wtedy trzy razy ktoś się zastanowi co z nimi zrobić. Co mną kieruje. Mogę Ci powiedzieć. Od początku naszej dyskusji probuję Ci pokazać, że praw ekonomii nie da się oszukać. Owszem inwestycje są potrzebne, nie można się tak radośnie zadłużać jak chce to Krzystek. Mierz siły na zamiary. Życie po Krzystku też przecież będzie. Zadam Ci pytanie zadłużył byś tak swoją prywatną firmę w takim tempie i na taką kwotę?



Wrzucasz do jednego wora zupełnie inne światy, zapominając jakby, że rządzą się zupełnie innymi prawami.Tobie Katyń nie przypadł do gustu co nie oznacza, iż większość podzielą tę opinię. I proszę nie przeinaczać moich słów, nie napisałem przecież, iż trzeba ale można mając na uwadze wcześniejsze dokonania dać szansę komuś kto zasłużył się tak wielce jak np. Wajda...
Taka moja mała uwaga posługujesz się retoryką skakania z kwiatka na kwiatek, więc dość łatwo wychodzą Ci uniki w momentach gdy inni mogliby się pogubić. Nie wiem jak mam to ocenić ale mniejsza z tym, co do jedno się zgodzę praw ekonomi nie da się oszukać, z tym poglądem w całej rozciągłości się zgadzam ;)

P.S. Twoje pytanie pozostawię bez odpowiedzi gdyż jest źle postawione.



Zamek Książąt Pomorskich kupił nowego steinwaya.


  Cytat:  
Ten wysokiej klasy fortepian koncertowy to rolls royce wśród instrumentów szczecińśkich instytucji kulturalnych. Kosztował 360 tysięcy złotych. Jak pięknie brzmi, publiczność przekona się w marcu.


źródło gazeta wyborcza

Ostatnio edytowany przez: D., 27 grudnia 2007, 09:45 [1 raz(y)]


Wszyscy co nam źle życzyli, mówili byśmy skończyli
to w tej chwili zobaczyli jak bardzo się pomylili

Obrazek gif wstawiony na forum
Olaf
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5859 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 27/12/2007 18:37
Wątek o kinematografii miał być dygresją, a nadspodziwanie się rozwinął. Próbuję wrócić do tematu jakim są inwestycje w Szczecinie. Załóż wątek o filmie Polskim to z chęcią tam powymieniam z Tobą jak i z innymi poglądy w tym przedmiocie. Jednak na moją opinię o tym, że takie zadłużanie jest szkodliwe i pokazaniu jak PO potrafi wszystko spiepszyć (vide: gmina Żarów na Dolnym Śląsku) Twój kontrargument jest tylko" jeden mamy się nie rozwijać?" Dlatego postawiłem Tobie pytanie czy jako właściciel prywatnej firmy też byś tak ją zadłużał? Chyba nie? A zarządzanie gminą jest podobne. Tylko, że nie ponosi się takiego ryzyka jak na swoim. Cudze pieniądze łatwiej wydawać, mając świadomość, że w razie niepowodzenia, ktoś inny będzie płacił rachunki.


Pieniądze to nie wszystko.... potrzebne są jeszcze złoto i diamenty.
D.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4268 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 27/12/2007 19:13

  Olaf napisał:  
Wątek o kinematografii miał być dygresją, a nadspodziwanie się rozwinął. Próbuję wrócić do tematu jakim są inwestycje w Szczecinie. Załóż wątek o filmie Polskim to z chęcią tam powymieniam z Tobą jak i z innymi poglądy w tym przedmiocie. Jednak na moją opinię o tym, że takie zadłużanie jest szkodliwe i pokazaniu jak PO potrafi wszystko spiepszyć (vide: gmina Żarów na Dolnym Śląsku) Twój kontrargument jest tylko" jeden mamy się nie rozwijać?" Dlatego postawiłem Tobie pytanie czy jako właściciel prywatnej firmy też byś tak ją zadłużał? Chyba nie? A zarządzanie gminą jest podobne. Tylko, że nie ponosi się takiego ryzyka jak na swoim. Cudze pieniądze łatwiej wydawać, mając świadomość, że w razie niepowodzenia, ktoś inny będzie płacił rachunki.



Trudno nie przyznać Ci racji jeśli chodzi w pewnym zakresie oczywiście ;) Ale już z opinią, iż zarządzanie gminą ma wspólny mianownik z kierowaniem firmą nie potrafię się zgodzić. Oczywiście są pewne wspólne płaszczyzny na tym koniec... Filharmonia jak również, inne inwestycje proponowane przez Krzystka stanowią dobro publiczne, z którego My wszyscy będziemy korzystać. Mając do wyboru słuchać narzekań typu: nic tu nie ma, wiocha z tramwajami itp. wolę zapłacić w tej czy innej na poczet konta, z którego fundusze przeznaczone zostaną na polepszanie infrastruktury.

P.S. Argument być może jeden, aczkolwiek klarowny i mocny ;)


Wszyscy co nam źle życzyli, mówili byśmy skończyli
to w tej chwili zobaczyli jak bardzo się pomylili

Obrazek gif wstawiony na forum
malcoolm
Ultraoptymista
IP: zapisany
Na forum od 5461 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 05/01/2008 10:33

  Cytat:  
Prezydent Krzystek: basen przede wszystkim

50-metrowy olimpijski basen, aquapark na Gontynce oraz budowa dróg - to tegoroczne priorytety inwestycyjne miasta - poinformował prezydent Szczecina Piotr Krzystek. Na halę i stadion musimy poczekac

Piotr Krzystek ogłosił w piątek, co pod jego zarządem zmieni się w mieście w tym roku. Basen o wymiarach olimpijskich, który ma powstać przy hali Szczecińskiego Domu Sportu, określił jako swoje sztandarowe zadanie. - Pod koniec roku rozpoczną się prace budowlane - zapowiedział. Pływalnia będzie się składać z dwóch basenów: tzw. rozgrzewkowego (krótkiego) oraz pełnowymiarowego 50-metrowego. Inwestycja ma kosztować 62 mln zł. Miasto liczy, że co najmniej połowę dostaniemy z budżetu centralnego.

Szczecin po wybudowaniu nowej pływalni będzie zabiegać o organizację Mistrzostw Europy 2011 r.

Jako drugą co do ważności inwestycję Piotr Krzystek wymienił rozpoczęcie przebudowy ul. Struga. W tegorocznym budżecie miasta jest na ten cel 20 mln zł. Ma też zapewnione 15 mln euro ze źródeł unijnych. Według szacunków obniżenie Struga, budowa sieci wiaduktów oraz wielopoziomowy węzeł w Kijewie ma kosztować w sumie 130 mln zł. Tak więc ta inwestycja będzie rozpisana na kolejne lata.

Prezydent wyjaśnił niedomówienia w sprawie finansowania budowy hali widowiskowo-sportowej (pisaliśmy o tym w środę). - Hala będzie mieć charakter inwestycji komercyjnej. Chcemy zarabiać na tym obiekcie. Trzeba więc rozstrzygnąć, czy w takim razie udział pieniędzy unijnych może stanowić 75 proc. kosztów, czy tylko 40 proc. - wyjaśnia Krzystek. - Taki problem ma wiele samorządów w Polsce.

Szanse na rozpoczęcie budowy hali w tym roku są niewielkie.

W najbliższych dniach podobne konferencje mają zorganizować zastępcy prezydenta Szczecina. Dlatego np. temat budowy aquaparku na Gontynce Piotr Krzystek tylko zasygnalizował. - Widziałem założenia studium wykonalności, wiem nawet, ile będzie zjeżdżalni, ale o tym poinformuje niebawem wiceprezydent Krzysztof Nowak - tłumaczył dziennikarzom. - Mogę tylko powiedzieć, że na pewno znajdzie się partner, który zechce zbudować nam ten obiekt.

Prezydent nie odpowiedział też wprost, czy w tym roku powstanie projekt nowego stadionu miejskiego. Na razie miasto ma zlecić studium wykonalności obiektu.



za GW Szczecin


Szczecin Blog - strona o Szczecinie
Uśmiechnij się - jesteś w Szczecinie
Szczecin Blog na Twitterze
jns
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5112 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 05/01/2008 13:50

  gs24.pl napisał:  
Szczecin rozpoczyna inwestycje

W tym roku rusza budowa basenu, nowej ulicy Struga, kolejnych odcinków obwodnicy śródmiejskiej oraz hali widowiskowo-sportowej.

- Decyzja o budowie basenu zapadła na początku ubiegłego roku. Teraz projekt mamy prawie gotowy, jesienią będzie przetarg na prace. Jeszcze w tym roku powinien rozpocząć się demontaż starego basenu - zapowiada prezydent Piotr Krzystek.

Negocjacje z ministerstwem

Nowy basen zostanie postawiony na gruzach 50-metrowego basenu odkrytego przy Szczecińskim Domu Sportu. To ma być najnowocześniejszy obiekt w Polsce. Będzie można tu przeprowadzać imprezy sportowe rangi mistrzostw Europy. Całość ma kosztować 62 mln złotych.

- Liczymy na dofinansowanie z Ministerstwa Sportu - dodaje prezydent. - Nawet na pokrycie 50 procent kosztów. Będzie tu ośrodek szkolenia pływaków. Już mamy znakomitych sportowców, ale trzeba przygotowywać ich następców.

Po pieniądze z budżetu państwa miasto zamierza sięgnąć dopiero w przyszłym roku. Wówczas spodziewane są pierwsze faktury za roboty budowlane.

Za mało na drogi

Ponad 130 mln złotych będzie kosztowała przebudowa ulicy Struga. To ponad dwa razy więcej niż przewidywano. Dlatego z Unii Europejskiej dostaniemy zaledwie 15 mln euro, czyli nieco ponad 55 mln złotych. Resztę trzeba wyłożyć z budżetu Szczecina.

- Kiedy składaliśmy wniosek o dofinansowanie, obowiązywały inne ceny - przyznaje Piotr Krzystek. - Będziemy się starali zwiększyć dotację, ale nie wiadomo czy się uda.

Za mało pieniędzy dostaniemy również na obwodnicę śródmiejską. Na jej dokończenie trzeba 400 mln złotych, czyli ponad 100 mln euro. Tymczasem z pieniędzy Unii Europejskiej, jakimi dzieli urząd marszałkowski, możemy otrzymać zaledwie 37 mln euro. To oznacza, że większość środków pochodzić będzie z kasy Szczecina. W tym roku ma powstać kolejny odcinek obwodnicy od ul. Warcisława do Krasińskiego. Jednocześnie będzie projektowany kolejny jej fragment od Krasińskiego do ul. Duńskiej.

Nie wiadomo, co z halą

W tegorocznym budżecie Szczecina przewidziane są pieniądze na rozpoczęcie budowy hali widowiskowo-sportowej. Ale to zaledwie 5 mln złotych. Całość ma kosztować 200 mln złotych.

- Jeszcze w tym roku chcemy podpisać umowę z marszałkiem na dotację z Unii Europejskiej - przypomina Piotr Krzystek.

Na razie pojawiły się wątpliwości, ile pieniędzy możemy otrzymać na budowę hali. Pierwotnie miasto liczyło, że dostanie nawet 85 procent. Ponieważ jest to inwestycja komercyjna - dofinansowanie może być ograniczone do 40 procent.

- Jesteśmy na to przygotowani - uspokaja prezydent. - Najwyżej pieniądze, które marszałek przewidział na halę przerzucimy na zabudowę Dziewoklicza, czy też infrastrukturę na Głębokim.

Z czego zrezygnowaliśmy

W tym roku nie rozpocznie się budowa szybkiego tramwaju. Miasto nie otrzymało pieniędzy z Unii. Nie dostaliśmy też dofinansowania na modernizację Autostrady Poznańskiej. Mimo, iż gotowe są już dwa nowe mosty, inwestycja została odłożona na czas przyszły.

- Musimy mieć dwa wjazdy do Szczecina - przekonuje Piotr Krzystek. - Zamierzamy się starać o te pieniądze w ministerstwach. Chcemy też dokończyć obwodnicę śródmiejską, czyli zbudowanie nowej przeprawy przez Odrę od węzła Zapadła.
To jednak ogromne środki i bez budżetu państwa się nie obejdzie.



D.
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4268 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 06/01/2008 19:27

  Cytat:  
Kanadyjska firma SNC Lavalin Services wygrała przetarg na projekt terminalu LNG w Świnoujściu. Dokumentacja kosztować będzie 26 mln złotych.
O efektach przetargu poinformowało w piątek wieczorem Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Kanadyjczycy zaoferowali najlepsze warunki w dwóch najważniejszych kryteriach: cenie projektu i czasie jego wykonania. Za 26 mln złotych w ciągu dziewięciu miesięcy wykonają projekt terminalu LNG.

Zwycięzca przetargu ma już doświadczenie w projektowaniu tego typu inwestycji. W ciągu ostatnich trzech lat firma przygotowała plany budowy dwóch terminali LNG w Kanadzie (Brunswicku i Quebeku) i systemu upłynniania gazu w Algierii. W Polsce Kanadyjczycy znani są jako projektanci bloku energetycznego na węgiel brunatny w elektrowni Pątnów-Adamów. Warunki przetargu zakładają, że projektanci oprócz wykonania dokumentacji dopną też wszystkie formalności związane z uzyskaniem pozwolenia na budowę.

Wykonanie projektu terminalu zbiegnie się z zakończeniem prac nad projektem falochronu, który ma osłaniać terminal. Projekt wykonuje gdańska firma "Projmors" Biuro Projektów Budownictwa Morskiego, która wygrała przetarg ogłoszony przez szczeciński Urząd Morski. Dokumentacja będzie kosztować prawie półtoramiliona złotych. Jesienią będziemy więc mieli kompletny projekt całego gazoportu.

Nie oznacza to jednak, że droga do realizacji inwestycji stoi już otworem. Skarb państwa, właściciel PGNiG ,wciąż nie podjął bowiem ostatecznej decyzji pozwalającej spółce zacząć budowę. Przeszkodą, która stawia pod znakiem zapytania uruchomienie terminalu w 2011 roku, jest brak podpisanych umów na dostawy LNG.



Oby to oznaczało, iż nikomu nie przyjdzie do głowy przenieść tej inwestycji do Gdańska!


Wszyscy co nam źle życzyli, mówili byśmy skończyli
to w tej chwili zobaczyli jak bardzo się pomylili

Obrazek gif wstawiony na forum
malcoolm
Ultraoptymista
IP: zapisany
Na forum od 5461 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 06/01/2008 19:41
W tym roku nie rozpocznie się budowa szybkiego tramwaju. :|


Szczecin Blog - strona o Szczecinie
Uśmiechnij się - jesteś w Szczecinie
Szczecin Blog na Twitterze
jns
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5112 dni




Odp: Inwestycje w Szczecinie - 06/01/2008 21:30

  malcoolm napisał:  
W tym roku nie rozpocznie się budowa szybkiego tramwaju. :|



To było do przewidzenia.

Nieco szerzej o ul. Struga:


  gs24.pl napisał:  
Przebudowa ul. Struga jeszcze w tym roku
Za cztery lata ulica Struga będzie nowoczesną, europejską arterią - zapewniają urzędnicy.

Roboty powinny rozpocząć się od pogłębienia drogi aż do skrzyżowania z ul. Łubinową i Wiosenną. Przebudowa będzie jednak kosztowała dwa razy więcej niż planowało miasto.

- Tu jest po prostu bałagan - twierdzi Piotr Schroeter, pracownik firmy kurierskiej. - Drogi są w fatalnym stanie, co chwilą jakieś światła, na których trzeba się zatrzymywać. Od kiedy zbudowano hipermarkety, każdy jeździ jak chce. Zdarza się, że mam zielone, a z boku wyjeżdża mi jakieś auto.

Pieniądze z Unii

Przebudowa ulicy Struga miała rozpocząć się już w ubiegłym roku. Miasto wciąż jednak czeka na dotację z Unii Europejskiej. Inwestycja znalazła się na liście indykatywnej przygotowywanej przez byłe Ministerstwo Gospodarki Morskiej jako główna droga dojazdowa do portu. To oznacza, że miała zapewnione 60 mln złotych na przebudowę. Teraz ministerstwo zniknęło, ale lista ponoć nadal jest aktualna.

- Cała dokumentacja przebudowy Struga jest przygotowana. Nie widzę powodu, by miasto nie dostało pieniędzy - mówi Sławomir Nitras, poseł Platformy Obywatelskiej. - Plany są takie, by przekazywać dofinansowanie jeszcze w tym kwartale.

Miasto jest przekonane że pieniądze otrzyma, dlatego planuje już rozpisanie przetargu na roboty.

- Ogłoszenie przetargu na roboty budowlane w ramach drugiego etapu przebudowy ulicy Struga planowane jest w II kwartale 2008 roku po podpisaniu umowy na dofinansowanie - mówi Piotr Landowski z biura promocji i informacji urzędu miejskiego.

Dwa razy więcej

Miasto miało otrzymać z Unii Europejskiej 60 mln złotych. Do tego miało dołożyć 9 mln z budżetu Szczecina. Okazuje się jednak, że inwestycja będzie znacznie droższa. Koszt II etapu prac oszacowano na 78 mln złotych. Na III, a zarazem ostatni etap, trzeba będzie prawdopodobnie ponad 52 mln zł. Dokładną kwotę poznamy, kiedy tylko będzie gotowa dokumentacja.

W kasie miasta zarezerwowane jest w tym roku 20 mln złotych na roboty budowlane i 600 tysięcy na przygotowanie kolejnego etapu. Cała inwestycja powinna zakończyć się już w 2012 roku.

Co nas czeka?

Drugi etap przebudowy polega na obniżeniu o około 4 do 5 m głównych jezdni aż za skrzyżowanie z ulicami Łubinową i Wiosenną. Obejmuje także budowę trzech wiaduktów: jeden w ciągu ul. Jasnej, kolejne na Wiosennej i Łubinowej. Dzięki temu skrzyżowania będą bezkolizyjne. W tym etapie powstaną również kolejne dwie równoległe do ulicy Struga drogi pomocnicze. Prace powinny zakończyć się w 2010 roku.

Etap trzeci rozpocznie się budową węzła drogowego w rejonie ulicy Pomorskiej, przez co będzie można wyprowadzić ruch w kierunku ulicy Zwierzynieckiej. Oba odcinki mają po około 1 km długości. Roboty rozpoczną się w 2010 roku i będą trwały do 2012.



 - 1  - 2  - 3  - 4  - 5  - 6  - 7  - 8  - 9  - 10  - 11  - 12  - 13  - 14  - 15  - 16  - 17  - 18  - 19  - 20  - 21  - 22  - 23  - 24  - 25  - 26  - 27  - 28  - 29  - 30  - 31  - 32  - 33  - 34  - 35  - 36  - 37  - 38  - 39  - 40  - 41  - 42  - 43  - 44  - 45  - 46  - 47  - 48  - 49  - 50  - 51  - 52  - 53  - 54  - 55  - 56  - 57  - 58  - 59  - 60  - 61  - 62  - 63  - 64  - 65  - 66  - 67  - 68  - 69  - 70  - 71  - 72  - 73  - 74  - 75  - 76  - 77  - 78  - 79  - 80  - 81  - 82  - 83  - 84  - 85  - 86  - 87  - 88  - 89  - 90  - 

idź do góry   
  Użytkownicy on-line: 0 - Rekord: 102 - 06/04/2010 21:51

 Nie jesteś zalogowany. Możesz czytać forum, jednak aby napisać wiadomość lub zmienić ustawienia musisz się zalogować.
 l: h:


czas wykonania skryptu: 0.1 s. | wersja forum: 2.0-dev [historia]

regulamin | ostrzeżenia użytkowników
Forum służy do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.

© Pogoń On-Line 2000-2005