| Autor |
| Wiadomość |  |
|
|
|
|
|
"pogrzeb" - 23/05/2003 20:13
Felieton Kazimierza Jordana z dzisiejszego, magazynowego wydania „Kuriera Szczecińskiego”
Pół miasta
Za tydzień w sobotę, Pogoń rozegra swój ostatni mecz w ekstraklasie przed własną publicznością. Nastał czas pożegnań.
W poprzednich sytuacjach, kiedy Pogoń wypadała z I ligi, było to dla niej bodźcem mobilizujacym i po krótkim czasie wracała do krajowej elity. Teraz na taką sytuację zupełnie się nie zanosi, wręcz odwrotnie. Klub przytłoczony potężnymi długami, nieudolnością zarządzania, uwikłany w niepotrzebne spory z władzami miasta (tak samo władze miasta uwikłane), a jeszcze zmienność kadr powoduje, ze już naprawdę nie wiadomo dla kogo ostatnie pasmo niepowodzeń, mogłoby być mobilizujące.
Pożegnamy się z ekstraklasą na długo, bardzo długo. Nie widać realnego scenariusza, który w ciągu choćby pięciu lat przywróciłby Szczecinowi trwałe miejsce w krajowym futbolu. SSA Pogoń przedstawia sobą finansową i organizacyjną ruinę. Działaniom władz miasta przyświeca jeden cel, wyślizgać się jakoś od odpowiedzialności (przepraszam za ten kolokwializm, ale jego poziom adekwatny jest do opisywanych działań)
Regionalni działacze piłkarscy pozostają w konflikcie i bardziej interesują ich własne kariery publiczne aniżeli przyszłość zachodniopomorskiego futbolu. Kibice podejmują idealistyczną inicjatywę odnowienia Pogoni własnym sumptem, ale już na wstępie grzęzną w proceduralnych zawiłościach, których nie szczędzą im osobnicy usiłujący na „starej” Pogoni jeszcze coś ugrać.
Pozostaje zawiedziona publiczność miasta. Ta już dawno przestała przychodzić na mecze, w ogóle się nimi interesować. Poczuła się całą sytuacją zawiedziona i upokorzona. Utrata Pogoni to nie jest wydarzenie, które należałoby rozpatrywać w kategoriach tylko sportowych. Przez wiele powojennych lat właśnie poprzez Pogoń tworzyło się wśród mieszkańców miasta poczucie wspólnoty. Można (i trzeba) żałować, że Szczecin nie był w stanie wykształcić w sobie innych liczących się w kraju wartości. Ale dla społeczności miasta, nie mającej tu żadnego poczucia trwałości istnienia, poczucia ciągłości historycznej – chociaż tyle się liczyło. Motocykl Junak tak długiej kariery nie zrobił, statki tak samo jak u nas w Gdańsku i Gdyni budowano, krajowej klasy artyści po krótkim pobycie wywiewali stąd do Warszawy czy innych zacniejszych ośrodków. Hasło „SZCZECIN – MIASTEM ZIELENI” dość szybko się zdezaktualizowało. Nie brzmi to imponująco, ale tylko z Pogoni mieszkańcy miasta mogli być dumni. Nie było innych dokonań Szczecina liczących się w kraju. Po latach nadeszły protesty robotnicze z lat 1970 i 1980, ale niezależnie od ich rzeczywistego charakteru, przedstawiane i zapamiętane zostały jako swoiste uzupełnienie wydarzeń w Trójmieście. Jako oznaka solidarności stoczniowców, a nie udział mieszkańców Szczecina w kształtowaniu historii Polski, bohaterski zryw społeczeństwa przeciw wynaturzeniom ówczesnej władzy.
A teraz przychodzi nam pożegnać się z Pogonią. Naprawdę na długo. Przyszłość rysuje się mgliście i nie widać tu podstaw do optymizmu. Warto więc zapytać: jak możemy się pożegnać?
Owszem, zapewne tak się stanie, że na ostatni występ w ekstraklasie przyjdzie za tydzień garstka zagorzałych kibiców, wykrzykujących na dzień dobry idiotyczne obelgi pod adresem przeciwnika. Mecz się odbędzie i nie pozostanie nic wartego zapamiętania.
Ale mogłoby tak się zdarzyć, że ten ostatni raz przyjdzie na Pogoń całe miasto. A jak nie całe, chociaż pół.
Tak być powinno. Ten ostatni raz przy pełnych trybunach. Smutne pożegnanie i manifestacja przywiązania do gasnącego symbolu. Przecież to już nieważne, co Pogoń zrobi ze Szczakowianka lub odwrotnie. Ważne, że jako mieszkańcy miasta mamy ostatnia okazję, by pokazać, jak istotne znaczenie miało dla nas to, co właśnie tracimy.
Na pogrzeby się przychodzi, odkładając na bok wszelkie urazy czy inne ciekawsze zajęcia. Przez tyle lat cieszyliśmy się Pogonią, wyprawmy jej należyte pożegnanie ...
---------------------------
co o tym myslicie?
czy jest to mozliwe?
ja na tym meczu bede napewno i postaram sie zaciagnac ze soba jak najwiecej kumpli........
|
Vi kommer sammen!
Danske liv... Odense...
|
|
|
|
Odp: - 23/05/2003 20:42
Zawsze jest możliwe. Myślę że to się należy Wyrobkowi i chłopakom którzy teraz na koniec dają z siebie wszystko. Dodatkowo prponowałbym przemarsz na koniec sezonu po mieście w milczeniu z trumną symbolizującą upadek Pogońi.
Pozdrawiam
|
 ZAWSZE I TYLKO POGOŃ
|
|
|
|
Odp: - 23/05/2003 20:42
Powinno przyjsc 20 tysiecy ludzi!!!!Abysmy ten mecz zapamietali tak jak mecz z LEgia czy Wisla za Bekdasa jak by lFULL!
|
Wiara i nadzieja trwaja w nas do końca.
Tylko ogień wybacza nam winy
|
|
|
|
Odp: - 23/05/2003 20:54
Wg mnie to właśnie jutro w Poznaniu i na Szczowiance okaże się kto jest prawdziwym kibicem Pogoni. Niestety mnie nie będzie na Szczowiance bo muszę jechać do domu, ale za to będę na meczu z Lechem, mam nadzieje, że mi wybaczycie.
|
Fan Club Kamień Pomorski
AP Gryf Kamień Pomorski
|
|
|
|
|
|
|
Odp: - 23/05/2003 21:24
A moim zdaniem kto jest prawdziwym kibicem Pogoni, powinien pokazać się na ostatnim meczu ... w Chorzowie ! ! !
Jak ktoś zorganizuje wyjazd to chętnie pojade!!!!!!!!!!!
|
POLICCY FANATYCY
|
|
|
|
Odp: - 23/05/2003 22:49
bardzo smutne i przygnębiające-oby nie w 100% prawdziwe.Ta wątpliwość rodzi się u mnie z nadzieji której nie mogę się wyzbyć,nadzieji że to jeszcze nie koniec,że znajdą się ludzie którzy w swojej wytrwałości odbudują ruiny.
Moja nadzieja dotyczy również tego że ci którzy świadomie dla własnych prywatnych celów dokonali dzieła zniszczenia nie zaznają spokoju!!.
Dziś wszyscy wieszamy psy na Gondora.Może i słusznie ale to nie on doprowadził do dzisiejszej sytuacji.Pogoń chodż nie była potentatem to jednak dopuki miała giełdę samochodową wiązała koniec z końcem na pierwszoligowym poziomie.Mogła by mieć ją po dzień dzisiejszy ,niekoniecznie na terenie wokół stadionu ale nie ma.DLACZEGO? Bo ktoś wyczół że z tego są niezłe profity więc korzystając ze swoich możliwości ją po prostu ukradł .Upadek SYMBOLU TEGO MIASTA TO DZIEŁO DOSŁOWNIE KILKU LUDZI KTÓRYCH NAZWISKA SĄ ZNANE OD LAT!!!! SKŁADAM IM GORĄCE ,,PODZIĘKOWANIA" ZA DOKONANIE MORDERSTWA Z PREMEDYTACJĄ .OBY KRAWAT NA ICH SZYI ZACISNĄŁ SIĘ KTÓREGOŚ RAZU Z PODWÓJNĄ SIŁĄ!!
|
|
|
|
|
Odp: - 23/05/2003 22:56
Panowie nie mozna moowic, ze kto jest kibicem ten jedzie do Chorzowa czy do Poznania, prawdziwy kibic to ten, ktory nosi Pogon w sercu, ktory kocha stadion przy twardowskiego i ktory jak Pogon umiera nie odwraca sie od niej
Smutna to chwila dla nas wszystkich i naprawde niewazne jest to jak kto sie pozegna z Pogonia kazdy zrobi to na swooj sposoob ja bede na meczu w Szczecinie, Ty Sebol pojedziesz do Chorzowa jeszcze inni zrobia to w Poznaniu..
Czuje sie tak jak by ktos zabral mi 11 lat zycia
Ciekawi mnie jak te mendy spojza w oczy Panu Florianowi Krygierowi i innym....nam kibicom [Ostatnio edytowane przez brodaONE: 2003-05-23 23:02]
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: - 25/05/2003 10:58
Jak porarzka z pyrusami ma zachecic ludzi do przyjscia na mecz ze Szczakowianka, ale mam nadzieje ze... [Ostatnio edytowane przez adam_mks: 2003-05-25 11:06]
|
Jestem paprykarzem i się tego nie wstydzę!!
|
|
|
|
Odp: - 27/05/2003 00:53
Już chyba na to za późno, ale ładnie wyglądałby transparent na płocie, adresowany do grabarzy Pogoni z napisem "BÓG WYBACZA, KIBICE NIGDY".
|
Najprawdziwszy Piknik
|
|
|
|
Odp: - 27/05/2003 11:29
Brawo za pomysł z transparentem!!! Powinien się pojawić!
|
Stoi przed nami ogrom zadań. To nasze wspólne brzemię, ale i porywające wyzwanie...
|
|
|
|
Odp: - 27/05/2003 16:21
Nie zgadzam sie z pigesem. Chlpoaki wcale nie daja z siebie wszystkiego. W meczu z lechem wogole nie istnieli a lech wcale mocny nie jest i nie zagral dobrego meczu... Tu nie chodzio o to ze Ci ludzie sie nie nadaja do ekstraklasy. Przeciez nawet druzyny czwartoligowe nie przegrywaja w takich wymiarach jak Pogoń z druzynami z ekstraklasy. Dla mnie cos jest nie tak... pzdr
|
Pink Floyd - The Biggest Band On The World
Pogon Szczecin - The Biggest Club On The World
|
|
|
- 1
-
|