| Autor |
| Wiadomość |  |
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 04/10/2003 20:44
Mecz był ogółem nudny, Pogoń chciała wygrać jak najmniejszym nakładem sił. Batata mało widoczny, Bugaj tylko w 1połowie. Pogoń grała dobrze przez pierwsze 15, może 20 minut kiedy 2 doskonałych sytuacji nie wykorzystał Moskalewicz. Baranowski ładnie zaśpiewał "Mamy lidera" . Początek i ta muzyka operowa było fajnie wymyślone, szkoda że flagi dostawał tylko sektor 12 (. A jak na końcu były fajerwerki i leciało "We are the Champions" to łza mi się w oku zakręciła i przed oczami przeszły te okresy z Bekdasem, Gondorem z Urzędem Miasta to stwierdziłem że Pogoń to My i że Pogoni nikt nie zabije, nie zniszczy i nie zwycięży. [Ostatnio edytowane przez Orło: 2003-10-04 21:03]
|
Babilon Team
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 04/10/2003 20:56
kurde siedzialem na sektorze 13-14 i chyba tylko ja spiewalem, jakis gosciu kolo mnie siedzi i mowi "kurwa nikt nie spiewa" a jego koles "pikniki przyszly" , a sami nic nie spiewali. mecz tez taki sobie, ale liczy sie ZWYCIESTWO, mamy lidera!!!!
|
Na Zawsze POGOŃ
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 04/10/2003 21:01
No to fakt ze jakos sie dzis ludziom spiewac nie chcialo... Chyba wszyscy potraktowali ten mecz troche tak jako jakis sparing ze slaba druzyna. Widac to tez bylo po zawodnikach, ktorzy grali na zasadzie "samo sie wygra". Ale wynik cieszy
|
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 04/10/2003 21:16
Jak dla mnie mecz emocjonujący ale słaby. Bugaj jest the best, ale w drugiej połowie grał już słabo. Batata przeszedł obok meczu, Moskalewiczowi oprócz podań (na całe szczęście) prawie nic nie wychodziło. Wyglądało na to, że po bramce na 2:0 piłkarze uwierzyli, że mecz jest już wygrany, a tak nie było. Troche moim zdaniem piłkarzy Błękitnych za bardzo ponosły nerwy. Sędzia momentami nie panował na boisku. Mam nadzieje, że bluzgi na Stargard dotyczyły piłkarzy tego klubu a nie zeszy ludzi z tego miasta, który duża część kibicuje również Pogoni. Pokaz stucznych ogni i piosenka We are the champions była ładnym ukoronowaniem tych emocji.
|
Fan Club Kamień Pomorski
AP Gryf Kamień Pomorski
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 04/10/2003 21:44
Mecz ogolnie nudny jedynie w pierwszej polowie nasi grali dobrze druga polowe zupelnie bez pomyslu zagrali. Dobrze ze w drugiej polowie tuz po rzucie karnym Pilarz wybronil w znakomitym stylu akcje Blekitnych bo moglo by byc nie ciekawie! Jak zwykle nie zawiodl nas nasz super strzelec Artur Bugajdinho tylko szkoda tego karnego Bataty ktory podsumowal gorsza gre Bataty ale najwaznijeszy jest wynik! To co dzialo sie po meczu ....to bylo cos! te fajerwerki i "we are the championship " dla pilkarzy to bylo cos!wszystko byloby super gdyby nie ten wypadek po meczu.....Kondolencje
|
Robert Dymkowski najlepszy napastnik POLSKI
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 04/10/2003 21:48
mecz strasznie nudny, doping tez dzis nie stał na najwyzszym poziomie, batata nie strzelil karnego, to do niego nie podobne, no ale coz, zdarza sie najlepszym, zreszta caly mecz gral slabo
fajerwerki i "We Are The Champions" na koniec mistrzostwo swiata, az łezka sie w oku zakrecila 
najwazniejsze, ze 3 punkty i fotrl lidera nadal nalezy do Pogoni
|
"Dobra banda z tradycjami, po co takie ekipy w ogóle pytaja o zdanie ludzi internetu?"
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 04/10/2003 21:50
Mecz mógł się podobać.Ale odniosłem wrarzenie ze nasi zawodnicy w 2 połowie takjakby "zlali juz na mecz".Nie widać u nich było świerzosci i przemyślanych akcji,które mogłyby przynieść gola.I jescze ten fatalny kany Bataty no ale coż nawet mistrzom zdarzaja się błędy i tyle...Najważniejsze ze mamy kolejne 3pkt,fotel lidera,i króla strzelców
Kondolencje dla rodziny człowiek,który zginął.
Pokój jego duszy[']['][']['][']['][']['][']
|
:dark5:...:::THE MATRIX HAS YOU:::...:dark5:
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 04/10/2003 21:52
atmosfera byla fajna
Szczegolnie wtedy gdy w 2 polowie beben zostal zdjety z gniazda na dol
Co do Spiewania "Jebac stargard" to byla najwieksza glupota. Jebac Blekitnych bylo by dobrze ale przypominam, ze duzo ludzi ze Stargardu jest za Pogonia.....
|
MKS
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 04/10/2003 21:53
widze ze chyba padnie rekord uzytkownikow on line na forum jest ich teraz 17!!!! Tylko nie rozumiem pilkarzy blekitnych ktorzy praktycznie cala druga polowe sie bulwersowali do sedziego.....parodia! jednak derby to derby troche strachu nam w koncowce blekitni napedzili a to przeciez ostatnia druzyna w tabeli
|
Robert Dymkowski najlepszy napastnik POLSKI
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 04/10/2003 22:14
mozemy narzekac na gre i powinnismy ale dobrze ze grajac gorszy mecz potrafia go wygrac ,najwazniejsze sa 3 punkty najslabszym zawodnikiem meczu byl ..........sedzia ktory nie pamowal na boisku wg .mnie juz w 1 polowie powinien byc karny po faulu na batatcie a sedzia dal tylko wolnego. dobrze zaprezentowal sie Olo tylko musi popracowac nad precyzja i sila swoich uderzen a bedzie dobrze!
|
Robert Dymkowski najlepszy napastnik POLSKI
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 04/10/2003 22:46
Ciężko powiedzieć, że był to dobry mecz w wykonaniu portowej jedenastki. Jednak to co najważniejsze, czyli 3 punkty są i z tego trzeba się cieszyć Heh ale tak jak zawsze można się było nieźle uśmiać :biglaugh: - brawa dla tego zioma co był na sektorze 6 i krzyczał "Andrzej Gołota!!!"
|
Llibertat per a Catalunya!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 04/10/2003 23:18
dobrze ze chcieli sedziemu nawalic przynajmniej cos sie dzialo :> ogolnie slaby mecz ale nic kazdemu sie zdarzyc moze ........
Ogromne wspolczucia dla rodziny ofiary ...... RIP.......
|
Zawsze wierni i oddani !!!!!
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 05/10/2003 02:03
Mecz - dno niestety. Pocieszajace jest to ze grajac tak slaby mecz (bo musze przyznac ze byl potwornie nudny) udalo sie wygrac. Po tym tez sie poznaje charakter druzyny, ze potrafi wygrac nawet jak nie ma dnia. W samej koncowce, w doliczonym czasie, jak nasi sobie podawali pilke to jakos nie bylem przekonany ze to dobrze sie skonczy, no i wykrakalem bo Blekitni mieli jeszcze szanse w ostatnich minutach. Farta mielismy po prostu ze taki slaby mecz trafil nam sie akurat na takiego slabego rywala i obylo sie bez strat.
Doping - minimalnie lepszy od gry... nie wiem czemu tak sie stalo. Byly momenty ze stadion byl cicho
Fajerwerki - luksus 
Blekitni - nie wiem co oni chcieli pokazac tym swoim zachowaniem. Po cholere sie tak rzucali? (przestawianie pilki przy karnym + w sumie 3 zolte w ciagu minuty, kopniecie pilki z calej sily prosto w reportera...)
Ziomki siedzace przede mna - siedzialem na samym dole sektora, przede mna juz tylko jeden rzad kibicow. Ale za to jakich... Jak tylko byla jakas pilka w strone branki to oni stali(moze im cos zaslanialo tylko nie wiem co...) Ale najlepsze bylo jak pod koniec meczu Batata ostro wszedl w ktoregos z obroncow Blekitnych(az sam sie zdziwil ze tak ostro i od razu zaczal przepraszac) a ci goscie rzucaja sie do sedziego i krzycza na pzpn... zamiast sie cieszyc ze nie dal zoltej Batiemu (a moim zdaniem mogl dac) ktora w konsekwencji bylaby druga i czerwona... No ale kazdy ma swoje fazy po winie...
Karny - byl wogle? bo nic nie widzialem akurat. Oczywiscie dzieki "ziomkom przede mna" Bramke zreszta dzieki nim widzialem tylko jedna...
Wypadek po meczu - tragedia, ale to temat na inny post...
|
|
|
|
|
Odp: Pogoń Szczecin - Błękitni 2:1 - 05/10/2003 10:24
MAMY LIDERA W SZCZECINIE MAMY LIDERA!!MAAAMY LIDERA W SZCZECINIE MAMMMY LIDERA!!(wykonanie Baranowskiego było za mocne):luxhello::luxhello::luxhello::luxhello::luxhello::luxhello: Nie ma bata trzeba to dziś albo jutro opić
|
:dark5:...:::THE MATRIX HAS YOU:::...:dark5:
|
|
|
- 1
- 2
-
|