| Autor |
| Wiadomość |  |
|
|
|
|
|
Artykul o kibicach .... - 10/07/2003 22:27
Społeczeństwo szalikowców
Kibice stanowią o atmosferze na trybunach, ale bywa, że są niebezpieczni dla otoczenia.
Fot: Marek Biczyk
Bez nich nie może się odbyć żadne widowisko sportowe. Są ozdobą i solą każdej imprezy. Bywa jednak, że także zagrożeniem. Mowa oczywiście o kibicach, którzy towarzyszą swojej ukochanej drużynie na dobre i złe.
Subkultura kibicowska, czyli tak zwany ruch "hools”, dotarł do Polski w latach 80-tych. Po Anglii, Francji, Włoszech i Niemczech pewne zachowania i stadionową mentalność przejęli także fani piłkarskich drużyn z Europy Wschodniej.
Nazwa pochodzi od nazwiska jednej z rodzin angielskich, która swymi wybrykami i zachowaniem dała początek tejże subkultury. "Hools” (z ang. czyt.: huls) to nazwa człowieka który uważa się za kibica - chuligana. Przychodzi na mecze swojej ukochanej drużyny oraz jeździ na wyjazdy, nie tylko po to by obejrzeć mecz piłkarski, ale również po to, aby się poawanturować z kibicami innych drużyn.
Istnieją w grupach "hools” podziały na przyjaciół i wrogów. Oczywiście, tych drugich jest znacznie więcej, ale i zdarzają się trwałe przyjaźnie. Przykładem wzajemnej adoracji mogą być "triady”, takie jak: Legia Warszawa - Pogoń Szczecin - Zagłębie Sosnowiec, Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk - Wisła Kraków, czy Lech Poznań - Arka Gdynia - Cracovia Kraków. Są też inne "grupy sympatii”, ale dotyczą mniej znaczących ekip, bądź tylko dwóch drużyn.
Policjant wróg!
Wrogiem numer jeden każdego kibica-chuligana - w myśl wewnętrznego regulaminu, który można znaleźć nawet na stronach internetowych - powinna być policja. Każda grupa szalikowców jest zobligowana wstawić się w obronie innej ekipy, która walczy z policją. Nie ma tu znaczenia czy policja "pałuje” kibiców Widzewa, Legii, Lecha czy innych. Druga strona powinna wstawić się za poszkodowanymi - niezależnie od tego, czy się lubią, czy nie.
Wrogiem numer dwa, są oczywiście kibice przeciwnej ekipy.
Trzy grupy
W Szczecinie istnieją trzy grupy kibiców-szalikowców. Jedną grupę skupia Marek Pawlak, szef Klubu Sympatyków Pogoni Szczecin.
Serpentyny, świece, flagi - to ich atrybuty. Działają legalnie i zgodnie z prawem. Druga grupa, to tzw. bojówkarze, którzy częściej bywają na wyjazdach niż na meczach rozgrywanych u siebie. Chodzą swoimi ścieżkami i nie identyfikują się z resztą kibiców. Pozostali szalikowcy są gdzieś z boku. Czasami popierają działania KSPS, czasami są jego przeciwnikami. Np. kiedy na wielkiej klubowej fladze znalazł się symbol firmy Uhlsport wielu poczuło się urażonych.
Najbardziej hermetyczna jest grupa bojówkarzy. Nowy jest parokrotnie sprawdzany zanim zostanie zaakceptowany przez pozostałych. Boją się "wtyki”, albo jakiegoś tchórza, który podczas bitwy zacznie uciekać. Czemu? Po pierwsze idzie fama po kraju, że są tchórzami, a po drugie, jak jeden ucieka, to pod innymi też nogi się uginają. Psychologia tłumu...
Nie uciekać!
Szefowie grup mają do siebie telefoniczne namiary. Spotykają się choćby podczas pojedynków międzypaństwowych, kiedy to panuje pokój między zwaśnionymi klubami. Porozumiewają się co do liczby "wojowników” (np. po 150 z obu stron) i ruszają w trasę. Nie wszyscy przestrzegają reguł. Pewna szczecińska grupa pojechała do Wrocławia w sile stu osób (choć zapowiedziało się pięćdziesięciu). Jednak gospodarze byli bardziej przewidujący. Na umówione miejsce przyszli w sile dwustu...
Jeśli któryś z szalikowców ratuje się ucieczką zostaje karnie wykluczony z grupy. Branie nóg za pas nie przystoi prawdziwemu "hools”. Według wewnętrznego kodeksu lepiej porządnie oberwać niż salwować się ucieczką, choćby wróg był znacznie liczniejszy.
Jeśli chodzi o szczecinian, to w kraju mają famę honorowych, w przeciwieństwie do krakowian, którzy zabierają ze sobą niedozwolone "gadżety”: noże, kastety, metalowe ostrza...
Samokontrola?
Ostatnio na stadionach zrobiło się bezpieczniej, choć incydentalnie dochodzi do bijatyk. Wielkie zasługi w tej mierze ma monitoring. Spotkania I i II ligi są już filmowane kamerami. Dzięki zapisowi video policji znacznie łatwiej odnaleźć i skazać później sprawców bijatyki.
Wielu pamięta też wybryk kibica Wisły Kraków "Miśka”, który podczas jednego z pucharowych spotkań rzucił we włoskiego piłkarza nożem. "Miśka” zamknięto w więzieniu, a Wisłę ukarano zakazem startu w europejskich pucharach. Kibice boją się, żeby ich drużyny nie spotkało podobne "nieszczęście”. Nawet w niższej klasie rozgrywkowej Polski Związek Piłki nożnej ma prawo odwołać mecze z udziałem kibiców. Ze strachu, następuje pewna samokontrola.
Pozostaje jeszcze tylko pytanie, jak przeciwdziałać bójkom poza stadionem, które niekiedy kończą się śmiercią kibica...
Bitewna liga kibiców
W Holandii praktycznie od zawsze panowała wojna pomiędzy kibicami Feyenoordu Rotterdam a Ajaksu Amsterdam. Pewnego dnia doszło do dużego starcia podczas którego zginął jeden z fanów Ajaxu - przywódca grupy. Obie drużyny grały wtedy mecze wyjazdowe, a kibice obu drużyn umówili się w tym czasie na zadymę na neutralnym terenie. Z Ajaxu stawiło się 100 osób a z Feyenoordu 150. Całe zajście trwało około 10 minut.
Marne to wzorce, ale w Polsce również praktykowane są tego typu spotkania. Grupy kibiców umawiają się najczęściej z dala od stadionu, na leśnych polanach i walczą na gołe pięści. Niektórzy z nich zabierają ze sobą kamery wideo i nagrywają starcie. Podczas jednej z takich bitew zginął w tym roku kibic z Wrocławia.
stez, 10 lipca 2003
www.gloszczecinski.com.pl
nawet fajne zdjecie jest, tylko niemozna go skopiowac, moze ktos poda dokladny link tego tematu i wklei fotke.
|
schranz
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Artykul o kibicach .... - 11/07/2003 13:37
Artykul na moje oko jest frajerski, kilka wydarzen co sie uslyszalo w TV, zreszta co sie dziwic pisala go kobieta bez obrazy Jako reporterka glosu szczecinskiego, wszystko jasne
|
...idę sobie swą dzielnicą ,z podniesioną przyłbicą i wyzwaniu stawiam czoła wierzę, że podołać zdołam...
|
|
|
|
Odp: Artykul o kibicach .... - 11/07/2003 13:44
Niewiem i nieobchodzi mnie to ,nie kazdy sie wypowiada na wszystkich forach ,wiele jest osob co wypowiadaja sie na kibice.pl a np tu nie ,albo na v.pl a tu nie ja mam internet od niedawna to tutaj sie wypowiadam akurat. [Ostatnio edytowane przez tomcraft: 2003-07-11 14:02]
|
schranz
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Artykul o kibicach .... - 11/07/2003 16:28
Ostatnio na stadionach zrobiło się bezpieczniej,
> choć incydentalnie dochodzi do bijatyk. Wielkie zasługi w tej mierze ma
> monitoring.
bezpieczniej zrobilo sie nie przez monitoring, tylko dlatego ze bojki przeniosly sie poza stadiony. Monitoring u nas jest w powijakach. Pamietam jak montowali kamerki na plotach, to chyba tylko kilka dni tam funkcjonowaly.
>
Wielu pamięta też wybryk kibica Wisły Kraków "Miśka”, który podczas
> jednego z pucharowych spotkań rzucił we włoskiego piłkarza nożem. "Miśka”
> zamknięto w więzieniu,
to nie przez monitoring go znaleziono tylko zostal sprzedany.
> Kibice boją się, żeby ich drużyny nie spotkało podobne "nieszczęście”.
> Nawet w niższej klasie rozgrywkowej Polski Związek Piłki nożnej ma prawo odwołać
> mecze z udziałem kibiców. Ze strachu, następuje pewna samokontrola.
ze strachu buhaha, baba prowokuje 
ogolnie artykul prezentuje poziom innych z "glosu"
|
Srbijo - Izvinjavamo se za našu prodajnu kurevsku vladu
Szczecinska Brac
"Ale któż ze zwykłych ludzi pomyślałby, że to właśnie ci stadionowi chuligani i bandyci w szalikach jako pierwsi poszliby walczyć za Ojczyznę, gdyby taka przyszła potrzeba? To właśnie ludzie cechujący się tak wielkim patriotyzmem broniliby kraju..."-JKM
|
|
|
|
|
|
- 1
-
|