| Autor |
| Wiadomość |  |
|
|
|
|
|
Super? - 25/11/2002 11:19
Optymiści ze Szczecina
Szefowie Pogoni Szczecin nie pojawili się na meczu z Ruchem Chorzów (0:3). Zapowiadają jednak, że w przerwie zimowej w ich klubie dojdzie do rewolucji kadrowej
Ostatni mecz rundy jesiennej z Ru-chem Chorzów na stadionie w Szczecinie oglądało zaledwie 600 osób! Na obiekcie, na który w ostatnich latach często zasiadał komplet blisko 20 tysięcy widzów, wyglądało to żałośnie. Na próżno jednak w grupie najwierniejszych kibiców Portowców można było w sobotę szukać szefów klubu, który z dorobkiem zaledwie 6 punktów zajmuje obecnie ostatnie miejsce w tabeli ekstraklasy.
- Los klubu leży mi na sercu, ale niestety rozchorowałem się i zamiast wybrać się na stadion, musiałem zostać w domu - mówi "ŻYCIU" właściciel Pogoni Les Gondor.
Jego prawa ręka - prezes rady nadzorczej SSA Pogoń Piotr Werner również zapewnia, że myśli o swoim klubie "w dzień i w nocy", ale zamiast na spotkanie z Ruchem udał się na galę boksu zawodowego do Opola, gdzie Krzysztof "Diablo" Włodarczyk walczył w obronie tytułu interkontynentalnego mistrza IBF w wadze junior ciężkiej z Belgiem Ismaelem Abdulem. - W momencie kiedy się dowiedziałem o terminie imprezy pięściarskiej, zamierzałem przełożyć spotkanie z Ruchem na inny termin. Nie otrzymaliśmy jednak na to zgody. Dlatego poprosiłem szczeciński klub o przyznanie mi dnia wolnego i zgodę otrzymałem - tłumaczy w rozmowie z "ŻY-CIEM" Piotr Werner. - Nie mogłem zrezygnować z wyjazdu do Opola, bowiem byłem jednym z organizatorów tej gali - dodaje.
Gdyby Gondor i Werner zjawili się w sobotę na obiekcie przy Karłowicza, usłyszeliby jak trener Pogoni Jerzy Wyrobek mówił, że jego zespół nie ma już szans na utrzymanie się w ekstraklasie. - Musimy już budować zespół pod kątem gry w drugiej lidze - stwierdził Wyrobek.
Prezes Gondor nie podziela pesymizmu szkoleniowca. - O pierwszą ligę będziemy walczyć do ostatniej kropli krwi - zapowiada. - W przerwie zimowej zamierzamy przeprowadzić rewolucję w składzie drużyny. Pożegnamy się z zawodnikami, którzy nie spełniają naszych wymagań i sprowadzimy na ich miejsce nowych. Za wcześnie jeszcze mówić o konkretnych nazwiskach. To będzie zresztą zależało od decyzji trenera Wyrobka, do którego mamy pełne zaufanie. Druga liga nam nie grozi - zapewnia właściciel Pogoni.
Ewentualne transfery uzależnia jednak od otrzymania od władz miasta terenów przystadionowych.
- Pogoń jest bankrutem. Jeżeli miasto nie przekaże nam terenów, które gwarantuje nam umowa, możemy mieć problem z wygospodarowaniem pieniędzy na wzmocnienia. Szczecin ma jednak nowego prezydenta i nowych radnych. Liczymy, że im podobnie jak nam zależy na tym, aby Pogoń grała w przyszłym sezonie w ekstraklasie - kończy Gondor.
|
Pogoń To My!
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Super? - 25/11/2002 16:04
Do przewidzenia jest kazdy krok tych oszustow !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Specjalnie sie nie pojawili i teraz zamylaja...chca wymusic na miescie te tereny.Kur** zeby ktos im wpier***** pozadnie zeby o tym gazety pisaly to bym sie cieszyl dopiero.Werner w szpitalu widzicie ten naglowek ?
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Super? - 26/11/2002 09:42
Ciekawe na co sie rozchorowal Gondor , mial katar czy go gardło bolalo ? ja jokos od tygodnia jestem chory , a na wszystkich meczach staram sie byc , do szkoly chodze ...A co do Wernera , jesli dla niego bardziej liczy sie boks od piłki noznej to niech (sory za slownictwo) wypierdala !! widac ze na pilce sie nie zna za bardzo i nic w niej nie zwojuje ..
|
Szczecin Moim Miastem Pogoń Moim Życiem !!
|
|
|
- 1
-
|