|
|
Odp: To w koncu jest dobrze czy zle? - 26/10/2007 19:46
Ja napisze tak, Szczecinowi,kibicom,sponsorom jest potrzebna POGON PIERWSZOLIGOWA i to jest najwiekszym zmartwieniem, ale musimy poczekac( oby jak najkrocej) I przez to wlasnie szukamy winy u trenera, zawodnikow,prezesow i wlodarzy miasta,choc nie twierdze ze wszystko jest ok.Mysle ze my kibice powoli tracimy "cierpliwosc",a co za tym idzie szukamy drugiego dna ,ale niestety to tylko 4 liga i tu jest problem jak to sie mowi z g.... bata nie ukrecisz (czytaj nie awansuje sie z 4 do 1 ligi)
pozdro
|
A ja i tak wierzyc nie przestane...
|
|
|
|
Odp: To w koncu jest dobrze czy zle? - 27/10/2007 16:38
Co do trenera - idealny to na pewno nie jest i przyznam, ze bardzo spodobal mi sie pomysl z Miazkiem, ale dajmy chociaz Kaczmarkowi czas do konca rundy. To prawda, ze jesli druzyna po 10 meczach jest tak samo slabo zgrana, jak po 2 treningach, to nie najlepiej swiadczy o trenerze. Po prostu nie jestem zwolennikiem szybkich zmian, budowa zespolu musi troche potrwac. Po rundzie (19 kolejek, wiec ponad pol sezonu) K. powinien miec szanse zaproponowac, jak widzi przyszlosc. Jesli poda jakies sensowne wzmocnienia i do tego czasu opanuje troche boiskowy chaos, to moze nie zasluguje na wyrzucenie. Z drugiej strony, to prawda, ze jesli na poziomie 4. ligi zdarza sie jakis lepiej zorganizowany zespol, to jest ten, ktory walczy o awans. A my przeciez o niego walczymy, a wiec? Co by jednak nie mowic - na razie wyniki bronia aktualnego trenera.
O nowych wlascicielach celowo nie pisalem, bo zaczynam miec zle przeczucia. Na poczatku wszystko bylo cudownie, a teraz jakos maja problemy z ujawnieniem budzetu i przeplywu finansow i tak naprawde wciaz nie wiemy, ile oni inwestuja (to co najmniej dziwne, ze tak ukrywaja te informacje, czego sie obawiaja?). Do tego zaczynaja sie klimaty pachnace z daleka walkami typu "praca społeczna za zwrot kosztow". Przeciez to wewnetrzna sprzecznosc - jedna z podstawowych zasad kapitalizmu brzmi: za prace dostajesz place. Praca spoleczna miala moze jakis sens, ale w PRL-u, a nie w zawodowym (?) Klubie! To dla mnie niewiarygodne, ze ludzie, ktorzy sami maja firmy nie zdaja sobie z tego sprawy. Czy oni u siebie zatrudniaja ludzi tez "spolecznie, za zwrot kosztow"? A moze tylko udaja, ze nie wiedza, o co chodzi?
|
MKS po życia kres!!!
|
|