|
|
Odp: Meczyk trwa, a ja siedze w domu... - 19/04/2004 00:10
> W czwartek kupiony bilecik... Wszystko zapowiadalo sie dobrze. Ale jednak jest
> inaczej. Wczoraj zachcialo mi sie grac w noge, mimo ze tego dnia (piatek)
> mialem nie grac. I tak sie zlozylo, ze skrecilem kostke... i nie moglem pojsc na
> mecz! :[ Pozostalo siedzienie w domu i sluchanie co chwile jak Portowcy
> strzelaja bramke Mam nadzieje, ze bedzie ich jak najwiecej Pozdrawiam
> wszystkich ktorzy sa na meczu (byli ) oraz wszystkich ktorzy nie mogli pojsc
> na mecz tak jak ja i moj kumpel. Pierwszy opuszczony meczyk w tym sezonie u nas
> (na wyjazdy nie jezdze - sila wyzsza) i mam nadzieje, ze ostatni.
DO BOJU
> MKS! DO BOJU MKS! MARSZ MARSZ MARSZ DO BOJU MARSZ! ZWYCIESTWO CZEKA NAS, DO BOJU
> MKS!
No i wygralismy 4:1 Wynik ladny tylko szkoda tej jednej straconej
> bramki
Twoja gwara cos mi mowi, ze mieszkasz na ul.Zdrojowej
jesli sie myle to mnie popraw,
p.s. temat do dupy
|
"Dobra banda z tradycjami, po co takie ekipy w ogóle pytaja o zdanie ludzi internetu?"
|
|