| Autor |
| Wiadomość |  |
|
|
|
|
|
Grać w Pogoni każdy może? - 03/02/2003 23:42
Coraz częściej (np. w propozycji PZPN-u) pojawia się wątek "nawet jeśli na wiosnę będzie grała jakaś drużyna, to i tak będą to juniorzy i amatorzy". Pytam więc najzupełniej : może byśmy się zgłosili na ochotnika? Np. ja nie mam rodziny na utrzymaniu, więc nie muszę dostawać nawet zwrotu za przejazdy kolejowe, mam trochę wolnego czasu (jestem studentem, nie pracuję) i wydaje mi się, że znalazłoby się jeszcze parę osób (choćby z tego furum) znajdujących się w podobnej sytuacji. Ktoś może mi zarzucić, że Klub upada, a ja tu sobie jaja robię. OK, ale:
1) tu nie chodzi o ewentualną sławę (że niby się wybiję i kupi mnie Barcelona :-)), ale o HONOR (przecież i tak spadniemy), a kto ma go teraz bronić? Te patałachy ze składu z ostatniej rundy, których i tak już zresztą nie ma? Żywe legendy Morskiego Klubu typu Pokładowski, Dźwigała, do tego poważniepowracający Drumlak, Moskalewicz i Dymkowski? Oni przecież muszą z czegoś żyć (przypominam, że skoro nawet Leszek P. już "wymiękł", więc nawet jeśli Volvo-Wartburg zostanie, to i tak on jest jeden, a grać musi 11...). A kto krzyczał "Pogoń to my!" My!!!!!! A więc: my albo nikt!!!
2) to jest okazja, żeby wreszcie "coś konkretnego" zrobić dla Klubu - wreszcie mamy możliwość zrobienia czegoś więcej niż pisanie na necie, że "nic nie możemy zrobić, nic od nas nie zależy" - wręcz przeciwnie!!! Wiem, wiem - można też "konkretnie" rzucać kamieniami w policjantów, ale ten wariant mnie nie "jara", poza tym już go przerabialiśmy, czas na coś bardziej długofalowego.
3) wreszcie nie byłoby problemu z identyfikowaniem się zawodników z Klubem i z kibicami - mielibyśmy klimat wiejskiego zespołu z okręgówki, na którego mecze przychodzą tylko sąsiedzi i rodziny piłkarzy, ale w I lidze! Na boisku naprawdę dawalibyśmy z siebie wszystko, bo przecież dalibyśmy się pokroić za te barwy... (a przynajmniej niektórzy z nas to deklarują - czas to sprawdzić :-)).
4) nie byłoby kłótni o pieniądze, podziałów na "młodych" i "starych", oszczędzania się, bo "i tak na tym meczu nie ma trenera reprezentacji", unikania walki, żeby nie złapać kontuzji, handlowania meczami (szczególnie z eLchem i Żydzewem ;-)) itp. zjawisk, które wk*rwiają kibiców na całym świecie.
5) i wreszcie najważniejszy argument: na wiosnę mamy przecież wyjazd do eLcha, wyobrażacie sobie, jak wychodząc z szatni, przed 1. gwizdkiem zamiast się zbierać w "magicznym kręgu" i klepać się po dupach piłkarze gości zaczynają śpiewać w stronę miejscowego piekiełka "Kto bije lecha, idzie do nieba..." Ja chcę dożyć takiej chwili, a wy?
Spieszcie się z decyzją, bo musimy zacząć zajęcia do 7 lutego (termin wyznaczony przez PZPN). Ja mogę grać defensywnego pomocnika, ewentualnie prawa obrona.
PS. "Do boju MKS...!!!!!"
|
MKS po życia kres!!!
|
|
|
|
Odp: Grać w Pogoni każdy może? - 04/02/2003 00:04
Powiem tylko tyle:
TO BY BYLO COS NIESAMOWITEGO!!! TAKA POGON BYLABY DUZO PRAWDZIWSZA POGONIA NIZ TA Z RUNDY JESIENNEJ!!!
Zawsze marzylem zeby zagrac na Twardowskiego. Jesli ktos by mnie widzial w tym 'nowym' zespole to bardzo chetnie powalcze w ataku
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Grać w Pogoni każdy może? - 04/02/2003 18:47
Spox!! Ja zawsze gralem na prawej obronie i nawet niezle mi szlo. Moja zasada to pilka moze przejsc zawodnik nigdy Bylbym jak drugi Kaliszan hehe Ale to jest naprawde niezly pomysl tylko obawiam sie ze na Twardowskiego nikt go powaznie nie potraktuje pzdr
|
Pink Floyd - The Biggest Band On The World
Pogon Szczecin - The Biggest Club On The World
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Grać w Pogoni każdy może? - 05/02/2003 21:29
No to w tej sytuacji możemy przejść do fazy B: Do kogo się zgłosić? Do Gondora raczej nie, ale jest tam chyba wśród jego pomagierów jakiś kumaty koleś, np. dyrektor do spraw organizacyjnych (ktoś zna kogoś takiego)? Czy lepiej do Zachodniopomorskiego ZPN-u? Albo mailnąć od razu do PZPN-u? Nawet jeśli się ośmieszymy i nic z tego nie wyjdzie - co nam szkodzi spróbować ?
|
MKS po życia kres!!!
|
|
|
- 1
-
|