|
|
Wymienić nie tylko piłkarzy ... Czas na przebudowę - 20/11/2002 13:54
DO zakończenia piłkarskiego sezonu pozostała już tylko jedna ligowa kolejka. Dla piłkarzy Pogoni była to najczarniejsza runda w historii jej występów w ekstraklasie. Nowy zarząd klubu nie zdołał przygotować zespołu, aby ten rywalizował, jak równy z równym w gronie najlepszych.
Sami działacze przyznają, że zimą przemeblują znacznie zespół tak, aby ten skutecznie włączył się w walkę o utrzymanie ekstraklasy. Aby tak się stało, do Pogoni muszą przyjść piłkarze dojrzali i wartościowi - na konkretne pozycje i w konkretnym celu.
Najłatwiej negocjować z graczami, z którymi kończą się 31 grudnia kontrakty - wówczas nie trzeba płacić sumy odstępnego. Trzeba jednak takim piłkarzom coś konkretnego zaproponować - na pewno korzystny kontrakt i wizję drużyny, która ma szansę na odnoszenie zwycięstw.
Można również zawodników wypożyczyć - w czołowych klubach są gracze, którzy mają kłopoty z wywalczeniem miejsca w składzie, a z całą pewnością mogliby wzmocnić portowców. Są też piłkarze, którym wyraźnie nie wiedzie się, mają kłopoty z aklimatyzacją i też chętnie zmieniliby klub. Są również tacy, którzy po wielu latach gry w tym samym mieście dostali od klubu wolną rękę.
Piotr Werner - człowiek odpowiedzialny za transfery latem tego roku pokazał, że jest nieodpowiednią osobą na tym stanowisku. Czasem warto przebudowę rozpocząć od działaczy, bo to oni podejmują decyzję. W pracy w Odrze Wodzisław zrezygnował właśnie Edward Socha - niegdyś napastnik Górnika Zabrze, potem kierownik reprezentacji, a ostatnio menadżer w Odrze.
Przez czterey lata swojej pracy w małym klubie w Wodzisławiu udowodnił, że zna się na rzeczy. Potrafił w sposób umiejętny dobrać zawodników niedrogich, ale pasujących do drużyny. Już drugi sezon z rzędu zespół plasuje się w ścisłej krajowej czołówce. Doskonale z Sochą zna się obecny szkoleniowiec Pogoni, Jerzy Wyrobek. Razem wspólnie pracowali w Odrze i z całą pewnością porozumieliby się w Pogoni. Chyba, że ważniejsze od przyszłości Pogoni są koneksje Piotra Wernera ze Stanisławem Paszyńskim, o którym mówi się, że nieoficjalnie sprawuje władzę w Pogoni.
|
|
|