hehe - tu prawda - tyle co z tego, ze Polacy bronią innych jak potem dostają po dupie za to- chociazby przyklad wspomnianej odsieczy wiedenskiej........A stosunki wtedy z Habsburgami wcale nie byly takie najgorsze - magnaci byli w wiekszosci nastawieni prohabsbursko, jedynie Sobieski mial inne plany - no coz nie udalo mu się i trzeba bylo za pie..... austriakow karku nastawiać. A ten traktat z Turkami to nie byl zaden pokojowy, lecz slynny haniebny traktat z Buczacza, w ktorym Polska tracila duza czesc swoich ziem i zobowiazywala sie placić coroczną daninę sultanowi - hańba......Ale to gwoli scislosci Ogolnie Polacy są the best - glupi moze, ale honorowi
"Bo jest wśród Sopliców taka choroba,
że nic prócz Pogoni im się nie podoba".
Adam Mickiewicz "Pan Tadeusz" ks. VII
Odp: Co z załogą antyrasistowska na Pogoni? - 03/11/2004 13:44
[cytat=piterpunk]cyt.Vasyla:
"...Wiesz chociaz kto to byl Jędrzej Giertych? Przeczytaj pare ksiazek, dopiero zacznij cos pisac. Ja z Marii Curie nie jestem dumny, kiedy wyszla za maz za Francuza zapomniala o Polsce, a swoje dzieci wychowywala w duchu zabojadztwa, nawet nie uczyla ich jezyka polskiego..."podaj Nam jakies ciekawe pozycje z Twojej biblioteczki,no chyba ze to sa same propagandowe broszury LPR itp
[cytat]
Jędrzej Giertych - to jedna z najpiękniejszych postaci naszego pokolenia. Już dzisiaj postać ta ma w sobie coś z legendy. Harcerz, podróżnik, dyplomata, żołnierz co dwukrotnie bronił Ojczyzny z bronią w ręku. Oficer Marynarki Wojennej i jeniec wojenny niemieckich obozów w czasie drugiej wojny światowej, z których ciągle uciekał. Schwytany przez Niemców, zapędzony do obozu znów przygotowywał ucieczkę. Umiłowanie wolności u Giertycha rwało mury więzienne, zasieki z drutów kolczastych i kordony oddziałów uzbrojonych w karabiny maszynowe. Uzyskawszy wolność po zakończonych działaniach wojennych w Niemczech, jedzie do Londynu, by zameldować się rządowi jak i władzom S.N. To nie odpoczynek po latach niewoli nęci Giertycha, ale głos obowiązku i to obowiązku wobec Polski. Obarczony misją taką przez rząd i przez władze S.N., Giertych potajemnie jedzie do Polski okupowanej przez Sowiety i rządzonej przez agentów Stalina. Gdy innym się nie udało, Giertych misję wykonał. W czasie tej podróży wyprowadził z Polski żonę i czwórkę dzieci, bo Giertych to kochający mąż i wzorowy ojciec.
Giertych gardzi łatwizną życiową, wybiera zawsze najtrudniejszą, kamienistą drogę. Gdy inni żyli z pieniędzy publicznych lub oddawali się w służbę obcym, Giertych poszedł w Londynie pracować do piekarni, jako nocny robotnik. A później kto nie pamięta tej imponującej postaci w księgarni londyńskiej, obsługującej klientów? Kto z polityków i działaczy tak jak Giertych potrafi na emigracji pracować fizycznie, by zapewnić utrzymanie żonie i dziewięciu dzieciom?
Ale Giertych to przede wszystkim pisarz, polityk, wychowawca i moralista.
Giertych pisarz: Jest autorem ponad dwudziestu książek z zakresu polityki, historii, spraw ideowych, beletrystyki. Ten imponujący dorobek jest znany chyba wszystkim narodowcom, nie będę go więc szerzej omawiał. Sam jeden by wystarczył, aby zapewnić Giertychowi czołowe miejsce w historii ruchu narodowego.
Prócz książek, Giertych pisał rozliczne artykuły, drukowane w prasie w Polsce międzywojennej. Po wojnie publikował artykuły w prasie emigracyjnej. Wydawał własnym sumptem „Ruch Narodowy”. Giertych to tytan pracy. Różni się on od tych „myślicieli” emigracyjnych, którzy gardząc pracą zawodową ograniczają się do publikowania słowniczków, wygłaszania mów okolicznościowych i rocznicowych. O problemach politycznych wolą nie mówić, bo ponoć sytuacja polityczna jest zmienna i to co było wczoraj aktualne jutro się już zdezaktualizuje. Niewielu było w Polsce pisarzy politycznych, którzy mogliby za Mickiewiczem wyrazić życzenie, żeby ich księgi zabłądziły pod strzechy. Do takich obok Dmowskiego należy Giertych. Książki Giertycha czytali nie tylko inteligenci, studenci, młodzież gimnazjalna, ale również robotnicy i chłopi. Pamiętam robotników w Łodzi, warszawskiej Woli, Pragi, Targówka, Żoliborza, żądających książek Giertycha. Pamiętam mojego ojca chłopa, jak rozczytywał się w książkach Giertycha dodając: „Ten pan Giertych, to gorący i mądry Polak”.
Giertych polityk i wychowawca: Wychowany w szkole Dmowskiego, był sekretarzem Obozu Wielkiej Polski, członkiem Zarządu Głównego S.N., członkiem Rady Naczelnej i był powołany przez Dmowskiego do Komitetu Głównego. Jako polityk specjalizował się w sprawach wychowania młodzieży, w zagadnieniach ideowych i w problemach polsko - niemieckich. Pamiętam go jak przyjeżdżał w 1930 r. do Częstochowy na zebrania N.O.G. - i (Narodowa Organizacja Gimnazjalna), której byłem kierownikiem. Zebrania odbywały się w domu Kozerskich. Opierając się o zasady politycznego myślenia Dmowskiego, mówił nam czym mamy być: „My, młode pokolenie”. To „młode pokolenie”, które z taką miłością formował obok Dmowskiego Giertych, a które z takim bestialstwem niszczyły potem Niemcy hitlerowskie i Rosja stalinowska w czasie wojny i po wojnie. W dotychczasowym życiu i działaniu Giertych walczył o Wielką Polskę, ale nie o tę „mocarstwową”, którą piłsudczyzna widziała w „śnie o szpadzie” i w „czynie orężnym”. Giertych chciał wielkiej Polski, bogatej duchowo i materialnie, opartej o wieczne wartości narodu polskiego, które narastały w historii wieków po to, by je przekazać w spuściźnie przyszłym pokoleniom.
Giertych to jeden z pomostów między Polską przeszłości i Polską przyszłości. W pomoście tym tworzył spoidła ideowe, które jak wiązania żelbetonowe wytrzymają próbę historii. Widząc marazm, sklerozę myślową i rozkład moralny w tzw. kołach kierowniczych, wchodzi do grupy przyjaciół politycznych, która zakłada w Paryżu pismo „Horyzonty”. Celem tego pisma jest wypracowanie doktryny politycznej dla Polski jutra. Rozwijać szkołę politycznego myślenia w oparciu o wypróbowane metody pracy Romana Dmowskiego, oto cel Jędrzeja Giertycha...
Giertych moralista: W dziedzinie moralności Giertych nie zna spraw spornych czy wątpliwych. Nie stosuje on innej moralności do siebie i innej do bliźnich, innej do wrogów, a jeszcze innej do przyjaciół. Dla Giertycha jest tylko jedna moralność: ta zawarta w Ewangelii Świętej i nauce Kościoła Katolickiego. Broni on tej moralności logicznie, konsekwentnie, bezwzględnie, w życiu publicznym jak i prywatnym. Tu Giertych nie dopuszcza żadnych kompromisów. Walczy słowem, piórem i czynem o odrodzenie moralne narodu polskiego w dzisiejszym egoistycznym, zdziczałym i drapieżnym świecie.
Na Ziemi Choszczeńskiej Wychowani Z Pogonią Od Zawsze Związani...
hehe - tu prawda - tyle co z tego, ze Polacy bronią innych jak potem dostają po dupie za to- chociazby przyklad wspomnianej odsieczy wiedenskiej........A stosunki wtedy z Habsburgami wcale nie byly takie najgorsze - magnaci byli w wiekszosci nastawieni prohabsbursko, jedynie Sobieski mial inne plany - no coz nie udalo mu się i trzeba bylo za pie..... austriakow karku nastawiać. A ten traktat z Turkami to nie byl zaden pokojowy, lecz slynny haniebny traktat z Buczacza, w ktorym Polska tracila duza czesc swoich ziem i zobowiazywala sie placić coroczną daninę sultanowi - hańba......Ale to gwoli scislosci Ogolnie Polacy są the best - glupi moze, ale honorowi
Moze teraz ten traktat wydaje sie byc haniebny, ale w tamtych czasach odbierany byl inaczej. Stracilismy ziemie - fakt, ale ziemie te nie byly nadwzywczajne wazne w owczesnej Polsce - same pola i rowniny, zacofane gospodarczo, na ktorych i tak, i tak byla kozacka anarchia i panstwo w panstwie.
A oplaty dla sultana - patrzac na zyski panstwa nie byly to astronomiczne sumy.
Ale to histroria, a historia ma to do siebie, ze mozna ja interpretowac na wiele sposob.
Hehe, a skąd mozesz wiedziec jak byl odbierany w tamtych czasach przez większość . Dla ludzi wladających panstwem nie byl to az taki wielki dyshonor, bo suma nie byla astronomiczna a i tak nie wiem czy Turcy mieli sile by ją egzekwować. Ale dla polskich sarmatów to napewno byl policzek, na pewno Swoją drogą ciekawie interpretujesz historię - ''same pola i rowniny..." - dobry tekst, hehe. Moze nie zawsze jest to zgodne z historią ale brawa za patrzenie na historię nie tylko przez pryzmat szkolnych podręcznikow. Bo jak powiedziales historie mozna interpretować na wiele sposobów.
"Bo jest wśród Sopliców taka choroba,
że nic prócz Pogoni im się nie podoba".
Adam Mickiewicz "Pan Tadeusz" ks. VII
Hehe, a skąd mozesz wiedziec jak byl odbierany w tamtych czasach przez większość . Dla ludzi wladających panstwem nie byl to az taki wielki dyshonor, bo suma nie byla astronomiczna a i tak nie wiem czy Turcy mieli sile by ją egzekwować. Ale dla polskich sarmatów to napewno byl policzek, na pewno Swoją drogą ciekawie interpretujesz historię - ''same pola i rowniny..." - dobry tekst, hehe. Moze nie zawsze jest to zgodne z historią ale brawa za patrzenie na historię nie tylko przez pryzmat szkolnych podręcznikow. Bo jak powiedziales historie mozna interpretować na wiele sposobów.
Historia ma niestety to do siebie, ze przedstawia wersje tylko z jednej strony. A gdy jeszcze w kraju jest cenzura, to o prawdziwej historii mozna pomarzyc
Zobacz sobie podreczniki z czasow PRL. Jeden wielki stek bzdur.
Pisza o "bohaterze" z Westerplatte - majorze S, co jest udokumentowana bzdura. Obrona dowodzil jego podwladny, ktory obiecal swojemu przelozonemu, ze nigdy nie zdradzi tajemnicy...
A jak masz zly humor to poczytaj niemieckie podreczniki od historii. Ubaw po pachy. Pisza w nich, ze Niemcy to ofiary IIWŚ, ze Wersal to hanba dla Niemcow, itd.
Pozdro
Jeśli chodi o ''historię'' PRL-owską to prawie każdy wie na ile byla ona prawdziwa, wiec luz....- Ale jest tak teraz - choć i za PRL-u nie wszyscy wierzyli w te podrecznikowe bzdury typu Sucharski czy Katyń. Ci ktorzy się interesowali prawdziwa historią swego narodu mogli przeciez zapytac rodzicow - nie wszyscy jednak mieli taką szansę i teraz trzeba to naprawiać. Dobrze ze te czasy minely co nie znaczy ze wszystko zostalo juz wyjasnione. I bardzo dobrze ....
A co do poczytania niemieckich podrecznikow to sorry - ale tak zlego humoru nigdy nie bede mial . Nie cierpie tego jezyka (tu pytanie jak zaliczyc 50% frekwencje w szkole - moze byc problem ) z roznych przyczyn (m.in historycznych). Dla zabawy wystarczą mi niektore wspomniane wczesniej PRL-owsie publikacje Choc i od tego oglupiec mozna.......
"Bo jest wśród Sopliców taka choroba,
że nic prócz Pogoni im się nie podoba".
Adam Mickiewicz "Pan Tadeusz" ks. VII
Odp: Co z załogą antyrasistowska na Pogoni? - 04/11/2004 18:46
widze ze temat zszedl na historie bardziej ksiazkowa,gdzie gorowaly jakies wyuczone na pamiec slogany,ktore wydaja sie byc czasami stalymi argumentami w rozmowach niejednego z Was,a zaczelo sie od terazniejszosci na stadionach...
Pozdrawiam tych co wypowiadaja sie tutaj trzezwo. Zdrowa pilka!
Odp: Co z załogą antyrasistowska na Pogoni? - 06/11/2004 02:27
To Sobieski podtrzymal turecka nawalnice 12 wrzesnia 1683 roku, zwyciezajac pod stolica Habsburgow, z ktorymi stosunki polityczny nie byly najlepsze, a z Turcja laczyl nas traktat z Buchacza.
W 1683 nie laczyl nas z turcją traktat buczacki. W 1672 na terytorium Polski wkroczyla armia truecka obliczana na 200tys ludzi(choc jest to troche przesadzona liczba).Zdobyla ona Kamieniec(obrone twierdzy opisal Sienkiewicz w Panu Wołodyjowskim) broniony przez... 1000 zlonierzy.W Polsce trwały wasnie miedzy stronnictwami,krol podpisal wiec w Buczaczu ugode z turkami.Jednak wywolala ona w spoleczenstwie wstrzas.Na Sejmie w 1673 ustaly spory, uchwalono podatki na wojne i ODRZUCONO ugode buczacką(czyli nigdy nie doszla ona do skutku).W tym samym roku rozbil jedna z armii tureckich(30tys ludzi) pod Chocimiem.Wojna trwala jeszcze kilka lat i dopiero niekorzystna sytuacja miedzynarodowa(sukcesy turcji w wojnie z rosja) spowodowala ze Polska musiala podpisac traktat w Żurawnie,ktrory potwierdzal przynaleznosc podola do turcji,ale nie przewidywal zadnego haraczu.To wlasnie ten rozejm obowiazywal w trakcie odsieczy wiedenskiej.
Dla bardziej zainteresowanych tematem polecam wyprawe na ukraine i zwiedzenie takich miejsc jak chociazby Kamieniec czy Chocim,naprawde warto(zwlaszcza Kamieniec sprawia piorunujace wrazenie)
Proponuje cofnac sie pare krokow do tylu, po czym szybko zaczac biec i uderzyc glowka w sciane, moze zmadrzejesz a nie dajesz linki do takiego steku bzdur, pomijajac debilny temat tego watku.
Proponuje cofnac sie pare krokow do tylu, po czym szybko zaczac biec i uderzyc glowka w sciane, moze zmadrzejesz a nie dajesz linki do takiego steku bzdur, pomijajac debilny temat tego watku.
zdaje się, że to sam autor tego "steku"wkleja linki. i pewnie mu się wydaje że fajne rzeczy pisze
Proponuje cofnac sie pare krokow do tylu, po czym szybko zaczac biec i uderzyc glowka w sciane, moze zmadrzejesz a nie dajesz linki do takiego steku bzdur, pomijajac debilny temat tego watku.
zdaje się, że to sam autor tego "steku"wkleja linki. i pewnie mu się wydaje że fajne rzeczy pisze
Lech mu się podoba, niech dla Lechitów pisze i zmieni nazwę tego bloga na bułgarska
Error nr 1024;
Opis błędu: 1194:
SELECT
s.sesja_uzytkownik,
s.sesja_zalogowany
FROM
forum_sesje as s,
forum_uzytkownicy as u
WHERE
1768762011 - UNIX_TIMESTAMP(sesja_czas) < 180
AND
s.sesja_uzytkownik = u.id
AND
s.sesja_zalogowany = 'tak'
ORDER BY
u.nick ASC
Table 'forum_sesje' is marked as crashed and should be repaired /home/sites/forum.pogononline.pl/include/class.baza.php/36;
!
Error nr 1024;
Opis błędu: 1194: Table 'forum_sesje' is marked as crashed and should be repaired /home/sites/forum.pogononline.pl/include/class.baza.php/50;
Forum służy do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi. Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.