| Autor |
| Wiadomość |  |
|
|
|
|
|
Odp: Prezes Klubu - wiceprezydentem Miasta - 23/02/2004 22:28
Można już podpisywać się przeciw Jurczykowi
Stoliki i granatowe parasole z hasłem "Szczecin wzywa" stanęły w centrum. Ruszyła akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Mariana Jurczyka z funkcji prezydenta miasta
Komitet Referendalny Szczecinian w poniedziałek oficjalnie rozpoczął działalność. W jego skład wchodzą ludzie nauki, kultury, a także byli działacze "Solidarności".
- Szczecin bije na alarm, to jest ostatni dzwonek by zmienić obecnego prezydenta. On wszystko niszczy - mówi Józef Kasprzycki, były współpracownik prezydenta z czasów stoczniowych strajków.
O 9 rano członkowie komitetu poinformowali prezydenta Mariana Jurczyka o swoim istnieniu i wezwali go do dymisji. Prezydent nie miał czasu na spotkanie z nimi. Wcześniej zapowiadał, że sam nie zrezygnuje ze stanowsika, ale wynik referendum uszanuje.
KRS musi zebrać 32 tys. 277 podpisów w ciągu 60 dni - to warunek, by referendum się odbyło.
- Na podpisy daliśmy sobie 40 dni - mówi Robert Krupowicz, członek komitetu (były wiceprezes Polskiego Radia Szczecin, dziś właściciel firmy marketingowej). - Chcemy, by referendum odbyło się w maju, a nie na początku wakacji, bo wówczas będzie trudno o frekwencję.
W liście otwartym do Jurczyka członkowie komitetu jego politykę kadrową określili jako korupcjogenną. Bulwersuje ich powołanie na stanowisko wiceprezydenta ds. gospodarczych Mirosła Czesnego, byłego prezesa MKS Pogoń. To bliski współpracownik łódzkiego biznesmena Antoniego Ptaka, który w lipcu ubiegłego roku przeniósł do Szczecina Piotrkovię Piotrków Trybunalski i przemianował na Pogoń Szczecin, a teraz chce robić interesy z gminą. Jurczyk ma też na sumieniu zerwanie umowy z niemieckim inwestorem, który chciał w Szczecinie postawić hipermarket. Wyrokiem Sądu Najwyższego miasto musiało za to zapłacić 10 mln zł odszkodowania.
Zaskakująca nominacja Czesnego na wiceprezydenta spowodowała, że 7 lutego z inicjatywą odwołania Jurczyka jako pierwsza wyszła Platforma Obywatelska. Oprócz PO poparcie dla działań komitetu obywatelskiego wyraziła większość ugrupowań politycznych: PiS, ZChN, Unia Wolności, SLD, a nawet LPR, która jako jedyna w drugiej turze wyborów poparła Jurczyka. Akcję obywatelską wspierać będzie także Demokratyczna Partia Lewicy, która tydzień wcześniej zawiązała komitet referendalny, ale wczoraj go wyrejestrowała, by nie robić konkurencji.
Od poniedziałku podpisy zbierane są w trzech punktach Szczecina - w siedzibie Komitetu Referendalnego Szczecinian w al. Wojska Polskiego 21, na pl. Grunwaldzkim i przy Bramie Portowej.
- Zbiórka idzie świetnie - mówi Piotr Muszyński z KRS-u. - Ludzie cały czas do nas podchodzą, na pl. Grunwaldzkim nawet tworzą się kolejki.
- Wszystkich chętnych zapraszamy do współpracy - mówi Grzegorz Augustowski, pełnomocnik Komitetu.
P.S.
no cóż słowa zamieniona w czyny i akcja ruszyła
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Prezes Klubu - wiceprezydentem Miasta - 25/03/2004 14:35
Dwie wersje modernizacji stadionu
Budować czy remontować?
Budować nowy stadion czy modernizować stary? to pytanie od kilku miesięcy nurtuje sympatyków Pogoni. W budżecie na rok 2004 przewidziano milion złotych na modernizację obiektu. To zaledwie kropla w morzu potrzeb. Z drugiej strony jest to suma dość pokaźna, uwzględniając liczne cięcia budżetowe w innych sektorach gospodarki miejskiej.
Po wygranym meczu Pogoni z ŁKS wiceprezydent miasta Mirosław Czesny promieniał ze szczęścia zaznaczając jednocześnie, że mamy kibiców na poziomie europejskim, ale nie mamy jeszcze takiego stadionu. Czy wkrótce się go doczekamy? Zdaniem M. Czesnego, budowa nowego obiektu to temat przyszłościowy, ale realny. Teraz trzeba dostosować obecny obiekt do rozgrywania meczów międzynarodowych.
Mamy dwie wersje zagospodarowania środków przeznaczonych w budżecie mówi M. Czesny. Jedna z nich mówi o dobudowaniu trybuny w sektorze VIP pokrytej dachem, a druga o zbudowaniu trybuny za jedną z bramek, a pod nią stworzenie kompleksu z szatniami, gabinetami odnowy i salami konferencyjnymi.
Takie inwestycje pochłoną znacznie więcej funduszy, niż milion złotych. Ten wystarczy najwyżej na prace projektowe. Istnieje zagrożenie, że projekt powędruje do szußady, a za kilka lat będzie nieaktualny. Takie sytuacje miały już miejsce w szczecińskim urzędzie.
Ten milion złotych, to tylko początek drogi kontynuuje M. Czesny. Dalsze środki jesteśmy w stanie wygospodarować z makroregionu, Totalizatora Sportowego, Polskiego Związku Piłki Nożnej i Unii Europejskiej. Wkrótce może się okazać, że mamy dobrą drużynę, a nie mamy przystosowanego obiektu. Przykład Wisły Kraków jest jak najbardziej jaskrawy.
Wielu fanów Pogoni opowiada się jednak za budową nowego obiektu. Takiego zdania jest również właściciel klubu, Antoni Ptak. Koszty związane z budową nowej trybuny, postawieniem zadaszenia, montażem nowej tablicy świetlnej, wybudowaniem szatni, a także wymianą murawy na podgrzewaną mogą być bliskie całej inwestycji, która powstałaby od zera. Ponadto należy pamiętać, że stary stadion wciąż będzie wymagał gruntownych remontów, wymiany siedzisk, renowacji masztów oświetleniowych i wciąż będzie stadionem przestarzałym.
Najlepiej byłoby wybudować nowy stadion mówi M. Czesny. Wiąże się to jednak z napływem grupy kapitałowej do naszego miasta. Jestem w fazie negocjacji z kilkunastoma inwestorami i jeżeli uda ich się namówić do inwestowania w Szczecinie, to z całą pewnością łatwiej będzie przekonać ich do partycypowania w kosztach w innych przedsięwzięciach.
Zdaniem M. Czesnego, jednym z bardziej atrakcyjnych terenów w mieście są grunty przy lotnisku Dąbie. W Europie prowadzi się inwestycje kompleksowo, a stadion jest jednym z elementów większej całości. Jeżeli Szczecin zdecyduje się na takie przedsięwzięcie, to utrzymanie stadionu musi mieć oparcie w części komercyjnej, stanowiącej większą część inwestycji.
Podstawową sprawą jest znalezienie inwestorów kontynuuje M. Czesny. Jeżeli ruszymy z inwestycjami, to uruchomiony zostanie łańcuszek łączący biznes, środowisko i promocję naszego miasta. Nieprzypadkowo Lech gra z napisami na koszulkach "Poznań 2003". Nie chodzi o piękne gesty, ale odpowiednią promocję. Z tego co wiem, miasto przeznacza na turniej tenisowy "Pekao Open" 200 tys. zł. I bardzo dobrze. To impreza świetnie zorganizowana i zasługująca na wsparcie miasta. Uważam, że również Pogoń jest świetnym reprezentantem naszego miasta i zasługuje na poparcie.
Za nieco ponad dwa miesiące na stadionie w Szczecinie rozegrany zostanie międzypaństwowy mecz piłkarski między Polską a Grecją. M. Czesny ma spotkać się z przedstawicielami Pogoni i Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej celem omówienia szczegółów organizacji meczu. Twierdzi, że przy tej okazji jest szansa na wygospodarowanie dodatkowych środków.
Możemy je uzyskać z PZPN, ale także z innych źródeł. Być może nie zdążymy ich wykorzystać tak szybko, ale one zostaną i będą wydatkowane na nasz stadion. Inną zupełnie sprawą jest zaszczyt goszczenia w naszym mieście reprezentacji Polski i Ţnalisty piłkarskich mistrzostw Europy. Na pewno Szczecin i Pogoń na tym zyskają.
źródło Kurier Szczeciński
***************************
wczoraj widziałem na TVP3 powtórke programu Ring z Panem Czesnym, który w podobnym tonie wypawiadał się o hali widowisko-sportowej w Szczecinie, jest już projekt, za który zapłaciliśmy kilkaset tysięcy złotych, wersja na garażach Zawadzkiego, jednak z tego bełkotu nie wiadomo czy hala powstanie tam czy na lotnisku w Dąbiu, czy może na ul.Południowej a najlepsze czy w ogóle będzie to ten projekt gdyż Pana Czesny stwierdził, że oprócz hali przydałby się jeszcze jakiś element handlowy ?
oczywiście po programie nie wiadomo kiedy cała sprawa ruszy z halą, gdzie i za ile , skąd pieniądze ?
po przeczytaniu dziś tego o stadionie zastanawiam się nad tym mocno - ile można tak mówić i pisać
z jednej strony jadą do Poznania chcą budowac 4 trybunę, podwyższać trybunę VIP i zadaszyć a z drugiej budować nowy stadion zaraz będzie tak, że będą się spierać czy tak czy tak, jak już ustalą to za ile , skąd pieniądze, jaki stadion itp.
jednym słowem NEVER ENDING STORY ciąg dalszy !!!!!!!!!
- konkretna i solidan modernizacja modernizacja stadionu na Twardowskiego
- budowa nowego stadionu
- budowa hali widowiskowo-sportowej
która inwestycją bedzie realizowana ?
dziś jest 25.03.2004 zobaczymy co ciekawego wydarzy się w najbliższym czasie - dni, miesiące, lata 
pozdrawiam
|
|
|
|
|
Odp: Prezes Klubu - wiceprezydentem Miasta - 25/03/2004 17:50
i jeszcze z Gazety Wyborczej
Plan rozwoju Szczecina wg Czesnego
Cztery aquaparki, olbrzymie wesołe miasteczko i centrum sportów ekstremalnych - takie inwestycje znalazły się w programie rozwoju Szczecina, który powstał na zlecenie wiceprezydenta ds. gospodarczych Mirosława Czesnego
Dokument otrzymali właśnie do zaopiniowania szczecińscy radni. Zawiera listę inwestycji, które gmina Szczecin powinna zrealizować w latach 2004-2007, korzystając z pieniędzy własnych, pomocowych czy też przekazując tereny na przedsięwzięcia prywatne. Sęk w tym, że większość pomysłów nie ma zagwarantowanego źródła finansowania.
Czesny chce zapewnić szczecinianom i turystom mnóstwo rozrywki. W latach 2005-2007 miałby powstać Szczeciński Prater - wesołe miasteczko wybudowane na wzór słynnego wiedeńskiego. Gdzie? Nie wiadomo. Za co? W przedsięwzięcie, którego koszt jest szacowany na 25 mln zł, miałaby się zaangażować utworzona w tym celu spółka komunalna albo spółka gminy z jakimś podmiotem prywatnym.
Gdyby plan został zrealizowany, aquaparków mielibyśmy w bród. Wiceprezydent chce, by powstały aż cztery. Wiadomo nawet gdzie:
- w miejscu basenu Pogoni przy ul. Twardowskiego (na ten cel miasto miałoby pozyskać fundusze unijne oraz z Ministerstwa Nauki, Edukacji i Sportu; koszt inwestycji - 45 mln zł);
- na terenie kąpieliska Gontynka, ewentualnie przy ul. Hangarowej;
- przy ul. Szafera, ewentualnie ul. Dąbskiej i Zoologicznej;
- przy ul. Walecznych.
Wszystkie aquaparki, poza Pogonią, miałyby być budowane za prywatne pieniądze.
Plan zakłada także uruchomienie stałych połączeń białej floty z Kopenhagą czy wyspą Bornholm. Ma to być przedsięwzięcie publiczno-prywatne wspierane unijnymi funduszami. Także budowa kompleksu obiektów umożliwiających uprawianie sportów ekstremalnych planowana jest przy finansowym zaangażowaniu gminy i firmy prywatnej (koszt inwestycji wraz z bazą hotelową jest szacowany na 17- 20 mln zł).
Rozwój gospodarczy Szczecina ma pobudzić utworzenie Szczecińskiej Strefy Ekonomicznej. Podmioty, które będą działały w tym obszarze, zostaną objęte systemem preferencji podatkowych. O tym, jakie to będą preferencje, plan nie wspomina. Szczecińskim przedsiębiorcom kredytów udzielać miałby fundusz pożyczkowy. Oprócz gminy Szczecin tworzyłyby go banki i przedsiębiorstwa.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Prezes Klubu - wiceprezydentem Miasta - 30/03/2004 23:30
i kolejna porcja pasjonujących rozmów i wizji jak widać mglistych
Mglista wizja aquaparku w Dąbiu
Opowieść o pięknym miejscu, kolorowe obrazki, opisy przyrody i brak konkretów. Tak wyglądała prezentacja aquaparku, który miałby stanąć w Dąbiu
Odbyła się wczoraj w Urzędzie Miejskim. Trwała półtorej godziny. Uczestniczyły w niej wszystkie najważniejsze w mieście osoby: prezydent i czterej jego zastępcy, dyrektorzy wydziałów w Urzędzie Miejskim i radni. Nie wszyscy dotrwali do końca. Radny Arkadiusz Litwiński wyszedł, kiedy Uwe Deyle - właściciel niemieckiej firmy, która aquapark zamierza wybudować - poprosił zebranych o zamknięcie oczu, aby lepiej wyobrazić sobie piękne miejsce, o którym opowiadał.
Inwestor nie zaprezentował żadnego konkretnego projektu, a jedynie bardzo wstępne wizje. Przez pierwsze pół godziny pokazywał zdjęcia aquaparku, który firma zbudowała w Stralsundzie w Niemczech.
- Zaprojektowaliśmy tam świat urlopu i wypoczynku - mówił Deyle. - To samo mieliśmy na myśli projektując aquapark w Szczecinie.
O szczecińskim wiadomo jednak na razie tyle, że ma nie odbiegać standardami od niemieckiego. Byłyby w nim: kompleks basenów, zjeżdżalnie, dzika rzeka, basen z falami.
- Pan Deyle zbuduje tylko aquapark i w ten sposób zagospodaruje ok. 10 ha terenu - podkreślał Mirosław Czesny, zastępca prezydenta. - A tam jest przecież ponad 140 ha i na wszystkie chcemy znaleźć inwestorów.
Nie wiadomo jeszcze jednak, skąd miałyby pochodzić pieniądze na aquapark: w jakiej mierze jego budowa obciążałaby miasto, czy uda się pozyskać środki unijne, a nawet - jaka jest konkretna wartość gruntu, o który stara się Uwe Deyle.
- Jesteśmy w trakcie wyceny - mówi Mirosław Czesny. - Omawiamy też szczegóły konstrukcji finansowej. Uważam, że jesteśmy blisko podpisania listu intencyjnego.
Ogólny koszt inwestycji to, zdaniem Czesnego, ok. 70-75 mln zł. Z kolei Deyle szacuje ją na 126 mln.
źródło GW
***********************************
skąd takie rozbieżności co do kwoty 70-75 do 126 mln     ?
|
|
|
|
|
Odp: Prezes Klubu - wiceprezydentem Miasta - 31/03/2004 09:22
To zalezy od tego co chce sie wybudować - albo wersja max, albo oszczędnościowa. Do tego te 126mln też jest szacunkowoa liczbą, bo nie do końca wiadomo jak wygląda tam teren (od strony geologicznej) i o ile to może podrożyć inwestycję. Na razie Niemcy wiedzą że teren jest podmokły, jak to zwykle bywa z terenami przy rzecze i jeziorze. Wybór techniki posadowienia budynków może być mniej lub bardziej kosztotwórczy. [Ostatnio edytowane przez RAFek: 2004-03-31 09:23]
|
To nasza generacja, to MY - 30 letni
100%EG
|
|
|
|
Odp: Prezes Klubu - wiceprezydentem Miasta - 03/04/2004 00:29
Jeszcze nowsze pomysły Czesnego na rozwój Szczecina
Wiceprezydent Mirosław Czesny wciąż zaskakuje. Teraz chce zlikwidować lotnisko w Dąbiu. - Mój zastępca szaleje! - komentuje z zadowoleniem Marian Jurczyk
Wczoraj Czesny przedstawił firmę, którą chce namówić na wydzierżawienie lub kupno 150 ha w Dąbiu (lotnisko i tereny wokół niego). To Deutsch-Africa - developer z niemiecko-południowoafrykańskim kapitałem. Firma wybudowała w Kapsztadzie handlowo-usługowo-rozrywkowe miasteczko z hotelami, biurowcami, kinami, teatrem, wesołym miasteczkiem, górskimi kolejkami oraz rwącą rzeką. Firma poinformowała, że cała inwestycja w RPA pochłonęła 1,5 mld dolarów i dała pracę 15 tys. osób.
- Deutsche Africa buduje tzw. Century City, czyli miasto w mieście - mówiła Joanna Butnowska, prawnik firmy. - W Polsce Deutsch-Africa też chce inwestować, pod uwagę brany jest Szczecin albo Wrocław. Na inwestycję pójdzie około 1 mld USD, zatrudnienie znajdzie 15 tys. osób. Szczecinem firmę zainteresował Paweł Golema [szczeciński biznesmen, współwłaściciel konsorcjum gastronomicznego - dop. red.].
Obecni na spotkaniu dziennikarze i radni otrzymali bardzo skąpe informacje o potencjalnym inwestorze. Pokazano im film o kapsztadzkiej inwestycji Deutsch-Africa. Po wyświetleniu reklamówki ani dziennikarze, ani obecni na spotkaniu radni nie mogli zadawać pytań.
- Bardzo ładny film - powiedział po projekcji Arkadiusz Litwiński, przewodniczący klubu radnych POPiS-u.
- Głęboko wierzę, że w końcu poważny inwestor zainteresuje się tym miastem - stwierdził Piotr Kęsik, szef komisji promocji i rozwoju Szczecina.
Wiceprezydent Czesny zapewniał, że będzie przekonywał Deutsch-Africa do Szczecina.
- Ale na ten teren mamy jeszcze drugiego kandydata - powiedział, jednak nazwy nie zdradził.
Podczas piątkowej konferencji prasowej Czesny poinformował także o innych planach, które mają przyczynić się do rozwoju gospodarczego Szczecina (na ten temat też nie można było zadawać pytać, stąd niewiele szczegółów). Wiceprezydent planuje m.in.:
wydzierżawiać na działalność gospodarczą za symboliczną złotówkę obiekty, które stoją bezużytecznie (inwestor w zamian ma utworzyć miejsca pracy),
uruchomić przybrzeżne rejsy statków i kursy wodolotów do Świnoujścia - planowana jest spółka miasta z PŻM-em i PŻB, rejsy mają być ofertą weekendową Szczecina dla turystów z Berlina.
- Od początku mojej prezydentury przeprowadziłem 24 rozmowy z inwestorami [jest prezydentem od 5 lutego br. - red.) - opowiadał o swojej działalności Czesny. - W czwartek rozmawiałem z biznesmenem z Barcelony. W przyszłym tygodniu mam trzy spotkania z inwestorami, którzy zainteresowani są sferą produkcyjną.
- Pan Czesny szaleje! Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu - prezydent Marian Jurczyk wydawał się wczoraj zachwycony aktywnością swojego zastępcy.
źródełko: Gazeta Wyborcza
|
|
|
|
|
Odp: Prezes Klubu - wiceprezydentem Miasta - 03/04/2004 00:43
> Czesny poinformował także o innych planach, które mają
> przyczynić się do rozwoju gospodarczego Szczecina (na ten temat też nie można
> było zadawać pytać, stąd niewiele szczegółów).
Ja mam plan jak zostac milionerem, tylko nie pytajcie jak.
- Od początku mojej prezydentury
> przeprowadziłem 24 rozmowy z inwestorami [jest prezydentem od 5 lutego br. -
> red.) - opowiadał o swojej działalności Czesny. - W czwartek rozmawiałem z
> biznesmenem z Barcelony. W przyszłym tygodniu mam trzy spotkania z inwestorami,
> którzy zainteresowani są sferą produkcyjną.
A ja goszcze 8 inwestorow gotowych wesprzec moj budzet, wzamian ze umieszczenie swojej reklamy na moiej golej dupie.
Pierdoli Czesny i tyle. Bajki to on nie pierwszy opowiada. Referendum sie zbliza i Czeny z Jurczykiem probuja uratowac stolki. Ludzie, nie dajcie sie omamic. Nagle, gdy vice zostal Czesny do Szczecina zglosili sie inwestorzy... Pieprzenie tragiczne, az zal czytac.
[Ostatnio edytowane przez .mike.: 2004-04-03 00:46]
|
|
|
|
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
-
|