| Autor |
| Wiadomość |  |
|
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 13/03/2004 21:01
wyjazd bardzo przyjemny...doping w naszym wykonaniu w pierwszej polowie dobry..w drogiej juz troche gorzej....co do zamieszek...mojm zdaniem była to prowokacjia ze strony policji...strzały z gumiaków oraz pałowanie niewinnych...jeden od nas ma złamana reke...
|
Życie nie składa się z oddychania...Tylko z chwil które zapierają dech w piersiach
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 13/03/2004 21:29
Wyjazd fachowy, faktycznie po czesci prowokacja ze strony policji ah te kielbaski Szkoda strat (zlamana reka) i ciekawi mnie, czy wszyscy spokojnie wrocili?? Nie podobalo mi sie, ze znowu duza czesc ekipy byla mocno zapita, rozumiem wypic kilka piwek, ale ludzie nie do przesady, zeby nie moc spiewac czy nawet chodzic...
|
Braci sie nie traci...
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 13/03/2004 22:59
no coz trzeba przyznac ze wyjazd mimo kilku incydentow trzeba uznac za udany:
- sporo ludzi pod sporym wplywem %
-cala sytuacja z policja w przerwie w ktorej przykro stwierdzic ze nie jestesmy bez winy......chociaz policja rowniez mogla sie zachowac inaczej
-zupelnie nie zrozumiale zachowanie kibicow z konina ktorzy oprocz niszczenia swojego stadionu spalili swoja mala sektorowke
natomiast do plusow mozna zaliczyc :
-pokazanie sie w naprawde dobrej liczbie w koninie
-dobry doping szczegolnie w pierwszej polowie
-zdobyte 3 punkty
-zachowanie pilkarzy po meczu
jednak najlepsze byly postoje w drodze do Konina w Poznaniu 
pozdrowienia dla chlopaka w kurtce z napisem "Italia"-pogromca Tir-ów za wstrzymywanie ruchu w Poznaniu i dla ekipy z bialego fiata uno i wogole dla wszystkich obecnych na meczu . ja ze swoja ekipa wrocilismy prawie bez zadnych poblemow i mam nadzieje ze reszta ekip tez szczesliwie dotarla do Szczecina. POZDRO [Ostatnio edytowane przez boberek: 2004-03-13 23:13]
|
Robert Dymkowski najlepszy napastnik POLSKI
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 13/03/2004 23:17
Przeczytajcie sobie:
"Uczmy się..."
Miało być tak pięknie... Ale to, co działo się dzisiaj na konińskim stadionie nie wymaga chyba komentarza. Przegraliśmy nie tylko mecz. Piłkarze zeszli z boiska pokonani, nie pokazując właściwie nic ze swoich umiejętności. Swoje dołożyli konińscy kibice, którzy zamiast dopingować drużynę, walczyli z policją i rozwalali swój własny stadion. Wszystko to, co udało się uzyskać Konini@nom dzisiaj zostało zdeptane i zniszczone w "młynie". Na koniec trener konińskiej jedenastki, Paweł Kowalski, dał popis w szatni klubu, oskarżając swoich piłkarzy o sprzedanie meczu i na konferencji prasowej, nie chcąc podać ręki Bogusławowi Baniakowi i przeszkadzając mu w wypowiedziach.
Uczmy się od portowców. I piłkarze, którzy niewiele mogli zdziałać przeciwko dobrze prezentującej się, składnie grającej Pogoni. I kibice, których w ogóle nie było słychać przy głośnym, zgranym dopingu sześciuset osób w sektorze dla gości. I trener, który wykazał się wyjątkową nerwowością i, co tu dużo mówić, brakiem kultury. Ale jemu najmniej się chyba można dziwić. Składał i budował tę drużynę i raczej nie to spodziewał się ujrzeć dzisiaj na boisku.
Konin - Szczecin 0:3. Na boisku, na trybunach, w szatni.
O tym, co działo się na boisku, nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Pogoń była szybsza, lepsza technicznie, lepiej zgrana, choć i do gry portowców można mieć zastrzeżenia. Jednak przy takie postawie białoniebieskich, jaką zafundowali oni swoim kibicom, wystarczyło. Część piłkarzy Aluminium poruszała się po boisku, jakby wyszli na murawę po raz pierwszy od kilku miesięcy. Wystarczyło spojrzeć na wyraz twarzy trenera konińskiej drużyny. Nie było to ładne spotkanie. Dużo fauli, sporo niecelnych zagrań. To dopiero początek sezonu, ale z taką grą... nie ma co myśleć o barażach. Ale może to tylko to spotkanie...
Za sytuację na trybunach duża winę ponosi konińska policja. Najpierw zabrali nam race i świece dymne przygotowane na oprawę, mimo zgody klubu i obserwatora PZPN. Taka zgoda już się raczej nie powtórzy po tym, co się dzisiaj wydarzyło. Wszystko zaczęło się w sektorze gości. Nietrzeźwi kibice portowców wpuszczeni na stadion (swoją drogą ukłony w stronę złośliwego pana komisarza dowodzącego akcją, który po tym, jak zapytałem go o imię i nazwisko wysłał mnie na komendę pod obstawą i zalecił badanie alkomatem. Policyjny samochód wyposażony był w popularną metalową popielniczkę z napisem PKP. Kradziona?) zaatakowali... stoisko gastronomiczne niszcząc plastikowe stoły i krzesła. Policja przepędziła gości do ich sektora. Na trybunach stali już jednak również pseuokibice z konińskiego młyna skandując antypolicyjne hasła. Wtedy policja ruszyła pałując i tratując kibiców białoniebieskich. Od tej pory na trybunach rozgrywało się już drugie spotkanie, a tymczasem kibice gości wrócili do sektora i głośnym dopingiem wspomagali swoją drużynę. Niesiona dopingiem Pogoń strzeliła drugą bramkę, czego już ludzie z konińskiego młyna nie widzieli. Młyn opustoszał, a pseudokibice tłukli się powyrywanymi ławkami z policją. Szkoda, że głupota wzięła górę nad rozsądkiem i kiedy coś dobrego zaczęło się dziać w środowisku kibiców, cały ten trud został zniszczony, zniweczony przez głupich kilkanaście minut. Zdaje się, że to koniec rozmów i porozumień zarządu klubu z kibicami. Zresztą po tym, co dziś widziałem, nie jestem pewien, czy chcę się identyfikować z takim zachowaniem. Nie tak wyobrażałem sobie kibicowanie. I pewnie nie tak wyobrażali je sobie wszyscy ci ludzie, których zapraszaliśmy dzisiaj na stadion.
A trener... No cóż. Mało nie złamał nosa kierownikowi drużyny zatrzaskując mu z wściekłością drzwi szatni przed nosem. Przeklinał przy tym straszliwie oskarżając piłkarzy o sprzedanie meczu i pomstował na polską piłkę, że po raz kolejny został oszukany, wpuszczony w maliny. Że odechciewa się pracować. Na konferencji, owszem, zjawił się, ale chyba byłoby lepiej, gdyby został w szatni. Przynajmniej nie pozostawiłby tak fatalnego wrażenia. Nie chciał podać ręki Bogusławowi Baniakowi, nie chciał mu pogratulować zwycięstwa. Kiedy trener gości mówił o dobrej grze jego drużyny, wybuchał głośnym śmiechem i przerywał mu. Na słowa trenera portowców, że zdziwiła go słaba gra tej drużyny, w której grają ludzie, których trenował - Wojciechowski, Majewski, Bekas znów wtrącił się i ze złośliwym uśmiechem stwierdził, że to wiele wyjaśnia. Sam nie chciał powtórzyć tego, co wykrzykiwał w szatni, o tym że mecz został sprzedany. Powiedział tylko, że przegrał on sam.
Nic dodać nic ująć.
źródło: Boberek i oficjalna (albo i nieoficjalna) strona Klubu Piłkarskiego Aluminium Konin [Ostatnio edytowane przez Ble - reaktywacja: 2004-03-13 23:18]
|
ŻEGNAJ FORUM.POGONONLINE.PL (NARESZCIE) 
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 13/03/2004 23:38
Mam nadzieje ze cała szczecinska ekipa wrocila (lub wroci bo niektorzy jeszcze poszli pozwiedzac sklepy) szczesliwie do domciu. A co do policji to byly setki przypadków kiedy powinna zachowac sie INACZEJ a jednak zrobila swoje, jak zwykle zreszta... Tak to jest jak tymi tępymi psami rządzą tak samo ciężkie i oporne mózgownice.
|
Statystycznie gołąb żyje tylko kilka lat (choroby, wypadki i ogólnie "ciężkie życie")
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 13/03/2004 23:52
bylo dobrze, a tak na marginesie wielkie joł przezylismy lekki atak w skwierzynie kocham Pogoń szczecinska za nia oddal bym wszystko
a w radiu mowili ze 1500 sie lalo na stadionie
pozdro for all -----jak by to bylo gdyby wszyscy byli jak by to bylo gdyby nas nie bylo, co by sie zdazylo jak by nas niebylo
|
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 13/03/2004 23:55
bylo fajnie pozdro dla filipa, krzysia, bartka, michala, buły i reszty ekipy z tylnej czesci autokaru... 
co wybrykow chuliganskich to smiech, polozenie sklepu z kielbaskami i grochowka, po przeciwnych sobie stronach, jedna to dla miejscowych, druga to dla nas, jak widzialem zaczelo sie od wyzwisk, kilku kamyczkow, a pozniej juz krzesla, stoliki no i wjazd policji pozdrooooo
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 14/03/2004 00:00
WIELKIE JOŁ DLA KUMATYCH: JA SE MYSLE ZE OLAOGA-TA EKIPA BYLA ALBO BARDZO PIJANA ALBO ZA BADZO PODEKSYTOWANA ZE NAS NIE POZNALI OD PRAWDZIWEGO PAWEL mAAAAAaa!!Jestes dla mni idolem-po chuj bombki strzelil.ide spac!!
Ekipa skrzewirzyny byla za mocna!! Pozdro dla kumatych i trzerzwiatych!!
To ja.Sanbal del San [Ostatnio edytowane przez Sanbal: 2004-03-14 00:24]
|
Wiara i nadzieja trwaja w nas do końca.
Tylko ogień wybacza nam winy
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 14/03/2004 00:12
> Ekscesy w Koninie za interia.pl
13.03.2004 19:31
Do chuligańskich wybryków
> doszło po południu w Koninie w przerwie drugoligowego meczu piłkarskiego
> pomiędzy miejscowym Aluminium i Pogonią Szczecin.
- Około sześciuset kibiców
> Pogoni starło się z miejscowymi kibicami, niezadowolonymi z przebiegu spotkania.
Nie sześciuset tylko sześćdziesięciu i nie niezadowolonych z przebiegu spotkania tylko my byliśmy niezadowoleni że zżerają nam kiełbaski 
Pozdro 
MKS !!!
|
A ostatni pierwszymi będą... 
A Pogoń w sercu mym na zawsze... :red:
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 14/03/2004 00:15
Kolejny wyjazdowicz wrócił i to z ekipy autokarowej, autokar był chyba najwolniejszym członem wyjazdu. Wyjazd fajny, ale trochę męczocy, troszkę żałuje ze nie wybralem sie pociagiem. Ale akcje jakie odchodzily w autokarze w jedna i druga strona.... Bylo sie z czego posmiac..
Ale padam....
|
Fan Club Kamień Pomorski
AP Gryf Kamień Pomorski
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 14/03/2004 00:21
> Około sześciuset
> kibiców
> Pogoni starło się z miejscowymi kibicami, niezadowolonymi z przebiegu
> spotkania.
Dokladnie, szescset osob to liczyla mniej wiecej cala grupa kibicow Pogoni i niektorych w ogole nie interesowalo co dzialo sie na trybunach.... 
Potym spotkaniu latwo sie mozna bylo przekonac, policja w konienie w ogole nie dorosla do zabezpieczania spotkan gdy przyjezdza wieksza grupa ludzi przyjezdnych - odrazu uzywajac shotgunow...
[Ostatnio edytowane przez Pszczółek: 2004-03-14 00:30]
|
Fan Club Kamień Pomorski
AP Gryf Kamień Pomorski
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 14/03/2004 00:31
> GDZIE MOJA KIELBASA KURWA?
ahahaha, dzielnicowy zapierdolil 
JuN - ktory to byles "Ty" ? : >
Niestety, jeden bus zostal zawrocony (ze wzgledu na promocje)...
Pozdrowionka dla calej ekipy z autokaru ;p wasz kochany SKARBNIK...
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pogon - Aluminium [relacja] - 14/03/2004 00:42
> siedzialem w loży szyderców na końcu wiecej to tajemnica
pozdro loży
> szyderców i dla kierowcy ktory zawiozl nas pod przymusem na wyszynskiego,
Krw... udało się wam a my za szybko polecielismy na nocny...
Ekipa autokarowa.... szybki zrzut zdjęć znajduje się tutaj 
Najazd na Konin
Niestety limity odwiedzin na darmowych stronach psuja cala zabawe...
[Ostatnio edytowane przez Pszczółek: 2004-03-14 17:30]
|
Fan Club Kamień Pomorski
AP Gryf Kamień Pomorski
|
|
|
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
-
|