| Autor |
| Wiadomość |  |
|
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 07/06/2003 16:02
Całkiem niedawno był już chyba taki temat 
Pierwszy raz na Pogoni byłem na jesieni 96 roku...Pogoń (drugoligowa wtedy) grała z KP Wałbrzych i wygrała 4:0...Pamiętam, że siedziałem na 16 sektorze.
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 07/06/2003 19:05
Ja nie pamietam pierwszego meczy, po prostu chodze na Pogoń od zawsze Mecz ktory najbardziej mi utkwil w pamieci to z Lechem gdy po meczy widzialem latajace jeszzce wtedy lawki z sektora lecha na murawe
|
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 07/06/2003 19:07
Kiedy byłem pierwszy raz nie pamietam , byłem z ojcem ,miałem gdzies kolo 8 lat
a sam to moj pierwszy mecz to ten sam co U-96
> Pierwszy raz na Pogoni bylem w roku 1997, mecz w PP Pogon (2 liga) - Amica
> 4:0.
|
Janie Pawle II - [*]
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 07/06/2003 22:03
Mój pierwszy raz z Pogonią ( ) to było w 94` w meczu inaugurującym sezon z górnikiem (1:3). pamietam z tego meczu jak Waldek Jaskulski rypnął zarąbistą brame z dystansu. A jesli chodzi o mecze najmilej wspominane to można mowic bez konca: Pogoń-GKS 1:0 - Araszkiewicz, Pogoń-Widzew 1:0 -Kaczmarek, Pogoń-Lech 3:2 <to ten mecz co bylo juz 0:2 w plecy>, Chemik-Pogoń 1:4 (II liga). Jednak meczem po którym straciłem glos na conajmniej kilka dni był pojedynek Pogoń-GKS Bełchatów 1:0- niedosc ze mecz o utrzymanie to jeszcze gralismy przez jakis czas w dziesiatke bo stolarczyk zlapal czerwoną, piekna wrzutka boskiego Andrzeja Rycaka na głowę Mandrysza i w koncu szał radości- ZOSTALIŚMY W LIDZE! Jezu! ciekaw jestem czy jeszcze przezyje podobne emocje...
|
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 08/06/2003 01:07
Mój pierwszy raz... kurcze nie pamiętam kiedy to było. Wiem, że II liga mecz z Polonią Bytom w Szczecinie. Wynik chyba 2:0, ale tego nie jestem pewien. Wtedy jeszcze nie mieszkałem w Szczecinie i rzadko bywałem na meczach Pogoni góra 2,3 w sezonie.
|
Fan Club Kamień Pomorski
AP Gryf Kamień Pomorski
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 08/06/2003 02:36
pierwszy mecz-pogoń-wisła płock 3:1 3 gole stelmasiaka-to było w drugiej lidze,byłem z ojcem i miałem z 8 lat-dawno to było!! najlepszy mecz...hmmm ..pogoń-szombierki 8:1 i gks 7:2.nigdy bym wtedy nie uwieżył że doczekam takich katastrof jak w tym sezonie.
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 08/06/2003 11:51
heh długo szukalem po książkach dokładnej daty swojego pierwszego meczu jaki mialem okazje obejrzeć wraz z ojcem na twardowkiego;była to runda wiosenna w roku 93`( miałem dziesięć lat )portowcy grali zze śląskiem wroclaw oczywiście wygrali 3-1( bramki:kuras moskalewicz,mądry---tego kto i jak strzelil oczywiscie nie pamietalem na szczeście ma sie pare wydawnictw);nie zapomne nigdy tego mrozu(27 marzec)w przerwie biegalem po schodach między sektorami dla rozgrzewki ,dużo śniegu;byl top drugi mecz tej rundy u siebiue w pierwszym wygralismy 2-0 z hutnikiem kraków i pamietam jak starsi koledzy strzszyli mnie ze tam była zadymai jak pojde na ten ze śląskiem to moge zebrac pare strzałów
|
na dobre i na złe
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 10/06/2003 22:28
Miałem 3 lata więc pamiętam tylko tyle, że nudziło mi się już po 10 minutach Nie zapowiadałem się na dobrego kibica . Najbardziej zapamiętany? Były mecze z Wisłą 3:3 (co to było po bramce Pokładowskiego(czy Faltyńskiego?) na 3:2 !! ). Albo 22 tysiaki na Legii. Mogę jeszcze parę wymienić (np. 4:3 z Lechem i bramka Fornalaka w 98 minucie). Mi jednak w pamięc zapadł inny mecz, ten z poprzedniego sezonu z Legią (debiut przy nowym oświetleniu). Wszedłem na stadion w 30 minucie a jak mnie ochroniarz sprawdzał usłyszałem huk stadionu - 1:0 a to była sensacja na wielką skalę, bo wcześniej 2x z Legią dostawaliśmu 3:0 w dupę. Jak się później okazało warto było stać w kolejce dla przepięknej bramki Dubieli w 93 minucie na 2:2... Nie mogłem mówić na dugi dzień [Ostatnio edytowane przez Jay-J: 2003-06-10 22:40]
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 10/06/2003 23:07
Na pierwszy mecz zabral mnie moj brat jak mialem 8 lat (za co jestem mu wdzieczny do końca zycia), a był to mecz o mistrzostwo drugiej ligi z Miedźą Legnica 24.05.1997 tylko z cholere nie moge przypomniec sobie wyniku...
|
Jestem paprykarzem i się tego nie wstydzę!!
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 10/06/2003 23:24
> Na pierwszy mecz zabral mnie moj brat jak mialem 8 lat (za co jestem mu
> wdzieczny do końca zycia), a był to mecz o mistrzostwo drugiej ligi z Miedźą
> Legnica 24.05.1997 tylko z cholere nie moge przypomniec sobie wyniku...
Pogoń wtedy wygrała 3:1 (1:1) po dwoch golach Moskalewicza i jednym Nicińskiego, dla Miedzi strzelił niejaki Ptak.
|
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 11/06/2003 06:57
Pierwszy raz ? To bedzie jakos w pierwszej polowie lat 70-tych (o Boze, ale jestem stary). Bylem wtedy szczeniakiem i zabral mnie ojciec. Z meczu raczej pozostaly mi tylko mgliste wspomnienia. A najlepszy mecz? Tez z Legia, ale anno 1987 (2 dni przed matura). Wygralismy 4:3, a bohaterem byl Marek Lesniak, ktory strzelil 2 bramki. Chcielismy z kumplami oderwac sie od nauki, a trafilismy na mecz w ktorym chyba tylko cudem nikt nie dostal zawalu. Bylo lekko mokro i slisko i bylo mnostwo sytuacji bramkowych. W Legii tez byl spec (zabijcie mnie ale sobie nie przypomne nazwisko) i przy kazdym jego dojsciu do pilki zamieraly nam serca. Legia prowadzila juz 3:2 i wtedy nadszedl czas Lesnego. Aha, a dzienniku powiedzieli, ze 2 bramki strzelil SZCZESLIWY MATURZYSTA Marek Lesniak, mimi ze matury zaczynaly sie 2 dni pozniej. Ale lalismy z dziennikarzy, a Marek mature zdal i to nawet na typowane przez nas oceny. Takie to byly czasy , LOL
|
Wierzyc wbrew nadziei
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 11/06/2003 08:39
hehe swojego pierszego razu nigdy sie nie zapomina!!!!!!!pierwszy raz na Pogon zabral mnie moj ojciec jak mialem chyba 8 albo 9 lat,pamietam ze wtedy wchodizlem z ojcem na jeden bilet i zawsze sie wbijalismy na sektor vipow a h to byly czasy.pamietam tez ze moj ojciec w domu nigdy nie przeklinal ale jak poszlismy na mecz to bluzgal na maxa i kazal nic nie mowic matce.najgorsze jest to ze nie pamietam jaki to byl mecz!!!!!!chyba z łks 0-0 ale to nie jest pewne.a potem z czasem zaczalem chodzic na mecze sam lub z kolegami i tak zostalo do dzis!!!!!!!!!najsmiesniejsze jest to ze jak Pogoń zdobywala wice mistrza polski to nie bylem na wszytskich meczach u siebie a np. w tym sezonie bylem na wszystkich .najlepsze mecze to oczywiscie mecze z wisla i Legia w szczecinie na pelnym stadionie i obroniony karny radka majdana ktorego wykonywal frankowski.a takze mecze z belchatowem o u trzymanie i bramka ze szczupaka mandrysza!!!!!!!!ale i tak najwspanialszy mecz to bly mecz POLSKA-BELGIA!!!!!!!!!!!nigdy go nie zapomne jak przez 10 minut nie patrzylem na boisko tylko na trybuny jak przechodzila fala!!!!ach to byly czasy oby kiedys wrocily!!!!!!!!!!
|
Robert Dymkowski najlepszy napastnik POLSKI
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 11/06/2003 11:14
> Pierwszy raz ? To bedzie jakos w pierwszej polowie lat 70-tych (o Boze, ale
> jestem stary). Bylem wtedy szczeniakiem i zabral mnie ojciec. Z meczu raczej
> pozostaly mi tylko mgliste wspomnienia. A najlepszy mecz? Tez z Legia, ale anno
> 1987 (2 dni przed matura). Wygralismy 4:3, a bohaterem byl Marek Lesniak, ktory
> strzelil 2 bramki. Chcielismy z kumplami oderwac sie od nauki, a trafilismy na
> mecz w ktorym chyba tylko cudem nikt nie dostal zawalu. Bylo lekko mokro i
> slisko i bylo mnostwo sytuacji bramkowych. W Legii tez byl spec (zabijcie mnie
> ale sobie nie przypomne nazwisko) i przy kazdym jego dojsciu do pilki zamieraly
> nam serca. Legia prowadzila juz 3:2 i wtedy nadszedl czas Lesnego. Aha, a
> dzienniku powiedzieli, ze 2 bramki strzelil SZCZESLIWY MATURZYSTA Marek Lesniak,
> mimi ze matury zaczynaly sie 2 dni pozniej. Ale lalismy z dziennikarzy, a Marek
> mature zdal i to nawet na typowane przez nas oceny. Takie to byly czasy , LOL
|
Tylko Pogoń...
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 11/06/2003 11:15
> > Pierwszy raz ? To bedzie jakos w pierwszej polowie lat 70-tych (o Boze, ale
> jestem stary). Bylem wtedy szczeniakiem i zabral mnie ojciec. Z meczu raczej
> pozostaly mi tylko mgliste wspomnienia. A najlepszy mecz? Tez z Legia, ale anno
> 1987 (2 dni przed matura). Wygralismy 4:3, a bohaterem byl Marek Lesniak, ktory
> strzelil 2 bramki. Chcielismy z kumplami oderwac sie od nauki, a trafilismy na
> mecz w ktorym chyba tylko cudem nikt nie dostal zawalu. Bylo lekko mokro i
> slisko i bylo mnostwo sytuacji bramkowych. W Legii tez byl spec (zabijcie mnie
> ale sobie nie przypomne nazwisko) i przy kazdym jego dojsciu do pilki zamieraly
> nam serca. Legia prowadzila juz 3:2 i wtedy nadszedl czas Lesnego. Aha, a
> dzienniku powiedzieli, ze 2 bramki strzelil SZCZESLIWY MATURZYSTA Marek
> Lesniak,
> mimi ze matury zaczynaly sie 2 dni pozniej. Ale lalismy z dziennikarzy, a Marek
> mature zdal i to nawet na typowane przez nas oceny. Takie to byly czasy , LOL
To był najlepszy mecz Pogoni w tamtych czasach, lepszy od 7:2 z GKS.
[Ostatnio edytowane przez jw: 2003-06-11 11:27]
|
Tylko Pogoń...
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 12/06/2003 00:17
moj pierwszy mecz to byl ze stala mielec nie pamiteam wyniku to bylo jak sie nie myle w 92 albo 93.najlepszy mecz to z Lechem 3:2 rycak w 90 min srzelil na 3:2.a najgorszy to jaki widzialem to u siebie z odra 1:7 a na wyjezdzie w tym roku w krakowie 0:3.
|
szczecin-berlin, berlin-szczecin nie jeden wariat tam na kebab leci,ja też lece zresztą...
|
|
|
|
Odp: Pierwszy raz - 17/06/2003 16:49
Fakir, to musisz pamiętać też 2-1 po dogrywce z Górnikiem w PP. Pogoń w 2 lidze, na stadionie nawet na drzewach i masztach nie było wolnych miejsc. Pisali o 30 tysiącach, co było możliwe przy ławkach zamiast krzesełek. Albo w odstępie kilku dni dwa wieczorne mecze z Lechem I Widzewem (po całodziennych ulewach) wygrane przy dosłownie ciągle huczących trybunach.
|
21:37
|
|
|
- 1
- 2
- 3
- 4
-
|