| Autor |
| Wiadomość |  |
|
|
|
|
|
23.04.2004r. 10 lat zgody Pogoń-Legia - 21/04/2004 09:19
23 kwietnia mija 10-ta rocznica zgody Pogoni z Legią Z tej okazji 24-25 kwietnia w Warszawie w hali na Bemowie odbedzie sie turniej halowej piłki nożnej.Wezma w nim udzial kibice takich drużyn:
Legii,Pogoni,Olimpii Elblag,Zagłebia.S,Den Haagu,Juventusu,Zenita ST.Petersburg,Werderu Brema,BKS-u Bielsko Biała itd.Impreze ta patronuje CANAL + pozdro.
|
WYROK ULICY KAPUŚCIE MÓWI GIŃ!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: 23.04.2004r. 10 lat zgody Pogoń-Legia - 21/04/2004 23:57
10 lat tradycji. Tak zostałem wychowany. Chodzę na Pogoń dłużej, ale tak naprawdę z tematyką kibicowską zaczałem być na "ty" właśnie w tamtym okresie. Ta zgoda przewija sie przez cały czas kibicowania i mimo słabszych momentów, jest bardzo dobrze, że istnieje. Mamy możliwość bycia na meczach na których naprawdę warto być i mieć zoimków z Warszawy z którymi warto żyć.
Wielkie pozdro dla ludzi z Warszawy i gratulacje za 10-letnią zgodze z Pogonią.
Braci się nie traci!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: 23.04.2004r. 10 lat zgody Pogoń-Legia - 23/04/2004 10:41
23.04.1994 - 23.04.2004
Jak zapewne większość obecnych fanów Pogoni zostałem wychowany na tej zgodzie...
dla wszystkich ziomali z Warszawy, Pogoń&Legia forever...
szczególne pozdrowienia dla znajomych z warszawskiej Woli...
Chojna&Wola
|
Better dead than red!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: 23.04.2004r. 10 lat zgody Pogoń-Legia - 26/04/2004 07:49
post z kibice.net
Autor: Foxx_ (---.chello.pl)
Data: 14-02-04 23:31
Pogoń - Legia'94
Kosa. Żywe wspomnienia niedawnej zgody z Lechią - mocno popieranej przez łysych. Jedziemy w ok. 80 os. przeciętnej ekipy, tzn. z 20 to była nasza ówczesna czołówka (chociaż bez kilkunastu bardzo dobrych zawodników, a większość z tych, którzy byli przyjechała wcześniej, albo innymi środkami lokomocji), a reszta - średnia wyjazdowa. W tym pociągu było nas z 60, w czasie rejsu tradycja - uzupełnianie płynów ustrojowych W Poznaniu spoko, we Wronkach jakiś bohater pokazuje szal Lecha, gdy pojazd już nabierał rozpendu. Szczecin - Dąbie... Spodziewamy się komitetu powitalnego. Od strony peronu jest korytarz w wagonie - bierzemy butelki - część tulipany - i czaimy się między oknami (zakładamy bombardowanie, a później wjazd). Cisza. Szczecin - Główny. Powtórka z rozrywki - w naszym wykonaniu - do tego kilku gości przyczaiło się pod oknami, by po spodziewanym pierwszym ataku Portowców miotać wszystkim, co podejdzie pod rękę... Na peronie tłum, trzymany w odległości ok. 5 m od torów przez kordon. Pociąg staje, napięcie rośnie... Czekamy. Tłum chyba spodziewał się wjazdu ze śpiewem, a tu cisza. Milczenie staje się coraz cięższe... W pewnym momencie przez kordon przebija się zbetoniony Z. z Mokotowa z tekstem "zzzgoda jeest..." i pada. Jesteśmy trochę zdezorientowani - odstawiamy flaszki, nieśmiałe śpiewy nabierają mocy. Nie śpiewamy nic o Pogoni - ani dobrze, ani źle. Wszyscy cywile wysiadają - skład tylko z nami jedzie na Pogodno. W mocnej obstawie prowadzą nas na stadion. Po chwili zostawiają nas samych. Po jakimś czasie zaczynają się schodzić Portowcy. Dochodzi do ciekawych scen - na sektorze nie było nikogo z naszej czołówki - podjeżdżają Szczecinianie, którzy "coś słyszeli", że ma być zgoda. Również "13-ty garnitur" Chcą się wymieniać na szaliki i flagi. Kilka osób się wymienia na szale. W końcu właściciel malej barwówki "Warsaw Fans Hooligans" wymienia ją na szachownicę z Gryfem na środku, która zostaje wywieszona obok naszych. Zbliża się godzina rozpoczęcia meczu... Na sektorze pojawiają się nasi Starzy. Część w ciężkim szoku wskazując flagę Pogoni pyta "czy jest tu ktoś, kto nam to wyjaśni?!". Płótno zostaje zdjęte. Jego byli właściciele obserwujący całą sytuację z zakola Pogoni krzyczą "złodzieje! złodzieje!" - robi się nieciekawie. W ogóle ludzie siedzący w tym miejscu zaczynają najeżdżać na Legię. Młyn MKS milczy. W pewnej chwili możemy rozpoznać znajome sylwetki w dolnej części sektora najzagorzalszych fanów Portowców - m.in dwóch najbardziej znanych kibiców Legii. Trwa jakieś poruszenie (teraz wiem, że odbyło się "głosowanie za zgodą" wśród ówczesnej ekipy wyjazdowej Pogoni, a następnie wyegzekwowanie jego wyniku na oponentach). Flaga "Warsaw Fans Hooligans" zostaje wywieszona w centralnym miejscu przed, młynem Portowców. Na płot naszego sektora wraca szachownica z Gryfem. Przez pierwszą połowę młyn Pogoni śpiewa "CWKS Legia", a łuk "CWKS k....". W przerwie dochodzi do bardzo ostrego starcia tych dwóch sektorów (latają ławki). Ogłupiona policja próbuje interweniować - lecz zostaje wygoniona przez zjednoczonych już kibiców MKS. Po przerwie nie ma już śpiewów antylegijnych. Oponenci wyrażają swoje nastawienie tylko gwizdami po zagraniach Wojskowych. Po meczu pod bardzo dobrze obstawiony z góry sektor dla przyjezdnych podchodzi ok. 200 Portowców... Rozlega się śpiew "chodźcie na piwo, braciszki - chodźcie na piwo!". Kilkanascie przytomnych osób przeskakuje przez ogrodzenie za bramką i ruszamy w tan... Tak została odnowiona zgoda Legia - Pogoń.
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: 23.04.2004r. 10 lat zgody Pogoń-Legia - 26/04/2004 10:04
Turniej kibiców na Bemowie
Przez dwa dni w Hali Piłkarskiej przy ul. Księcia Bolesława na Bemowie toczył się I Międzynarodowy Turniej Kibiców organizowany przez Stowarzyszenie Sympatyków Legii Warszawa. Oprócz kibiców reprezentujących miejscową drużynę udział wzięły: Pogoń Szczecin, Olimpia Elbląg, Zagłębie Sosnowiec, BKS Bielsko-Biała, a z zagranicy Juventus Turyn, Werder Brema, Diosgyor Miskolc, FC Den Haag i Zenit St. Petersburg. Najsilniejsi zgodnie z oczekiwaniami okazali się Rosjanie, którzy od sześciu lat razem grają i trenują, a co najważniejsze - z nikim nie przegrywają. To zresztą wyjątkowi kibice. Jeżdżą na każdy mecz rosyjskiej ligi, pokonując ogromne dystanse. Najbliżej - 700 km.
W finale turnieju zwyciężyli Legię 3:0. W meczu o trzecie miejsce Olimpia pokonała Pogoń 5:3
źródło: Gazeta Wyborcza
**************************
no no no nasi kibice- piłkarze pokazali klase 
|
|
|
|
|
Odp: 23.04.2004r. 10 lat zgody Pogoń-Legia - 26/04/2004 11:35
Pamietam ten mecz opisany przes Foxxa. Faktycznie zamieszania bylo sporo. Sytuacja zmieniala sie z minuty na minute... A najwazniejsze ze wszystko dobrze sie skonczylo. Wynik meczu bodajrze 0:0 ale o wiele ciekawiej bylo na trybunach. Na uwage zasluguje tez ta czesc opisu gdzie jest opisany dojazd Warszawiakow na mecz... a szczegolnie te fragmenty gdzie spodziwali sie "komitetu powitalnego". A trzeba dodac ze autor nalezy do najbardziej kumatych z kumatych
|
Kto nie pije ten donosi....
|
|
|
- 1
- 2
-
|