Ha, no i bądź tu mądry człowieku. Efektywna stawka to 15,34% i nie ma co z tym polemizować. Ale technik obliczania strat budżetowych jest tak wiele jak technik księgowania, kreatywność jest w modzie. Spotkałem się z różnorakimi wyliczeniami (m.in. te Twoje 1,5 mld - a konkretnie bodajże 1,26 czy 1,36 mld), jedno z nich określa straty/zyski dla budżetu w odniesieniu poszczególnych GRUP podatkowych (stawki dla tych grup w 2004 r. wyniosły odpowiednio: I = 13,52%; II = 18,57%; III = 28,74%). Nie chciałbym skłamać bo nie pamiętam precyzyjnych liczb, ale na podstawie danych dotyczących aktualnych wpływów od poszczególnych grup do budżetu, wyliczono że po "wyrównaniu" stawki strata wyniosłaby bodaj około 7,5 mld - przy czym na I grupie (najbiedniejszej) zaoszczędzonoby ledwie około 1 mld, czyli jak słusznie zauważyłeś prawie nic, zaś społeczeństwo to "nic" naprawdę odczuje, w odróżnieniu od polityków czy ekonomistów, którzy będą mogli wpierdalać jeszcze więcej kebabów.
Nie mówmy o jakiejś "części społeczeństwa" - takie sformułowanie byłoby na miejscu, gdyby dotyczyło jakiejś losowej próby. Ta "część" to ludzie najbiedniejsi, którzy już teraz ledwo wiążą koniec z końcem - a to właśnie na ich barki zrzuca się kolejne ciężary. Tak nie może być.
Max 1 rok? A co takiego stanie się Twoim zdaniem po upływie 1 roku - Polska zmieni się w krainę mlekiem i miodem płynącą, a renciści zaczną masowo wyjeżdżać na wycieczki dookoła świata? Sorry za złośliwość, ale chyba troszeczkę Ci optymizm uderzył do głowy...
Obniżenie II i III progu podatkowego jest niezbędne do zdynamizowania rozwoju gospodarczego i nie spotkałem się dotychczas z odmiennym poglądem, ale nie musi wiązać się z wprowadzeniem podatku liniowego - można zachować podatek progresywny przy zmianie poszczególnych stawek (np. 19-25-30 czy nawet 17-22-25 zamiast obecnego 19-30-40).
Mój pogląd jest taki, że absolutnie kluczową sprawą jest uniknięcie nakładania dodatkowych obciążeń na przedstawicieli I grupy podatkowej - chyba zgodzisz się, że jest to niewykonalne przy wprowadzeniu podatku liniowego (byłoby to możliwe przy stawce niższej niż 15%, ale wtedy budżet runąłby jak domek z kart lub - okiem urodzonego optymisty - "lekko by się zachwiał").
Pozwolisz, że nie będę odnosił się do tematyki CIT-u i VAT-u, bo powolutku dyskusja zaczyna zmierzać w innym kierunku niż powinna i zaraz zaczniemy rozmawiać na temat służby zdrowia - CIT i VAT nie mają bowiem nic wspólnego z meritum, czyli liniowością bądź progresywnością podatku PIT.
Odp: Wybory prezydenckie 2005 - 06/09/2005 11:55>>ozwolisz, że nie będę odnosił się do tematyki CIT-u i VAT-u, bo powolutku dyskusja zaczyna zmierzać w innym kierunku niż powinna i zaraz zaczniemy rozmawiać na temat służby zdrowia - CIT i VAT nie mają bowiem nic wspólnego z meritum, czyli liniowością bądź progresywnością podatku PIT<<
Kłopot właśnie z tym, że przeciwnicy wprowadzenia podatku liniowego nie chcą rozmawiać o CIT
A zmniejszenie CIT-u(połączone ze zmniejszeniem podatków dla najbogatszych) da korzyści wszystkim grupom społecznym po wprowadzeniu podatku liniowego...PO nigdy nie twierdziło, że samo wprowadzenie podatku liniowego będzie lepsze.
Ale jak zwykle ludzie czytają tylko CZĘŚĆ programu i tylko tą część analizują.
PIT, CIT i VAT 15% to jest jedno w programie PO a nie trzy różne części które można rozpatrywać oddzielnie...PO rozpatruje wszystko na raz bo nie będzie takiej sytuacji, że zostanie wprowadzony tylko podatek liniowy PIT bez zmiany stawki CIT.
Tylko niektórzy "ekonomiści" nie chcą tego dostrzec...zresztą podatek liniowy będzie wprowadany przez rząd a nie prezydenta
>>Ta "część" to ludzie najbiedniejsi, którzy już teraz ledwo wiążą koniec z końcem - a to właśnie na ich barki zrzuca się kolejne ciężary. Tak nie może być. Max 1 rok? A co takiego stanie się Twoim zdaniem po upływie 1 roku - Polska zmieni się w krainę mlekiem i miodem płynącą, a renciści zaczną masowo wyjeżdżać na wycieczki dookoła świata?<<
Dopierdalając podatki 40% rządy poprzednie sprawiły że ludzie nie mają pracy i są biedni...bo co robi pracodawca który wpada w 40% próg wyborczy...ogranicza swoją działalność i zwalnia ludzi!!! Tak trudno to zrozumieć...przecież obciążając bogatych jeszcze bardziej obciąmy biednych!!!
Co się stanie za max rok? Ceny detaliczne spadną do takiego poziomu, iż zwiększone wydatki podatkowe pewnych grup zostaną zniwelowane, a nawet zaczną przynosić zyski przekładając to na ceny w sprzedaży detalicznej!
Ostatnio edytowany przez: qbajag, 6 września 2005, 12:03 [1 raz(y)]
Czarna e(L)ka w kółeczku się mieni!!!
Visca el Barca!!!
Odp: Wybory prezydenckie 2005 - 06/09/2005 12:01
Kolego Qbajag - odnoszę wrażenie, że traktujesz mnie jako przeciwnika Tuska i całości programu PO. Nic z tych rzeczy, paradoksalnie program PO jest mi najbliższy i zgadzam się co do wszystkich jego punktów - za wyjątkiem koncepcji podatku liniowego. I dlatego właśnie nie chcę, aby dyskusja schodziła na tematy poboczne - nie stosujmy na forum zagrywek politycznych w stylu "robi się gorąco, to zmieńmy temat".
Reasumując - to znakomicie, że PO planuje zmianę stawek CIT i VAT. Tylko co to ma wspólnego z zagadnieniem liniowości/progresywności PIT-u...
Chodzi mi o to by nie rozpatrywać samego podatku liniowego tylko wprowadzenie całości...15% na CIT, VAT i PIT...pisałeś chyba wcześniej, że PO nie ma pomysłu na odciążenie najbiedniejszych.
No to ci go właśnie przedstawiam poprzez zmianę VAT-u i CIT-u spadną ceny co zniweluje płacenie większych podatków, a także spowoduje spadek bezrobocia!
Czarna e(L)ka w kółeczku się mieni!!!
Visca el Barca!!!
Zdecydowanie masz rację i nie ma powodu do nerwów Zgadzamy się więc co do jednego - stawka 40% jest szkodliwa i należy ją obniżyć. Dochodzimy więc do momentu, w którym zgadzamy się co do rzeczy oczywistych, to już jakiś kroczek naprzód (ups, kolejna złośliwość z mojej strony...). Ale to nie jest ŻADEN argument przemawiający za wyższością podatku liniowego nad progresywnym!
Byłbym skłonny w to uwierzyć, gdybym dostał do ręki odpowiednie kalkulacje - w przeciwnym razie jest to zwykła spekulacja...
To świetnie. Idąc tym tokiem myślenia, zachowując podatek progresywny przy aktualnej stawce dla I grupy podatkowej, korzyści dla tejże grupy powinny być co najmniej takie same, o ile nie większe (bo przecież korzyści w związku ze zmianą CIT i VAT pozostają identyczne dla obu systemów podatkowych, znikają zaś obciążenia związane z wprowadzeniem podatku liniowego). Reasumując - to także NIE jest argument za wprowadzeniem podatku liniowego...
Ostatnio edytowany przez: Szołn, 6 września 2005, 12:17 [1 raz(y)]
Odp: Wybory prezydenckie 2005 - 06/09/2005 19:20
Szołn nie jestem ekonomistą więc też wszystkiego nie wiem i nie rozumiem...ale jeśli tacy ekonomiści jak Witold Orłowski czy Jan Winiecki twierdzą, że podatek liniowy jest lepszy niż progresywny to Ja im wierze...być może się zawiodę, a być może wogóle się nie przekonam bo nie wiadomo czy ten podatek wejdzie w życie.
Jeśli uda mi się znaleźć jakieś argumenty ekonomistów za podatkiem liniowym to je tutaj napisze podając ich źródło...mnie osobiście nie przekonuje podatek w którym jedni płacą więcej niż inni bo gdzie tu sprawiedliwość?
Czarna e(L)ka w kółeczku się mieni!!!
Visca el Barca!!!
Odp: Wybory prezydenckie 2005 - 06/09/2005 21:15
Kolego qbajag, ja również szanuję wiedzę polskich ekonomistów (może niekoniecznie Orłowskiego, który niejednokrotnie już kompromitował się swoimi wypowiedziami) - być może to oni mają rację, ale jak na razie nie potrafią przedstawić sensownych argumentów. Wszystkie te pseudoargumenty można obalić w niezwykle prosty sposób i nie trzeba być przy tym wielkim znawcą tematu, co chyba udało mi się udowodnić...
Jeżeli to zrobią, w co notabene wątpię, to być może zmienię zdanie. Na pewno nie będę jednak ufał nikomu bezgranicznie, zawsze słucham dwóch stron, choćby nawet po jednej z nich stał wybitny ekonomista a z drugiej prosty rolnik, ufam bowiem swojej umiejętności logicznego myślenia - i Tobie także radzę postępować tak samo. Pamiętaj, że najprawdopodobniej żaden z w/w ekonomistów nie jest niezależny - może niekoniecznie jest to zależność polityczna, ale już niemal na pewno finansowa. Bądź co bądź to właśnie oni znajdują się w grupie osób, które zyskałyby najwięcej na wprowadzeniu podatku liniowego - tworzą swego rodzaju grupę interesu, bardzo wpływową i jednocześnie niezwykle skuteczną (ze względu na tytuły i reputację) w sensie możliwości manipulowania opinią publiczną...
Co do sprawiedliwych podatków - ktoś mądry (nie pamiętam kto) powiedział kiedyś, że nie ma czegoś takiego. I chyba coś w tym jest, bo nigdy żadna ustawa nie zadowoli wszystkich.
Odp: Wybory prezydenckie 2005 - 06/09/2005 22:40>>Wszystkie te pseudoargumenty można obalić w niezwykle prosty sposób i nie trzeba być przy tym wielkim znawcą tematu, co chyba udało mi się udowodnić...<<
To Twoje argumenty nie są pseudo(?)...tak do końca nikt nie umie przecież przewidzieć do przodu skuteczności jednego lub drugiego rozwiązania ekonomicznego.
>> Na pewno nie będę jednak ufał nikomu bezgranicznie, zawsze słucham dwóch stron, choćby nawet po jednej z nich stał wybitny ekonomista a z drugiej prosty rolnik, ufam bowiem swojej umiejętności logicznego myślenia - i Tobie także radzę postępować tak samo.<<
Nigdy nie napisałem, że ufam bezgranicznie komukolwiek. Ja poprostu uważam, że podatek liniowy jest lepszy i prostszy.A wymieniam poprostu ludzi którzy mnie do tego przekonali.
>> Bądź co bądź to właśnie oni znajdują się w grupie osób, które zyskałyby najwięcej na wprowadzeniu podatku liniowego<<
To jest twoje zdanie bo ja uważam, że wszyscy zyskaliby tyle samo...
Zresztą na forum internetowym i tak niczego nie rozstrzygniemy.Życie pokaże który podatek będzie obowiązywał i co z tego wyniknie.
Ostatnio edytowany przez: qbajag, 7 września 2005, 00:53 [1 raz(y)]
Czarna e(L)ka w kółeczku się mieni!!!
Visca el Barca!!!
Odp: Wybory prezydenckie 2005 - 07/09/2005 11:16
KAczyński jest wg mnie najpoważniejszym kandytaem choć Tusk narazie wygrywa 41 procent przy 22 Lecha!Ale ja w Lecha wierze hehe!A Donald nie umie gadać litery R !A może Andrrew Lepper?Nie to był by reżim hehe!
Odp: Wybory prezydenckie 2005 - 11/09/2005 13:37
Prezydenckie prawybory w Szczecinie wygrał Włodzimierz Cimoszewicz, który zdobył - 40,7 proc. głosów poparcia. Drugie miejsce uzyskała Henryka Bochniarz - 17 procent. Trzeci jest Lech Kaczynski - 15,5 proc. 13 procent głosów uzyskał Donald Tusk, 9 procent - Andrzej Lepper i 4,5 proc. Marek Borowski. Podział głosów oddanych na partie polityczne jest podobny: SLD - 28,5 proc; PiS - 20,5 proc; Partia Demokratyczna Demokraci.pl - 19,5 proc; PO - 19 proc; SdPl - 7,5 proc. Na Samoobronę głosowało 5 procent wyborców. W prawyborach nie brały udziały PSL i LPR. Łącznie w prawyborach parlamentarnych i prezydenckich głosowało około dwóch tysięcy pięciuset mieszkańców Szczecina.
za PR Szczecin
Cimoszewicz Cimoszewiczem, ale co na 2 miejscu robi Bochniarz!
To moim zdaniem wynik tego, że ludzie nie wiedzą jeszcze na kogo głosować, a z drugiej strony nie wierzą w obietnice i piękne słowa prawicowych kandydatów, zreszta tak jak i ja. Cimoszewicz zaś hmm Szczecin zawsze był bardziej lewicowy i ten wynik wcale mnie nie dziwi.
Szczecin jest bardziej lewicowy bo stare dziady glosuja na SLD itp partie. Dlatego w Naszym Miescie zawsze sa problemy na linii Pogon - UM. W ogole jak mogl wygrac ten oszust??!!
Jeśli mianem starych dziadów określasz starszych ludzi to jesteś w błędzie. Gdzie ci dewotki kościelne (no w większości starsi ludzie) zagłosują na lewice...Przecież oni na czerwonych patrzeć nie mogą...A że Cimoszewicz wygrał, bardzo dobrze Obejrzałem dzisiaj audycje komitetów wyborczych (w większości prawicowych) i mam dosyć...Gdyby wszyscy robili to co gadają to byśmy mieli drugą Ameryke...
Pogoń to barwy, historia, stadion, klimat - POGOŃ TO MY! || Hala Madrid!
Odp: Wybory prezydenckie 2005 - 11/09/2005 16:48
Latwo krytykowac kandydatow lewicowych po ich nie udanym 4-letnim rzadzeniu. Tak naprawde nie ma poki co za co krytykowac PiSu czy PO, bo oni nie zrobili NIC. Za 4 lata zobaczymy. Oby te wyniki oznaczaly ponowny wzrost poparcia dla Cimoszewicza...
Latwo krytykowac kandydatow lewicowych po ich nie udanym 4-letnim rzadzeniu. Tak naprawde nie ma poki co za co krytykowac PiSu czy PO, bo oni nie zrobili NIC. Za 4 lata zobaczymy. Oby te wyniki oznaczaly ponowny wzrost poparcia dla Cimoszewicza...
hehe o czym ty mówisz ? Cimoszewicz jak i jego SLD jest w parlamencie od początku III RP. I co On CI zrobił? Nic w kraju dzieki czerwonym są tylko afery typu Rywina, Orlenu czy PZU. Takiego kraju oczekujesz, gdzie Cimoszewicz i jego kolesie sa ponadprawem?
Odp: Wybory prezydenckie 2005 - 11/09/2005 17:16
Cimoszewicz jak na czerwonego nie jest zły... zawsze sie wyłamywał z sld. Ale ja i tak jestem za Tuskiem. Ja mu naprawde wierze. Mysle, ze gosc ma honor i okradac panstwa nie bedzie. Kaczynski tez by uszedl ale chyba jest za bardzo narwany i konfliktowy. Za to temu gnojkowi z sld.. temu mlodemu bym rozwalil głowe o kant dupy. Jak postkomunisci moga uzywac do swojej kampanii wyborczej postulaty ludzi z Solidarnosci. Jeszcze baran pieprzy, ze on juz wtedy wiedzial o co chodzi i rozumial to... majac 8-9 lat. Nastepny idiota.
Error nr 1024;
Opis błędu: 1194:
SELECT
s.sesja_uzytkownik,
s.sesja_zalogowany
FROM
forum_sesje as s,
forum_uzytkownicy as u
WHERE
1772448135 - UNIX_TIMESTAMP(sesja_czas) < 180
AND
s.sesja_uzytkownik = u.id
AND
s.sesja_zalogowany = 'tak'
ORDER BY
u.nick ASC
Table 'forum_sesje' is marked as crashed and should be repaired /home/sites/forum.pogononline.pl/include/class.baza.php/36;
!
Error nr 1024;
Opis błędu: 1194: Table 'forum_sesje' is marked as crashed and should be repaired /home/sites/forum.pogononline.pl/include/class.baza.php/50;
Forum służy do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi. Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.