| Autor |
| Wiadomość |  |
|
|
|
|
|
Odp: komputer do rewizji... - 15/12/2003 19:44
No to ja wam powiem, że na mojej dzielnicy zarekwirowali kompa z zawartością jednemu typowi.. Chodzi o centrum. Kurwa nie wierzyłem w to, ale chyba działąją jebani, poszli do firmy która podłącza neta i od nich dostali adresy użytkowników gdzie jest internet..
CHWDP
|
...idę sobie swą dzielnicą ,z podniesioną przyłbicą i wyzwaniu stawiam czoła wierzę, że podołać zdołam...
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: komputer do rewizji... - 15/12/2003 20:59
> No to ja wam powiem, że na mojej dzielnicy zarekwirowali kompa z zawartością
> jednemu typowi.. Chodzi o centrum. Kurwa nie wierzyłem w to, ale chyba działąją
> jebani, poszli do firmy która podłącza neta i od nich dostali adresy
> użytkowników gdzie jest internet..
CHWDP
u mnie , na mojej dzielnicy też komuś zarekwirowali kompa ( Bukowe ) , okazuje sie , że posiadanie neta jest niebezpieczne
|
|
|
|
|
Odp: komputer do rewizji... - 15/12/2003 21:31
> Qrwa te jebane policjanty nie maja co robic tylko qrwa kompy zabierac. Jak
> cos to szybciutko format i nic nie znajdą
dla informatyka (a chodza na pewno z policjantem-informatykiem) komenda FORMAT to nic trudnego
jesli nie nadpiszesz wczesniejszych danych to zawsze mozna je pozniej odzyskac
a nawet po nadpisaniu za pomoca specjalnego sprzetu ktory wyczuwa zmiany w na nosniku magnetycznym jest to potem mozliwe
|
Statystycznie gołąb żyje tylko kilka lat (choroby, wypadki i ogólnie "ciężkie życie")
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: komputer do rewizji... - 16/12/2003 10:29
Wiem z pewnego zrodla ze w gryfinie tez sa podobnego typu robione dzialanie, jeden koles(kumpel kolesia z klasy)ma do wybulenia 28 tysiecy nowych polskich zlotych za posiadane dane itp., policzyli mu za jedna mp3 7,50 zl
|
|
|
|
|
Odp: komputer do rewizji... - 16/12/2003 11:49
> sampaio a to nie jest tak, że po sformatownaniu i wgraniu nowego oprogramowania
> nie ma śladu po starych danych
tez tak kiedys myslalem ale dowiedzialem sie ze jednak mozna odzyskac nawet nadpisane dane
wyzsza szkola jazdy ze tak powiem i nie bede sie wglebial bo sam dobrze tego nie rozumiem
ale to cholernie drogie i policja nawet nie dysponuje takim sprzetem wiec spoko
|
Statystycznie gołąb żyje tylko kilka lat (choroby, wypadki i ogólnie "ciężkie życie")
|
|
|
|
|
|
|
Odp: komputer do rewizji... - 16/12/2003 14:10
> > Qrwa te jebane policjanty nie maja co robic tylko qrwa kompy zabierac. Jak
> cos to szybciutko format i nic nie znajdą
dla informatyka (a chodza na pewno
> z policjantem-informatykiem) komenda FORMAT to nic trudnego
jesli nie
> nadpiszesz wczesniejszych danych to zawsze mozna je pozniej odzyskac
a nawet
> po nadpisaniu za pomoca specjalnego sprzetu ktory wyczuwa zmiany w na nosniku
> magnetycznym jest to potem mozliwe
Dokładnie. Odzyskanie sformatowanych danych, które nie zostały nadpisane to przysłowiowe "5 minu roboty" np. mrecoverem. Czy informatyk z nimi chodzi - ciężko powiedzieć w razie czego szybko rekfirują sprzęt... Ale naloty robią przeważnie na firme, bo samo posiadanie i nieczerpanie korzyści materialnych z tego nie jest przestępstwem..
|
Fan Club Kamień Pomorski
AP Gryf Kamień Pomorski
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: komputer do rewizji... - 17/12/2003 18:11
Czy kanadyjskie władze zalegalizowały ściąganie muzyki z internetu?
W Kanadzie opodatkowano odtwarzacze MP3. Czy przez to zalegalizowano jest ściąganie plików muzycznych z internetu?
Decyzja kanadyjskiej Rady ds. Ochrony Praw Autorskich (Copyright Board Canada - CBC) opodatkowaniu odtwarzaczy MP3 wywołała spore poruszenie w mediach. - [W ten sposób w Kanadzie - red.] ściąganie plików muzycznych jest legalne - oznajmił Gillian Law, dziennikarz IDG News Service. Uważna lektura decyzji CBC dowodzi jednak, że legalne jest to już od... 1998 r.!
Kopiuj, ale tylko dla siebie 
Wtedy właśnie znowelizowano w Kanadzie ustawę o prawie autorskim, wprowadzając doń zasadę kopiowania nagrań na własny użytek. Co to oznacza? Według CBC każdy użytkownik ma prawo do kopiowania dowolnych utworów audio o ile nie zamierza sprzedawać ich czy odtwarzać publicznie. Twórcy zyskują za to rekompensatę w postaci podatku nakładanego na czyste nośniki audio. Zbieraniem tych pieniędzy zajmują się organizacje zbiorowego zarządzania.
Podobny system obowiązuje np. w Polsce: od nośników i urządzeń kopiujących producenci i importerzy płacą 3 proc. na rzecz twórców. - Takie organizacje jak ZAiKS mówią nam, że ten podatek ma zrekompensować im straty z tytułu kopiowania przez naszych klientów plików na własny użytek - mówi Artur Przybysz, dyrektor działu marketingu Philips Polska.
Jednak podana w najnowszej decyzji CBC interpretacja zasady kopiowania na własny użytek jest o wiele bardziej liberalna niż w Polsce. Otóż zdaniem CBC przepisy prawa autorskiego nakładające podatek na czyste nośniki audio i zezwalające na kopiowanie na własny użytek nic nie mówią o źródle pochodzenia nagrania, a zatem może to być zarówno własna płyta CD, pożyczona czy też muzyka ściągnięta z internetu. Najważniejszy jest sposób wykorzystania uzyskanej kopii - argumentuje CBC. I podkreśla, że kopia nie może być nikomu udostępniana - ani fizycznie, ani przez internet. Słowem - można ściągnąć muzykę z sieci P2P (np. Kazaa) i słuchać jej w domu, w samochodzie czy z przenośnego odtwarzacza. Za to prawo klient płaci kupując czysty nośnik audio. Ale niech ręka boska broni go przed udostępnieniem takiego nagrania koledze czy innym internautom - wtedy już narusza prawo autorskie.
Warto przy tym zauważyć, że w swoim oświadczeniu CBC wcale nie posługuje się abstrakcyjnymi terminami i zauważa wszelkie zmiany technologiczne, takie jak internetowe serwisy P2P z muzyką.
Opłata także od odtwarzacza
W tym roku CBC poza nośnikami audio postanowiła obłożyć podatkiem także urządzenia nagrywające i odtwarzające z wbudowanymi twardymi dyskami. Oznacza to, że w gorę pójdą ceny odtwarzaczy MP3 takich jak iPod Apple'a czy Nomad Jukebox Zen firmy Creative. I tak podatek od odtwarzaczy z dyskiem o pojemności 1 GB wyniesie 2 dol. kanadyjskie. Za urządzenia z dyskiem wielkości 1-10 GB Kanadyjczycy zapłacą podatek w wysokości 15 dol. Najwyższą stawką - 25 dol. - zostały objęte urządzenia mające dysk większy niż 10 GB. Branża muzyczna domagała się znacznie większych pieniędzy - np. odtwarzacz z dyskiem 20 GB miał być obłożony podatkiem w wysokości 125 dol. (to niemal połowa ceny detalicznej takiego urządzenia!).
CBC zostawiła na dotychczasowym poziomie (do końca 2004 r.) opłaty od nośników audio. Rada odrzuciła też żądania twórców, by opodatkować sprzedaż czystych płyt DVD, przenośnych kart pamięci (jak np. SmartMedia, CompactFlash czy Secure Digital Memory) oraz przenośnych dysków twardych. Uznano bowiem, że tych nośników ludzie nie używają regularnie do kopiowania muzyki.
Twórcy niezadowoleni
Według CBC w 2002 r. twórcy dostali z tytułu tej opłaty 28 mln dolarów. W tym i przyszłym zbiorą na pewno więcej - przede wszystkim z powodu wzrostu sprzedaży czystych nośników audio. Co ciekawe, o ile jeszcze kilka lat temu 90 proc. nagrań audio w Kanadzie wykonywano na kasetach, to obecnie kasety stanowią tylko 20 proc. - gros nagrań dokonuje się na płytach CD (75 proc.).
Mimo dość konkretnych pieniędzy jakie dostają twórcy, decyzje CBC są nie w smak branży muzycznej. Jej przedstawiciele twierdzą, że rada wcale "nie legitymizuje" ściągania muzyki z internetu, i powołują się na dane Canadian Private Copying Collective, czyli odpowiednika polskiego ZAiKS-u. Wynika z nich, że od lipca 2001 r. do czerwca 2002 r. Kanadyjczycy ściągnęli z sieci 1,1 mld piosenek, z czego kopie autoryzowane to 3 proc.
- W Europie są poważne wątpliwości co do tego, że ściąganie plików muzycznych z internetu jest nielegalne - mówi Marcin Maruta, wspólnik krakowskiej firmy prawniczej Kuczek & Maruta. - Wręcz przeciwnie - prawnicy skłaniają się ku temu, że samo ściąganie jest legalne, natomiast rozpowszechnianie nieautoryzowanych plików w internecie jest zabronione. Ale rodzą się inne interesujące propozycje, jak np. opodatkowanie dostępu do internetu i rekompensowanie w ten sposób strat z tytułu praw autorskich - mówi Maruta.
Z orzeczenia kanadyjskiej Rady ds. Ochrony Praw Autorskich
D. Legalność kopiowania na użytek prywatny
Punkt VIII ustawy [o prawie autorskim - red.] wszedł w życie 19 marca 1998 r. Do tego czasu zabronione było wszelkie kopiowanie nagrań audio występów artystycznych poza przypadkami określonymi w ustawie. W praktyce właściciele praw autorskich nie byli w stanie ani zabronić, ani zezwolić nikomu na kopiowanie utworów na użytek własny. Praktyczną odpowiedzią na ten problem było wprowadzenie zasady kopiowania na użytek prywatny.
( W ustępie 80 (...) legalizuje się kopiowanie utworów dźwiękowych na nośniki audio na użytek własny;
( W ustępie 81 właściwi autorzy, wykonawcy i producenci zyskują prawo do rekompensaty [za kopiowanie na użytek prywatny - red.];
( W ustępie 82 wprowadza się opłatę wnoszoną przez tych, którzy produkują lub importują czyste nośniki audio;
( W ustępie 83 organizacje zbiorowego zarządzania zyskują prawo do zaproponowania stawek opłat, a rada ds. ochrony praw autorskich ma obowiązek te stawki rozważyć i wprowadzić (...);
Zezwolenie wprowadzone w ustępie 80 oznacza, że (...) nie można skopiować znajomemu płyty CD z najnowszymi przebojami, ale można ją skopiować dla siebie. Z tego samego powodu zabronione jest udostępnienie tej kopii znajomym przez internet (...).
Zasada kopiowania na użytek prywatny nie mówi nic o źródle kopiowanego materiału. W punkcie VIII ustawy nie ma mowy, że źródłem kopii musi być kopia nie naruszająca żadnych praw. Stąd nie ma znaczenia czy źródłem jest nabyte wcześniej nagranie, pożyczona płyta CD czy plik ściągnięty z internetu."
|
|
|
|
|
Odp: komputer do rewizji... - 17/12/2003 19:57
ta kanada to gdzie dokladnie? na prawobrzezu chyba nie bo tam same osiedla
moze w dzielnicy nad odrą? albo jak sie na klucz jedzie
|
Statystycznie gołąb żyje tylko kilka lat (choroby, wypadki i ogólnie "ciężkie życie")
|
|
|
- 1
- 2
- 3
-
|