| Autor |
| Wiadomość |  |
|
|
|
|
|
Odp: Dawne Dzieje!! - 20/06/2003 16:18
bez przesady az tak wiele wyjazdow nie mam zaliczone, poprostu wybieralem te bardziej atrakcyjne i przez tyle lat sie nazbieralo.
Celcjusz - moze masz racje, bo nie slyszalem aby taka akcja sie powtorzyla, natomiast nie wygladalo to tak groznie doslownie dostal kilka laczkow i fakt ze wzieli go w koleczko, ale zaraz sie rozeszli, a on tez zaraz wstal i przyszedl o wlasnych silach.
co do Arki, to wiele osob moglo dostac od naszych bo druga linia walila pasami, w "mojej grupie" arkowcy tylko sie zaslaniali przed razami.
Pozdrawiam
|
Srbijo - Izvinjavamo se za našu prodajnu kurevsku vladu
Szczecinska Brac
"Ale któż ze zwykłych ludzi pomyślałby, że to właśnie ci stadionowi chuligani i bandyci w szalikach jako pierwsi poszliby walczyć za Ojczyznę, gdyby taka przyszła potrzeba? To właśnie ludzie cechujący się tak wielkim patriotyzmem broniliby kraju..."-JKM
|
|
|
|
Odp: Dawne Dzieje!! - 20/06/2003 19:49
Shivan-jesli chodzi o ksiazke Zielinskiego, to caly "dym" jest opisany dosc pobieznie.Bylem jednym z "kamikadze" ktorzy mieli za zadanie(wlasciwie sami je sobie zadalismy, bylo nas pieciu)przejsc na tyly przeciwnika,i po przyjezdzie na peron Lechii zaatakowac uciekajaca Pogon.Pewnie wiesz ze cala ferajna wysiadla w Stargardzie i czekala na kolejke podmiejska.My natomiast pojedynczo przeszlismy Wasz kordon, wchodzac do budynku dworca.
Odczekalismy ok 20 min..i sie zaczelo,tych ok trzydziestu z Pogoni kiedy przestali zucac kamieniam natychmiast zrobilo" zrywke" do dworca.Tam zaczelismy polowanie,hools Pogonii uciekali w takim poplochu ze zdazylismy dorwac ledwie trzech starajacych ukryc sie w kiblu.Dwuch dostaje oklep trzeci zaczyna pryskac gazem,niestety trzech z nas dostalo tak ostro ze po oplukiwaniu oczu mija z 10 minut kiedy dolaczamy do reszty.Za dworcem skrecamy w lewo mija ledwie parenascie/paredziesiat minut i pierwszy dym...wyskakuja goscie z impetam i prosto w nas.Reakcja natychmiastowa wiec zaczynaja spierdalac.....dopiero po chwili okazalo sie ze Pogon nie synchronizowalo akcii bo po chwili z kolejnych 2 ulic biegniue na nas calkiem spora gromadka.Mlodszym przypomne ze nie bylo tel komorkowych!!!
Wszyscy jestesmy zgodni...gdyby nie brak synchronizacjii Pogonii moglo byc zle (No ale my nie uciekalismy,a Pogon tak(kto tam byl ten wie)
Dochodzimy do stadionu,jakis dzialacz Pogoni daje na pilke,troche gramy ale po paru godzinach wiara decyduje ze idziemy do monopolowego.Za przejazdem kolejowym skrecajac w prawo mijajac kasy, dalej prosto,to tam poszlismy sklep byl po lewej.Wracajac z monopolowego patrzymy,a tam stoi z setka Pogoni naczele z jakims starym zgredem ok 35/40 lat.M z Lechii wyskakuje z nim na solo, ja biegne jako drugi.Wczesniej slysze glosy kiboli Pogoni..."Stac kurwa,stoimy ..bo zajebie"Do solo nie doszlo,bo miedzy zwasnionych wiechal policyjny polonez....i to wlasciwie byl koniec.Sciagnelisci nam malutka flage ok metr na metr,oczywiscie byl poscig,ale zatrzymany przez policje.
Czekajac w Starogardzie gdzie zawiozla nas policja robimy rekonesans po miescie,nastrafiamy na kilkunastu typow,wiec pytamy czy byli na meczu.Oni ze nie,ale jeden z nich ma czapke Pogoni wiec dostaje z "lscia" i moze isc do domu.
Njciekawsze ze pewien zolnierz sie poplakal ),ale faktycznie chyba nie mial nic z tym wspolnego.Na godzine przed odjazdem dostajemy cynk ze Pogon juz jest w Stargardzie i chce sie zrechabilitowac,niestety bylismy juz tak pilnowani ze wiara odpuscila czesc spala inni mieli juz wszystkiego dosc bo dzein rospoczaol sie o 22 dnia poprzedniego.
Sporo jeszcze bym napisal,ale to byly jedne z istotnych spraw.Przepraszam za chaotyczne pisanie i bledy.Ehhhhhh mlodosc to mlodosc,fajnie sie wspomina...
Pozdrawiam !
|
|
|
|
|
Odp: Dawne Dzieje!! - 20/06/2003 21:32
moze sie myle, ale wydaje mi sie ze tam bylo opisane jakies starsze wydarzenie, bo autor pisal wrecz o wojnie na ulicach Szczecina, kojarzy mi sie z 79-tym, albo mi sie ubzduralo, nie moge zweryfikowac.
Co do wydarzen ktore opisales to nie bylo mnie tam, ale pewnie jakby opisywal je kibic szczecinski to by troche inaczej wygladaly, wiadomo nie mozna byc wszedzie. U nas z organizacja nigdy nie bylo dobrze i to w wszystkich dziedzinach , pozatym wtedy nie bylo Hools tylko szalikowcy. Zolnierzy biliscie?
Rowniez Pozdrawiam
|
Srbijo - Izvinjavamo se za našu prodajnu kurevsku vladu
Szczecinska Brac
"Ale któż ze zwykłych ludzi pomyślałby, że to właśnie ci stadionowi chuligani i bandyci w szalikach jako pierwsi poszliby walczyć za Ojczyznę, gdyby taka przyszła potrzeba? To właśnie ludzie cechujący się tak wielkim patriotyzmem broniliby kraju..."-JKM
|
|
|
|
Odp: Dawne Dzieje!! - 20/06/2003 21:47
Opisywalem kulisy meczu Pogon-Lechia
Upadek komunizmu itd. W Szczecinie wygralismy 0-1 (bramka Giruc).
Jesli chodzi o Zielinskiego ,to wiem dokladnie pisal wlasnie na ten temat.
Mozna by dodac ze nasi skinhedzi w przerwie zucili kosze na smieci w mlyn Pogońi,oczywiscie uciekajac..ale to pokazuje jaka byla zajadlosc,ze podeszli nad glowy Pogoni .Oczywiscie opisy kibicow Pogoni beda inaczej wygladac,wiadomo inna perspektywa.Pojecie hools juz istnialo tyle ze bardziej adekwatnym bylo "wyjazdowicz" )
|
|
|
|
|
Odp: Dawne Dzieje!! - 22/06/2003 13:23
caly czas mam wrazenie ze tam bylo te zdarzenia inaczej napisane, no ale moze R. Zielinski troche podkoloryzowal jako dziennikarz . Jesli idzie o inna perspektywe to moge napisac ze ta mniejsza grupka uciekala zeby was naprowadzic na to wieksza (taki manewr taktyczny) i wtedy zamknac was w kleszcze, ale oczywiscie organizacja zawiodla. Jak widzac z mojej perspektywy te wydarzenia wygladaja inaczej . Ta flage to buchnal wam moj koles wtedy z liceum, on byl takim raczej "niedzielnym" kibicem i do tego strasznie naprupym, zreszta jak uciekal to sie wywrocil na boisku , pamietam ze po meczu duzo ludzi gnalo na dworzec ale byl tak obstawiony ze musielismy sie zadowolic ganiankami z policja a sila uderzeniowa miala was zlapac na trasie, jak wiemy nic z tego nie wyszlo.
Oprucz "wyjazdowicz" jeszcze "zadymiarz" . Chodzilo mi bardziej o to ze nie bylo zorganizowanych bojowek, tylko raczej kto chcial.
Pozdrawiam
|
Srbijo - Izvinjavamo se za našu prodajnu kurevsku vladu
Szczecinska Brac
"Ale któż ze zwykłych ludzi pomyślałby, że to właśnie ci stadionowi chuligani i bandyci w szalikach jako pierwsi poszliby walczyć za Ojczyznę, gdyby taka przyszła potrzeba? To właśnie ludzie cechujący się tak wielkim patriotyzmem broniliby kraju..."-JKM
|
|
|
|
Odp: Dawne Dzieje!! - 22/06/2003 21:07
Gdańsk nie do końca masz racje.
Mecz Pogoń-Lechia 0:1 (0:1) , miał miejsce 4 maja 1991 roku i było was wtedy ok.40-50 os. natomiast w "Pamietniku Kibica" Zieliński opisuje wydarzenia z jesiennego meczu, który odbył się 26 pazdziernika 1991 roku - Pogoń-Lechia 1:0 (Lechii ok.150 os.,według Zieliny ok.200)
Na tym ostatnim meczu non-stop wybuchały petardy a dodatkowo odpaliliśmy czarną wojskową świeca dymna która na kilka dobrych minut zasłoniła czesć trybun i boiska.
Na tym meczu Lechia odwróciła flyersy na druga strone i dlatego wasz sektor był pomaranczowy.
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Dawne Dzieje!! - 23/06/2003 17:28
> Gdańsk nie do końca masz racje.
Mecz Pogoń-Lechia 0:1 (0:1) , miał miejsce 4
> maja 1991 roku i było was wtedy ok.40-50 os. natomiast w "Pamietniku Kibica"
> Zieliński opisuje wydarzenia z jesiennego meczu, który odbył się 26 pazdziernika
> 1991 roku - Pogoń-Lechia 1:0 (Lechii ok.150 os.,według Zieliny ok.200)
Na
> tym ostatnim meczu non-stop wybuchały petardy a dodatkowo odpaliliśmy czarną
> wojskową świeca dymna która na kilka dobrych minut zasłoniła czesć trybun i
> boiska.
Na tym meczu Lechia odwróciła flyersy na druga strone i dlatego wasz
> sektor był pomaranczowy
ch-mylisz sie przeokrutnie,bylo nas ok 230,a mecz wygrala Lechia po bramce Girucia,pamietam jak dzisiaj.Naprawde daleki jestem od fantazjowania jestem w wieku Chrystusowym wiec napinac sie juz nie musze,ale gdy sie liczylismy wyszlo ponad dwie setki,a ktos skwitowal to stwierdzreniem ze "korwa szkoda pare osob i bylo by cwierc tysiaca"
To byly najwieksze dymy w Szczecinie,gdyby bylo nas 50-60 to normalnie byscie nas pozabijali,pomysl logicznie.Co do dworca to fakt cala watacha z Pogoni wyskoczylo jeszcze przed koncem meczu biegnac na dworzec.Tak sie sklada ze wiezli nas w paru wiezniarkach.Ja znajdowalem sie w tej ktora wysadzono na dworcu w Szczecinie prowadzac pod kasy,reszta pojechala gdzie indziej,jeszcze niewiedzielismy co jest grane.W eskorcie wchodzimy na chol dworca,a kumpel mnie szturcha i mowi ze zaraz nas pozabijaja,patrze dookola a tam pelno gosci potrzacych" spod byka".Bylismy pewni ze psy nas wystawily na wpierdol dla nauczki.Po chwili przez papuge dostaja jakies wytyczne,szybko zabieraja nas z dworca i wioza do Stargardu,tam rewizja i takie tam duperele,dolanczamy do reszty ekipy.
Jesli ktos ma watpliwosci niech popyta starszych co widzieli nas na dworcu,a bylo nas ok 40 -tych zagubionych(mowa o drodze powrotnej).
Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Odp: Dawne Dzieje!! - 23/06/2003 21:47
Gdańsk - jestem w twoim wieku,mecze o ktorych wspominasz zarowno te w Szczecinie jak i w Gdansku doskonale pamietam 
I jeszcze raz ci mowie ze :
Mecz Pogoń-Lechia 0:1 (0:1) , miał miejsce 4 maja 1991 roku
a Pogoń-Lechia 1:0 - 26 pazdziernika 1991 roku i o tym meczu wspomina Zielina w "pamietniku"
cyt."Najwieksza wojna miała miejsce jesienią 91 r.,kiedy około dwustu lechistów zawitało w Grodzie Gryfa."
Jesli czegos nie pamietam lub nie jestem pewien - po prostu nie pisze.
W tym przypadku mam zarówno bilety z tych spotkan jak i wycinki prasowe.
Nie wierzysz poszperaj u siebie w materiałach a przede wszystkim sprawdz terminy obu spotkan czyli tego na 0:1 i tego na 1:0.
Równiez pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Dawne Dzieje!! - 24/06/2003 23:14
> Przedewszystkim Napisane tam jest, ze hools Pogoni i Lechi
> ustawili sie cos na wzor dzisiejszej ustawki (wtedy jeszcze nie bylo czegos
> takiego) pod Stargardem. Obie ekipy przyjechaly, z tym ze Lechia ze sprzetem.
> Posiadanie sprzetu tlumaczyli tym, ze Pogon nie jest dla nich honorowa ekipa
> (?). Do bojki nie doszlo.
Czy takie wydarzenie rzeczywiscie mialo
> mejsce?
Pozdrawiam
Po pierwsze nie pod Stargardem ale przed Nowogardem na CPN-nie.Przed walka doszlo do omowienia, ze lejemy sie bez sprzetu.Lechia myslala ,ze przyjedziemy cienka ekipa a bylo calkiem odwrotnie przyjechalismy zajebista.Ruszylismy na nich a oni wyjeli sprzet i to nas wstrzymalo a szkoda bo zgnietlibysmy ich jak pomidory(tu nie ma zadnej przesady kto byl to wie)Zaczela sie glupia gadka miedzy nami az przyjechala policja i nici z walki.
Miedzy Pogonia a Lechia odbylo sie wiele starc i zawsze obie ekipy darzyly sie szacunkiem mimo ze sie nie znosily.
Moj pierwszy wyjazd do Gdanska ok 1984 tez byl zaj... hehehehe
Pamietam jak ok 1981-2 dokladnie nie wiem przyjechala Lechia i sie zerwala przed przerwa i od razu ruszyla za nimi Pogon.To byly czasy gdy na Twardowskiego potrafilo przyjechac tylko kilka ekip,reszta na sama mysl (np. Lech ) walila w majty ze strachu.
Moim zdaniem do totalnej porazki Lechi doszlo na jesien 1986 gdy Pogon wrecz zmasakrowala silna grupe napewno ponad 100 osob na ul. Potulickiej gdzie uciekajaca Lechia wolala RATUNKU MILICJA!!! O tej zadymie i calej otoczce moglbym duzo opowiadac ale moze innym razem. Mimo to uwazam LECHIE za jedna z najlepszych ekip z jakimi spotkalem sie podczas mojego zycia kibicowskiego a bylo one naprawde dlugie i barwne
Pozdrowienia dla Fredow jesli ich w ogole znasz a byly to czolowe postacie w tamtych czasach ( do Lechisty)
|
Pogoń to więcej niż klub
|
|
|
- 1
- 2
-
|