| Autor |
| Wiadomość |  |
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Andrzej Gołota - Lamon Brewster - 22/05/2005 00:15
oj bedzie sie dzialo , juz czekam na ta walke. Andrzejowi kibicuje od 1996r, na dobre i zle, dzis takze wierze ze wygra, bo to dobry zawodnik. nawet jak przegra to besztal go nie bede (jak robili to inni "kibice" po wczesniejszych walkach) bo walczyc w USA na zawodowym ringu to juz jest wielkie osiagniecie i wielka sprawa, nie jak tygrysek z volkslisty w niemieckich stodolach na pseudozawodowym ringu. moze dzis rano bedziemy rodakami dwuch zawodowych mistzrow swiata, nie zapominajacie o Adamku , obym sie znowu nie przeliczyl
|
Przegląd Sportowy- Codziennie nowy
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Andrzej Gołota - Lamon Brewster - 22/05/2005 05:00
No i niestety, Andrew spierdolił walkę   . tyle godzin czekania na to aby obejrzeć minutę walki    . No cóż szkoda, Gołota ma poprostu pecha, jak przychodzi decydująca walka, zawsze dzieje się coś nie tak . Dobrze że chociaż Adamek został mistrzem i mam nadzieję ze na dłużej niż 1 walkę.
|
Babilon Team
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Andrzej Gołota - Lamon Brewster - 22/05/2005 07:48
Ja także byłem na tyle naiwny, żeby poczekać do rana i obejrzeć galę na żywo... Co do Gołoty... Kurwa, rozumiem, można przegrać - ale przegrać na początku I rundy walkę o mistrzowski pas, lądując przy okazji 3 razy na deskach i to wszystko w sytuacji, gdy było się zdecydowanym faworytem? Spodziewałem się po tej walce wielu rzeczy, ale dałbym sobie jaja uciąć, że Brewster nie wygra w I rundzie. Dobrze, że nikt nie zaproponował mi takiego zakładu, jeszcze sobie trochę pobzykam...
Dobrze że przynajmniej ten Adamek wygrał, przyznam że nie spodziewałem się tego, choć tutaj spory wpływ miała ta sytuacja z I rundy i od tego momentu rywal miał ograniczone pole widzenia.
|
Zdelegalizować traktor.
Męska forma: demon. Żeńska forma: demona. Nijaka forma: De Mono.
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Andrzej Gołota - Lamon Brewster - 22/05/2005 09:51
Kurde Endrju nie przegrywa sie w pierwszej rundzie w walce o mistrzostwo będąc jeszcze 3 razy na dechach. Smutny koniec kariery. Po walce z Ruizem odszedłby w chwale a teraz będzie wielkie ciupanie. Ja go nie bedę ciupał bo uważam że to dobry bokser tylko szkoda tej walki bo az fajnie sie robiło jak czytałem wypowiedzi Bestii kótry tak chwalił Andrzeja.
|
No Pain, No Glory
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Andrzej Gołota - Lamon Brewster - 22/05/2005 12:46
Ogladalem teraz powtorke, jednym slowem tragedia Brewster zniszczyl go jak amatora, Andrzej motal sie
jak dziecko we mgle,szkoda bo najprawdopodobniej bedzie musial zakonczyc kariere.
|
Ostatnio edytowany przez: 1973, 17 lutego 2012, 12:56 [1 raz(y)]
|
|
|
|
|
Odp: Andrzej Gołota - Lamon Brewster - 22/05/2005 14:31
Co tu wiele mówić - kompromitacja... 53 sekundy i po walce (gorzej niż przed 8 laty z Lewisem [96 sek.] )
Andrzej zrobił z siebie worek treningowy i w fatalnym stylu pożegnal sie z boksem...
Co do Adamka... pokazał,ze ma charakter.Mimo iż przyjmowal mocne ciosy w 8 rundzie od Briggsa i pachniało nokautem,to jednak przetrwał do końca i zwyciężył.
Choć trzeba przyznać,że walka ta mogla też zakończyć się przegraną Polaka.
|
|
|
|
|
Odp: Andrzej Gołota - Lamon Brewster - 22/05/2005 14:57
Dzisiaj rano oglądałem powtórke bo po powrocie z wronek torche senny byłem komentator mówił że widział na chali osoby ze szczecina ;d To jedyny plus gołota niewiem chyba nie spał bo wyszedł i niiewiedział co sie dzieje .. tyle
|
Walczyć, Trenować Pogoń musi panować!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
- 1
- 2
-
|