Autor
Wiadomość
   Kibice -> Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko << początek   < poprzednia   l   następna >   ostatnia >>     idź na dół   
yamal
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 3884 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 07/07/2009 08:24

  ROJ napisał:  
Pogoniarz dzięki -trzeba będzie przy tych terminarzach posiedzieć, dobrze byłoby jeszcze drugiej ligi i pucharów znaleźć. Co do szalów to mi się udawało ze względu na tragiczny szalik.
Babka dostała zadanie zrobienia szalika; niestety wybrała jesno niebieski i czerwony i z takim naprawdę przeokrutnym szalikiem przechodziłem dwa lata.
Kolejny to już był kultowy dostałem go od Maksa w pociągu do Poznania. Nie wiem czemu ktoś od nas został wysadzony i obity na stacji w Krzyżu. Po tym zajściu w przejściu między wagonami napatoczyłem się na Maksa i dostałem szalik. Rzucił mi go i mówi masz małolat bo za ten swój szalik to dostaniesz kiedyś po gębie od swoich.



jesli dobrze kojarze sytuacje to chodzilo o chlopaka,ktorego kilka dni wczesniej złapal Lech i dostał wybór od Poznaniaków albo spiewa żle na Pogon i oddaje barwy albo sie z nimi bije......wybrał to pierwsze wiec???????!!!!,jezeli to ta sprawa to pamietam jak go wyrzucono...


WESOŁEGO ALLELUJA ,A ZAGŁEBIU W DUPE CHUJA !!!!!
tarpan
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5355 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 07/07/2009 11:42
Ja za małolata pamiętam jedną sytuacje jade sobie z kolegą 7 Krzywoustego na stadion w barwach a tu wsiada ekipa 20 chłopa patrzą na nas zaczynają krzyczeć Ruch Chorzów i jazda na nas. Walczymy jak tylko umiemy barwy tracimi wkurzeni siedzimy bez barw a chłopaki podchodzą do nas i mowią nie martw się małolat chcieliśmy sprawdzić czy bedziesz walczył za barwy masz spowrotem szalik sprawdziłeś sie :D taki żarcik przed meczem mi zrobili ;) morda troche bolała ale jaki dumny z kolezką byłem. Z drugiej strony jak chodziłem do liceum na Niebuszewie to też zawsze w barwach. Kiedyś była jakaś impreza szkolna i miejscowe chłopaki chcieli na nią wejść, oczywiście zostali usunieci z imprezy ale powiedzieli ze skoro oni nie mogą wejsc to nik z tej imprezy nie wyjdzie. Impreza się skończyła ludzie zaczeli rozchodzić się do domów a chłopaki w bramach czekali. Generalnie wszyscy wpierdol wyłapali cała szkoła była otoczona i nik nie miał szans ucieczki, mnie oczywiscie też dorwali ale za to ze byłe w barwach to odpusci bo jak to jeden z nich powiedział " swoich w barwach nie bijemy" chyba tylko ja cały i zdrowy do domu przybyłem :D

Ostatnio edytowany przez: tarpan, 7 lipca 2009, 11:49 [2 raz(y)]


thedevil2

Sex alkohol mordobicie POGOŃ SZCZECIN ponad życie!!!
ROJ
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4835 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 07/07/2009 13:09
Do dzisiaj nie wiem kogo barwy dostałem i za co oberwał tamten.


BadBoy
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5222 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 07/07/2009 17:18
Jeżeli dobrze pamiętam (do młyna zacząłem chodzić w latach 90-tych miałem 12-13lat) to modne było także zabieranie szalików przez starszych ,w przypadku nieśpiewania bądź śpiewania które uważali za niewystarczające ;] Sam straciłem(tak myślałem) szal ponieważ zapatrzyłem się na jakąś sytuacje na boisku i gdy się zorientowałem moje barwy zniknęły z mojej szyi a także wysłuchałem kilku ostrych słów na temat dopingowania od starszego kolegi :) po meczu jednak wszystkie szaliki wróciły do swoich właścicieli i powiem szczerze że zadziałało to mnie bardzo mobilizująco :P (może wrócić do takich praktyk ;]...chociaż nie było by to chyba skuteczne gdyż BARWY dla większości z nas w tamtych latach znaczyły dużo więcej niż dla małolatów która teraz wybiera się na stadion teraz jak taki jeden z drugim starci szal to sobie powie że Mama kupi drugi i po sprawie a chodzi przecież o coś innego wtedy to był cios..to moje zdanie)

P.S Czy pamięta ktoś zdarzenie z meczu ze Śląskiem Wrocław?? w Szczecinie kiedy został puszczony gaz w młynie a później cały młyn został wygoniony przez dosłownie 10 osób??(ale konkretnych)Jeżeli ktoś pamięta okoliczności to proszę przypomnieć bo ja pamiętam jak przez mgłe a jestem pewien że niestety takie coś miało miejsce.


No One Like Us....We don't Care...
Randall McMurphy
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4930 dni

*




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 07/07/2009 17:59

  badboy napisał:  
Jeżeli dobrze pamiętam (do młyna zacząłem chodzić w latach 90-tych miałem 12-13lat) to modne było także zabieranie szalików przez starszych ,w przypadku nieśpiewania bądź śpiewania które uważali za niewystarczające ;] Sam straciłem(tak myślałem) szal ponieważ zapatrzyłem się na jakąś sytuacje na boisku i gdy się zorientowałem moje barwy zniknęły z mojej szyi a także wysłuchałem kilku ostrych słów na temat dopingowania od starszego kolegi :) po meczu jednak wszystkie szaliki wróciły do swoich właścicieli i powiem szczerze że zadziałało to mnie bardzo mobilizująco :P (może wrócić do takich praktyk ;]...chociaż nie było by to chyba skuteczne gdyż BARWY dla większości z nas w tamtych latach znaczyły dużo więcej niż dla małolatów która teraz wybiera się na stadion teraz jak taki jeden z drugim starci szal to sobie powie że Mama kupi drugi i po sprawie a chodzi przecież o coś innego wtedy to był cios..to moje zdanie)

P.S Czy pamięta ktoś zdarzenie z meczu ze Śląskiem Wrocław?? w Szczecinie kiedy został puszczony gaz w młynie a później cały młyn został wygoniony przez dosłownie 10 osób??(ale konkretnych)Jeżeli ktoś pamięta okoliczności to proszę przypomnieć bo ja pamiętam jak przez mgłe a jestem pewien że niestety takie coś miało miejsce.



A to niebyl przypadkiem mecz z Ruchem Chorzow?


To My Niechciani, Nielubiani i Bezczelni...MKS!
BadBoy
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5222 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 07/07/2009 18:00

  Randall McMurphy napisał:  
A to niebyl przypadkiem mecz z Ruchem Chorzow?



Być może kolego nie pamiętam dokładnie.Pozdro


No One Like Us....We don't Care...
P.
Do końca!
IP: zapisany
Na forum od 5507 dni

*****




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 07/07/2009 18:04
Byl to Ruch Chorzow.
Ogolnie chodzilo o prostest, bodajze na 50lecie klubu.Byl transparent, a nie bylo mlynu.Jednak cisnienie na chorzowian bylo wieksze, i nagle ludzie zaczeli sie schodzic, spontanicznie.I mlyn zaczal sie formowac pod koniec 1 polowy.Najpierw byly wrzuty na Ruch, ale jak zaczely sie spiewy zwiazane z Pogonia, to organizatorzy odpalili gaz, w ramach kontynuacji protestu.Pamietam, ze Marek P. sie wtedy tez tam udzielal - jak to potrafi sie czlowiek skurwic ze wzgledu na hajs ...
ps. Najsmiesnziejsze bylo to, ze po odpaleniu gazu poszla plota, ze to wina Ruchu, i ze jedziemy z nimi...a mowic nie musze jak dziala tlum heheh


Sami przeciw wszystkim!!!
83
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 3419 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 07/07/2009 18:06
witam, ja pamiętam to był Ruch. potem w wiekszości nastąpiła konsternacja bo nie było wiadomo kto wrzucił gaz, dużo osób myślało że to ktos z ruchu. pózniej wszystko się okazało :)

a pamięta ktoś pierwszy wyjazd za bekdasa, Katowice rok bodajże 2001. Przed meczem zapowiadano dwa składy specjala ostatecznie pojechało nas 140 osób jednym składem. ekipa jadąca dzień wcześniej dosiadała sie w Poznaniumecz remisowy po meczu krótka akcja pod sektorem paru od nas przeskoczyło.skończyło sie wjazdem policji na sektor i armatką wodną.


BadBoy
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5222 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 07/07/2009 21:24

  P. napisał:  
Byl to Ruch Chorzow.
Ogolnie chodzilo o prostest, bodajze na 50lecie klubu.Byl transparent, a nie bylo mlynu.Jednak cisnienie na chorzowian bylo wieksze, i nagle ludzie zaczeli sie schodzic, spontanicznie.I mlyn zaczal sie formowac pod koniec 1 polowy.Najpierw byly wrzuty na Ruch, ale jak zaczely sie spiewy zwiazane z Pogonia, to organizatorzy odpalili gaz, w ramach kontynuacji protestu.Pamietam, ze Marek P. sie wtedy tez tam udzielal - jak to potrafi sie czlowiek skurwic ze wzgledu na hajs ...
ps. Najsmiesnziejsze bylo to, ze po odpaleniu gazu poszla plota, ze to wina Ruchu, i ze jedziemy z nimi...a mowic nie musze jak dziala tlum heheh



a Pamiętasz jaka to była data?
Dzięki za przypomninie ;]
Przypominam sobie jak na górze sektora wszyscy Ruch Ruch chorzowskie psy jechali..;]


No One Like Us....We don't Care...
P.
Do końca!
IP: zapisany
Na forum od 5507 dni

*****




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 07/07/2009 22:29
Kolejka 34 - 9 czerwca 1998

Pogoń Szczecin 0-0 Ruch Chorzów


... tak wskazuje logika:)


Sami przeciw wszystkim!!!
Jaronton
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 3665 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 07/07/2009 23:43

  P. napisał:  
Kolejka 34 - 9 czerwca 1998

Pogoń Szczecin 0-0 Ruch Chorzów


... tak wskazuje logika:)



Dokładnie tak było, pierwsza połowa bez dopingu, w przerwie wszyscy zaczeli się zlatywać i dopingować. Wszystko działo się w sektorze 9 i 10.


W Międzyzdrojach tylko Pogoń !!!
Wisniowiecki
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5035 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 08/07/2009 01:14

  tarpan napisał:  
Ja za małolata pamiętam jedną sytuacje jade sobie z kolegą 7 Krzywoustego na stadion w barwach a tu wsiada ekipa 20 chłopa patrzą na nas zaczynają krzyczeć Ruch Chorzów i jazda na nas. Walczymy jak tylko umiemy barwy tracimi wkurzeni siedzimy bez barw a chłopaki podchodzą do nas i mowią nie martw się małolat chcieliśmy sprawdzić czy bedziesz walczył za barwy masz spowrotem szalik sprawdziłeś sie :D taki żarcik przed meczem mi zrobili ;) morda troche bolała ale jaki dumny z kolezką byłem. Z drugiej strony jak chodziłem do liceum na Niebuszewie to też zawsze w barwach. Kiedyś była jakaś impreza szkolna i miejscowe chłopaki chcieli na nią wejść, oczywiście zostali usunieci z imprezy ale powiedzieli ze skoro oni nie mogą wejsc to nik z tej imprezy nie wyjdzie. Impreza się skończyła ludzie zaczeli rozchodzić się do domów a chłopaki w bramach czekali. Generalnie wszyscy wpierdol wyłapali cała szkoła była otoczona i nik nie miał szans ucieczki, mnie oczywiscie też dorwali ale za to ze byłe w barwach to odpusci bo jak to jeden z nich powiedział " swoich w barwach nie bijemy" chyba tylko ja cały i zdrowy do domu przybyłem :D



no miałem podobną sytuacje..tyle że po meczu;) nie pamiętam już jaki sezon ale pamiętam że po meczu z Lechem..wracam z koleszkami (za małolata) z buta jesteśmy już niedaleko ul.Wawrzyniaka Nas około, ja wiem? 10... podchodzi większy typek i mówi że na szybkości się ustawiamy on bierze od siebie 7 na Nas.. ktoś od Nas mówi.. że nie ma po co;D na co typek że jest z Poznania i Nas rozkurwią;D(jakoś tak) podszedł do mojego koleszki i zabrał mu szalik podchodzi do drugiego.. a tu zonk:D dostał bułe i zaczeło się...wprawdzie długo się trzymaliśmy,ale w końcu Nas poskładali chłopaki oddali Nam szaliki i powiedzieli do zobaczenia za tydzień na wyjeździe;P gdzie byłem i potem był dobry melanż z nimi;)


yamal
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 3884 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 08/07/2009 09:19
pamietam wyjazd na Ruch kwiecien 95/96
w 30 kilka osób udalo nam sie incognito wysiasc w Katowicach.....podklepal do nas Gks...kilka minut rozmowy i Pogońilsmy ich z pod sklepu dworcowego.....
zebrali sie w wiekszej grupie.i musielismy ewakuowac sie na dworzec,jednakze tam zwarlismy szereg i odepchnelismy ich z tych ich dziwnych dworcowych schodów,naturalnie zaraz niebiesko i po zabawie...niebiescy pro forma wsadzili nas na kibelek do Chorzów Batory.....tam delegacja niebieskich ale tych w mundurach,,,,7 godz do meczu,wiec zabrali nas pod jakas knajpke,głupia zupa kosztowała chyba 5 zl-brak alkoholu w barze ale po 2 stronnie ulicy sklep monopolowy,,,,jak to bywa kibic madrzejszy od milicjanta,wiec kilka razy udalo sie cos zakupic,ale jak wypic jak małpy chodza miedzy nami?.kolega G wpadł na pomysł by wlac wódke do zupy i tak kilka osób wymeczyło 3 butelki....ledwo na stadion doszlismy....to byl ten mecz z hecami,kiedy Jaworzno poszedl sam odbijac flage od ruchu,ktos od nas zabłakany przed meczem trafil 2 szale ruchu pod kasami.....niestety Ruch nie przystal na wymiane a flage sponiewierali,jakie bylo ich zdziwienie kiedy zbesztalismy ich szale i im odrzucilismy,,,,obsikane i obsmarkane,naturalnie zabrali je....sam mecz porazka.chyba Moskalewicz wyrównal w ostaniej minucie,po meczu szybki transport byle nas wygnac,,,,
gdzies za Gliwicami konkretna kamionka w pociag,dwustronna,pamietam jak dzis- ze policja osrana na glebie krzycza piszcza zeby lezec!!!! a my siedzimy i sie smiejemy,sprawdzamy kontrolnie pod drzwi czy aby nam nikt nie probuje wjechac do wagonu.policja lezy w przejsciu anad nimi zasowaja G i SZ,jakis wystraszony pies drze sie na caly pociag polozcie sie wszedzie szyby leca i kamienie....a oni z usmiechem na twarzy ale my muismy do warsu,,,i bez niczego poszli-wesolo jak cholera....wagon zdewastowany,pamietam ze we Wrocławiu zmienialismy na inny tamten odczepiali,,,a na kazdej stacji pełno psow....oj wesoło bylo......pozdrawiam


WESOŁEGO ALLELUJA ,A ZAGŁEBIU W DUPE CHUJA !!!!!
dARIO1969
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 3435 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 08/07/2009 10:37
29.X.1997r - mecz w Zabrzu z Górnikiem. Trzy dni wcześniej prośba od "P" "czy nie pojechałbyś na mecz do Zabrza bo trzeba ogarnąć młodą ekipę w busie" - zgoda, zabieram z sobą mojego przyjaciela po szalu i muzie "Ł" oraz zgrzewkę zielonego Bosmana. Ruszamy spod "dachów Paryża" o 05.00 rano. Załoga busa to 22 osoby. Ze starszej ekipy jest "Z". Pierwszy przystanek około 06.00 w Renicach na krokodylu - młodzież wpada do sklepu na stacji i kupuje dwie butelki litrowe coca-coli a jumie około 20 butelek (różna pojemność) wódki w owym czasie pieczę nad tą stacją miała mafija ruska więc jest potrzeba szybkiej ewakuacji. Do tego jeden z dwóch kierowców (ten młodszy) nie wytrzymuje ciśnienia i najnormalniej ucieka (chyba stopem spierdzielił) i jeszcze jeden z młodych kozaczy do mnie - więc szybkie wyciągnięcie go na bok ale wystarczyła jedynie rozmowa. Nastepny ciekawy przystanek mimo że króciutki to sklep na wylocie z Gorzowa - kilku wpada i wypada ze zgrzewkami popity a za nimi rozhisteryzowana sprzedawczyni. Następny znaczący postój to zajazd za Nową Solą. Zajazd zostaje wymalowany sprajami po głównej ścianie a z lokalu młodzież zabiera właścicielce kwiatka zakonserwowanego w butelce z jakimś płynem. Odjeżdżamy ale 2000 metrów dalej akcja - bus jest zablokowany z przodu i z tyłu przez dwie suki i odkonwojowany na ów znany nam już zajazd - tam tradycyjne spisywanie i trzepanie "dokładne" busa (NIC NIE ZNALEŹLI !!!?) oraz info od dowódcy psiarni (mąż właścicielki zajazdu - PECH) że on wie jak nam dojebać i przetrzymają nas 4 godziny a potem sobie możemy samolotem lecieć na mecz. Mimo oporów małe negocjacje z hersztem sfory - zgodził się na 150 zł na pomalowanie zajazdu i zwrot kwiatka. Przekonuje naszą ekipę twardo siedzącą w busie - po 10 minutach organizują zrzutę na malowanie ale kwiatka nie chcą oddać twierdząc że to "dla Radka Majdana wiozą" - po następnych 10 minutach wkurwiony mówię że albo zaraz dostanę kwiatka albo wchodzę do środka razem z "Ł" i jedziemy po ryjach wszystkich jak tam siedzą. Kwiatek po następnej minucie pojawia się z przodu busa - psy zachowują się" honorowo" i puszczaja nas. Po drodze jeszcz były jakieś małe promocje w sklepikach i ganianka jakiś małolatów podczas krótkiego postoju w Opolu. Pod stadion Górnika zajeżdżamy 20 minut przed meczem. Kiedy przejeżdżamy pod główna bramą młodzież krzyczy do drivera stój i wybiega z pałkami i krótkimi baesbolami w łapach (psy nie znalazły bo sprzęt był przyczepiony pod siedzeniami) no i masakra pod kasami ludziska spieprzaja aż miło. Po chwili ruszamy dalej busem z otwartymi drzwiami wzdłuż płotu - jest dwóch potężnych skinów w barwach Zabrza - kilku od nas wybiega i atakuje - skini dają dzidę - pierwszy raz widziałem jak skin gubi w biegu buty. W sumie kilka takich akcji do momentu dojechania na parking dla przyjezdnych - nawet psiarnia pojawia się dopiero po jakimś czasie zdziwiona że przyjechaliśmy. Szybki zakup biletów i prowadzą nas od tyłu na stadion. W pewnym momencie dwóch zdesperowanych wielkich skinów (mieli charakter) mimo obecności psów biegnie na nas - pierwszy pies próbujący ich zatrzymać pada znokautowany ale chwilę później zostają spacyfikowani przez dwóch równie rosłych psów. Sam mecz na remis. Po meczu powrót z promocjami w zajazdach i akcjami typu kup pan od nas transportery z butelkami po piwie - gość w barze kupował nie wiedząc że to jego transportery zajumane z zaplecza baru. W tym czasie najbardziej martwiliśmy się o drivera że by nie zasnął (od Legnicy do Lipian kolega z Lipian) cały czas z nim nawijał i śpiewał piosenki. W Lipianach ja przejąłem jego rolę i udało się driver mimo 62 lat i przejechania z przygodami ponad 1200 km przez 24h - NIE ZASNĄŁ - a my misję wykonaliśmy - POGOŃ SZCZECIN W ILOŚCI 22 OSÓB BYŁA NA MECZU.


ktn
Ultraoptymista
IP: zapisany
Na forum od 5519 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 08/07/2009 11:11
yamal o jakiej próbie odbicia flagi piszesz ? o fanie fc Jaworzno ? jak tak to było troche pózniej ok 2000 roku. Chyba że wczesniej Ruch nam cos skroil ale nie kojarze zbytnio.
a czy którys ze starszych forumowiczów jechał może "ogórkiem" z otwartymi drzwiami do Łodzi na ŁKS jesienią '97 roku ? tez były niezłe chece z przechwyceniem czyjegos roweru lub wycieczka krajoznawcza po Retkinii ;) na któryms ze składaków jest fotka z tego wyjazdu znajde to wkleje młode twarze jeszcze jakie wtedy ;)


Better dead than red!
el_presidente
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5199 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 08/07/2009 12:26
dARIO1969: Świetna historia, a przede wszystkim świetnie opisana 1 miejsce Jak sobie wyobrażę te debaty na temat kwiatka... :D


a gdybym miał urodzić się znów, to tylko w Szczecinie i tylko tu!!!
www.merx.biz.pl
dary
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 5992 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 08/07/2009 12:29

  yamal napisał:  
pamietam wyjazd na Ruch kwiecien 95/96
w 30 kilka osób udalo nam sie incognito wysiasc w Katowicach.....podklepal do nas Gks...kilka minut rozmowy i Pogońilsmy ich z pod sklepu dworcowego.....
zebrali sie w wiekszej grupie.i musielismy ewakuowac sie na dworzec,jednakze tam zwarlismy szereg i odepchnelismy ich z tych ich dziwnych dworcowych schodów,naturalnie zaraz niebiesko i po zabawie...niebiescy pro forma wsadzili nas na kibelek do Chorzów Batory.....tam delegacja niebieskich ale tych w mundurach,,,,7 godz do meczu,wiec zabrali nas pod jakas knajpke,głupia zupa kosztowała chyba 5 zl-brak alkoholu w barze ale po 2 stronnie ulicy sklep monopolowy,,,,jak to bywa kibic madrzejszy od milicjanta,wiec kilka razy udalo sie cos zakupic,ale jak wypic jak małpy chodza miedzy nami?.kolega G wpadł na pomysł by wlac wódke do zupy i tak kilka osób wymeczyło 3 butelki....ledwo na stadion doszlismy....to byl ten mecz z hecami,kiedy Jaworzno poszedl sam odbijac flage od ruchu,ktos od nas zabłakany przed meczem trafil 2 szale ruchu pod kasami.....niestety Ruch nie przystal na wymiane a flage sponiewierali,jakie bylo ich zdziwienie kiedy zbesztalismy ich szale i im odrzucilismy,,,,obsikane i obsmarkane,naturalnie zabrali je....sam mecz porazka.chyba Moskalewicz wyrównal w ostaniej minucie,po meczu szybki transport byle nas wygnac,,,,
gdzies za Gliwicami konkretna kamionka w pociag,dwustronna,pamietam jak dzis- ze policja osrana na glebie krzycza piszcza zeby lezec!!!! a my siedzimy i sie smiejemy,sprawdzamy kontrolnie pod drzwi czy aby nam nikt nie probuje wjechac do wagonu.policja lezy w przejsciu anad nimi zasowaja G i SZ,jakis wystraszony pies drze sie na caly pociag polozcie sie wszedzie szyby leca i kamienie....a oni z usmiechem na twarzy ale my muismy do warsu,,,i bez niczego poszli-wesolo jak cholera....wagon zdewastowany,pamietam ze we Wrocławiu zmienialismy na inny tamten odczepiali,,,a na kazdej stacji pełno psow....oj wesoło bylo......pozdrawiam




Ja pamiętam, że od przyjazdu do Katowic podzieliliśmy się na kilka grupek, z których każda miała inne przygody. Do nas np. podbiło kilku „kolekcjonerów”, którzy chcieli się wymienić szalikami ;) a jeszcze kilku poszło z nimi na wspólną degustację, która skończyła się ganianką. Gieksa czekała wtedy nie na nas tylko na Legię (nie pamiętam, czy to było już po odnowieniu zgody) .

Kamionka też była „medialna”, podobnie jak nasz Western w Zdrojach, bo jeden niebieski sobie postrzelał i zrobiła się afera. Materiał był nawet w TVP. A krzyku kobiet i wrzasku dzieciaków to chyba nie zapomnę do końca życia – byliśmy w wagonie razem z "rejsowymi" pasażerami.

Po tym meczu następnym wyjazdem był mecz z Gieksą 1:1 (gol dla Gieksy w ostatniej minucie wydrukowany przez Listkiewicza). Przed meczem milicja wywiozła nas nad jezioro do knajpki gdzie można było nawet pić piwo - za bałagany pałowali – pamiętam, że kilku smakoszy się załapało ;)


POGOŃ TO MY !
yamal
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 3884 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 08/07/2009 16:57

  lub_czasopisma napisał:  
yamal o jakiej próbie odbicia flagi piszesz ? o fanie fc Jaworzno ? jak tak to było troche pózniej ok 2000 roku. Chyba że wczesniej Ruch nam cos skroil ale nie kojarze zbytnio.
a czy którys ze starszych forumowiczów jechał może "ogórkiem" z otwartymi drzwiami do Łodzi na ŁKS jesienią '97 roku ? tez były niezłe chece z przechwyceniem czyjegos roweru lub wycieczka krajoznawcza po Retkinii ;) na któryms ze składaków jest fotka z tego wyjazdu znajde to wkleje młode twarze jeszcze jakie wtedy ;)


chyba masz racje ,,,,z Jaworznem było kiedy indziej,,,,,

Ostatnio edytowany przez: yamal, 8 lipca 2009, 20:06 [1 raz(y)]


WESOŁEGO ALLELUJA ,A ZAGŁEBIU W DUPE CHUJA !!!!!
yamal
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 3884 dni




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 08/07/2009 17:00

  dary napisał:  

  yamal napisał:  
pamietam wyjazd na Ruch kwiecien 95/96
w 30 kilka osób udalo nam sie incognito wysiasc w Katowicach.....podklepal do nas Gks...kilka minut rozmowy i Pogońilsmy ich z pod sklepu dworcowego.....
zebrali sie w wiekszej grupie.i musielismy ewakuowac sie na dworzec,jednakze tam zwarlismy szereg i odepchnelismy ich z tych ich dziwnych dworcowych schodów,naturalnie zaraz niebiesko i po zabawie...niebiescy pro forma wsadzili nas na kibelek do Chorzów Batory.....tam delegacja niebieskich ale tych w mundurach,,,,7 godz do meczu,wiec zabrali nas pod jakas knajpke,głupia zupa kosztowała chyba 5 zl-brak alkoholu w barze ale po 2 stronnie ulicy sklep monopolowy,,,,jak to bywa kibic madrzejszy od milicjanta,wiec kilka razy udalo sie cos zakupic,ale jak wypic jak małpy chodza miedzy nami?.kolega G wpadł na pomysł by wlac wódke do zupy i tak kilka osób wymeczyło 3 butelki....ledwo na stadion doszlismy....to byl ten mecz z hecami,kiedy Jaworzno poszedl sam odbijac flage od ruchu,ktos od nas zabłakany przed meczem trafil 2 szale ruchu pod kasami.....niestety Ruch nie przystal na wymiane a flage sponiewierali,jakie bylo ich zdziwienie kiedy zbesztalismy ich szale i im odrzucilismy,,,,obsikane i obsmarkane,naturalnie zabrali je....sam mecz porazka.chyba Moskalewicz wyrównal w ostaniej minucie,po meczu szybki transport byle nas wygnac,,,,
gdzies za Gliwicami konkretna kamionka w pociag,dwustronna,pamietam jak dzis- ze policja osrana na glebie krzycza piszcza zeby lezec!!!! a my siedzimy i sie smiejemy,sprawdzamy kontrolnie pod drzwi czy aby nam nikt nie probuje wjechac do wagonu.policja lezy w przejsciu anad nimi zasowaja G i SZ,jakis wystraszony pies drze sie na caly pociag polozcie sie wszedzie szyby leca i kamienie....a oni z usmiechem na twarzy ale my muismy do warsu,,,i bez niczego poszli-wesolo jak cholera....wagon zdewastowany,pamietam ze we Wrocławiu zmienialismy na inny tamten odczepiali,,,a na kazdej stacji pełno psow....oj wesoło bylo......pozdrawiam




Ja pamiętam, że od przyjazdu do Katowic podzieliliśmy się na kilka grupek, z których każda miała inne przygody. Do nas np. podbiło kilku „kolekcjonerów”, którzy chcieli się wymienić szalikami ;) a jeszcze kilku poszło z nimi na wspólną degustację, która skończyła się ganianką. Gieksa czekała wtedy nie na nas tylko na Legię (nie pamiętam, czy to było już po odnowieniu zgody) .

Kamionka też była „medialna”, podobnie jak nasz Western w Zdrojach, bo jeden niebieski sobie postrzelał i zrobiła się afera. Materiał był nawet w TVP. A krzyku kobiet i wrzasku dzieciaków to chyba nie zapomnę do końca życia – byliśmy w wagonie razem z "rejsowymi" pasażerami.

Po tym meczu następnym wyjazdem był mecz z Gieksą 1:1 (gol dla Gieksy w ostatniej minucie wydrukowany przez Listkiewicza). Przed meczem milicja wywiozła nas nad jezioro do knajpki gdzie można było nawet pić piwo - za bałagany pałowali – pamiętam, że kilku smakoszy się załapało ;)



nie było jeszcze odnowienia zgody...bo sie Gks nas pytał na pewnym placu czy razem z nimi idziemy na Legie....potem jakas ganianka i ucieklismy na dworzec..tam reszta sie zbiegła i Pogońilismy Gks z przed dworca.....a propos wagonu..napewno rejsowy bo ponad połowa to pasazerowie....ale wagon napewno był wymieniony we Wrocławiu...pozdro,


WESOŁEGO ALLELUJA ,A ZAGŁEBIU W DUPE CHUJA !!!!!
Prawa Strona Miasta
Kibic
IP: zapisany
Na forum od 4851 dni

****




Odp: Troszke historii - Pogoń Szczecin kibicowsko - 10/07/2009 12:20

  lesiu stargard napisał:  

  Ekipant napisał:  
szkoda ze niektorzy nie rozumieja że ich kariera chociaż i tak chujowa się zakończyla...



Szkoda że ci co są teraz nic a nic nie znaczą poprostu zero.



dopiero teraz odczytalem ten post...nie wiem o chuj Ci chodzi ale przypierdalasz sie niepotrzebnie...zobacz ilu tych co byli znaczy mniej niż zero (skoro obecni znacza zero)...wytrzeźwiej sobie przemyśl...


Wasza nienawiść daje mi siłę, żebym stał się mocniejszy!Na zawsze w moim sercu tylko MKS Pogoń Szczecin!
 - 1  - 2  - 3  - 4  - 5  - 6  - 7  - 8  - 9  - 10  - 11  - 12  - 13  - 14  - 15  - 16  - 17  - 18  - 19  - 20  - 21  - 22  - 23  - 24  - 25  - 26  - 27  - 28  - 29  - 30  - 31  - 32  - 33  - 34  - 35  - 36  - 37  - 38  - 39  - 40  - 41  - 42  - 43  - 44  - 45  - 46  - 47  - 48  - 49  - 50  - 51  - 52  - 53  - 54  - 55  - 56  - 57  - 58  - 59  - 60  - 61  - 62  - 63  - 64  - 65  - 66  - 67  - 68  - 69  - 70  - 71  - 72  - 73  - 74  - 75  - 76  - 77  - 78  - 79  - 80  - 81  - 82  - 83  - 84  - 85  - 86  - 87  - 88  - 89  - 90  - 91  - 92  - 93  - 94  - 95  - 96  - 97  - 98  - 99  - 100  - 101  - 102  - 103  - 104  - 105  - 106  - 107  - 108  - 

idź do góry   
  Użytkownicy on-line: 1 - Rekord: 102 - 06/04/2010 21:51
netoper

 Nie jesteś zalogowany. Możesz czytać forum, jednak aby napisać wiadomość lub zmienić ustawienia musisz się zalogować.
 l: h:


czas wykonania skryptu: 0.08 s. | wersja forum: 2.0-dev [historia]

regulamin | ostrzeżenia użytkowników
Forum służy do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.

© Pogoń On-Line 2000-2005